-
Posts
1284 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by gojka
-
Witam, przerobiłam już całą masę adresówek- od zakręcanych beczułek,po płaskie "breloczki" i szmaciane z rzepami.Niestety,żadne się sprawdziły.Czy możecie polecić jakąś trwała adresówkę do grubych szelek dla małego psiaka.Pies i szelki wyglądają tak: [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-g.ak/hphotos-ak-ash3/t1.0-9/10013503_693093234062908_1698134334_n.jpg[/IMG]
-
tego co wyczytałam to do GB,Norwegii,Słowacji,Danii,Holandii.Na pewno można znaleźć jeszcze parę krajów ale ja wiem akurat o tych.
-
Beatrix- z tego co wyczytałam psy mogące jechać na obóz muszą przychodzić na komendę,umieć chodzić na smyczy i generalnie nie mogą sprawiać problemów.
-
Gops- z tego co wyczytałam to takie obozy są bodajże od 12 roku życia.I tu nie chodzi o to,żę dziecko sobie nie poradzi- bardziej o to,że taki pies niekoniecznie dogada się z dużą ilością psiaków i że będzie stwarzał niebezpieczeństwo. Ja jak do tej pory mam bardzo dobre skojarzenia ze staffkami.Nawet suczki nie są agresywne do mojej jamniczki.A nasz zaprzyjaźniony staruszek staffek pozawala jamniczce chwytać się za ogon i gryźć w uszy:)
-
Do właścicieli małych piesków - BARDZO WAŻNE!
gojka replied to Hamara's topic in Podróże i wypoczynek
Hamara- sądzę,że na podstawie spotkanych yorków nieco uogólniasz.Jako właścicielka małego pieska (jamnika standardowego) pozwolę się z Tobą nie zgodzić.Nasza suczka mając pięć miesięcy przeszła spokojnie szlak na Połoninę Caryńską biegnąc cały czas z przodu i poszczekując byśmy się tak nie grzebali.Myślę,że gdyby była zmęczona wzięłabym ją po prostu na ręce. I pewnie tak samo zrobiliby właściciele.Przecież to są teriery a nie zabaweczki- potrzebują ruchu.A propos tego "kaszlu" yorków- sugerujesz,że ktoś takiego malucha prowadzi na obroży i ciągnie na niej tak,że ten się dusi? Chyba nieco Cię fantazja poniosła... -
Gops zapewne wiesz,że do wielu krajów nie można wwozić psów rasy twego pupila,że psy takie nie są przyjmowane na kursy dogoterapii,że na obozy wakacyjne dla dzieci i ich psów takie pies nie może pojechać ze swoim młodym właścicielem,żę do wielu miejsc gdzie psy są mile widziane (no hotele,restauracje) psa tej rasy nie wpuszczą.Ktoś kto decyduje się na taką a nie inną rasę powinien mieć świadomość z czym się to wiąże choćby Twój pies był najspokojniejszym Staffem na świecie.
-
[quote name='Martens']Jakoś przelotem przebrnęłam przez te kilka stron wypocin o szacunku do starszych i sile spokoju naprzeciw agresji, i niestety, ale klepanie na forum o "nie zniżaniu się do poziomu" jest troszunio nieadekwatne do realiów. Po pierwsze, żadnej chamskiej, agresywnej i bez powodu mnie atakującej osobie nie należy się mój szacunek tylko za to, że ma 5, 10 czy 50 lat więcej ode mnie. Wychowano mnie w poczuciu szacunku do starszych osób - niestety bardzo liczne starsze osoby mnie tego automatycznego szacunku oduczyły, zachowując się i wyrażając do mnie gorzej niż menele spod budki z piwem. Po drugie - 3 lata mieszkałam z dwoma psami w bloku, gdzie na ławce pod klatką zbierało się towarzystwo takich właśnie schamiałych starszych osób. Byłam JEDYNĄ osobą w bloku, która sprzątała po psach, na sikanie wyprowadzałam je za osiedle (podczas gdy pieski owego towarzystwa szczały i srały pod oknami) - a mimo to zbierałam chamskie uwagi, a później i wyzwiska. Doszło nawet do tego, że jeden dziadek mnie wyzywał i wmawiał mi, że sprzątam tylko na pokaz jak ktoś patrzy, albo że moja suka wcale nie sika, tylko sra. Policja owszem, była, wezwana przeze mnie do jednego z najbardziej nerwowych dziadziusiów - efekt interwencji policji był taki, że ów dziadziuś wieczorem tego dnia czekał na mnie pijany pod blokiem aż wyprowadzę oba psy po kolei i za każdym razem kiedy go mijałam, już nie tylko mi docinał, ale i groził. Przez cały czas do tego momentu stosowałam tak tu polecane metody typu "ignoruj zaczepki", "nie zniżaj się do poziomu" - co tylko upewniało tych biednych staruszków, że mogą po mnie jeździć jak po łysej kobyle. Wspomnianego dnia po wizycie policji puściły mi nerwy i owego pana tak zwrzeszczałam, zwyzywałam i poprawiłam kilkoma groźbami, typu że jak nie schowa się do domu to dostanie gazem po mordzie, że połowa wielce kulturalnych cioć z dogo by zemdlała. I co? WSZYSTKIE zaczepki skończyły się z dnia na dzień. Mieszkałam tam jeszcze rok i po tej sytuacji nikt nigdy już mnie nie zaczepił. Psy nagle przestały przeszkadzać, a ławkowe towarzystwo przerzuciło się na dokuczanie młodzieńcowi, który hałasował im motorem pod blokiem :p Niektórzy piszą, że żyjemy w cywilizowanym kraju - to chyba żart :) Polska, szczególnie w małych miastach i na wsi to dziki kraj, nie pomoże ani policja, ani SM (bo jej nie ma), i w świadomości masy ludzi, szczególnie starszych, kwitnie przekonanie, że konflikty sąsiedzkie etc. rozwiązuje się na swoim podwórku. Z kulturalnymi ludźmi można się bawić w miłe rozmowy; z bydłem trzeba postępować tak, jak bydło rozumie, czyli huknąć, bluznąć, postraszyć i dać do zrozumienia, żeby znaleźli sobie inną ofiarę.[/QUOTE] Hmmm... odnoszę niejasne wrażenie,że żyjemy w zgoła innych krajach.Nigdy na nikogo nie "huczałam",nie straszyłam a zyję .Ostatnio zbluzgał mnie jakiś pijany sąsiad.Mieszkam na 10 piętrze i czekam na windę ale słyszę,że kolesie sobie gadają i trzymają drzwi gdzieś na piętrze.Lekko potrząsnęłam moimi i usłyszałam jakieś bluzgi.Wzięłam psa pod pachę i zeszłam.Widzę,że jakiś pijaczek trzyma drzwi więc mówię,że ja na windę czekam i może sobie później pogadać.Pan sypnął wiązanką a jak zadzwoniłam na policję.Jak wracałam ze spaceru policja stała z pijanym sąsiadem na dole.Błyskawicznie zajęli się sprawą. Pan po dwóch tygodniach widząc mnie gdzieś pod blokiem przeprosił i nawet w rękę chciał całować:).Agresja nie jest wskazana ani przy zajmowaniu się zwierzętami ani przy kontaktach z ludźmi. Jakoś nie wyobrażam sobie bym mogła rzucać rynsztokowe teksty gdy obok idzie moja dziewięcioletnia córka. Ona była raz świadkiem sytuacji jak pijany typ bluzgał na każdego kto akurat obok niego przechodził na osiedlu.I mnie i jej się dostało.To robił pijany gość- wyobrażam sobie szok córki gdyby jej- TRZEŹWA mama tak samo się zachowała....Dla mnie to po prostu obciach dać się sprowokować do pyskówki z ograniczonym albo pijanym typem.Bo na jego usprawiedliwienie można powiedzieć,że jest pijany albo głupszy. Ale co powiedzieć na własne? Że debil nas sprowokował?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Jamnik aportujący:) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-g.ak/hphotos-ak-ash3/t1.0-9/10013503_693093234062908_1698134334_n.jpg[/IMG] -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[IMG]https://m.ak.fbcdn.net/scontent-b.xx/hphotos-prn2/t1/10013848_693090784063153_968589516_n.jpg[/IMG]W towarzystwie -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
No niestety,muszę się nauczyć wstawiania fotek:( [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/scontent-b.xx/hphotos-prn2/t1.0-9/1901415_693092537396311_1034702780_n.jpg[/IMG] -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
echchh,jakoś mi nie wychodzi... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
A u nas spacery wyglądają tak:[IMG]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=693092537396311&set=a.693089997396565.1073741826.100000867130920&type=3&theater[/IMG] -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Heh,fajna fotka.Moja jamniczka tak pewnie wygląda w grupie,którą sobie upodobała: dwa labki,dalmatyńczyk i owczarek.Jakoś tak dziwnie się złożyło,żę ta grupa pozwala jej na wiele- wyrywanie patyków,skakanie do pyska,jednemu labkowi uwiesza się zębami na ogonie:) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
O przepraszam niczym się nie" przerzucam"- napisałam wyraźnie w ostatnich zdaniach postu:).Zawsze można powiedzieć właścicielowi żeby zabrał psa bo się śpieszysz.Ja tak zawsze mówię,nawet jak spotykam zaprzyjaźnione psy.I jest ok- zabierają. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Och,ja też nie cierpię małych jazgotów.Mój pies czasem tak reagował jak widział większego od siebie- jazgotał chwilę,gdy ten podbiegł lub podszedł moja kładła się grzecznie na grzbiet i dawał się obwąchać.Od samego początku starałam się wyeliminować taką reakcję jak szczekanie- zwłaszcza na inne psy bo wiadomo- nie każdy pies zachowa wtedy stoicki spokój.I udaje się- dziś psina żadnego psa nie objazgotała- dała się powąchać,grzecznie stuliła uszy gdy jeden z psów pokazał zęby i pobiegła za mną. Z moją psiną super się pracuje- jakoś tak wszystko łatwo idzie.Mnie najbardziej wkurza jak ktoś puszcza psa- małego czy dużego i nie wie jak jego pies zareaguje.Parę razy już miałam sytuację,że np. owczarek rozłożył moją jamniczkę na łopatki i warczał pokazując zęby nad jej szyją.Dziś też nieduży kundelek podbiegł do mojej i od razu zęby pokazuje.Moja psina zapamiętuje na szczęście takie spotkania i jak widzi agresora podbiegającego to od razu bryk na grzbiet albo za moje nogi. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Majkowska']PP- słabe i tak :diabloti: Co do podbiegających psów... Ostatnio mój Wald dostał kopa w pysk, bo biegał po parku wieczorem a w "domkach" siedziała grupa chołoty i popijali piwko, demolowali ławki itd... Zaczęli wrzeszczeć coś prowokując psa a Wald podleciał z ujadaniem i natychmiast się odbił od nogi jednego... Nie przejął się specjalnie, wręcz jakby nie poczuł wcale, za to ja podgotowałam się, ale jakoś nie w smak mi było po ciemku lecieć do jakiejś 15 pijanych dresów i ochrzaniać ich że kopnęli mi biednego zakagańcowanego pieska, szczególnie że telefon został w ładowarce w domu... Ale tak naprawdę kopnięty przez kogoś pies może się odwinąć i ugryźć, szczególnie jak kagańca nie ma, równie dobrze cała grupa mogłaby wstać i go skopać... Otoczenie jest nieprzewidywalne, więc to my musimy myśleć za nasze psy i czasem też za innnych ludzi...[/QUOTE]Błagam- bez puszczania wodzów fantazji.Ja rozumiem,że może być tak,że jak szczekający duży pies podbiegnie do grupki pijących chłopaczków to może zostać kopnięty.Z tym,że moja suczka nie podbiega do obcych,no chyba,że ją wyraźnie wołają.Jest nieduża- wzbudza raczej sympatię niż strach.Gdy jestem w jakimś publicznym miejscu- w banku,w szkole po córkę to raczej wszyscy od klientów,pracowników, dzieciaków po nauczyciel rwą się by ją pogłaskać. Jeśli widzę,że ktoś sobie kontaktu z psem nie życzy przywołuję ją i biorę na smycz. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Evel- nie masz wrażenia,że przesadzasz? Akurat jedną z tych panienek znam z faktu,że ma psa i widzę jak z nim wychodzi.Co do niechęci- gdyby nie chcieli by pies do nich przybiegł to raczej by go nie wołali.Nie wiem z jakiego powodu uzurpujesz sobie prawo do nazywania mnie głupszą od Ciebie...Uzywająć określenia "niekoniecznie odpowiedni" miałam na myśli,że może niezbyt bystrzy niektórzy,skoro utożsamają yorka z jamnikiem. -
Ciekawa jestem czym pan kupę sprzątnął? Miał woreczek w kieszeni?
-
[quote name='Beatrx']jak ktoś Cię na ulicy uderzy to też nic nie zrobisz, bo "masz klasę"? z resztą ja mam to gdzieś czy ktoś klnie czy się drze i jaki sobą reprezentuje poziom (chociaż niejeden przeklinający potrafi być lepszym człowiekiem od takiego co ani przekleństwa nie powie), byle nie robił tego w moją stronę. a na jawny atak na mnie lub moich najbliższych odpowiem tym samym.[/QUOTE] A powinnam według Ciebie oddać?:roll: No weźźźź...Lejesz się na mieście z blacharami na przykład? No daj spokój...Nie prościej zgłosić na policję? Nie żyjemy w jaskini Lascaux
-
A według nie dobrze jest nie zniżać się do poziomu,którego nie akceptujemy.Do tego potrzebna jest klasa. Mi jest łatwo bo jestem mega spokojna.I mam wrażenie,że ten spokój to patent na takich "szczekaczy".
-
Musimy się więc na spacer umówić:) Pracowałam przez sześć lat w szkole w Płoskiem:)Kto wie,może Cię uczyłam:)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
A skąd wiesz jacy się u mnie pod trzepakiem zbierają?:) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
gojka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Na wieczornym spacerze z moją jamniczką - młodą energiczną psinką,która lubi podbiegać do niekoniecznie odpowiednich ludzi usłyszałam od nastolatki,która z koleżankami i kolegą lansowała się pod trzepakiem: "o mam takiego samego.Tylko,że mój to york." Omal się nie usmarkałam:multi: -
Oczywiście S:) Jak kupiłam w akcie desperacji to były nieco za duże mimo,że je regulowałam i śmiałyśmy się z córką,że nasz jamnik wygląda jak pies ratowniczy:) Ale widać,że psinie w nich wygodnie.
-
Fundacja emir - kompromitujące fakty
gojka replied to Magdalena's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Zyga- nie będę ściemniać.Jeśli mi Emir pomógł to dlaczego mam pisać nieprawdę? Mogę natomiast podać inny przykład fundacji Jamniki Niczyje- a właściwie jednej z jej pracownic przez którą byłam szykanowana telefonicznie i oskarżana,że specjalnie "zgubiłam" psa,którego zakupiłam w hodowli jej koleżanki i doprowadziłam właścicielkę do stanu depresji a sama nic w kwestii poszukiwania psa nie robię. Mimo tego co mnie spotkało nie mogę stwierdzić,że fundacja ta jest do niczego- jedynie,że osoba tam pracująca nie nadaje się do pouczania jak z psem powinna postępować...