Jump to content
Dogomania

owczarnia

Members
  • Posts

    638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by owczarnia

  1. owczarnia

    Kastracja

    A za co mamy Cię mordować? :) Za niedoczytanie czy za niedoinformowanie? :D Napisałam przecież wyraźnie, że Fuzlak kłopoty z nerkami ma od maleńkości. Kamica nerkowa rozwija się stąd, że mocz nie jest dostatecznie rozcieńczony i zanieczyszcza nerki (i jest dziedziczna na sto procent). To tak baaardzo ogólnikowo. Fuzlak już jako szczeniaczek zdradzał pierwsze symptomy wskazujące na kłopoty z układem moczowym, tyle że ja wtedy nie widziałam iż to są właśnie tego symptomy, a żaden weterynarz jakoś też na to nie wpadł :evilbat: (nie dokonano nawet podstawowych badań :evilbat:). Objawiało się to tym, że pies bardzo rzadko robił siusiu. Gdy uczyłam go załatwiać się na dworze, a on na dworze nie chciał, to żadna siła go nie była w stanie zmusić. Jako cztero- czy pięcio-miesięczny szczeniaczek przetrzymał kiedyś siuśki ponad [b]dziesięć godzin[/b] (było akurat wyjątkowo ciepło i postanowiliśmy "wziąć go na sposób", spędzając caluteńki dzień na dworze, licząc na to, że przecież w końcu będzie musiał się załatwić... a on nie, dotrwał do domu i dopiero na swoją "sikalnię" zrobił). Przy tym niewiele pił (bo nie chciał, dostęp do wody miał na okrągło). To właśnie były te symptomy. Taka gospodarka "moczowa" doprowadzała co jakiś czas do stanów zapalnych, a ostatecznie ujawniła się kamica. Kastracja została dokonana w międzyczasie, i to ta sama doktor dokonała diagnozy (to ona pierwsza zainteresowała się dlaczego pies tak często łapie infekcje pęcherza, zrobiła wywiad i porządne badania, wspomniała też, że kastracja ulży układowi moczowemu, ale nie kładła dużego nacisku na to aby dokonywać zabiegu z tego powodu i pod tym kątem). Fuzlak chorował na długo [b]przed zabiegiem[/b] i będzie chorował do końca życia :(. Aczkolwiek teraz jest już dużo lepiej, bo pies dostaje odpowiednią karmę (Royal Canin Veterynary Diet - "Urinary"), dzięki czemu więcej pije i lepiej siusia. Nie chodzimy z nim na spacery dłuższe niż kilkanaście minut gdy jest zimno (zalecenie lekarki). Nie wiem więc niestety na ile pomogła zmiana karmy i zachowywanie środków ostrożności, a na ile zabieg kastracji (i czy w ogóle rzeczywiście pomógł w tym względzie), ale jest naprawdę dużo lepiej.
  2. owczarnia

    Kastracja

    Kochani! Fuzlak po kastracji czuje się doskonale. Nadal jest bardzo wesoły i żywy, ale teraz już o wiele spokojniejszy. Przestał być "dziki". Nie ucieka. Na spacerach trzyma się blisko nas, a w domu stał się jeszcze większym pieszczochem. Nie utył. Owszem, zauważyłam u niego zwiększony apetyt przez pierwsze pół roku po zabiegu. Później się to uspokoiło i pies je normalnie, tyle że specjalną karmę. Fuzlak ma owszem kłopoty z nerkami (kamica :(), ten problem towarzyszy mu od urodzenia (teraz to wiem), gdyż jest to choroba dziedziczna. Kastracja w tej sytuacji jest wręcz pożądana (choć nie dlatego go wykastrowałam, diagnoza ostateczna o kamicy zapadła bowiem niedawno, a nasz dzielniak bez jajek biega już od zeszłego sierpnia), gdyż pies nie "podlewa" każdego krzaczka co pięć minut, a robi jeden duży "sik", co ponoć znacznie odciąża układ moczowy.
  3. Fuzlak dostał dziś nowy sweterek :D. Z tej okazji strzeliłam mu fotę, bo wygląda moim zdaniem bosko :D. [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_5_1110485551.jpg[/img]
  4. Fuzlak w długi weekend majowy '03 u mojej mamy na działce :) (uwielbiam to zdjęcie): [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_5_1107179693.jpg[/img].
  5. Mam jeszcze jedno z Fuzlaczkiem :) [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_4_1107179028.jpg[/img]
  6. A nie mówiłam? Oj, to już się poprawiam :). Mam na imię Beata :).
  7. He, he, znalazłam rudą :): [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_4_1107176068.jpg[/img] [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_4_1107176084.jpg[/img] [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_4_1107176125.jpg[/img] - tu zostałam poproszona o "ładnego" buziaka do kamery :D
  8. Link nie działa :(. Ale poszukam sobie. A to mój synek, na dowód że nie zmyślam z tymi rudymi włosami :) (no bo kolor ma po mnie! :)): [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_4_1107126124.jpg[/img].
  9. Do tej pory najlepiej służyło mi Kerastase - też drrrogie :(.
  10. No, u mnie obawiam się, że tak łatwo to nie pójdzie :(. Upadłam na głowę i pozwoliłam się namówić fryzjerowi na eksperyment - i to niestety nie był szampon, tylko farba, w dodatku kolor wyszedł o wiele ciemniejszy niż się spodziewałam :(. W związku z powyższym czeka mnie żmudne rozjaśnianie, co jest mi nie na rękę tym bardziej, że usiłuję z powrotem zapuścić włosy (jeszcze trzy lata temu miałam do pasa :)), a rozjaśnianie - jak wiadomo - niszczy :(. A żeby było zabawniej, to z natury nie jestem ani blondynką, ani brunetką :). Jestem ruda :D. Wątpię, czy ktokolwiek rozpoznałby w tej krótkowłosej blondynie rudzielca z loczkami po pas, którym byłam :D. Znajomi długi czas nie poznawali mnie na ulicy :D.
  11. Nie chodzi o brąz jako brąz, tylko o to, że ja niespecjalnie w tym kolorze się prezentuję :). Poza tym jeszcze ładny, ciepły brąz to pół biedy. Ten jest za ciemny i za zimny dla mnie :(.
  12. No i tu jeszcze ja jako ja bez psa :D: [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_4_1107106161.jpg[/img] i Sylwestrowa wpadka z ciemnymi włosami - już jestem umówiona do fryzjera na odkręcenie tego koloru, bo mi się nie podoba :(. [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_4_1107106085.jpg[/img].
  13. Pozazdrościłam Wind i też postanowiłam się tu zamieścić :). Zdjęcia nie są najnowsze, bo gdzieś sprzed około roku z hakiem, ale ja mam bardzo mało zdjęć z Fuzem - na ogół robię za fotografa :). [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_4_1107106128.jpg[/img] [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_4_1107106105.jpg[/img] - to u nas w pracy :); na biurku leży piąty tom Harry'ego Pottera jeszcze w oryginalnej wersji, stąd wiem, że zdjęcie musi pochodzić z lata 2003 :).
  14. Dziękuję za komplementy w imieniu Fuzlaka :D. Weta mamy bardzo dobrego, pani doktor skrupulatnie robi badanie moczu po leczeniu, żeby sprawdzić czy wszystko na pewno do końca załatwione. Sęk w tym, że i jej zdaniem Fuz może mieć skłonności do kłopotów z drogami moczowymi :(. Ponoć to jedna z "yorkowych" przypadłości. Ech, no nic, zobaczymy... Jeszcze raz dzięki za miłe i ciepłe słowa :).
  15. Dodałam kilka fotków sprzed mniej więcej pół roku, najnowszych ciągle brak - trza poszukać. Wkleję, obiecuję, bo widać na nich różnicę w Fuzlaka kolorkach - samą mnie zadziwia jak się przez te pół roku jeszcze wybarwił :o.
  16. Wygrzebałam kilka fotek Fuzlaka molestującego mojego męża :D. Pochodzą sprzed kilku miesięcy, dokładnie z 28.08.04 :). [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_5_1107025635.jpg[/img] - pies w ulubionej pozycji :D [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_5_1107025617.jpg[/img] - tulanko :D [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_5_1107025658.jpg[/img] - i jeszcze bliżej :D [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_5_1107025679.jpg[/img] - "czy ja mogę prosić o trochę prywatności?!" :D [img]http://members.lycos.co.uk/fotkitn/uploads/1101567991/gallery_15_5_1107025702.jpg[/img] - "no idźże sobie babo wreszcie!" :D
  17. Dokleiłam do podwieszonej galerii kilka zdjęć z poprzedniej, postaram się wrzucić wkrótce coś nowego. Zdjęć jest masa, tylko nie ma komu tego uporządkować i pozmniejszać :oops:.
  18. Doklejam kilka fotek Fuzlaczka ze starej galerii (rozstrzelone wiekowo, bo pierwsze prawie za szczeniaka, a ostatnie z zeszłego lata - teraz Fuz ma dwa lata i tzry miesiące), wkrótce będą nowe :). [img]http://members.lycos.co.uk/w3scams/forum/uploads/post-1-1062501273.jpg[/img] [img]http://members.lycos.co.uk/tnfoto/uploads/post-1-1076334844.jpg[/img] [img]http://members.lycos.co.uk/tnfoto/uploads/post-1-1076089026.jpg[/img] [img]http://members.lycos.co.uk/tnfoto/uploads/post-1-1076089169.jpg[/img] [img]http://members.lycos.co.uk/tnfoto/uploads/post-1-1076334893.jpg[/img] [img]http://members.lycos.co.uk/tnfoto/uploads/post-1-1086961102.jpg[/img] [img]http://members.lycos.co.uk/tnfoto/uploads/post-1-1086961146.jpg[/img]
  19. No i na Yorkach są zdjęcia :). W galerii :).
  20. Ojej, przecież Fuzlaka fotek na Dogomanii od cholery i ciut ciut :).
  21. [quote name='Yorkies']owczarnio: W zasadzie potwierdziłaś to co już wczesniej napisałam... :wink: A tak ogólnie to witam na forum bo dawno tu nie zaglądałaś! Co słychac u Fluzaczka? :D pozdrawiam :fadein:[/quote] Może tylko za wyjątkiem tego "spokoju wynikającego z nerwicy" ;). U Fuzlaka prawdę mówiąc mogłoby być lepiej :(. Biedak złapał jakąś infekcję pęcherza i musi brać antybiotyk. Co gorsza, to już drugi raz w przeciągu niecałego roku i martwię się, że może mieć skłonności do tego typu problemów :(. Poza tym wszystko gra, Fuzlak wzbija się na szczyty urody :D i podbija serca wszystkich z każdym dniem bardziej (a myślałam, że to już nie jest możliwe, żeby kochać tego łobuza jeszcze bardziej niż dotychczas :D).
  22. Jezusie, co ci ludzie jeszcze wymyślą :o?! "Yorczek"! Matko Boska... Poradź koleżance, żeby może pokazała Ci w spisie ras tego "yorczka" :D. Jak sobie poszuka, to może otrzeźwieje :D :D :D... W kwestii "miniaturek" - na ogół prawdą jest, że mają słabszy włos i są bardziej nerwowe, jak ktoś tu już napisał. Siłą rzeczy jednak, skoro są bardziej nerwowe, to nie mogą być spokojniejsze :D, bo pomijając już wszystko inne, to się po prostu wzajemnie wylucza :). No i właśnie nie są spokojniejsze, są owszem bardziej lękliwe (i stąd między innymi nerwowość), przez co niestety na ogół jazgotliwe i nieustabilizowane charakterologicznie. Nie dotyczy to oczywiście wszystkich "maluchów" (notabene wspomniany tu gdzieś wyżej 1,8 - kilowy yoreczek to jeszcze wcale nie żadna miniaturka jak na niedawne standarty - "prawdziwe" miniatury to takie w bliskich okolicach - albo nawet poniżej - kilograma :(), bo od każdej zasady są przecież wyjątki. Słabszy włos bierze się z delikatności ogólnej, chociaż to też oczywiście nie jest żelazna reguła. Zdarzają się przecież i duże yorasy z bardzo słabiutkim włosem...
  23. [quote name='Berek'] Cóż, kiedy niestety przy okazji yorki są obdarzone urodą, powiedzmy, „disneyowską”... toteż niestety spora grupa ludzi myśli o nich, co gorsza, traktuje je, jak coś pośredniego między zabawkami a takimi właśnie „disneyowskimi” postaciami z kreskówek. :-? [/quote] Uchchch, mało co mnie doprowadza do takiej pasji jak sytuacje, w których słyszę że mój pies to "maskoteczka". Zaraz potem na ogół wyciągają się łapska gotowe do głaskania "laleczki". Odpowiadam wtedy zawsze, że to nie jest do cholery żadna maskotka, tylko żywe [b]ZWIERZĘ[/b], [b]PIES[/b], i to w dodatku [b]myśliwski[/b]!!! :evil: :evil: :evil:
  24. Prawdę mówiąc, te zdjęcia wcale nie są śmieszne. Raczej żałosne, bo ubranka w wyjątkowo złym guście - szczyt wiochy, że tak powiem. I w dodatku psy miałyby w czymś takim... - brr. Biedaki nawet nie mają szansy zaprotestować :(.
  25. Jest też preparat firmy Beaphar, o nazwie Algolith. Podaje się łyżeczkę do herbaty dziennie. Co ciekawe, muszę Wam powiedzieć, że Fuzlakowi bardzo smakuje! Posypuję mu tym suchą karmę i wcina, aż mu się uszy trzęsą. A te okruszki alg, które spadną na dno miski, wylizuje :o. Wygląda ten Algolith tak: . Kosztuje około 30 zł. Dodatkowo mogę polecić witaminy - VitaPet Tabs, firmy NaturVet: Reklamują się jako najsmaczniejsze witaminy na rynku, i chyba coś wtym jest :). Fuz by się dał za nie pokroić :lol:. No i ponoć są również najlepsze jako kompleksowy preparat witaminowy - to zdaniem naszego weta. Również około 30 zł.
×
×
  • Create New...