Jump to content
Dogomania

owczarnia

Members
  • Posts

    638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by owczarnia

  1. [quote name='kinga.z']No właśnie nie karciłam bo wiedziałam że to nie ma najmniejszego sensu, on i tak by nie wiedział o co chodzi... Ale gdy Go przyłapałam w domu jak się załatwiał to krzyczałam na niego. W końcu zrozumiał że nie można w domu.[/quote] No i właśnie bardzo źle robiłaś, że krzyczałaś. Krzyk to nie jest metoda wychowawcza, psa należy nagradzać za pożądane zachowania, starając się w ten sposób eliminować te niewłaściwe. Pies powinien nie tyle "zrozumieć, że nie można w domu", co nauczyć się, że należy załatwiać swoje potrzeby tylko na dworze. Niby to samo, a jednak niezupełnie - chodzi o motywację pozytywną, a nie negatywną ("tu dobrze" zamiast "tu nie wolno").
  2. [quote name='Nadia86']a jakos karcilas Chico jak znalazlas kaluze po powrocie czy w milczeniu scieralas??[/quote] :crazyeye::mad::crazyeye: KARCENIE PSA PO FAKCIE NIE MA NAJMNIEJSZEGO SENSU I JEST TYLKO BEZCELOWYM OKRUCIEŃSTWEM :angryy::angryy::angryy:! Pies nie pamięta co zrobił, nie kojarzy faktów i złość jego pana z powodu siuśków, które popełnił choćby dziesięć minut wcześniej jest dla niego nie do pojęcia. NIE JEST W STANIE TEGO ZROZUMIEĆ. Jakakolwiek reakcja ma sens tylko w DOKŁADNIE W TYM SAMYM MOMENCIE, w którym pies robi coś, czego nie powinien (lub odwrotnie - i chcemy go nagrodzić).
  3. [quote name='Berek']"Zważywszy fakt, że psy nie czują ani nie rozróżniają właściwie żadnych smaków " :crazyeye: a... skąd ta informacja? ;)[/quote] Od weterynarza, chociaż właściwie nie. Czytałam o tym kiedyś w necie jako o ciekawostce i pytałam weta, a ona potwierdziła. Ma to związek z czymś tam w kwestii kubków smakowych. Ale czy ich jest mało czy też mało wrażliwe czy jeszcze co innego, to już nie pamiętam. Ale mogę zapytać przy okazji :).
  4. [quote name='nataliyka']Poznawanie nowych smaków moze być dla psa fascynujacym przeżyciem(a my możemy poznać gust naszego pupila-co lubi,czego nie,za co dałby się 'pokroić';to w pewnym sensie poznawanie psa,które jest naprawdę ciekawe:multi:).No i lepiej żeby nowego jedzonka próbował w domu,a nie łykał na ulicy jakieś szczątki hamburgerów i stare frytki:cool3:[/quote] Zważywszy fakt, że psy nie czują ani nie rozróżniają właściwie żadnych smaków :evil_lol:... Jak zwykle górę bierze typowo "ludzkie" podejście ;). Nie zastanawiałyście się nigdy czemu pies jest w stanie zeżreć niemal wszystko, a im bardziej śmierdzące tym lepiej, albo nie ruszy lekarstwa zaledwie je powąchawszy? Bo pies smakuje węchem :). Dla niego to zapach jest wskazówką, wabikiem, i to zapach decyduje co według niego jest dobre. Dlatego wszystkie te karmy tak pachną ;). I dlatego żywienie tylko i wyłącznie suchą karmą jest dla psa zdrowsze niż mieszane żarcie. Psie żołądki wydzielają zupełnie inne enzymy, przestawienie się na strawienie co i rusz innego pożywienia jest dla nich trudne, skomplikowane i bardzo je obciąża, a suche karmy (dobrej jakości, oczywiście!) są do tego odpowiednio przystosowane. A szczątki z ulicy i tak będą psiura ciągnąć, zawsze, obojętne czym go nie nakarmicie w domu - właśnie ze względu na swój "atrakcyjny" zapach.
  5. [quote name='wes']Przeglądałam nieco to forum i prawie wszędzie szukałam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie.Niestety odpowiedzi były troszkę niejednoznaczne.Podkreślając fakt że jestem juz zdesperowana, ponieważ staram się psa nauczyć sisiać w jedno miejsce, lecz żadne metody nie pomagają.Ani gazety ani kuweta, nie wiem jak go nauczyć sikać w jedno miejsce.[/quote] Ja nie wiem jak Wy to robicie, że wszyscy "przeglądają" i nikt nic nie może znaleźć :mad:. W tym tylko tutaj temacie, do którego Cię doklejono masz jedną podstronę wcześniej szczegółowe rady. Nawet nie trzeba czytać całości (chociaż byłoby to BARDZO wskazane). [quote name='wes']Nie wiem czy niepotrafie mu przekazać(poprzedni pieś jakoś dał się nauczyć więc chyba nie o to chodzi) czy poprastu mój Tobuś jest złośliwy.Wie że robi źle bo od razu ucieka ale patrzy mi się w oczy i sika na dywan jak podniose głoś to ucieka.Nie wiem co mam robić...[/quote] Po pierwsze: psy nie bywają złośliwe. Takie uczucie jest im obce, tak samo jak NIE wiedzą, że źle robią. Im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej i dla Ciebie, i dla psa. [quote name='wes']Na spacerek chodze z nim kilka werazy dziennie żeby miał okazję załatawiać się właśnie tam, lecz zdarza sie że nasze wyjście na dwór trwa 40 minut a on jak wejdzie do domu tak leci do kuchni i sika....nie mam pojęcia jak postepować..co z tą kuwetą? nie wiem nawet o dczego zacząć? jak nauczyć go że to jest toaleta a nie jego sypialnia(śpi na niej mimo że ma specjalny kojec) PIESEK MA 3 MIESIĄCE, OD MIESIĄCA JEST U MNIE W DOMU.[/quote] Zaraz, zaraz. Chwila. Piszesz, że pies ma trzy miesiące i już z nim wychodzisz. A szczepienia, kwarantanna? Halo?
  6. Wszycy wiemy, że nie dla każdego wszystko musi być oczywiste i od tego jest forum. Ale jakiś zdrowy rozsądek trzeba zachować, i dlatego istnieje funkcja moderatora oraz pewne zasady. A wśród nich jedna z najgłówniejszych: nie zakładamy tematu dopóki nie sprawdzimy, czy takowego aby nie było. [B]Zwłaszcza[/B], jeśli mowa o tak zwanych sprawach "sztandarowych" (a chyba nietrudno zgadnąć, że na forum dla psiarzy kwestie wychowawcze niejednokrotnie musiały być już omawiane), i [B]zwłaszcza[/B] jeśli istnieje wygodny spis takowych tematów, z linkami, i w miejscu doskonale widocznym. Nie jest to do licha fizyka atomowa, no umówmy się! Dodatkowo zaś dopytywanie się dlaczego szczeniaczek podgryza lub szczeka również raczej nie należy do kategorii zachowań uznawanych powszechnie za najmądrzejsze. Nie jest to nic, do czego nie można by dojść zwykłą logiką, nie trzeba do tego nie wiadomo jakiej wiedzy. I wiem, że to był żart, przecież odpowiedziałam żartobliwie, nie :eviltong:?
  7. Tak, tak, masz rację Duszku, zachęcajmy do trollowania, zachęcajmy :multi:. PS Nie, nie mam napięcia. Nie mam też okresu. I nie narzekam na niedobór seksu, zeby już uzupełnić komplet odpowiedzi na głupie pytania :eviltong:.
  8. Nie jestem "nastawiona" na Ciebie (Boże, po jakiemu to?), nie pochlebiaj sobie. Jestem "nastawiona" na głupotę. Twoja, póki co, poraża. Edit: a żeby zakończyć już tę bezsensowną rozmowę, proszę - oto linki (WSZYSTKIE wzięte z topicu "Zanim Założysz Nowy Temat Przeczytaj") do tematów, gdzie znajdziesz mnóstwo przydatnych rad w ineteresującej Cię sprawie: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=17129"]Dlaczego mój york wszystko gryzie?[/URL] (również o gryzieniu rąk) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=8607"]Gryzienie[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=13971"]Jest agresywny - co zrobić[/URL] (o "agresji" u ośmiotygodniowego yorczka).
  9. Bo to nie jest sznaucer. Tylko terrier. W dodatku [B]jeszcze MAŁE dziecko[/B]. Berek, trzymaj mnie zanim zrobię tej dziewczynie coś złego :mad:... "mnie chodzi oto tylko zeby mnie suchala" - napisałyśmy Ci obie co trzeba zrobić a czego robić pod żadnym pozorem nie należy. Czy Ty myślisz że pies się rodzi z umiejętnością odgadywania Twoich myśli i reagowania na "nie" zgodnie z Twoim życzeniem?!? Do tego trzeba [B]pracy, konsekwencji, cierpliwości i młości[/B]. DUŻO. A póki co, to wykazujesz tu jedynie niestety kompletny brak jakiejkolwiek orientacji i - co gorsza - nie słuchasz jak Ci inni dobrze radzą.
  10. O Jezu. Nic dziwnego, że przestaje jeśli wielki facet podniesie głos. Taki mały piesek się w tym momencie po prostu boi, to chyba logiczne? Ty oczywiście też możesz na nią ryknąć, czemu nie. Jeśli chcesz mieć zestresowanego psa, który będzie się Ciebie bał i nie będzie miał do Ciebie zaufania, to oczywiście, proszę bardzo. W dodatku psa, który z czasem stanie się ujadającym, agresywnym wstręciuchem (agresja u wielu psów bierze się ze strachu i stresu, podobnie uporczywe szczekanie), siusiającym pod siebie na Twój widok (objaw wiernopoddańczego przerażenia). I jeszcze psa, który nic a nic nie będzie umiał ani rozumiał, bo jedyne czego się przy rykach dowie, to to że bezwzględnie nie wolno robić tego czy tamtego jak pani patrzy.
  11. No i proszę, jednak ten temat nie poszedł na marne :cool3:. Twoją powyższą wypowiedź należałoby na ulicach w postaci plakatów rozklejać, może wtedy ludzie by choć gram rozumu nabrali :mad:.
  12. Prawdę powiedziawszy gdyby nie fakt, że w podwieszonym spisie tego co już było widnieje chyba z pięć albo więcej tematów na temat zachowania opisanego tu w pierwszym poście, które to tematy konkretnie, obszernie oraz szczegółowo wyczerpują kwestię już na pierwszych kilku podstronach, prawdopodobnie nie powiedziałabym słowa. Sama nie jestem fanką opcji "szukaj", która zazwyczaj daje albo całą masę rezultatów i się w tej masie ginie próbując dokonać jakiegoś odsiewu, albo nie daje nic, czyli i tak źle i tak źle ;). Jednakowoż ten przypadek wygląda inaczej, bo jak już wspomniałam wystarczy rzut oka na "Zanim Założysz Nowy Temat Przeczytaj" aby uzyskać pełne kompendium odpowiedzi na interesującą ją sprawę, a osóbka rozpoczynająca niniejszy topic raczyła była wspomnieć, że nic biedaczka nie może znaleźć. I w tym momencie trafił mnie lekki szlag ;). PS Dodam, że głupota bijąca z pytania dlaczego trzymiesięczny szczeniak podgryza i poszczekuje nie podziałała łagodząco :D... Powinien zapewne taki szczeniak stanowić sobą produkt sztuczny, wtedy by nie zachowywał się tak okropnie :D...
  13. [quote name='Berek']Aya, postaram się złagodzić niezbyt miłe przyjęcie na yorkowym forum jakiego właśnie doznałaś. :shake: [/quote] Podziwiam Twoją cierpliwość, to szlachetna cecha, ale może tak zanim ktoś zacznie wałkować n-ty raz ten sam temat, zerknąłby chociaż pobieżnie na to, co już było? Proszę, [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22699"]tu[/URL] można znaleźć całą listę. GOTOWĄ. PODWIESZONĄ. Zrobioną, stosownie zatytułowaną, nic tylko czytać. I jeśli ktoś w tym momencie wyjeżdża z tekstem, że "nie udało się nic znaleźć" to... Na każdym innym forum moderator po prostu wywala taki temat i delikwent może mieć pretensje tylko sam do siebie. Zresztą, przyjdzie Wind to się wypowie.
  14. Powiesić się. A potem kupić sobie okulary, skoro nie udało Ci się nic znaleźć na ten "temacik".
  15. Jedną? No, jeżeli jedną to jeszcze może być nie tak źle. Domniemywam, że Frontline'em żadnym nie psikałaś (gdybyś wypsikała, nie byłoby pchły, głupio się pytam, chyba że martwa)? Do weta od razu, jest szansa że jedno wypsikanie załatwi sprawę.
  16. Ależ ja wierzę, tyle tylko że to i tak nie ma znaczenia :). Pochylanie się i tak deprymuje, każdego psa, nie tylko yorczka. Co gorsza, u starszego psiura może nawet wywołać agresję - pies poczuje się zagrożony. Dlatego zawsze należy kucać, a przy obcym psie tyłem - żeby mógł powąchać i podejść na swoich warunkach.
  17. @ Chanelle Tak, osiem-dziewięć tygodni to optymalny wiek :). @ kinga.z Zgadza się, ten pomysł jest bardzo dobry, sama sprawdzałam ;).
  18. @ Chanelle Okres kwarantanny to kwestia szczepień. Są różne i różnie ta kwarantanna wygląda, najczęściej trwa do dwóch tygodni po ostatnim szczepieniu, i w zależności od tego jak wet ustali te szczepienia, będzie to wynosiło od czterech do nawet siedmiu tygodni (licząc od pierwszego szczepienia, przed szczepieniami też oczywiście nie wolno z psem wychodzić). Oduczyć oczywiście, że będziesz w stanie, temat gazet jest najpowszechniej chyba przerabianym przez psiarzy (wszystkich ras) i raczej każdemu się to udaje :). Najczęściej po prostu jest tak, że piesek sam zacznie wybierać dwór z racji znacznie ciekawszych wrażeń ;), a ponadto w miarę jak będzie rósł powiększać mu się zacznie terytorium, które docelowo obejmie cały dom - a mało który pies będzie chciał brudzić w domu jeśli ma możliwość wyjścia na dwór (oczywiście zdarzają się wyjątki, ale to już raczej wina albo choroby, albo samych właścicieli, którym od początku się nie chciało nauczyć psa czystości). Po prostu, gdy już zakończycie wszystkie szczepienia, zacznij wychodzić z pieskiem, a całą radość z załatwiania się przenieś na dwór, siusiu na gazetach nie obdarzając najmniejszą uwagą. Może to potrwać różnie (mój Fuzlak miał dopiero sześć miesięcy, kiedy zaczął na dobre załatwiać się na dworze), ale przy odpowiedniej konsekwencji w końcu się uda :). @ Megula Ha, bo nad psem się nie pochyla (zwłaszcza szczeniakiem), to go deprymuje :). Należy przy nim kucać. No i oczywiście objawy euforii nie mogą go wystraszyć :lol:... Btw, ja Fuzlaka odebrałam w grudniu, na dwór zaczął wychodzić zdaje się dopiero w lutym, trzynastostopniowe mrozy wtedy były akurat pamiętam...
  19. Och, Boziu... @ Chanelle Musisz się pogodzić z faktem, że piesek podczas kwarantanny nie będzie wychodzić na dwór. Każdy piesek, nie tylko york. Z yorkiem i tak jeszcze dobrze, bo robi małe te kałużki ;). Jedynym wyjściem z sytuacji jest zrobienie toalety w domu i nauczenie psiaka tymczasowo się na nią załatwiać. @ matheos Odpilnowujesz psa jak zaczyna lać. Mówisz "fuj!" albo "nie!", łapiesz malucha delikatnie, lecisz na jego psią toaletę, stawiasz tam i chwalisz wniebogłosy. Jak dokończy tam siusiać (w co wątpię osobiście, bo yorki robią malutko i mu nie starczy już raczej :D, ale zawsze może nastąpić cud ;)), wpadasz w spektakularny amok radości, głaskasz psiaka, dajesz nagrodę. Po kilku, może kilkunastu razach powinien załapać, zwłaszcza jak ciupkę podrośnie (kilkutygodniowy malec, w dodatku ledwie co w nowym domu ma pełne prawo być zdezorientowany). Grunt to spokój, cierpliwość i stanowczość. W ramach psiej toalety polecam patent wyszperany kiedyś w necie i przetestowany osobiście ze znakomitym rezultatem: bierze się wycieraczkę, gumową, samochodową (taką pod nogi) albo zwykłą (taką przed drzwi w mieszkaniu), jaka akurat będzie w sklepie. Im większa, tym lepsza. Na nią kładzie się gazety, super jak się znajdzie jedna taka już posiusiana, łatwiej będzie nauczyć psa. Na całość zaś ręcznik, duży, taki żeby go zostawało i podwinąć można było pod wycieraczkę (zapobiegnie to wywlekaniu gazet przez psa). Daje nam to następujące zalety: kibelek psi w jednym miejscu, bez zakładania całego mieszkania gazetami; izolację od podłoża, czyli podłoga pozostaje sucha; wygodę - wystarczy raz na dwa dni zmienić ręcznik na czysty, tamten wyprać w 95 stopniach i już. Gazety postarać się zostawić częściowo siuśnięte, zawsze będzie zapach kuszący dla psa, a dzięki ręcznikowi już nie tak wyraźny dla nas.
  20. Poczułam się skołowana. Czego nie ma Twoja sunia, Gosiu? Braku podszerstka nie ma? Czy jak? Jeśli to york, to nie ma podszerstka, bo yorki nie mają podszerstka, po prostu. W związku powyższym (Waldek, te przeprosiny chyba trochę na wyrost były ;)) niczego jej fryzjer nie będzie trymował, o tym właśnie napisaliśmy wszystkie posty w tym temacie...
  21. owczarnia

    kąpiel

    Oczywiście, sześciotygodniowy szczeniaczek jest za mały na kąpiel! Ponadto po co, że powtórzę pytanie? Przecież tak mały piesek nie wychodzi jeszcze na dwór, nie ma jak ani kiedy się zabrudzić. Jeśli wdepnie w coś w domu lub zabrudzi sobie pupsko ;), wystarczy wilgotna czysta szmatka czy nawet wacik. Albo chusteczki, takie dla niemowlaków. Z kąpielą można spokojnie zaczekać aż psiaczek ukończy wszystkie szczepienia, uodporni się. Mój miał cztery miesiące albo i lepiej jak go kąpałam pierwszy raz :).
  22. Tia... Ciekawe, co oni chcą trymować u tych nieszczęsnych yorków :D... Że już nie wspomnę o tych kąpielach cztery razy do roku :D. [b]Herbina[/b], pokaż tym pacanom kilka definicji trymowania z netu, może im coś w tm łbie zaświta... Np o [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Trymowanie_sier%C5%9Bci"]tu[/URL]. Wyraźnie jest mowa o rasach [I]szorstkowłosych[/I] i o podszerstku, którego przecież yorkom brak.
  23. Na głowie :). Budy brak, a w domu mam silnego alergika :(. Hehehe, mój kiedyś zagustował w lisiej kupie do tego stopnia, że wracaliśmy ze spaceru niosąc go w wyciągniętych przed sobą rękach i zatykając nosy :lol:... Było to oczywiście (jak to zwykle w takich wypadkach bywa) nie gdzieś koło domu, ale na wyjeździe, u moich rodziców w ich domku letniskowym na wiosze. Wyjazd był raptem półtoradobowy, więc nie zabrałam ze sobą nic dla psa poza porcją suchej karmy, posłankiem, miskami, no i smyczą rzecz jasna, nie miałam szamponu, nie miałam grzebienia, nie miałam nic kompletnie. Całe szczęście zabrałam chociaż swój własny szampon bo przed wyjazdem nie zdążyłam umyć głowy, czysty fart. I w ten oto sposób Fuzlaczek wykąpał się kurde i wyodżywkował w L'Oreal Professionellu, o dziwo śliczny włos po nim miał :lol:. Może dlatego że było to Liss Extreme (intensywnie wygładzający) :lol:. Aż się zastanawiałam czy nie pozostać przy tej firmie przy następnych kąpielach :lol:... Gorzej było przy czesaniu, traf chciał że akurat wszyscy w rodzinie łącznie ze mną mieli wtedy króciutkie włosy i nikt nie zabrał ze sobą żadnego grzebienia, jedyną posiadaczką okazała się być moja matka, ale odmówiła przekazania go na szczytny cel i w ten sposób mąż jeździł w niedzielę od wsi do wsi szukając otwartego sklepu :lol:... Później było już mniej śmiesznie, bo rozczesywanie psa zwykłym ludzkim plastikowym grzebieniem (taki tylko udało się kupić, okropnie gęsty w dodatku) to koszmar z ulicy wiązów, namęczył się wtedy biedak straszliwie :(, ja też ledwo zipałam... Co ciekawe, nigdy przedtem ani potem się tak dokumentnie w niczym nie wytarzał :razz:.
  24. [quote name='puli']Nie wiem,czy stosujesz odżywki/balsamy,bo ja za każdym razem pastuję burki porządnie + norka.Jak mi raz zabrakło,a pies sie wyświnił i musiałam go prać,to włos był sztywniejszy (suchy) i łapał brud szybciej.All System tez jest o.k.,ale przy ilości futra jakie mam do prania,to ISB jest ekonomiczniejszy a sprawdza się świetnie.Ja tez bardzo uważam czym psy piore,bo jak sie zaczną np.drapać,to wyrwą sobie sznurki,a to odrasta latami. Myśle,że przy takich efektach jakie mamy i przy 90% biodegradacji nie ma sie co rozczulać nad tym co jest w tych szamponach.Ważne,że są na tyle delikatne i skuteczne,że psy mamy zdrowe.[/quote] Pewnie, że stosuję, co mam nie stosować ;). Szampon z olejkiem norkowym plus odżywka dla wrażliwców plus później psikant ułatwiający rozczesywanie/zapobiegający elektryzowaniu się. I na koniec perfumek (wszystko ISB) :cool3:. Btw, sznurki są bosskie, sama bym chciała takie mieć ;).
  25. Ok, dopytam się w takim razie dokładniej. Się zdziwiłam teraz...
×
×
  • Create New...