Jump to content
Dogomania

owczarnia

Members
  • Posts

    638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by owczarnia

  1. Słuchajcie, pogódźcie się po prostu z tym, że piesek Vici (o ile to on jest na tych zdjęciach, ale to akurat najmniej istotne) jest po prostu boski, cudowny i nadprzyrodzony sam z siebie, nie wymaga żadnych olejków ani niczego, a jego pani to geniusz i Wujek-Dobra-Rada w jednym. Zaoszczędzi nam to wszystkim wiele czasu i wysiłku :lol:.
  2. Vici i reszta, czy Wy umiecie czytać? [B]TYLKO FOTY, ŻADNYCH KOMENTARZY[/B]. Od tego jest knajpa.
  3. owczarnia

    Cena yorka

    Dokładnie tak. W dodatku u yorków, ze względu na rozmiary suk częściej zdarzają się komplikacje, szczeniaki rodzą się martwe, różne tego typu sprawy. Niebagatelna jest też sprawa pielęgnacji, która - w przypadku regularnego przygotowywania do wystaw - kosztuje u tej rasy spore pieniądze. A gdzie ceny za krycie, wielokrotnie wyższe niż w przypadku innych psów?
  4. Umarłam :lol:. Co to jest kategoryzm :lol:?... Kobieto. A Ty, kobieto czy dziewczyno, słyszałaś Ty kiedyś o funkcji "edytuj"? :mad:
  5. Ooooojojku *głaszcze Mikiego*:loveu: A kiedy Miki się urodził? Bo Fuzlak pierwsze spacery odbywał w trzynastostopniowym mrozie, może się zahartował czy jak :razz:?
  6. [quote name='Vici i Jeannie']:eviltong: jestes taaaakaaa mądra, a nie wiesz, ze ile ludzi, tyle opinii:eviltong: w ogole, na moj rzut oka, nie jestes fajną osobą i to w dodatku nie jestes tako mądra jak tu udajesz:shake: bo oceniac mądrosc czlowieka po jego guscie:shake: gusty są ozne:eviltong: ja tylko chcialam zrwocic uwagę Edi, ze nie wrto pochopnie robic decyzji, moze jednak nie strzygac, a ty od razu piszesz jakies bzdury na mnie:mad: i w ogole, pewnie twoj york jest ostrzyzony dlatego zareagowalas jak male urazone dziecko:lol: strzygnij sobie ile chcesz, ale wiedz ze to naprawdę nie wszystkim podoba się:shake: i to większosci nawet nie podoba się:razz:[/quote] Powiem Ci jedno: myślałam, że po tych rewelacjach z rakotwórczą Eukanubą już nic głupszego nie wysmażysz, ale Ty jednak jesteś zdolna :evil_lol:. Właśnie TO miałam na myśi: o gustach się nie dyskutuje, a Ty zawyrokowałaś niczym ekspert od urody :evil_lol:. Nie mam nic przeciwko kundelkom, ciemna maso, po prostu do łez rozśmieszają mnie Twoje wywnętrzenia :roll:.
  7. [quote name='Vici i Jeannie']pięknosc yorka tylko w jego szacie, inaczej on wygląda jak zwykly kundelek:placz:[/quote] No oto i odezwał się forumowy głos mądrości :lol: :evil_lol: :diabloti: :cool1: :roll: .
  8. TA JEST :multi: :lol:
  9. Sorry, ale za stary ze mnie wróbel na te plewy :roll:...
  10. Pewnie, że się nie doczekasz :diabloti:. Bo nigdy nie obiecywałam, że jakiekolwiek dam :diabloti:.
  11. owczarnia

    Cena yorka

    Z całym szacunkiem dla Ciebie, bo wiem, że ratujesz wiele psich bid szukając im nowego domu, ale o co Ci tak właściwie chodziło w tym poście powyżej?... Jak rozumiem, posiadasz hodowlę rodowodowych yorczków, tak? No nie dziwię się, że widząc tyle psiego cierpienia nie chcesz zasilać schronisk kundelkami, ale skąd przekonanie że hodowcom chodzi tylko o pieniążki?... Nawet te "super" hodowle, z najlepszymi championami w rodowodach dają czasem zaledwie średnie psy, nie ma w tym nic dziwnego, a szczeniaki są drogie, bo krycie championami drogie, bo suki chamiponowe drogie, zresztą... Interesuje mnie za to dlaczego, skoro jak piszesz, suczka "zaledwie doskonała", zdecydowałaś się ją rozmnażać?... Przepraszam, nie odbieraj tego proszę jako oskarżenia, może ja po prostu czegoś nie zrozumiałam z Twojego postu.
  12. owczarnia

    Cena yorka

    Po pierwsze, york z rodowodem nie musi kosztować trzy tysiące. Po drugie, zawsze można kupić sobie tańszą rasę albo przytulić pieska ze schroniska. Po trzecie, to doprawdy nie jest temat na tego typu dyskusje. Oświadczenie właścicielki "ze poprostu Ona ma z rodowodem, ale juz nie chciało sie jeździc na wystwy i dlatego Jej sunia nie mogłaby dać rodowodowych szczeniąt" już tak wymownie świadczy o szacunku, miłości i pojęciu tej pani o świadomym rozmnażaniu zwierząt, że aż zęby bolą.
  13. Ekhm, a rodowód posiada?...
  14. Myślę, że po pierwsze warto spytać hodowcy jak wybarwiają się na ogół szczenięta z tego konkretnego skojarzenia, to raz. A dwa, to zwrócić uwagę na rodzaj włosa - im gęstszy i ciemniejszy u malucha, tym większa szansa, że i dorosły piesek będzie raczej ciemny. Z tego co wiem, również te mocniej zbudowane (nie mylić z wysokie!) yorki są na ogół ciemniejsze.
  15. A czemu trzęsącą ;)? Fuzlak jako żywo nigdy w życiu nie trząsł się z zimna :).
  16. owczarnia

    Cena yorka

    Oj, Ayu. No i co z tego, że jej rodzice są rodowodowi. Ona rodowodu nie posiada, koniec i kropka. W związku z czym jest pieskiem w typie rasy yorkshire terrier, a innymi słowy kundelkiem całkiem i po prostu. I nie ma tu co demonizować ani histeryzować, kundelek to bardzo ładne miano. Nie dołączaj proszę do grona tych rozhisteryzowanych pańć, co to "wszystko tylko nie kundel". Kundelek oznacza ni mniej ni więcej jak pieska o nieudokumentowanym pochodzeniu, dokładnie tak jak nasze. I nie ma w tym nic złego ani obelżywego. Ani troszkę.
  17. owczarnia

    Cena yorka

    [B]Ayu[/B], nie masz co się oburzać ;). Kundelek to przecież żadna obelga. Piesek bez rodowodu może być co najwyżej "w typie rasy", albowiem nie można w żaden sposób udowodnić jego pochodzenia. Rodowód jest niczym innym, jak dokumentem potwierdzającym pochodzenie psa, pozwalającym zobaczyć kim byli jego rodzice, dziadkowie, i tak dalej (aż do szóstego pokolenia wstecz), a tym samym ocenić jakie geny może przekazywać, jaki typ eksterieru, jaki włos, i tak dalej. Bo sam fakt że piesek i suczka są oboje "ładni" wcale nie znaczy, że dadzą ładne potomstwo ;). Stąd rozmnażać należy tylko pieski i suczki rodowodowe, z uprawnieniami hodowlanymi, aby mieć pewność "co z nich wyrośnie".
  18. owczarnia

    Cena yorka

    Czy ja wiem? Nigdy nie liczyłam, ale na pewno nie na dwa lata. Ale nawet gdyby, to co?... Nie rozumiem. Fuzlak będzie jadł tę karmę do końca życia, data ważności zachowana, przechowujemy ją jak należy, to w czym problem?
  19. owczarnia

    Cena yorka

    Eee, no nie jest tak źle ;). Najgorzej póki rośnie - karmę zmienia się często i większe paczki są bez sensu. Ale teraz Fuz je Royala Veterinary Diet Urinary, i kupujemy ją w czternastokilowych worach. Ale 226 zł też piechotą nie lata i niektórzy wolą kupować mniejsze ilości mniej jednorazowo wydając. Ale karma to i tak kropla w morzu w porównaniu z wydatkami na weta ;)... Wszystkie psy chorują, a im bardziej rasowe - tym częściej... Fuzlak oprócz kamicy i właściwych yorkom problemów stawowych boryka się od niedawna z gronkowcem, na ten przykład. Jednorazowy wymaz - 35 zł (cena usługi narzucana przez laboratorium). A taki wymaz musimy robić co kilka tygodni. Do tego kropelki, antybiotyki - prawie 100 zł. Preparat wzmacniający rzepki - 80 zł, starcza na około dwa miesiące. Plus wizyty kontrolne, oczywiście. Badania kompleksowe na tle nerek - raz na pół roku najmarniej - 50-60 zł. I bynajmniej nie piszę tego żeby się "pożalić", wręcz przeciwnie! Chcę uświadomic Potencjalnym Właścicielom, że doprawdy różnica tych trzystu czy czterystu złotych na rodowodowym/nierodowodowym to oszczędność z punktu widzenia całego życia psa po prostu żadna.
  20. owczarnia

    Cena yorka

    A no to wejdź sobie do pierwszego lepszego sklepu internetowego dla zwierząt i sprawdź ceny karm ;). Pierwsza z brzegu Royal Canin dla szczeniąt - 26 zł za kilogramową paczkę. A Eukanuba jest jeszcze droższa. No i zwykłe sklepy w realu mają na ogół wyższe ceny niż te internetowe...
  21. owczarnia

    Cena yorka

    No i dokładnie [B]Myniu[/B]. A warto dodać, że wydatki związane z psem nie kończą się na jego zakupie! Szczepienia, karma, wyprawka, opieka weterynaryjna, że o kosmetykach czy ubrankach nie wspomnę. To wszystko kosztuje i jeśli już przy zakupie drogi Potencjalny Właścicielu wahasz się z powodu tych (nawet niech będzie że aż tyle) kilkuset złotych, to lepiej dwadzieścia razy się zastanów. Wizyta u weta to dziś średnio 30 zł (bez żadnych dodatkowych usług, sama porada). Szczepienie to minimum 60 zł. Kilogram dobrej karmy to około 30 zł. Na legowisko/koszyczek, miski, zabawki, smycz i inne tego typu gażety wydasz minimum 150 zł. A gdzie reszta? Pies żyje co najmniej kilkanaście lat, zdarza mu się chorować, nawet poważnie. Warto o tym pamiętać.
  22. owczarnia

    Cena yorka

    [B]marlena924[/B] - dawno tak dużo nie kiwałam głową, jak w trakcie czytania Twojego postu :). To znaczy w sensie zgadzania się :). Jestem dokładnie tego samego zdania co Ty i moja historia z Fuzlakiem wygląda wypisz wymaluj jak Twoja z Toffim - kupiłam go bez rodowodu, za 1250 zł "z pewnego źródła", nie mając wielkiego pojęcia ani czym to tak naprawdę grozi, ani po co w ogóle w rzeczywistości jest taki rodowód. I tak samo jak Ty - miałam masę szczęścia, że Fuzlak wyrósł na zdrowego, jak najbardziej yorczego yorka, o którego nie raz i nie dwa zaczepiano mnie na ulicy i pytano z jakiej hodowli oraz czy przypadkiem bym nie chciała nim pokryć, bo jak tak, to ten ktoś ma sunię i od ręki jest chętny. Nie chciałam, Fuzlak pomimo westchnień rozlicznych wielbicielek i biadolenia różnych takich został wykastrowany, bo co jak co, ale rozmnażanie pieska bez rodowodu już absolutnie mi do głowy nie przyszło. I mimo tak pozytywnych doświadczeń, mimo urody Fuzlaka i jego niewątpliwej eksterierowej oraz charakterologicznej doskonałości ;) teraz nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na kupno pieska bez rodowodu.
  23. Mogę powiedzieć tyle: mój Fuzlak strzyżony jest na króciusieńko (jak widać na fotkach w galerii) okrągły rok i nigdy nie dostał nawet kataru. Żelazna zasada, to nie pozwalam mu przemoknąć, a jeśli do tego dojdzie - od razu do domu. Ma oczywiście ubranka, trzy konkretnie ;). Kombinezonik nieprzemakalny na deszcz i słotę, sweterek na suche acz chłodne dni (kiedy temperatura spada w okolice zera i poniżej, ale nie ma śniegu) i ciepły kombinezon [b]nieprzemakalny[/b] na polarze na śnieg i grubsze mrozy.
  24. [B]Berku[/B] - ja rozumiem, że napisałaś to jako "jeden z", ale w dalszym ciągu nie odpowiedziałaś na moje pytanie: co miało to na celu udowodnić?... Że przewód pokarmowy się wyjaławia?... Poprzez opisanie martyrologii Bogu ducha winnych stworzeń w laboratoriach badawczych znanych firm produkujących między innymi karmy dla zwierząt?... Wybacz, nie chwytam tego yyy toku myślowego (z całym szacunkiem i bez uśmieszków). Że się wyjaławia, to całkiem możliwe. Nie wiem, czy u mojego sensacje ówczesne wynikały z wyjałowienia, bo "eksperymentów" zaprzestałam kiedy Fuzlak był jeszcze bardzo młody, nie wiem, ale nie miał chyba jeszcze pół roku. Aczkolwiek nie przeczę, że wyjaławiać się może, i nie widzę w tym prawdę powiedziawszy nic specjalnie złego. A czy ludziom się nie "wyjaławia"? Wystarczy popatrzeć na mnie - wegetarianka od blisko pięciu lat, niechbym teraz zjadła kotleta. Pobyt na "intensywnej terapii" ;) murowany. Podobnie każdy, kto zdrowo i lekko się odżywia, a nagle wciągnie jakąś tłustą i ciężkostrawną rzecz - już "leży". A i nawet ci, co jedzą przeciętnie, od czasu do czasu "ustrzelą" się jakąś niezbyt świeżą zapiekaneczką, prawda? Tak więc - bo, jak sądzę, do tego zmierzasz - jeśli mój Fuz nawet byłby karmiony wyłącznie frykasami domowej roboty, i tak po spożyciu jakiegoś śmietnikowego "przysmaczku" mur-beton miałby sraczkę jak stąd do Nowego Jorku ;). Inna sprawa, że nie zwykłam puszczać go na "śmietnikowe łowy", a to, co mu się raz na jakiś czas uda skubnąć gdzieś na jakimś spacerze (rzadko bo rzadko, ale wiadomo) jakoś do tej pory przeżywał bez większych perturbacji ;).
  25. Generalnie podobno jest tak, że yorki o słabszym, cieńszym włosie wybarwiają się szybciej, a te o mocniejszym, gęstszym i grubszym - później. Teoretycznie jest to uzasadnione genetycznie - ciemniejszy włos jest zawsze mocniejszy. Nie sądzę jednakowoż, by były robione w tym celu jakieś szczególne badania pod yorczym kątem ;) - spostrzeżenie to bierze się po pierwsze z obserwacji, a po drugie z porównania do włosa ludzkiego, z którym, jak wiadomo, włos yorka ma bardzo wiele wspólnego. Póki co, z moich doświadczeń wynika, że zasada ta sprawdza się w stu procentach - bacznie przyglądam się wszystkim "dostępnym" mi yorkom, podpytuję właścicieli na spacerach - i póki co, przez prawie cztery lata nie zdarzył się wyjątek. Im mocniejszy włos, tym późniejsze wybarwienie. Mój Fuzlak baaardzo długo był czarny jak smoła - teraz właśnie dokańcza wybarwiać grzbiecik, łepek i łapki są złote już od dość dawna. 28 października Fuzlak skończy cztery latka :).
×
×
  • Create New...