Jump to content
Dogomania

owczarnia

Members
  • Posts

    638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by owczarnia

  1. Oj owszem, jest reguła. Sztucznie skarlane pieski mają wrodzoną niewydolność wielu narządów wewnętrznych, problemy z łapkami i kręgosłupem - wynikłe tylko i wyłącznie ze zbyt małych rozmiarów. Ponadto często hodowcy (a raczej pseudohodowcy) praktykują zwyczaj niedożywiania szczeniaków by rosły mniejsze. Krótko mówiąc, im bardziej zaniżony rozmiar, tym większe ryzyko.
  2. Myślę że jeszcze troszkę przytyje, może nie będzie tego bardzo widać, ale nabrać masy powinna. Śmiesznie to może zabrzmieć, ale "zmężnieje" ;). Powinna dobić do jakichś 1,7-1,8 kg. Poza tym jest jeszcze jedna rzecz. Co innego Twój przypadek, z tego co wiem nie szukałaś specjalnie małego yorczka, tylko po prostu tak wyszło. A co innego celowo chcieć malucha. Widziałam kiedyś takiego dorosłego psiurka 1,0 kg... Brak słów :-(.
  3. Eee tam, Cori ma (z tego co widzę w podpisie) dopiero osiem miesięcy. Jest szansa, że będzie ważyć troszkę więcej ;).
  4. A ile waży ;)? Edit: a, już wiem. 1,4 kg. Ale po pierwsze jeszcze trochę się podciągnie wagowo jak dorośnie, a po drugie widać Tobie się trafiło szczęśliwie. Ale nie zawsze tak bywa.
  5. To nie o to chodzi, że "to nie york". To york, ale nie żadna miniaturka, tylko po prostu mniejszy. Czasem za mały. Taka moda (na szczęście już mijająca), i niektórzy hodowcy nie patrząc na dobro zwierząt dążą do tego, by ich pieski były coraz to mniejsze... Zrobisz jak uważasz, ale powiem Ci jedno: zastanów się dobrze, bo potem na płacz będzie za późno. Piesek ważący docelowo mniej niż te dwa (no, w ostateczności 1,8.) kilogramy to chodzące nieszczęście :(. Pomijam już fakt, że takie maleństwa na ogół wyglądają jak skrzyżowanie wyliniałej świnki morskiej z jeszcze bardziej wyliniałym królikiem, bo uroda ma tu akurat najmniejsze znaczenie. Ale chorowitość tych biedaków jest przerażająca. Histeryczny charakter, wiecznie roztrzęsione ciałko, chore łapki, chory kręgosłup, chore serduszko... A to tylko część możliwości. Więc przemyśl to sobie na wszystkie strony zanim podejmiesz decyzję.
  6. [quote name='Vici i Jeannie']:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: to przepraszam bardzo, ale czemu kupowalas yorka? to kup sobie jamnika:evil_lol: nie, no Owczarnio, na milosc boską, przestan juz bzdury opowiadac, smieszna jestes:roll: po prostu zazdroscisz i tyle...[/quote] :-D :-D :-D :-D :-D Przepraszam bardzo, a czego niby mam zazdrościć? :-D Tych włosów, które sama mojemu psu strzygę regularnie co dwa miesiące :-D (to znaczy strzyże fryzjerka, ja go wożę :lol:)? Nie przyszło ci do tej główki ślicznej, że gdybym chciała mieć psa z długim włosem, to po prostu bym go [B]miała[/B]? Słyszałaś kiedyś o tym, że yorki mają super charakter? Że to jedne z niewielu psów dla alergików? Niestety, bzdury to wciąż twój monopol...
  7. Ten Camparis to naprawdę inbred, rany boskie :crazyeye:... Sprawdziłam sobie w szczeniakach na ich stronie, rodzicami są suczki z ich hodowli i wyżej wspomniany piesek, brat jednej z nich... Jezusicku.
  8. No mnie to też szokuje, ale skoro i pies, i suczki - jak to jest wyraźnie napisane - przywiezione zostały od tego samego hodowcy z Kanady?... Są skądindąd renomowane (w sensie znakomitych wyników na wystawach) hodowle, które uważają inbred za super sprawę...
  9. Ja przepraszam, jeśli kogoś teraz urażę, ale uroda yorków Camparis jest dla mnie nie do ocenienia pod tym płaszczem z włosów. Długowłose yorki nie podobają mi się w ogóle, a już w szczególności z długimi włosami u pyska :shake:...
  10. No to ten "dużo kto" raczej nie jest za mądry. Hodowla wsobna ma sens tylko w momencie tworzenia nowych gatunków, pomaga bowiem utrwalić cechy danej rasy. Ale rozwiązanie takie na dłuższą metę niesie ze sobą skutki dokładnie odwrotne od zamierzonych, poprzez krzyżowanie ze sobą osobników blisko spokrewnionych bowiem dochodzi do rozmaitych anomalii i degeneracji, co ostatecznie skutkuje osłabieniem i wysoką śmiertelnością. A wszystkie suczki i pieski będące w hodowli Camparis pochodzą od tej samej hodowczyni. Piesek zresztą zdaje się jest synem jednej z tych suczek, bądź odwrotnie - ojcem (edit: sprawdziłam, nie, jednak brat. Czyli chyba jeszcze gorzej). Tak czy siak, jeśli to inbred, to nie wróży najlepiej. Edit: o, Magda mnie wyprzedziła ;).
  11. A mój się ostatnio zdrzaźnił i jedną taką wyjątkowo upierdliwą babę kłapnął zębami w palucha :evil_lol:. Baba się mocno zdziwiła, a ja nie byłam w stanie powstrzymać triumfu na twarzy "przecież mówiłam, żeby nie dotykać" :diabloti:.
  12. [quote name='Kamilka83']Moja sunia nie ma rodowodu, kupiłam ją z domowej hodowli jest bardzo ładna drobna, ma bardzo dużo sierści na pare yorków by wystarczyło.[/quote] Sierści czy włosa? Bo wbrew pozorom, to w przypadku yorków dość istotna róznica... [quote name='Kamilka83'] Psa z rodowodem kupie dopiero kiedy zdecyduje sie na hodowle a raczej nie dojdzie do tego!!Pozatym nie rozumiem ludzi którzy sprzedają suki które nie moga juz rodzić szczeniaków!Dla mnie jest to straszne przeciesz te istotki tak bardzo sie przywiązują do nas, aż mi sie pięści zaciskaja,szkoda słów!!Chce zeby moja sunia miała małe bo sama chce sobie zostawić jednego psiunia jeszcze bo jeden to za mało dla całej rodziny pozatym Kinia będzie miała z kim sie bawić! Obiecałam też pani od której kupowała Kinie że dostanie po niej suczke!![/quote] Porażające. Albo raczej: przerażające... [quote name='Kamilka83'] Pozatym wkurza mnie gadanie że york bez rodowodu to kundel trochę to głupie rozumowanie ale generalnie to mnie mało interesuje!![/quote] A możesz przybliżyć, co konkretnie głupiego jest w tym rozumowaniu? Pies rasowy to pies z udokumentowanym pochodzeniem.Takim dokumentem jest rodowód. Pies bez rodowodu zatem, to pies nierasowy, innymi słowy kundelek. Ot i cała filozofia.
  13. [quote name='Śliweczka']Witam,w wakacje zamierzam zakupic yorka suczkę najlepiej miniaturkę.[/quote] Boże, kiedy to się skończy... [B]Nie ma yorków miniaturek.[/B] Są tylko skarlałe maluchy, "tworzone" przez nieodpowiedzialnych hodowców, nie mające nic wspólnego ze wzorcem. I najczęściej przypłacające to własnym zdrowiem. [quote name='Śliweczka']Marzy mi sie taka przytulanka,nie jest to moj kaprys bo ja bardzo kocham psy i zazdroszcze ludziom kiedy widze jak trzymaja swoje maleńkie yorki na rekach a te są takie grzeczne:crazyeye:.[/quote] Posłuchaj: york to jest pies, [B]żywy[/B] pies, w dodatku terrier. Każdy z nich ma inny charakter, ale mało który przypomina szmacianą laleczkę. To żywe, ruchliwe pieski, często również niestety (w dużej mierze na skutek bezceremonialnego obchodzenia się z nimi, bo to przecież taka "maskotka" i można ją nosić, podnosić, i w ogóle co się chce i kiedy się chce) dość nerwowe. Bywają bardziej i mniej przymilne, bywają spokojniejsze i mniej spokojne. Owszem, na ogół uwielbiają się przytulać i pchają na kolana, ale jeżeli szukasz grzecznej przytulanki na każde zawołanie, kup sobie pluszaczka. Ze szczerego sereca radzę...
  14. Ja służę w razie czego namiarami na świetnych wetów w Gdyni ;). A kamień... Uch. Najwyraźniej mój Fuz jest wybitnie wśród i tak już mocno "kamieniozębnych" yorków na niego podatny :-(, bo pomimto tego i ż około 2,5 roku temu miał go już raz usuwanego, pomimo tego iż ząbki ma regularnie raz w tygodniu myte Petosanem, je tylko suchą karmę Royala, oraz w stałej dyspozycji ma czyszczące gryzaczki, kamień wciąż się tworzy :(. Fakt, o dokładnym i naprawdę porządnym myciu zębów nie ma mowy, bo pisur za tym wybitnie nie przepada i przetrzymuje to z najwyższą niechęcią (nie pomogły żadne zachęty ani nagrody, on po prostu alergicznie reaguje na sam fakt grzebania mu w paszczy), po półminucie dając już do zrozumienia, że zdecydowanie czas kończyć... Nasz wet czyści kamień pod "głupim jasiem", i czeka nas to za jakieś pół roku.
  15. owczarnia

    Cena yorka

    [B]Nikka[/B], słowo honoru tu publicznie daję - jeśli kiedykolwiek zdecyduję się na jeszcze jednego pieska, to tylko u Ciebie :fadein:. Btw, daleko bym miała z Gdyni?... edit: A, doczytałam. Pod Łodzią. Eeee, to nie tak źle!
  16. Btw, przeglądam sobie tę hodowlę Camparis, fakt, robi wrażenie. Od tytułów się może w głowie zawrócić ;)... Ale dostrzegam jedną niepokojącą rzecz - z historii psów i suczek z tej hodowli wynika, że wszystkie pochodzą od jednej i tej samej hodowczyni... Czyżby inbred :-o?
  17. To wyślij tych 'wspaniałych właścicieli' z psem do dobrego weta. Jak im palnie mowę o zdrowym żywieniu i zapasaniu, to może im trochę mina zrzednie ;).
  18. Już pal sześć jak to wygląda, ale na yorcze stawy ma wpływ absolutnie fatalny (mam tu na myśli nadwagę oczywiście).
  19. Nie martw się, mój Fuzlak waży prawie trzy kilo, a też się zdarza że pytają, ba! - rozmaici 'znawcy' upierają się zgoła, że to miniatura. A on wcale nie jest ani mały, ani drobny, normalny, średniej wielkości yorczek (a raczej yorczkowaty, bo bez rodowodu). No, ale jak ktoś posiada cielaczka wzrostu shar-peia (bo i takie 'yorki' widywałam), to jemu z całą pewnością może się wydawać, że mój pies to maleństwo jakieś niewyrośnięte ;). Jeśli siedmiomiesięczny piesek waży 2 kg, to jest szansa, że docelowo będzie ważył około 2,5 kg. Urosnąć może już dużo nie urośnie, ale 'zmężnieje'.
  20. [quote name='Urszulam']Witam wszystkich milosnikow Yorkow Znalazlam to na stronie pewnej hodowli napiszcie co o tym sadzicie.:crazyeye: Mitem na temat Yorkshire Terrierów jest istnienie piesków "miniaturek". Nie istnieje taka rasa, jak Yorkshire miniatura! To bardzo popularny mit, z którym ciężko walczyć. Miniaturyzacja piesków jest jedynie trendem w modzie, absolutnie niezgodnym ze standardami kynologicznymi. Piesek nie powinien ważyć mniej, niż około 2,2 kilograma. Nienaturalnie mały York będzie dyskwalifikowany na wystawach psów jako nie mieszczący się w ramach wzorca rasy. Zdarzają się czasem ludzie wyżsi, niżsi lub giganci. W każdym z tych przypadków człowiek to człowiek, a nie osobny gatunek. Odnosnie Yorków sytuacja jest analogiczna.[/quote] Sądzimy, że każde słowo z tego to czysta prawda i powinno się to rozplakatować na ulicach, może ludzie choć trochę by zmądrzeli. Nie istnieje coś takiego jak york miniaturka. Mało tego, coraz częściej określa się dolną granicę wagi dla rasy, właśnie po to, by uniknąć sztucznego jej "zmniejszania". Psy i suczki poniżej 1,8 kg, a czasem nawet poniżej 2 kg są pomijane przez sędziów, a niekiedy nawet dyskwalifikowane na wystawach. Oczywiście nie zawsze i nie wszędzie, ale jest to w tej chwili coraz bardziej powszechna praktyka.
  21. Myślę, że wszystkich ząbkowiczów zainteresuje [URL="http://www.vetserwis.pl/zeby_mleczne.html"]ten artykuł[/URL] ;).
  22. Ha. Może być, że zboża jej nie służą ;). Mój akurat po Royalu zero bąków, nawet kupy praktycznie bez zapachu :crazyeye:. Nie, no jak pies zdrowy i żadnych przeciwwskazań nie ma, to pewnie (zwłaszcza, jeśli poprzednika karma nie bardzo służyła).
  23. Jak na razie, to "cały forum" zobaczył że po raz kolejny wyzywasz mnie od głupich. Jak również miał ten "cały forum" okazję się przekonać, jak śmieszne są twoje "naukowe dowody" i rozmaite inne "rewelacje". Krótko mówiąc, ośmieszyłaś się zgoła rekordowo, nic więcej mi do szczęścia już nie potrzeba. Od tej chwili przyjmij do wiadomości, że gadasz sama do siebie :evil_lol:. Żegnam :multi: .
  24. Słuchaj, czy ty jesteś nienormalna? Czy jak?
  25. Czy ja się pytałam o coś ciebie? Zaczynam myśleć, że ty nie tylko masz wybujałą wyobraźnię, ale jeszcze w dodatku najzwyczajniej w świecie nie rozumiesz po polsku.
×
×
  • Create New...