-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Mokka replied to PIKA's topic in Sterylizacja
[quote name='coztego'] Kołnierze są do luftu, w ogóle sobie tym głowy nie zawracaj, przygotuj mu majteczki (kubraczki mają dziurę tam gdzie u Mejka będzie cięcie... no chyba, że są męskie fartuszki? 8) )[/quote] A ja Leonowi zakładałam kołnierz na noc, jakoś sobie radził. Przez cały okres rekonwalescencji brałam go do pracy, więc całe dnie był pod stałą obserwacją. Poza tym był dosyć posłuszny i wiedział, że nie wolno dotykać się do rany, więc jej nie molestował. Jak nie mogłam go obserwować, to zakładałam kaganiec, ale on i tak nic przy szwach nie majstrował, a na noc abażurek, w którym nauczył się spać - i jakoś przetrwaliśmy :) -
A, zapomniałam jeszcze dodać, że ja też miałam w ręce obrożę elektryczną, bo podobnie jak znakomita większość "normalnych" ludzi uważałam to ustrojstwo za narzędzie wymyślnych tortur. Też zadałam sobie impuls, ale zanim podjęłam decyzję, że się trzepnę, zrobiłam to przypadkiem. To był dopiero grom z jasnego nieba! :P Zaklęłam wcale nie szpetnie i wcale nie po francusku, ale musze przyznać, że nie bolało, choć z pewnością nie było przyjemne. Nie neguję obserwacji Fuki i Minia, tylko okropnie mnie ciekawi, co mogło spowodować taką dramatyczną reakcję tych piesków. I myślę, że każdy, kto doświadczył działania takiej obroży na sobie też chciałby zobaczyć te urządzenia, które wywołały taki stres. Jedno jest pewne, czy reakcja była spowodowana specyfiką urządzenia czy może wyjątkową wrażliwością psów, po pierwszej takiej reakcji należałoby natychmiast zaprzestać takich eksperymentów w tym konkretnym zestawieniu - maszynka+pies, bo obroża elektryczna nie ma służyć do znęcania się nad psem, a do rozwiązywania nierozwiązywalnych innymi metodami problemów.
-
[quote name='Jura']Fredzia też wydaje niesamowite dźwięki, kiedy za długo czeka. Jeden ze znajomych mówi, że to [b]śpiew wieloryba[/b].[/quote] I to jest chyba to. :D Mój Leon też potrafi wyć (nie odpuści żadnej karetce jadącej na sygnale), ale on ma głos piękny i czysty, można rzec - uczta dla ucha :wink: . A to, co Flaire nazywa u Misi "wyciem" nijak nie ma się do odgłosów wydawanych przez Leona. "Śpiew wieloryba" to bardzo trafne określenie :P
-
[quote name='Flaire'] Natomiast szeroko otwarty objektyw skutkuje w zmniejszonym polu ostrości (nie znam tu właśnie słowa - po angielsku "depth of field") - chodzi o to, że przy szeroko otwartym objektywie, ostre będą tylko te rzeczy, które znajdują się bardzo bliziutko ustawionej (automatycznie lub manualnie) odległości - więc np. tło będzie już nieostre. [/quote] "depth of field" to po polsku "głebia ostrości"
-
Iwa, fotki doszły, dziękuję. To ja Wam też coś wrzucę. Trochę nie na temat, ale jestem w takim pacyfistycznym nastroju, że co tam... Dla wszystkich, którzy miłują pokój i spokój, oto, co Leon robił wczoraj rano... [img]http://img41.exs.cx/img41/8404/chodze16010518sm.jpg[/img] [img]http://img41.exs.cx/img41/9169/chodze16010521vl.jpg[/img] Z harcerskim pozdrowieniem.
-
[quote name='Sajko']Betty,, dzięki za pamięć, jak siedzę prosto, to nawet nie bardzo boli. Uściskaj Toscę :P Mokka- znaczy się ten tego, no tak, czy ktoś mi dawał opis IALu w Laskach??? [/quote] Dawał, dawał - wysłane 14.12.2004r. :P Na szczęście jeszcze tkwi w mojem kompie, więc wysyłam ponownie :D A jak tam Twoje ufo?
-
[quote name='Sajko']Ze względu na demencję starczą muszę zapytać- wrzuciłam na stronkę fotki z Lasek jakie dostałam od Mokki, czy ktoś mi może podsyłam opis zdarzeń na IALu w Laskach? bo coś nie wiem :grins:[/quote] Widz że poza demencją masz także problemy z wyrażaniem myśli w języku ojczystym. :wink: Jak mam rozumieć Twój tekst? Nie masz opisu do zawodów w Laskach, czy o cóś inszego chodzi? :niewiem:
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Mokka replied to PIKA's topic in Sterylizacja
Pomyziaj Krechę od nas i dalej trzymamy kciuki - tym razem za szybką i bezproblemową rehabilitację :kciuki: -
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Mokka replied to PIKA's topic in Sterylizacja
Jeśli mnie szlag zaraz nie trafi, to jeszcze chwilę też potrzymam kciuki. Od samego rana mam szlaban na pisanie na Dogomanii, zaraz się okaże, czy wreszcie mogę coś wysłać, czy znowu mi zablokuje :evil: -
[quote name='twa1001']no i tu jest problem z oceną brak właściwej hierarchii i koty to nie pasuje a wszystko z hierarchią ok i ataki na inne psy zdaje się że po prostu masz pecha mieszkać w okolicy gdzie same dominanty mieszkają , a chłopak nie ma zwyczaju się poddawać i udowadnia swoją męskość[/quote] Rzecz w tym, że on się tak zachowuje wszędzie, nawet na gościnnych występach w kompletnie nowej i nieznanej okolicy. Obecnie atakuje głównie psy, ale potrafi też trzepnąć sukę i szczeniaka. Jak się dobrze rozpedzi, to nie ma czasu płci zweryfikować. On nie sprawdza, czy przeciwnik jest dominantem, po prostu atkuje.
-
[quote name='twa1001']normalka ze obcemu się nie da po prostu haczyka szukam[/quote] domyślam się :wink: Zresztą problemów domowych nie było nigdy. Pies natychmiast po przekroczeniu progu naszego domu zaakceptował bez zastrzeżeń wszystkich domowników + sukę + 2 koty (a możesz się domyslać, że obcym kotom na dworze nie odpuszcza - jednego z pyska mu już wyciągałam, na szczęście przeżył).
-
[quote name='twa1001']Mokka mam jedno pytanko zdaję sobie sprawę że kilogramy będą stanowiły problem , ale.. czy uda Ci się wziąć swojego pupilka na rączki i stanąć w pozycji wyprostowanej tak jak byś chciała go na jakąś przeszkodę typu stół u weta postawić ( oczywiście tej rzeczy nie ma w pobliżu ) czy ON na to pozwoli w jaki sposób się zachowuje w czasie podnoszenia .[/quote] Kilogramów jest 35, ale ja krzepka kobitka jestem, więc jak trzeba, to dźwigam kundla (własnoręczie wkładałam go do wanny, zanim nauczyłam go tam włazić bez mojej pomocy :wink: ). Nie ma żadnych problemów w relacjach między nami. Mogę z psem zrobić wszystko, z podnoszeniem włącznie. Jednak obcej osobie nie da się wziąć na ręce, może dziabnąć.
-
[quote name='blaira']O kurcze jaki fajny tunel ,widze ze musze sie za niedlugo pojawic na treningu hehehe.... tak zapytam a skad ten tunel ??[/quote] Ze sklepu
-
Jak się dobrze przyjrzeć, to widać, że hopki są przyszpilone do podłoża. Najpewniej zdjęcie z niedzieli :lol: , kiedy huragan hasał po naszym placyku.
-
[quote name='Flaire']Super zdjątko, rewelacyjny tunel! :D Wyglądacie bardzo profesjonalnie i elegancko. :D[/quote] [b]Bo to jest[/b] profesjonalny i elegancki tunel!!!
-
[quote name='Flaire'] Ale kto robił te zdjęcia? Bo na pierwszym w tle, to chyba Ciebie z Leonem przyuważyłam?[/quote] Dałam aparat Lenie, bo nie miałam odwagi zostawić Leona w tłumie rozentuzjazmowanych owczarków, których właściciele nie bardzo czuwają nad tym, gdzie (na kogo) ich pies lezie.
-
[img]http://img33.exs.cx/img33/7301/api52rq.jpg[/img] [img]http://img33.exs.cx/img33/6343/api32cp.jpg[/img] [img]http://img33.exs.cx/img33/2906/api17wn.jpg[/img]
-
Panowie, temat w trakcie trochę zboczył i chyba nie zauważyliście, że kwestia mojego psa wypłynęła jako wątek poboczny, nie związany bezpośrednio z o.e. Flaire podała przykład mojego kundla nie nawiązując bezpośrenio do o.e. i nie miała na myśli tępienia jego zachowań za pomocą tego przyrządu. [quote name='Marmasza']Odnośnie zachowań agresywnych - mają one wiele przyczyn ale generalnie możemy mówić o agresji emocjonalnej i nie emocjonalnej (opartej na popędzie łowczym). [/quote] U mojego psa jest to raczej popęd łowczy. Psiur ma b. dużo pewności siebie, nie zachowuje się bojaźliwie, na atak odpowiada atakiem. Prawie nie szczeka (nauczyłam go dawać głos, więc go używa, jak się czegoś domaga, albo w zabawie), jak próbuje zapolować na jakiegoś wroga, robi to bez szczekania, po prostu pędzi nie wydając z siebie żadnych dźwięków. [quote name='Marmasza']Nawiasem mówiąc skłonność do zachowań agresywnych jest nie tylko dziedziczna ale wręcz "nieuleczalna". Można w znacznym stopniu ją zredukować, ale wyeliminować całkowicie się nie uda[/quote] Doszłam do podobnych wniosków i nadal pracuję, ale cudów się nie spodziewam. Po prostu muszę być czujna i wyprzedzać złe zamiary mojego pieszczocha :evilbat:
-
No to chyba powinnam się włączyć do dyskusji, bo o mojego psa chodzi. [b]twa1001[/b] - mój pies nigdy nie był młody, a w każdym razie nie w moich rękach. Trafił do mnie w wieku ok. 3 lat i "od nowości" był zawodowym kilerem. Ja już pogodziłam się z faktem, że całkowicie tej agresji nie wyplenię, bo albo "ten typ tak ma", albo w młodości zostały popełnione błędy wychowawcze (jeśli w ogóle możemy mówić o jakimkolwiek wychowaniu, bo pies jest przybłędą, nie znał żadnych komend, nie potrafił chodzić na smyczy, ani nawet po schodach). Najważniejsze dla mnie jest, aby był na tyle pod kontrolą żeby nie stanowił zagrożenia dla otoczenia. I do tego stanu zbliżamy się drobnymi kroczkami. Nie wymagam od niego, aby dawał buzi każdemu napotkanemu pieskowi, bo to jest nierealne, nawet u osobników nie zdegenerowanych tak, jak mój. Ale zawsze można spytać innych, czy znają jakąś rewelacyjną metodę na "oczulenie" psa. :roll: PS Zdrowy jest jak byk (odpukać), więc raczej nie choroba jest powodem takich zachowań. Pani behawiorystaka zaś powiedziała, że on nigdy inny nie będzie. :niewiem:
-
Na ostatnich treningach warunki atmosferyczne odstraszały od pstrykania fotek, jedynie Sajko coś tam rzeźbiła. Jeśli ma jakis tunelik, to prosiemy, niech wrzuci. :P
-
Na ostatnich treningach warunki atmosferyczne odstraszały od pstrykania fotek, jedynie Sajko coś tam rzeźbiła. Jeśli ma jakis tunelik, to prosiemy, niech wrzuci. :P
-
Zrób badania - zwłaszcza, że i tak planowałaś je wykonać. Można szukać różnych tłumaczeń dla takiego zachowania (np. mnie w ostatnich dniach jest potwornie gorąco - może Soma odczuwa to samo :wink: ), ale badania przede wszystkim, bo przecież sunia niedawno chorowała, więc jeśli (odpukać) coś jest z nią nie halo, trzeba to wykryć jak najszybciej. Mam nadzieję, że będzie dobrze, trzymam kciuki.