-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Trening obedience jest otwarty dla wszystkich. Będą goście, m.in. z klubu Alternatywa, wśród nich Ula Charytonik z Choco, od której mamy nadzieję wiele się nauczyć.
-
Ela oczywiście miała na myśli 2 stycznia 2005r. :D
-
Saba, Kreska, Mejk i inni -STRACH PRZED I ULGA PO STERYLCE
Mokka replied to PIKA's topic in Sterylizacja
Jeny, toż to byk okrutny! A ile ma w kłębie? -
Na zaparcie Można też podać czopek, taki jak dla ludzi.
-
Tak bardzo, że chce mieć z nimi dzieci :wink:
-
Mokka, jeśli będziesz jeszcze miała tę kamerę od Magdy, to mogę przyjść w sobotę i Was sfilmować... :DAle ja chcę ładny filmik!!! :bigcry:
-
Filmik? :o Jesssuuuu, ja też chcę filmik!!! A jestes pewien, że to od nas? :wink: Kto u nas robi filmiki? 8)
-
Człowiek, jaki śnieg, jakie zimno? W niedzielę biegalismy w temperaturach niemal tropikalnych, a co do śniegu, to nie pamiętam, kiedy go ostatnio widziałam (możesz to zrzucic na karb mojego wieku i postepującej sklerozy, ale ja swoje wiem). :D
-
Ja się piszę!!! Sajko, wezmę oba psy i mogę Ci jednego pożyczyć :D
-
Miros, jednak nie jestem pewna, czy rozumiesz, co Twoi rozmówcy chcą Ci przekazać. Jak już zosatało powiedziane, trudno nauczyć psa odwagi, zwłaszcza psa takiego, jak Twój, czyli nie szkolonego, zaryzykuję nawet stwierdzienie, że niewychowanego (bez urazy). Moim zdaniem powinieneś zacząć od podstawowego szkolenia posłuszeństwa. Napisałeś W Twojej sytuacji nie jest to najlepszy pomysł, choć lepsze to niż nic. Tak wyszkolony pies na pewno bedzie słuchał również Ciebie, jeśli nie od razu, to po dość krótkim czasie, ale Ty nadal niewiele bedziesz o swoim psie wiedział. Jesli stac Cię na oddanie psa na szkolenie do kogoś, to powinno być Cie również stać na inną forme szkolenia. Ty sam powinieneś swojego psa wychowywać, sam to znaczy osobiście pod okiem instruktora. Możesz z nim chodzić na szkolenia grupowe lub indywidualne, można również umawiać się na przyjazd instruktora w umówione miejsce. Dlaczego jest to takie ważne? Ano dlatego, że z Twoich postów wynika, iż nie masz pojęcia o wychowywaniu psa, a szkolenie pod okiem fachowca daje czasami więcej przewodnikowi niż psu. Musisz przede wszystkim nauczyć się, jak żyć z psem, jak się z nim dogadać, czego możesz wymagać, a czego nie. Do tego masz psa dość specyficznej rasy. Dobermany to świetne psy, ale wymknąwszy się spod kontroli mogą być nieobliczalne - również dla właściciela, to jest pies z temperamentem, powinien być odpowiednio prowadzony. Wymaganie od psa na tym etapie wychowania (lub raczej niewychowania) zachowań agresywno - obronnych jest dużym nieporozumieniem i może przynieść więcej szkody niż pożytku. Moja rada - zacznij od szkolenia podstawowego i to jak najszybciej. Nawiążesz kontakt z psem, nauczy się prawidłowych zachowań, możesz myśleć o dalszych wymaganiach wobec niego. I chyba w Twojej sytuacji żadne podręczniki nie zastapią osobistego kontaktu z kimś doświadczonym w szkoleniu psów. Przemyśl to wszystko, życzę powodzenia. :)
-
Zwierzę (również pies) nie jest rzeczą, ale jeśli chodzi o kwestie własności - traktowany jest trochę jak rzecz (można go kupić, sprzedać, podarować). I tak samo jak inne rzeczy - pies może mieć jednego lub więcej właścicieli. Czasami są to kwestie finansowe - pies rasowy to kosztowna zabawka i ktoś może bardzo chcieć psiaka, na którego go nie stać, wtedy robimy zrzutkę i kupujemy na współwłasność. Czasami są to powiązania rodzinne (lub nie - np. konkubinat, oboje chcą być formalnie właścicielami pieska). A są też takie sytuacje, kiedy hodowca nie chce całkiem pozbywać się psiaka, który rokuje nadzieje, chce mieć wpływ na jego dalsze losy - wystawianie, rozmnażanie itp. Wtedy sprzedaje go tylko "częściowo", poprzez współwłasność zachowując prawo głosu w sprawie jego przyszłości.
-
Przepłaciłaś :P
-
Ina, ja jestem komputerowym głąbem (żeby nie powiedzieć - debilem), a Irfan jakoś obsługuję. Jeśli ja to opanowałam (choć nie do końca), to Ty też na pewno potrafisz :P
-
INA, jak będziesz miała trochę czasu, to ściągnij sobie z netu IRFAN. Jest za darmo, łatwy w obsłudze i pokombinujesz sobie.
-
Kto ma serce tak twrde że nie wpuści swojego psiaka do łóżka
Mokka replied to Drabster's topic in Siberian Husky
Pozwalam :oops: Leon jest już u mnie ponad 2 lata i dopiero niedawno zaczął włazić do wyrka. Na inne meble się nie pcha (no, chyba, że ja na nich urzęduję), a do łóżka też tylko wtedy, gdy ja tam jestem. Monia śpi na łóżku tylko wtedy, jak jest puste. Jak są tam ludzie, to ona czuje się nieswojo. :niewiem: A najbardziej komfortowo czuje się pod łóżkiem. :fadein: -
Kto ma serce tak twrde że nie wpuści swojego psiaka do łóżka
Mokka replied to Drabster's topic in Siberian Husky
Pozwalam :oops: Leon jest już u mnie ponad 2 lata i dopiero niedawno zaczął włazić do wyrka. Na inne meble się nie pcha (no, chyba, że ja na nich urzęduję), a do łóżka też tylko wtedy, gdy ja tam jestem. Monia śpi na łóżku tylko wtedy, jak jest puste. Jak są tam ludzie, to ona czuje się nieswojo. :niewiem: A najbardziej komfortowo czuje się pod łóżkiem. :fadein: -
Jura, wstydzę się jak nie wiem co :wink: Proszę mnie ukarać
-
Ale musiałby być dobry aparat i dobre oświetlenie. A po co pryszcze fotografować?
-
Fajne kitusie. A to mój Bono, którego już nie ma z nami :(
-
Na wiosnę na pewno zorganizujemy klubowe zawody Cavano. Macie szansę na udany debiut. :D
-
Ach, dziękuję Ci, dziękuję :modla: Nareszcie jakiś życzliwy się pojawił :D
-
No właśnie nie wiem, czy warto się fatygować i wstawiać takie piękne zdjęcia takich pięknych piesków. Nikt się nie zachwyca, nie chwali, eeeeeeeeeeeee-tam. :lmaa: