Jump to content
Dogomania

Grześ

Members
  • Posts

    611
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Grześ

  1. Wataha składał się pewnie z trzech 5 miesięcznych szczeniaków, nieprawdaż? :wink: Ja też świetnie pamiętam uroczą sunię, która ugryzła 8 tygodniowe szczenię (prowadzone na smyczy!) mimo, że była prowadzona na smyczy przez równie uroczą nastolatkę w towarzystwie taty :wink: Nie przewidzieli oni niestety, że ich kochana suczka może mieć tak "krwiożercze" instynkty, bo nie miała wcześniej kontaktu z takim maleństwem. Do zestawu : refleks, oczy dookoła głowy, smycz i teren wolny od niepowołanych stworzeń, dodała bym jeszcze odrobinę wyobraźni i wiedzy o psychice i etologii psów No to macie rachunki wyrównane. :wink: A Natan ma cały czas "do przerwy 0:1" :D :wink: Miałem kiedyś dobrze zsocjalizowanego psa. Jednak pewnego razu jakiś "prawidłowo zsocjalizowany" pies dokonał na moim aktu "prawidłowej socjalizacji". Efekt tego jest taki, że Natan, jak już stał się dorosłym psem (czytaj poczuł się na tyle silny), to widząc jaką bądź "bramkę", od razu chce strzelić wyrównującego gola :evilbat:, tylko jakoś nie umie trafić na to właściwe boisko :wink: . Ale przynajmniej dobrze, że z ludźmi nie chce grać. :D
  2. Wiesz, nie jestem konstruktorem, ale Ci odpowiem. W konstrukcjach ram rowerowych zaczęto kiedyś stosować rury z tzw. stali chromo-molibdenowej, by uzyskać większą sprężystość przy mniejszej wadze (to właśnie różni zwykłe makrokesze od tych trochę droższych ze sklepów rowerowych). Jednakże sama konstrukcja ramy jest w tym przypadku jednakowa (oparta na trójkątach). Nie tak dawno temu zaczęto kombinować nad inną konstrukcją tylnego widelca - był z innych bardziej sprężystych materiałów, kształt jego nie był oparty na trójkącie i umożliwiało to amortyzowanie tylnego koła poprzez jego uginanie się. Jednak chyba nie bardzo się sprawdziło to rozwiązanie, bo nie weszło do powszechnego zastosowania. Jeśli już chcesz zrobić ramę "elastyczną", to zrób bujaną, czyli z amortyzowanymi tylnymi kołami. Mistrz Worony Górowski na takiej jeździ (a właściwie teraz jego syn). Tu masz jego i jej zdjęcie: http://www.shibapotaailuni-team.aplus.pl/galeria/worona_04/3/worona_04_055.jpg niestety nie za wiele widać, ale jak będziesz w Lublińcu, to myślę, że będziesz miał okazję zobaczyć ją na własne oczy. [fota przekraczajaca dozwolone wymiary --> mod]
  3. Podobno informacja o tych zawodach ma się na dniach pojawić na stronie Extremu (i ma być velo - informacja nieoficjalna). Długości tras, jak nie będzie śniegu, to regulaminowe minima federacyjne.
  4. Wiem tylko tyle, że organizuje je klub Husky Fan Katowice, a mają się odbyć gdzieś na terenie parku (tam gdzie niedawno była wystawa).
  5. Giziu, wyślij zgłoszenie mailem radocka@wp.pl
  6. Pewnie, że dobrze. Wiesz ile musiałaby kosztować kapitalka? :wink:
  7. Na to wygląda. :D
  8. Na zdjęciach Bogusia widzę, że rzeczony Mistrz testował nowe "psilniki", toteż nie dziwcie się, że któregoś tam musiał dotrzeć. :wink:
  9. Chociaż wiesz co ZH, chyba masz rację. Coś mi się teraz kojarzy, że w danej klasie maszer może być tylko raz sklasyfikowany. Ta skleroza. :wink:
  10. Ciekawe, bo jak "przerabiałem" ten temat z zeszłym roku, to chyba jedynym problemem była możliwość zdążenia na określoną godzinę startu. No chyba, że już mam taką sklerozę, co nie jest wykluczone :wink: . Najsensowniej będzie jak popytasz organizatora. Rozwaliłeś mnie. :lol: :lol: :lol:
  11. Realnie patrząc będzie Ci ciężko. Załóżmy, że w velo startować będzie dziesięciu zawodników puszczanych na starcie co dwie minuty (bardzo optymistyczne założenia :wink: ). Różnica miądzy startem pierwszego i ostatniego wyniesie 18 minut. Jeśli trasa będzie miała ok. 5 km, to powiedzmy, że przejedziesz ją w ok. 13 minut, czyli gdybyś startował pierwszy i ostatni to teoretycznie zdążysz (ale co będzie w drugim dniu, gdzie kolejność startów jest wynikiem osiągniętych czasów pierwszego dnia?). Jeśli będzie ok. 7-8 km, to możesz jechać ok. 18 minut. Ja jechałem z dwoma różnymi psami w zeszłym roku w Wysokiej i w Lublińcu. Jeden był klasyfikowany, a drugi poza konkurencją, w ten sposób zezwolono mi, by przejazd drugiego psa był później.
  12. Odnośnie leśniczego, to Tomek do niego podjedzie na dniach, więc może jeszcze nie wszystko stracone. :D Co do sań, to mam taką koncepcję :wink: , płozy (tzn. biegówki) i profile aluminiowe już mam.
  13. Dzieki serdeczne. :D Zadzwonię jutro do Tomka, może coś się da załatwić. :wink:
  14. :oops: Wiesz, jakby to powiedzieć, wyślij mi jeszcze raz :roll: . Lata trochę szybko lecą... :wink: Skorzystam i jeszcze zapytam, dostałaś już płytkę od leśniczego? :D
  15. Pewno, że tak. :D A jak będzie śnieg, to również startuję w velo :wink: , choćby poza konkurencją, jak nie będzie tej klasy (Lukas jest dalej chory, a biegać mi się nie chce).
  16. Odpowiedź brzmi nie. Pies po biegu pierwszego dnia jest oznaczany, by nie można było go podmieniać.
  17. Może, ale mogą być problemy ze zdążeniem no odpowiednie godziny startów, zwłaszcza, że myślisz o tej samej klasie. Pogadaj z organizatorem, może inaczej ustawi Twoją godzinę startu z jednym z psów.
  18. Nie byłam w tym roku na Woronie, ale mam wrazenie, że to jest Jarek Jakubowski. Chyba biegł poza konkurencją. Licząc ilość psów to wszystko na to wskazuje (jest na zdjęciu 7 lub 8, a klasy A nie było :wink: ).
  19. :hmmmm: Mnie się to kojarzy z kupowaniem kota w worku :roll: Co innego rezerwacja w przypadku ciężarnej suni, u której USG lub RTG wykazało ~5 płodów. Zawsze wtedy jest szansa na kilka suczek i kilka piesków. Choć i wtedy jest możliwy psikus natury w postaci jednopłciowego miotu :evilbat: Oczywiscie mimo wszystko gratuluję tak zdecydowanych przyszłych właścicieli :) Co do umaszczeń w tym konkretnym skojarzeniu to faktycznie w grę wchodzi tylko czarne, srebrne lub wilczaste oraz biorąc pod uwagę stopień rozjaśnienia u suczki... również białe (z czarnym noskiem). Jeżeli umowa przewiduje możliwość takich psikusów i z tego względu możliwość zwrotu zaliczki, to nie ma tu mowy o żadnym kupowaniu kota w worku. Obie strony takową umowę akceptują, a więc godzą się również na taką ewentualność. Tym bardziej biorąc pod uwagę argumentację hodowców na tym forum, że jeżeli nabywca zapłaci za szczeniaka większą kwotę, to będzie do niego bardziej przywiązany, będzie bardzie świadomy tego wydatku, należy uznać, że zaliczka pobierana przez Sh_maniak w takiej kwocie jest jak najbardziej uzasadniona. Jeszcze raz powtórzę, jest to umowa między dwoma stronami i jeśli one to akceptują to innym nic do tego. Ja sam (a właściwie Lidka :wink: ) zaliczkowałem Lukasa na siedem miesięcy przed jego narodzinami w wysokości ok. 15% ceny :D i nie uważam tego faktu za nic złego.
  20. A na przykład można tak zwolnić, że przednie koło jest na wysokości ogona psa. :D
  21. Rowerlandowe? Z shimanowską piastą z hamulcem rolkowym? Ja widziałem takie rozwiązania: 1) linka idąca do tylnych hamulców miała w pewnym miejscu zacisk, z którego wychodziły już dwie linki do każdego tylnego koła, jednak myślę, że w tym przypadku może być trochę kłopotliwe precyzyjne wyregulowanie hamulców, 2) z prawej strony kierownicy były dwie klamki, jedna na tylne prawe koło, druga na przednie, były tak ustawione, że dłoń mogła je złapać jednocześnie. :D
  22. Jak jeszcze mieliśmy tylko Lukasa (miał może 4-5 miesięcy), to był nasz pierwszy kontakt z innymi haszczakami.
  23. A na jaką Ty stronkę patrzysz? :oops: :evilbat: :wink:
  24. Po tym, jak Tajraga napisała o hodowli na Wesołej pojechałem w niedzielę na rowerku ją zobaczyć. I było, nie było, trzeba przyznać, że Pani Jola zadbała trochę o swoje psy. Wcześniej ich domem były stajenne boksy na Wygorzelu pod Tychami, a wybiegiwane były na krytej ujeżdżalni. :evil: Teraz miejsce jest dużo lepsze, trasy biegowe możnaby piękne wytyczyć (sam mam w tym terenie trasę 9 km i to "górską" :D ), widziałem tam nawet stojący wózek, ale czy jest w ogóle używany :roll: , trochę wątpię. Może Gosia, Kasia (jak rozumiem nowe hendlerki hodowli) wniosą jakąś świeżą krew :wink: , w końcu to dla nich pierwszy sezon biegowy psów (tak przynajmniej to zrozumiałem :evilbat: ).
  25. Byłem już byłem. :D Ale w dalszym ciągu cierpliwie czekam na długości tras (prowadzę takie tam statystyki - jesteś nowy na DGM to nie wiesz :wink: ). Natomiast przed chwilą uzyskałem informację od Pinokia, że umieścisz je na stronie (ale Cię wrobił :D :wink: ).
×
×
  • Create New...