Grześ
Members-
Posts
611 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Grześ
-
Ja bym wydłużył odcinki liny głównej między kółkami z 2,5 do 3 m. Sprawdziłem przed chwilą na moich psach odległość od czubka nosa do kółka obroży - mają ok. 45-50 cm. Zakładając, że chcesz by między psami było co najmniej 20 cm, to po przypięciu odciągów do liny głównej powinno być minimum 120 cm między karabinkami. Twój odciąg ma 75 cm, a przecież jeszcze dojdzie karabinek od strony psa i jakieś dopięcie do liny głównej, więc 3 m powinno być ok. Teraz jak to połączyć. Ja mam tak. Końcówki każdego odcinka liny są zakończone kauszą (powstaje w ten sposób oczko, a kausza zabezpiecza linę przed przetarciem się), do których włożone są karabińczyki. Mój stake-out nie ma tych odcinków 80-cio centymetrowych (z Twojego rysunku) i lina główna wygląda tak: Krzyż włożony w kółko, do niego przypięty karabińczykiem odcinek liny, następne kółko, odcinek liny z karabińczykami, kółko i w nim krzyż. Do tych trzech kółek, również za pomocą karabińczyków dopięte odciągi, do których ogniwami dopięte są karabinki (obrotowe - takie jak w smyczach). Wszystko jest demontowalne, a w ten sposób możesz zrobić stake-out na tyle psów ile chcesz. Jak wygląda kausza, karabińczyk i ogniwo znajdziesz tu: http://www.andapol.qw.pl/flash/Movie1.swf Szukaj w innych produktach. Orientacyjny poziom cen tutaj: http://www.kek-metal.com.pl/matbudliny.htm Reasumując, w moim projekcie potrzebowałabyś ok. 9 m liny (2x310 cm + 3x85 cm - odcinki są dłuższe, bo uwzględziają założenie na kausze), 10 kausz, 10 zacisków, 3 kółka (dwa odpowiednio duże, by wewnątrz zmieścił się krzyż i było na tyle luzu by zapiąć karabińczyk), 7 karabińczyków, 3 ogniwa, 3 karabinki. Linę niech Ci przytną na odpowiednie kawałki w sklepie. Oczywiście te dodatkowe odcinki do krzyży zawsze można dołożyć. Pozdrawiam. :wink:
-
To właśnie Agnieszka i Tomek Biernaccy. Bliższe kontakty wyślę Ci na priv. Oczywiście biorąc jako kryterium wielokrotność masy ciała, natomiast największe ciężary ciągnęły AM. Tu są wyniki: http://www.europulling.unas.cz/cz/vyspol.htm
-
Wielki Bóg. Kogoż moje oczy widzą :D Ewaka jakże dawno Cię tu nie było. :wink: Speed, czy chcesz to robić w Zbrosławicach? Jeśli tak, to z Bytomia jest Krzysiek Dziurka (organzował w zeszłym roku uciąg w Radzionkowie), a pod Tworogiem Agnieszka Biernacka. Daj znać, to Cię gdzieś odeślę. Jednakże możesz mieć problem w terminie imprezy. 18-19.09.2004 Tomek Radłowski organizuje zawody w pod Dziergowicami i chyba będą też starty na wózkach.
-
A w jakim rejonie Polski będą te zawody?
-
Na zdjęciu widac, że ten pałąk (obręcz) przymocowana jest do ramy roweru, toteż skoki psa na boki nie będą miały żadnego wpływu na kierownicę, a więc można nią przeciwdziałać niepożądanym zmianom kierunku. Ja mocuję linę do tzw. główki ramy - efekt działania na kierownicę ten sam (hamulec przedni - bo o nim chyba Szaman pisała - wcale się nie musi blokować, no chyba, że ma "cantilevery"). Natomiast wydaje mi się, że owa obręcz powinna sięgać poza obrys koła. Kiedy piesek nagle stanie, linka zwiśnie pionowo w dół i klocki opony chętnie ją "porwą" ze sobą - gleba murowana. :wink:
-
:hmmmm: a jak Ci tego maila wysłać?
-
:o :o :o :o :o :hmmmm: Hmmm... Jako pierwszy statystyk tego forum muszę przyznać, że większość haszczaków nie osiąga takiej średniej (25 km/h) galopując na dystansie dziesięciokrotnie krótszym. :roll: A co dopiero mówić o kłusie. Ale jak mój pierwszy pies był szczeniakiem, to słyszałem opowieści o tym, że husky biegają ponad 60 km/h. :evilbat:
-
Może jak go wypierzesz to się "rozsypie". :wink: Przynajmniej Lukasowi to pomogło. :D
-
To zależy jeszcze od terenu, po którym biegnie. Natan przy rowerze na trasie w miarę płaskiej na dystansie ok. 6 km osiągał średnią 27,5 km/h, a maksymalną 40 lub 41 km/h.
-
Hmmm... :hmmmm: Z Lukasem (jak ten bank :wink: ) i Tajgą. :D to moje domysły, bo strona Husky-Regan cośmi się nie otwiera.
-
Jak się okazało, tym człowiekiem, który się do mnie zgłosił był wyżej cytowany Chali. Oto jego Max. Dzięki Andrewowi, husy-regonowi i Agnieszce za odzew. :D
-
SH, co tak narzekasz? Przecież potanieją jakże potrzebne nam do życia lokomotywy i laptopy, a podrożeje np. nikomu niepotrzebna benzyna, która nie ma najmniejszego wpływu na kształtowanie się innych cen. :roll:
-
Piesek już znalazł nowy dom. Szelki szelkami, ale wygląda na to, że został on porzucony i był bity :evil: (jednak bał się wsiadać do samochodu i na każdy gwałtowny ruch się kulił). Natomiast przez powyższy opis psa zgłosił się do mnie człowiek z okolic W-wy, któremu ok. 3 miesiące temu zaginął haszczak. Mam jego zdjęcia, jeśli ktoś mógłby umieścić je na jakimś serwerze, by je tu wkleić, to bardzo proszę o kontakt.
-
A w Kucobach biegła dziewczyna z briardem i chłopak w pulce z ON-em. Hmm... Myślę, że na pierwsze miejsca to chyba nie masz szans, bo startują psy dużo wyższe, długonogie, mocniejsze i szybsze. Ale na ostatnie też nie jesteś skazany, dużo zależy również od zawodnika. W tychże Kucobach Maciej Wodziński startował w BJK z niewiele wyższym (ok. 45cm) alaskan husky ważącym 14 kg.
-
Cześć husky-regan. A mnie się Twoja strona nie otwiera. :hmmmm: Gratuluję debiutu. Niestety muszę przyznać, że kibicowałem Marcie (Wanka-Tanka) po pierwszym dniu, by Cię wyprzedziła i udało jej się to. :wink: Swoją drogą mój debiut w Kucobach na wózku również był bardzo udany. :D
-
E no, to chyba sama Basia zdradzić powinna. :wink:
-
Tajraga, emalie do mnie masz poniżej. :wink:
-
I to obydwie na Podbeskidziu. Czyżbyś planował starty w B? 8)
-
Ale mnie wyczułaś. :D :wink: Czyli wychodzi na to, ze nie chodzi tu o zdrowie psa, zaden wzorzec tylko ambicje.....:] Eee, taki mały to on nie jest - 57 cm. Same mięśnie (a one przecież ważą), skóra i kości. :wink: Skoro same mieśnie, skóra i kości to po co psa odchudzać??? Chyba tylko zeby go wykończyć... Dianko, nie mieszaj. Na zdjęciu w moim podpisie sanie ciągną dwa psy. Ten po prawej, biały (Natan) wcale nie musi być odchudzany - z czego skoro waży 22 kg? :roll: Natomiast ten po lewej (Lukas) waży 30 kg, a przy swoim wzroście (59-60 cm) powinien ważyć ok. 28 kg i to jego chcę odchudzić.
-
Ma trochę tłuszczu. :-? Dlatego myślę, że coś na wadze może zgubić. Z drugiej jednak strony on zawsze był mocnej budowy. :wink:
-
Przecież pisałem, że obaj jedzą tyle samo. :( A Natan ma skórę cieniutką jak pergamin, ani grama tłuszczu. :hmmmm:
-
Ale mnie wyczułaś. :D :wink: Eee, taki mały to on nie jest - 57 cm. Same mięśnie (a one przecież ważą), skóra i kości. :wink:
-
Trening przy rowerze 8) Wiśta wio, łatwo powiedzieć. Biegają (przy rowerze, wózku, saniach) tyle samo, jedzą tyle samo (no może prawie - Natan czasem odpuszcza sobie jedzenie, a Lukas nigdy :wink: ), a ważą cały czas jeden ok. 30 kg, a drugi ok. 22 kg. Lina jest mocowana do tzw. główki ramy (czyli ogólnie mówiąc do roweru, a ściślej do rury, do której wchodzi widelec), a ten pałąk jest po to, by lina nie zaplątała się w przednie koło.