Grześ
Members-
Posts
611 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Grześ
-
Grzesiu, niewątpliwie, tyle, że mówiąc, iż sobie tego nie wyobrażam nie miałam na myśli szybkości....ale raczej bezpieczeństwo. Także, nadal sobie tego nie wyobrażam, co jak co, ale wózek jest jednak cięższy ( szczególnie 4kołowy) i bardziej stabilniejszy. I tu masz rację. Przy czwórce psów (nie piszę o tych ze zdjęcia, ale np. Waszych) rower ciężko byłoby opanowac, gdyby chciały z jakiegoś powodu zboczyć z kursu. Myślę, że zatrzymanie go mogłoby być niemożliwe (w przeciwieństwie do wózka, który może być wyposażony w bronę). :hmmmm: ... chociaż na dobra sprawę zestaw ja i rower jest zdecydowanie cięższy niż Ty i wózek, nawet czterokołowy. Natomiast nie jestem przekonany, że Pay pisząc o Mat-elfach, nie miał na myśli szybkości. :wink:
-
No tak właśnie myślę....alee....wyobrażasz to sobie z naszymi? :lol: :lol: ja raz podpielem sobie 2 psy do roweru z czasow gdy mialem ta pierwsza czworke :) to bylo cos a co dopiero ta trójke Mat-elfow podpiac ;) Ja sobie wyobrażam. Powiem więcej, zdecydowanie chciałbym spróbować takiej jazdy. :lol: Zdziwilibyście się, ale nie byłyby to prędkości większe, niż osiągane na rowerze z jednym bardzo szybkim psem. Przy czwórce zawsze będzie to prędkość najwolniejszego psa. W velo nie jest tak wazna ilość psów, bo można pedałować, więc odpada problem oporu stawianego przez wózek z maszerem. Porównajcie wyniki drugiego (klasa C jechała wtedy tą samą trasą co velo) dnia z Lublińca. C1: Mistrz Mat - 0:11:21, Moskalik - 0:12:25, FP - 0:13:58. Velo: Krkoszka Stefan - 0:10:29, Łacek Jan - 0:11:15, Igor Tracz - 0:11:24.
-
To tak jak i ja :) Dawaj szybko znać co wybrałeś, bo ja poprawiam swoje wyniki, a licze w stracie do najszybszego (nie mylić z Szybszym:) ) , więc sam rozumiesz... Ciężko powiedzieć. :roll: Jak zejdą śniegi i trochę pojeździmy na wózku, to już będę coś wiedział. Ale chyba i tak skłaniam się do velo z Natanem, natomiast muszę namówić dzieciaka do biegu z Lukasem (chcę, żeby oba psy biegały). Jak się nie uda, to będzie D3. :wink:
-
Chyba mamy podobną sytuację - Ty i ja jeździliśmy dotąd z dwójką psów, czy to na rowerze (na śniegu również :wink: ), czy to na wózku bądź saniach. Z moich obserwacji wynika, że do roweru najlepiej ustawiać mi psy jeden za drugim. Natana (tego, z którym startowałem w velo w Sobótce) do przodu, a Lukasa (tego powinieneś znać z uciągu z Łodzi) do tyłu. Natan jest zdecydowanie szybszy, bardzo posłuszny "kierunkowo" i ma bardzo pożyteczną (przynajmniej w velo) cechę - zawsze musi być z przodu. Gdy zapinałem ich obok siebie, po przebiegnięciu 2-3 km Lukas przestawał nadążać biec tempem Natana i poprzez łączówkę "wisiał" na jego szyji. W układzie jeden za drugim cały zestaw jest zaczepiony do szelek Natana, a Lukas ambitnie próbuje go gonić, co skutkuje średnią ok. 2-3km/h większą. Przy wózku nie mam doświadczeń - mam go od 2 miesięcy, a zima tego roku obfituje w śnieg, toteż udało mi się tylko raz prowadzić tą "maszynę". Na saniach jeździłem trochę więcej niż na wózku :wink: , ale też nie za wiele, bo ich nie posiadam. Na szczęście znaleźli się ludzie, którzy mi je pożyczali. :D I w tym przypadku, lepszy wyszedł mi układ psów obok siebie. Na Kubalonce pierwszego dnia zapiąłem psy, jak do roweru jeden za drugim i wyszło na to, że cały ciężar ciągnięcia spadł na Lukasa (a że ma on krzepę to dał radę), a Natan będąc z przodu biegał sobie od drzewka do drzewka, bo dla niego tempo było za wolne. Drugiego dnia zapiąłem ich razem no i było zdecydowanie lepiej - mimo problemów (utarczka i poplątanie podczas wyprzedzania innego zaprzęgu) czas prawie 2 minuty krótszy. :lol: Natomiast, gdybym miał dołączać trzeciego psa, to najprawdopodobniej najlepiej byłoby mi dać Natana do przodu, a Lukasa i tego trzeciego z tyłu. Ale jak ... :wink:
-
Szybszy, gdzie można zobaczyć wyniki z Korczewa. Ten gość ze zdjęcia startował w Wysokiej i jestem ciekaw jak wypadł wśród greysterów.
-
Ja niestety będę Wam tylko kibicował. :-?
-
Gratulacje. A nie wiecie przypadkiem, czy startował mój idol Dominik Kotwasiński - Domin Ewaki i jak mu poszło? :wink: Na Kubalonce wykazał się cholernym chartem ducha i mimo oderwanej płozy na starcie, przejechał całą trasę.
-
Piękny rudasek. Jakbym widział swojego Lukaska (patrz na lewo) :wink: .
-
No maja swoj urok, jak dla mnie no to super zawody tylko troszke kamieniste i troszke gorskie :) :D Ostatnie, to były trochę "lajtowe", uczestnicy 2002 mogą to potwierdzić. A kamienisty był tylko zjazd - nie ma co porównywać do Sobótki. :wink:
-
Zachęcam, jego zawody mają swój urok.
-
U Prochala w ogóle jest inaczej, bo nie ma klas 1-3, a są od 1 do 5. :wink:
-
Cześć Andrew. Manu, przecież napisał, że w Wysokiej. O Złoty But - "Otwarta" Federacja.
-
D3 to dwa psy bez papierów, tak?? Jeśli choć jeden pies w zaprzęgu (obojętnie jak licznym) jest bez papierów, to jest 3.
-
Ktoś już komuś tu o tym pisał. :wink: D - 2 psy, C - 3-4 psy, B - 5-6 psów, A - 7-8 psów. 1 - SH (rodowodowe), 2 - pozostałe psy północy (rodowodowe), 3 - pozostałe psy (w tym wszystkie bez papierów). A ja już mam wózek, więc mogę z dwójką. :D
-
Musowo. :wink: Teraz mogę nawet wybierać - velo lub D3. :D
-
W zasadzie nic mi dodać, wszystko zostało już napisane. Na takiej trasie zawody nie powinny się odbyć. Po przejechaniu 100 metrów straciłem nadzieję na utrzymanie wnętrza butów w stanie suchym. Co jakiś czas na trasie były kałuże bryji śnieżno-błotnej, w której zapadało się po kolana (największa przed samą metą). Śnieg ubity był tylko na szerokości ok. 1-2 metrów (przez skuter śnieżny), delikatne zboczenie groziło zapadaniem sań, bądź psów. Trzy odcinki ok. 20-50 metrowe bez śniegu, na których trzeba było przenosić sanie. W takich warunkach, przy dwójce psów musiałem większość trasy pokonywać biegiem (marszem), ponieważ tak było szybciej. Z czasu jestem zadowolony, a miejsca innego niż pierwsze mieć nie mogłem :wink: - startowałem sam w D3 (Manu była na liście startowej, ale nie dotarła).
-
Taką dostałem odpowiedź, gdy zapytałem o to odwolanie zawodów: :roll: :hmmmm:
-
Oglądałem zdjęcia z Sopotu, o których pisała Manu. http://manuk.piwko.pl/fotoview.php?obraz=sopot/mariusza_j/im000001.jpg&plik=im000001.jpg http://manuk.piwko.pl/fotoview.php?obraz=sopot/mariusza_j/im000002.jpg&plik=im000002.jpg http://manuk.piwko.pl/fotoview.php?obraz=sopot/mariusza_j/im000003.jpg&plik=im000003.jpg http://manuk.piwko.pl/fotoview.php?obraz=sopot/mariusza_j/im000004.jpg&plik=im000004.jpg Te mi kogoś przypominają. :wink: Niezły podjazd (a raczej podejście :roll: ).
-
Ostatnie wieści. Mid zostanie odwołany - nie uda się organizatorom utrzymać sniegu na tak długiej trasie. Natomiast sprint się odbędzie, trasa (z pewnymi modyfikacjami względem zaplanowanej) jest pokryta dużą ilością śniegu i do niedzieli się on na pewno nie stopi. :D
-
Właśnie rozmawiałem z organizatorami. Są po objechaniu trasy i podobno nie jest tak źle. :D Śniegu jest jeszcze sporo, poubijają go ratrakami, więc nie powinien tak szybko stopnieć.
-
Niestety, mogą być problemy. Śnieg topnieje w oczach, a trasy nie nadają się na wózek. Jutro zapadnie decyzja, czy zawody się odbędą, czy też zostaną odwołane. Miejmy nadzieję, że nie będzie tak źle. :-? Też miałem zamiar wystartować.
-
No i cóż, luzik cie zgubił (nie ignoruje się przeciwników). :wink: FP, ładne zdjęcie. :D
-
Zapraszam do oglądania wilków na forum ! :)
Grześ replied to Manu's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
U mnie też działa. -
Każdy startujący dostał płytkę CD z wynikami i zdjęciami. Sukces sukcesowy nie równy, nie była to klasa D1, pudło miałem pewne (trójka startujących), ale i tak nie mogłem sobie wymarzyć lepszego debiutu. Dzięki za gratulacje.