Jump to content
Dogomania

Grześ

Members
  • Posts

    611
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Grześ

  1. Cobra, a co powiesz o moim Lukasie? Jest zdjęcie (trzymam się tematu :wink: ). Widziałeś go, a na Kubalonce miałeś nawet okazję chodzić z nim na smyczy (30 kg żywej wagi, 2000 kg uciągu :wink: ). Wg mnie jest za gruby. PS. Czy ktoś nie zna skutecznej metody odchudzenia psa? :roll:
  2. Manu, podaj mi proszę dostęp do Twojego e-dysku. Wiem, dostałem już, ale gdzieś posiałem. :oops:
  3. A tego poznajecie? :wink: 8)
  4. Dzwoniła do mnie dziewczyna, która organizowała imprezę "Psiejsko Czarodziejsko". Wczoraj, 18.04.2004 ok. godz. 18:00 na drodze krajowej nr 4, między Siemianowicami, a Czeladzią (w rejonie dzielnic Bańgów, Przełajka) został potrącony przez samochód pies husky. Jest trochę poobijany. Maść wilczasta, maska biała, niebieskie oczy, bez tatuażu w uchu, wiek ok. 2-3 lat. Ułożony, spokojny, obyty z przewożeniem samochodem. Miał założone na sobie czarne skórzane szelki. Poszukiwany właściciel (myślę, że nie został porzucony, bo nie miałby szelek). Kontakt w tej sprawie ze mną.
  5. Ja znalazłem już pannę do pary dla Lukasa. :wink: Ale będzie eksperymentalna jazda. :roll: Ciekawe czy pobiegnie bez swojej pani. :hmmmm:
  6. No to pokazuję palcem. :evil_lol: http://www.zanet.pl/gbugaj/mor4.jpg Ten w granatowo-czarnej kurtce. :wink:
  7. Może rzeczywiście nie napisałem zbyt czytelnie (późno było :wink: ). Miałem na myśli to, że Anuk przyzwyczaił się do treningów z innym psem i stąd może niechęć do biegania samemu. Jeśli nie pomyliłem osób, to wydaje mi się, że Ula kiedyś pisała, iż Anuk bardzo dobrze biegał przy rowerze.
  8. :D :wink:
  9. :wink:
  10. Miałaś już kilka piesków i ma to być prezent na Twój ślub. :hmmmm: To, który to już będzie Twój mąż? :wink: A może psy tak długo nie żyją?
  11. No wiesz, ... spacery, ... te rzeczy ... :wink:
  12. Rzekło by sie: co innego widziałem, co innego czytam. :roll: :nono: Tak na marginesie, jaka jest definicja aktywnego maszera?
  13. Ula, może znalazłem wytłumaczenie tego, że Anuk nie ciągnie, jak biega sam. Spróbowałem dzisiaj pogonić moje psy przy rowerze (od 5 miesięcy biegały zawsze razem). I co. Okazało się, że Natan biegł sobie z taką szybkością jak na początku sezonu (we wrześniu), a Lukas po przebiegnięciu 100 metrów zwolnił do 18km/h i oglądał się do tyłu za Natanem, co mu się nigdy (jak biegały osobno) nie zdarzało. :roll:
  14. Gdybyś miała jakąś "wolną dziewczynę" (psa moje tak szybko nie zaakceptują), to mógłbym spróbować wystartować w velo z Natanem, a w D z Lukasem i Twoją panną. :wink: Jestem gotów w ten weekend pojawić się w okolicach Gliwic na próbny trening.
  15. A zastanowiłaś się, czy naprawdę Anuk wie co ma zrobić? :confused: Czy nauczyłaś go komendy, po której będzie wiedział, że właśnie teraz ma biegać, a nie robić coś innego (np. wąchać kwiatki)? :hmmmm: Szelki powinny się psom kojarzyć wyłącznie z bieganiem. Zakładasz je przed samym biegiem, a zaraz po skończeniu je ściągasz. Moim po ich założeniu odbija "palma". Mike doświadczył tego na Kubalonce. :wink:
  16. Jest tam również tel. kom. do Aleksandry - ona udzieli wszelkich informacji.
  17. W D, bo Lukas jest kundlem :wink: .
  18. Ja również jadę. Najchętniej wystartowałbym w D i BJM, ale do tego potrzebna mi jeszcze jedna psina. Wiosna nie masz czasem jakieś dziewczyny tego potwora. :wink:
  19. sh_maniak, gdzie znalazłaś tą pierwszą tapetę?
  20. Andrew, jeśli możesz poczekac do soboty to wezmę pokazać Ci mój wytwór. :wink: Te rzeczy taniej będzie kupować w sklepach typu "Rolnik", czy też w innych z art. metalowymi. W hipermarketach są one z reguły konfekcjonowane i znacznie droższe.
  21. :kciuki:
  22. Jak dla mnie to Ci braknie (przy założeniu 75 cm łańcucha na odciąg). Nie czytałeś mojego wcześniejszego wyliczenia. Załóżmy, że dwa odciągi będą przypięte do obu końcy liny (łańcucha) głównej. Jeśli będziesz miał jej 7 m, to po przypięciu dwóch pozostałych odciągów mniej więcej w tej samej odległości wyjdzie, że będą oddalone od siebie o ok. 233 cm. Jeśli zapięte obok siebie psy zechcą zbliżyć się do siebie to karabinki, którymi są przypięte do obroży bedzie już tylko dzielić odległość ok. 65 cm (uwzględniam jeszcze długość karabinka i ogniwa łączącego). A przecież musisz jeszcze uwzględnić kawałek obroży (ten od oczka za które przypinasz karabinek do zacisku przy szyji - przecież chyba używasz zaciskowych - ja liczę 10 cm na psa). Również musisz uwzględnić, że psy mają głowy (odcinek on obroży na szyji do czubka nosa też będzie miał ze 30 cm - zwłaszcza jak pies będzie naciągał się w tym kierunku). I co z tego wychodzi ... że już mogą się polizać i nie tylko. :wink: Jednakże myślę, że 10 m łańcucha Ci starczy. Tylko niech odciągi będą krótsze, np. 60-65 cm łańcucha, bo jak dołożysz karabinek i ogniwo łączące to się zrobi więcej. Zrób tak, załóż psu obrożę, naciągnij ją do tyłu i zmierz odległość między czubkiem nosa, a oczkiem obroży. Dodaj do tego długość odciągu z karabinkiem i ogniwem, pomnóż wynik przez dwa i dodaj do tego odległość, jaką byś chciał mieć między psami. Wynikiem bedzie odległość w jakiej musisz przypiąć odciągi do łańcucha głównego, czyli jego będziesz musiał mieć trzy razy tyle (na 4 odciągi).
  23. Ja zrobiłem sobie z linek stalowych w izolacji z tworzywa. Co prawda na zawodach w dziergowicach usłyszałem, że powinno się je robić z łańcucha, bo nie ma on tendencji do zaciskania, w przeciwieństwie do linki. Wygląda to mniej więcej tak: Na tym zdjęciu jest on zrobiony na stałe, natomiast w moim poszczególne elementy sa demontowalne, więc mogę w miarę potrzeb mieć stake-outa na od 2 do 4 psów. Odciągi (na zdjęciu te z niebieskimi osłonami zacisków) są zakończone z jednej strony karabinkiem (do obroży), a z drugiej kółkiem. Natomiast poszczególne kawałki liny głównej (na zdjęciu te z czerwonymi osłonami) są zaczepiane karabinkami do kółek odciągów. W kółka skrajnych odciągów wbijam "krzyże". Odciągo mają coś ok. 70-80 cm długości, a pojedyncze elementy liny głównej ok. 250 cm (tak by się psy nie dosięgły - 75 cm odciąg, 10 cm obroża, 30 cm łeb psa, wszystko razy dwa + 20 cm odstępu między czubkami nosów :wink: ).
  24. Popieram. Mam pytanie do konstruktora - dlaczego rowery nie buduje się z kształtowników w kształcie prostokąta? Z 2 powodów jak mniemam, bo ja rowerów nie budowałem... 1. mniej kantów... 2. przekrój okrągły wykazuje większą stabilność we wszystkich płaszczyznach - prostokątny natomiast wręcz przeciwnie. 5/10. chciałem tylko nieśmiało przypomnieć, że rowery z ramą skośną, czyli na ogół jednoelementową nie mają przekroju okrągłego, a właśnie prostokąta - fakt, zaokrąglonego coby się tak nie obijać, ale nie jest to w żadnym wypadku przekrój okrągły. Myślę, że na temat rowerów to bardziej Grześ by się mógł wypowiedzieć... Co do wózka - można oczywiście z rury - są przecież takie wóżki, ja jednak wybrałem prostokąt. Jeśłi Cie to interesuje, moge dokładnie rozpisac czym się kierowałem, czemu prostokąt jest ustawiony w takiej a nie innej płaśzczyźnie - ale obawiam się że to może być nudne :( Pozdrawiam No i tu byście się zdziwili. Tylne widelce większości rowerów (oczywiście nie makrokeszy) są robione z rur o przekroju prostokąta (pozaokrąglanego, ale prostokąta). A konstukcje ram downhillowych (zjazdowych), tak samo kanciate prolile. Tym nie mniej nie da się porównywać konstrukcji ramy rowerowej do ramy wózka. Zauważcie, że typowa rama rowerowa jest zbudowana jako połączenie trójkątów i jest to zdecydowanie sztywniejsza konstrukcja niz wózka. Najbardziej newralgicznymi jej elementami są właśnie tylni widelec ulegający rozpieraniu podczas hamowania (by usztywnić konstrukcję stosuje się tzw. buster), rura podsiodłowa (gdy ktoś ma za bardzo wysuniętą sztycę istnieje możliwość pęknięcia), no i wszelakie spawy ( tu w miejscach najbardziej narażonych stosuje się wzmocnienia. Przyglądając się zdjęciom wózka ZH muszę przyznać, że wydaje mi się, iż jego konstrukcja będzie sztywniejsza od typowej (jak ja to określam Tuszkiewiczowej, czyli tej najczęściej spotykanej) właśnie dlatego, że zastosował "dodatkowy wspornik ramy koła do ramy wózka", "nakładkę wzmacniającą z płaskownika" i "dodatkowy wspornik rama kolumna kierownicy" i co ciekawe może być lżejsza, bo nie ma rury biegnącej od jednego tylnego koła do drugiego. Czy jest to dobra konstrukcja (widziałem już gdzieś na zawodach podobną) pokaże czas, jak ZH przejedzie na niej trochę kilometrów w różnych warunkach terenowych. W końcu trochę chłop waży, więc na jeźdźca testowego w sam raz. :wink:
  25. Ja próbowałem, żyje i mam się dobrze. :wink: Dołączona suka nie miała doswiadczeń w zaprzęgu, więc spowalniała cały zestaw - nie było najmniejszych problemów go opanować. Tyle, że ja mam już jakieś doświadczenia w takowej jeździe. Natomiast Tobie radzę dokładnie poznać trasę, po której chcesz jechać. Chodzi mi o to, aby podłoże było suche, by wykluczyć ewentualność poślizgów oraz by zminimalizować możliwość spotkania innych psów lub jakieś dziczyzny.
×
×
  • Create New...