Jump to content
Dogomania

Grześ

Members
  • Posts

    611
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Grześ

  1. Ja się wybieram, tylko na razie nie mam transportu.
  2. Na północ od Chojnic.
  3. Nie jesteś wiarygodny ETM, oj nie jesteś. O, i pieski z podpisu zniknęły. :( Ale za to masz niezłą papugę. :lol:
  4. Oooo... Jakasik ręka zrobiła rach ciach :wink:
  5. Organizatorzy rozważają możliwość startu klasy velo, dystans 20 km. Zainteresowani proszeni są o zgłoszenie wstępnego akcesu na maila: bikemid@mushing.com.pl . Jeżeli znajdzie się kilku chętnych (na dzień dzisiejszy brakuje dwóch osób) zostanie podjeta decyzja o rozegraniu lub nie tej konkurencji.
  6. :lol: Przeciez nie uprawia sie wyscigow miedzy ludzmi, bylo napisane. Toteż ja trenuję w bardziej odosobnionym terenie, unikam miejsc gdzie psy co chwila maja ochotę stanać i poczytać ogłoszenia innych piesków, lub też z nimi pogadać. :wink: Szelki mają się im kojarzyć z bieganiem, a nie z truchtaniem. Bledne wyobrazenie. 8) No nie zuplenie. Sila zerwania bezpiecznika jest taka, ze rower wczesniej gleba zalicza, a Ty masz czas co najwyzej na nogami na ziemi stanac. A 5-metrowka mam przyczepina do pasa (i to solidnego), bron boze do roweru. No i tu mnie trochę oświeciłeś, miałem błędne wyobrażenie. Wydaje mi się, że jak masz psa biegnącego z przodu, to po jego zachowaniu możesz przewidzieć co w danej chwili może on zrobić i łatwiej Ci temu przeciwdziałać (czy to wydając odpowiednie komendy, czy też zwalniając, stając itp.). Bo z prawej ma kolo od roweru, a w lewo to jest wlasnie to lapanie zajaca. W trakcie 'dojazdu', wsrod ludzi, mozesz jeszcze automat zablokowac. No właśnie, nie bardzo łapałem, że może tylko biec do przodu, przecież jeszcze może na lewo na tego zająca skoczyć. :wink: Troche za pozno. Dla wyjasnienia, jezdzimy juz na rowerku ze dwa lata (fakt, ze ten rower ma tylko rok, w poprzednim rama nie wytrzmala). 8) BTW. Na wyscigowe zabawy mam wozek. Tam sa zaczepiane 'zgodnie z panujaca moda'.:evilbat: ETM, to nie było do Ciebie. Pozwoliłem sobie na pewien skrót (CLH - Canis Lupus Husky :wink:) - ona dopiero zaczyna. :D
  7. Tak sobie czytam i przypomina mi się jak sam zaczynałem bawić się w jazdę na rowerze z psem (a więc byłem na takim samym etapie jak teraz Canis lupus husky). Różni ludzie opowiadali mi wtedy takie banialuki, że włos się powinien jeżyć na głowie (np. że tacy zawodnicy w velo to zasuwają 60 km/h :lol: ). Ale do rzeczy. Dwa do roweru to jest super dla leniwego rowerzysty :P Zdecydowanie popieram. Rzadko zdarza sie, by właściciel (nie zawodnik) miał dwa równie szybko biegające psy, więc prędkość biegu tej dwójki zawsze będzie mniejsza niz prędkość szybszego z nich (natomiast siła będzie większa :wink: ). Cóż, musisz przyznać, że na rowerze też trzeba umieć jeździć, zwłaszcza w terenie. :wink: To jest prawie tyle co 45 stopni, więc połowa kąta prostego, taki lekki skos, ze 30 km/h na rowerze można w niego wchodzić. :roll: Wiesz Manu, macie wózek od Wanki Tanki, a jak mnie pamięć nie myli ma on rozstaw tylnych kół 95 - 100 cm, więc Waldek nie ma najmniejszych szans się zmieścić między nimi przy prędkości 20 km/h, biorąc pod uwagę, że obrys ramy jest większy od rozstawu kół. Nie ma co koloryzować, na pewno jest szerzej między tymi drzewami. :evilbat: Canis lupus husky. Generalnie moim zdaniem Basia napisała Ci wszystko. Podpinam psa do tzw. główki ramy (ja akurat przeplatam tam line, a nie montuję takich patentów jak te kółko z "metalowca" - po prostu na mniejszej ramie może nie być możliwości takowej instalacji), można jeszcze bezpośrednio nad sterami, a poniżej mostka, tak by nie miało to wpływu na kierownicę (dużo łatwiej wtedy kontrolować nieprzewidywalne skoki psiaka w bok - np. za przebiegającą właśnie sarenką :wink: ). Wszelkie patenty typu springer uważam za poroniony pomysł dla haszczaków. Są one może dobre, ale dla piesków uprawiających bieganie dla rekreacji. Jak to Cię nie ruszają skoki na boki, myślę, że chyba ich nie doświadczyłeś. Wyobraź sobie, że nagle sarenka przeskakuje Ci drogę, którą właśnie jedziesz, pies skacze w bok, springer puszcza (tym nie mniej czujesz szarpnięcie zachwiewające Twoją równowagę - bo jakaś siła musi zadziałać, aby się wypiął), po czym po przebiegnięciu przez psa 5 metrów zaliczasz piękną glebę, a rower udaje się sam na tej lince w głąb lasu dopóki się o coś nie zaczepi. :wink: I o to chodzi. Moze tylko biec do przodu. :lol: Nie bardzo łapię dlaczego? CLH, zacznij najpierw od uczenia psa komend kierunkowych na spacerach, a jak już będzie na nie reagował, dopiero wtedy spróbuj jazdy na rowerze, najlepiej za jakimś "zającem" (zaprzęg, inny rower). Pies szybko załapie o co chodzi.
  8. No skoro mnie na żadnym nie ma.... Pewnie, no to co miałeś się gryźć w język. 8)
  9. Tak się prosisz o te komentarze, że Cię wszyscy tylko chwalą. Ja miałem mieć całą serię zdjęć, a tu tylko jedno. :( Buuuuu. Znowu wszystko przez tego Horyzonta :wink: , bo Ciebie łobuz sprowokował i pewno resztę wykasowałaś. :-?
  10. Czekamy cierpilwie. :D Byleby nie przyszło Ci do głowy cokolwiek kasować. :wink: Wiesz, że dla mnie liczy się sztuka, nie ta fotograficzna, ale sztuka zdjęcia. :evilbat:
  11. Pomroczność jasna mnie naszła :wink: , zupełnie nie wiem, jak to się stało, a przecież patrzyłem na listę startową, na której notowałem wyniki (może dlatego, że B3 było zaraz poniżej :roll: ). Cóż, jest to bulwersujące, wygląda na to, że są równi i równiejsi. Co do zawodów, to myślę, że trochę one organizatorów przerosły, na pewno nie spodziewali się takiej ilości startujących i było co nieco chaosu. Długości tras znacznie się różniły od podanych, B i velo miała 6,96 km (podano 10), C - 4,85 (7), D - 4,11 (5), A - nie wiem, ale na moje oko (wg mapy), to miała niecałe 8 km (16! :roll: ). Chaos ten szczególnie było widać na rozdaniu nagród, zdawało mi się, że wydawano je jak popadnie i na koniec zaczynało ich chyba brakować. A i pomylonych miejsc, jak się okazało, było bez liku (myślałem, że tylko moje). Jednak moje wyliczenia były prawidłowe i zająłem ostatecznie 3 miejsce, przegrywając o 2,65 sekundy drugie - mogę napisać, że na własne życzenie, bo zaliczyłem efektowną glebę na "zakręcie śmierci" przed metą (opisanym przez Agnieszkę), jak już prawie Michała dogoniłem.
  12. Toś Ty koorde nieźle pobłądziła. :wink: :D
  13. I dlatego myślę, że anulowanie wyników dzisiejszego dnia w tej klasie, to najsensowniejsza decyzja jaką można było podjąć.
  14. Runa nie gorączkuj się, wieczór maszera zaczął się o 18:00, więc wyniki dopiero tam pokażą (pokazali - nie wiem, bo mnie tam nie ma). Natomiast wg moich nieoficjalnych wyliczeń jest tak: B3 - Dominik Ewaki 2, z minimalną stratą do Rinalda; D3 - Waldek 8, Dan 9; C1 - Rakieta 7, Andrew 9, Husy Regan 11 (na 12 - Runa posłuchał Cię :wink: ) - tu mogą być pewne zmiany, ponieważ pierwszych dwóch startujących (Igora i Alicję Betkiewicz) skierowano na trasę dla dzieci i mieli czasy lepsze od Mateusza Surówki :D ; VK - Jolka Kałat 1 (niektórzy wiedzą kto to), Anna Bajer 2, Wiosna 3, Julita Skoczyńska 4, Agnieszka 5, Antu 6; VM - ja 3 (niestety jak zwykle "wyścigówki" są lepsze :wink: ), kolega Husky Regana z jego psem 4, Mike 7, pociechy Carie 10 i 12 (ty się dużo może jeszcze zdarzyć, ponieważ między miejscem 4, a 9 jest tylko 1:43 różnicy).
  15. Piątkę, to sobie przybijemy jak dojedziecie, a na Gdynie to tylko jedynka. :wink: A tak poważnie to jak wjeżdżałyście do T.G. to w lewo prowadziła droga na Nakło, Siewierz (nie pamiętam, ale chyba tam było rondo). Potem cały czas prosto, mijacie Nakło i będzie rondo (w prawo na Górny Śląsk :wink: ), Wy dalej prosto, a po ok. 1 km droga główna będzie skręcać 90 stopni w lewo (w prawo będzie na Piekary), skręcacie w prawo i kawałek dalej po lewej stronie będzie brama główna do parku. Zawody będą mniej więcej na jej wysokości na sadach po prawej stronie. Pozdrawiam GL. :D
  16. Blondyneczko, a napiszcie, jak żeście do tego parku wodnego jechały. :wink: Zadupiami na Tarnowskie Góry, czy jedynką do Siewierza i tam w prawo?
  17. Husky Regan, ja też, ja też (Kucoby, Lubieszów i Lubliniec, Wysoką jak masz to też :wink: ). W Świerklańcu oczywiście jestem. :D
  18. Część juz była, ale moje starania ponoć były nieregulaminowe, wiec je skasowałam, bo nie mam ochoty na przepychanki. :-? Nie mam czasu na powtarzanie tej samej roboty ...zresztą przecież wyjasniałam wczesniej...Zdjęcia powrzucam na serwer, jak sie wyrobię, trudno... I na pewno nie 200, część to były wózki, a część odrzuciłam jako nieudane... Widzisz ZH coś zrobił. Każdy by sobie zdjęcia pooglądał, a tak doopa.
  19. Mam taki nr telefonu 0-606-992-005 (znalazłem w starych zapiskach), dwa i pół roku temu należał on do Henryka Wysockiego, prezesa Husky Fan. Czy jest on aktualny - nie wiem (możecie spróbować). Jutro powinienem mieć pewne informacje.
  20. No niestety nie mamy Cię, za szybko tam śmigałeś :wink: ale za to jesteś przy mecie, chyba nawet na płytce jest to zdjęcie. Fajnie, że jest na płytce, tylko jak pech, to pech, trafiła mi się nienagrana. :roll:
  21. Ja nie będę nudzić, wszystko zostało już napisane. :wink: FP świetne zdjęcia, nawet się załapałem, tylko dlaczego z profilu (wiesz ten duży nos :wink: ). Szkoda tylko, że nie zrobiliście mi zdjęcia tam gdzie uchwyciliście Królikowskiego, Świderskiego, Igora (byłem w tym miejscu zaraz za nim) i Łacka niosącego rower. Tak a'propos "wyścigówek" uwiecznionych na w/w zdjęciach (velo), tworzymy z Jolką Kałat lobby na rzecz podziału na klasy V1, V2, V3. :wink:
  22. Spróbuję jakieś namiary podać, ale jutro, jak je dostanę.
  23. 48 m kw w tym dwa psy, dwoje dzieci, Ty i Lidka???? :o No i jeszcze 7 rybek. :wink:
  24. Ja mam 48 m2 , a psów ile, to dobrze wiesz. :wink:
  25. Ja bym wybrał pierwszą wersję. Wydaje się być krótsza (nie liczyłem km) i raczej szybsza. Zauważ, że to jest właśnie trasa z Twojej mapki. A Ty zamiast Częstochowy napisałeś Kluczbork (zobacz gdzie to jest :wink: ).
×
×
  • Create New...