-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Kupiłam Grzesiowi kolejny preparat na wątrobę, tym razem pod nazwą Essetil, koszt 19,10 zł: -
Dziś odrobaczyłam drugi raz nasze stadko, koszt 22 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/2772b5a8bc47e733 Mam nadzieję, że to ureguluje jakość kupek, bo są kiepskie. Już na próbę przez przez 3 dni dostawały samą suchą karmę i to nie pomogło. Tylko jedna normalna kupa w kuwecie (pewnie Aurory). Całkowicie oswojony już Kokosz:) żarłok okropny, ciężko się od niego opędzić przy jedzeniu, nawet do herbaty zagląda:) jest bardzo zabawowy, wszędobylski, ciekawski. Kajko jeszcze bardzo ostrożny, ale w zabawie już czasem zapomina, że człowieka trzeba się bać. Koszyk pełen słodkości, czyli tak śpią dziewczynki:) Czy porobić/dorobić jakichś fotek? Gdyby ten dom w Krakowie nie wypalił, to może Kokosza ogłaszać samego? Mogę mu porobić jakieś dodatkowe zdjęcia.
-
Parę słów o Ferrim: jest bardzo spokojny i grzeczny. No i wrażliwy: jakiś głośny krzyk, gest i już się trochę boi, trzeba go zaraz przekonywać, że wszystko jest ok i że to nie było do niego:) Czasem sobie bryknie i popodskakuje z radości, ale wulkan energii to to zdecydowanie nie jest. Jak widać na zdjęciach nie ma problemu w uchwyceniu go jak stoi lub siedzi. Z zabawkami nadal nie wie o co chodzi, ale smakołyki zaczął już trochę ogarniać:) Lubi być tam gdzie człowiek i chętnie spaceruje na smyczy. Jak biega swobodnie to często muszę go wywoływać z boksu, żeby jeszcze trochę pobiegał. Czasem mam wrażenie, że chciałby się jakoś pobawić, ale nie wie jak. Czystość zachowuje super, na smyczy chodzi dość ładnie, nie ciągnie. Nie ma tendencji do niszczenia i z tym raczej nie powinno być problemu podczas pozostawiania go samemu w domu. Może na początku trochę wyć, ale spokojnie się przyzwyczai (u nas jest już ok). Z psami wygląda na to, że dogaduje się dobrze. Nie jest szczekliwy. Odzywa się tylko okazyjnie i krótko: jak np. jakiś pies podbiegnie do jego boksu.
-
Nasz wet robi również malutkie cięcie, nie potrzeba ubranka ani kołnierza. Narkoza wziewna, szwy rozpuszczalne. Najczęściej zwierzaki w ogóle nie wiedzą, że coś się stało:)
-
To może ja odpowiem jak Toli nie ma. Sunia w tym tygodniu trafia do mnie na sterylizację (pani, u której jest sunia obecnie panicznie boi się opieki po tym zabiegu i nie chce się tego podjąć). Są jakieś osoby wstępnie zainteresowane adopcją, także możliwe, że po zabiegu będzie mieć dom. Gdyby nie wypaliło to będzie mogła trafić do Ciebie.
-
Argo ostatnio sporo sika (zawsze podsikiwał w boksie, ale ostatnio jest tego dużo więcej). Złapałam więc mocz do analizy. Wyniki (poniżej) nie są złe, ale ze względu na leukocyty i erytrocyty w osadzie moczu wet zaleca włączyć antybiotyk. Mam nadzieję, że po przeleczeniu będzie ok. Z dobrych wieści: Argo otrzymał dwa opakowania Lotensinu od p.Ani ze Szczekocin:) Bardzo dziękuję! Dostałam też całe opakowanie wit. B12, więc zapas jest:)