-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Koszt badania krwi 65 zł + 4,50 zł dojazd weta (27 zł na 6): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5071406f73543519 -
Myślę, że wszystko zależy od tego czy poziom glukozy jest naprawdę niski czy tylko lekko odbiega od normy. W każdym razie wet na razie zalecił podawanie przeciwbólowego i przeciwzapalnego Cimalgexu, zobaczymy jak się po tym będzie czuł. Koszt badania krwi 65 zł + 4,50 zł dojazd weta (27 zł na 6): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5071406f73543519 Koszt Cilmagexu 52 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/66e0cbe34f830f01
-
Rabarabar był w schronisku nie 7, a ponad 8 lat! Kwarantannę odbył w lipcu 2012 roku. Oceniany na 12 lat. Waży 15 kg. Bardzo fajny, spokojny, łagodny psiak. W samochodzie jechał grzecznie, spał niemal całą drogę i puszczał smrodliwe bąki;) Sprawnie i chętnie chodzi na smyczy. Pozwolił się bez problemu zbadać, osłuchać, umyć uszy. Ten jego schroniskowy kolega to psiak typowo średni, wielkości drobnego labradora, na oko waży 20 kg.
-
Sunia jest spokojna i łagodna, ale coś chyba ją boli z jednego boku, bo jak wet chciał ją osłuchać i przyłożył stetoskop do boku to reakcja była bardzo gwałtowna (kłapnęła na postrach). Przy innych czynnościach była spokojna (prócz oczywiście chorego ucha, bo to ją ewidentnie boli i trzeba było wymaz pobierać w kagańcu). Podobna reakcja była jak pies podszedł i chciał ją w ten bok powąchać (coś tam musi być) - pokazała mu zęby. W inne miejsca wąchał ją bez reakcji. Może to jakiś ślad po walce... Jechała samochodem bardzo spokojnie, nie ma choroby lokomocyjnej i tak jak napisała Jo37 - sunia sama wskakuje do samochodu, wystarczy jej drzwi otworzyć:) Wg książeczki sunia ma ok. 3-4 lata. Waży 29 kg. W schronisku była od lutego 2019 roku.
-
Zrobiłam tylko parę kiepskich fotek, bo jak dotarłam do domu to było już szarawo i aparat słabo łapał ostrość. Sunia jest bardzo zmaltretowana, wychudzona (nie widać tego na zdjęciach, ale żebra jej czuć pod dotykiem). Mam nadzieję, że to nie jest problem zdrowotny (np. trzustka) tylko po prostu sunia była odganiana od jedzenia (o czym mogą świadczyć ponadgryzane uszy). Na karmę rzuca się strasznie i je niemal bez gryzienia... Jedno ucho jest ok, ale drugie, to oklapłe jest fatalne, ropa się leje. Wet powiedział, że to będzie leczenie na kilka miesięcy a może być też już stały problem.
-
Przelew doszedł, dziękuję:) Sunia z czystością jeszcze różnie, ale jednak światełko w tunelu widać. Jest zdecydowana poprawa jeśli chodzi o szczekanie, już tak nie dziamgoli:) Chyba po prostu zaczyna się czuć pewniej i bezpieczniej. Reakcja na obcych ludzi była dużo lepsza niż sądziłam. Amika oczywiście trochę się bała, ale nie trwało długo jak pozwoliła się pogłaskać, merdnęła ogonkiem i nawet podchodziła do nich kiedy przykucali. Na pewno pomógł w tym wszystkim mały piesek, który był z nimi i z którym Amika bardzo szybko nawiązała pozytywny kontakt. Jutro przeprowadzka do domu.
-
Zero problemu. Nawet newralgiczne miejsca (ogon, portki) można spokojnie czesać bez obawy, że kłapnie. Jak traci cierpliwość, to po prostu siada na poopie lub się ewakuuje. Usuwanie dredów odbyło się bez żadnego problemu. Kąpiel też zniósł spokojnie, po prostu siedział i czekał aż skończę się nad nim znęcać:) Trzymam kciuki za wizytę. Pani z Krakowa miała się dziś odezwać i cisza.
-
Psiaki się nie tyle nie dogadały, co nie zaiskrzyło między nimi. Agresji nie było, tylko niepewność obustronna. Państwo liczyli, że psiaki się od razu zaczną cieszyć i bawić ze sobą... Myślę, że dobrze, że Ferri nie pojechał. Pani z Wrocławia dzwoniła, przekazałam już telefon do Bogusik. Dzwoniłam też do pani z Krakowa, która się ze mną wcześniej kontaktowała. Jutro ma mi dać znać odnośnie podjętej decyzji.
-
Wychodzi, że 12... Kupiłam kolejny Immunoactiv, koszt 79,70 zł (wszystko drożeje, a ten preparat tanieje:)) https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/27014d6356631a33 Plamek znów kaszle. Do tej pory kaszel trwał parę dni, tydzień i potem był spokój. A teraz już drugi tydzień go męczy... Aura na pewno nie pomaga...
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Kociaki już wybyły do DSów, ale szykują się kolejne:) -
A ja się cieszę niezmiernie z domków dla "moich" kiciaków oraz z tego, że Aurora się coraz bardziej oswaja. Fajnie się bawi i zaczyna się zapominać w tej zabawie, podchodzi mi pod same ręce, wywala brzuchol do góry. Już rzadko się chowa, często śpi/leży na widoku, podchodzi do jedzonka kiedy miseczka stoi przy mnie. Już nie przemyka rozpłaszczona. No i bardzo lubi inne koty. Jak któraś z naszych kotek się napatoczy, to Aurora od razu się pojawia, ogonek w górze, łasi się o meble, pracuje łapkami, mruczy! Aurora została drugi raz zaszczepiona na wirusówki w piątek (przy okazji jak był u nas wet).
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Grześ jest już zdrowy, wątroba już się zregenerowała:) Także Esseliv można odstawić:)