-
Posts
887 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewaka
-
[quote] I uslyszlem termin zerowka , pol-zerowka , linja holenderska , czeska , kanadyjska. czym sie te odmiany huski charakteryzuja. Czeska i kanadyjska juz wiem Co do reszty z wymienionych mam mgliste pojecie . Linja holenderska to zwiekszona wersja czeskiej wysoki i szczuply pies ale o dosc duzej masie ,co do zerowek ,nie wiem czy to nie mieszance huski hart badz huski z wyzlem . SZYBKIE szczuple na krotki dystans.. chcialbym wiecej wiedziec na ten temat poniewaz, bedzie to wazne przy wyboze nastepnych psoew to mojego teamu.[/quote] linia Zero jest linią psów typowo wyscigowych i została wyhodowana przez Harrisa Dunlapa w latach 60 tych. Opierał się głównie na psach ze starych kanadyjskich linii Snow Ridge, Huskie Lodge, Igloo Pak i Calivali. początkiem linii była para: Zero's Three Spots i Zero's Rena. Linia była celowo silnie inbreedowana, po to by wzmocnic pożadane przez Dunlapa cechy. Dunlap chciał stworyzc psy kótre nie odbiegałyby prędkością, moca i siłą od innych psów, które hodował, ale żeby nadal były to SH. W wielu krajach europejskich w połowie lat 80-tych gdy został importowane, psy z linii Zero podzieliły środowsko, bo niektórzy twierdzili, ze to juz nie jest SH. W niektórych amerykanskich artykułach pojawialy sie informacje, ze rasa została "wzbogacana" przez Dunlapa tez innymi psami typu alaskan husky ktore tez hodował oraz tzw. polar dogami. Ostatecznie nie ma to juz teraz wiekszego znaczenia, bo FCI chyba nie odniosło się do Zero negatywnie. Róznica miedzy tymi psami jest tym silniejsza, zejednoczesnie na wystawach zaczęto faworyzować coraz krótsze, mniejsze, cieższe, symetrycznie umaszczone, i bardziej puchate psy - co robi sie do teraz. Skutkiem czego wiekszośc z obu rodzajów linii nie jest już do siebie w ogóle podobna. Ale są też organiazacje na świecie które nie uznają SH z linii Zero za ps godne tego miana np. THE BRITISH SIBERIAN HUSKY RACING ASSOCIATION, które nie dopuszcza tych linii do swoich wyscigów psów rasowych. Obecnie w Europie wiekszosc maszerów i ich kenneli w Niemczech i Skandynawiiopiera się głównie na tej linii bądź jej krzyżowkach z krwią Igloo Paka, Arctic Trail, Anadyra czy psami pochodzacymi od Seppali. Psy linii Zero są w duzej mierze psami wysokimi i długimi, o bardziej charciej budowie niż psy które widac na wystawach psów. Mają krótką i rzadszą sierść, w linii czystej nie wystepują rudzielce. Najczęściej psy jasne, białe, łaciate, szare. Pół zero - moze wiec oznaczac to, ze z linii Zero pochodzi jedna czesc rodowodu. Gdy np. ojcie pochodzi z linii Zero, a matka z innej linii. Co do reszty wymienuonych przez ciebie odmian. Nie ma odmiany kanadyjskiej SH - to pojecie wirtualne stworzone przez pseudohodowców, na okreslenie psów długowłosych. De facto wiekszość obecnych huskich gdzies tam ma kanadyjskie korzenie ;-) Linie czeskie - to z kolei utarte stereotypowe stwierdzenie hodowców, ze psy stamtąd są chude i szczupłe. "czeski typ" w ich mniemaniu ma oznaczać tylko psa o krótkiej siersci i z żebrami na wierzchu. Bo gdy w Polsce husky zaczynały żywot, tam własnie tak wyglądało wiekszośc huskych. Hodowcy wystawowi do dzis z pogardą wyrażają się o czeskich importach, chociaż kiedyś importowali psy głownie z Czech ;-). Wielu z nich reklamując swoje hodowle chwali się, że "nie ma czeskich linii w rodowodzie" szczeniąt. NIe wiem co lepsze - pies z Hiszpanii czy RPA, czy pies z Czech? ;-) Ale i w tym kraju juz dawno nastąpił podział - i maszerzy kontynuują swoje wysicgowe linie, a wystawowcy tez puchatki, ktore podobaja się u nas. Prawda jest tylko, ze szczupłe psy nie sa tam tak lekcewazone na wystawach jak u nas. Z resztą czesi zawsze byli do przodu z każda rasą, niz nasi kynolodzy ;-) Jezeli chodzi o linię holenderską - to ja nie wiem o istnieniu takowej. Moze jest? Ale wydaje mi się, że raczej chodziło o cos innego. Bo przeglądając holenderskie kennele widać, że opierają sie głównie na tych samych psach i liniach co reszta chocby skandynawskiej europy. Mysle, ze chodzi o stare, dobre linie SH - Igloo Pak i Sepp-alta, które do Polski trafiły wlasnie poprzez Holandię. Z nieisntiejącej już hodowli Sotokaya of Nowaja Sibir sprowdził dobrch kilka lat temu parę psów Paweł Krzywoń. Zapewniam cię, że nie jest to zwiekszona wersja czeskiej ;-).Psy są dosyc szczupłe, ale bardzo proprcjonalne i silne, aczkolwiek niższe i kształtniejsze od standardowego Zero. Mam jakies strony o historii Zero na kompie, ale musze poszukac - moge ci podesłać - ale są po niemiecku i angielsku. Co do zakupu psa - to zapewniam cię, ze nie jest to mały wydatek. Psów z tych linii nie rodzi się az tak wiele w Polsce, i z reguły są juz wczesniej pozamawiane przez maszerów. Ogłoszeń o nich nie zobaczysz w pismach kynologicznych, ani w gazecie. Większośc hodowców wybiera sobie własiccieli, czesc psów się zostawia, zeby zobaczyc co z nich bedzie i sprzedaje sie je dopiero w okolicach roku, gdy znane sa juz jego predyspozyje do pracy w zaprzegu na odpowiedniej pozycji. Niektóre z nich sa juz "wyspecjalizowane" - ktore do jakich zaprzęgów i hodowcy sprzedają je np. TYLKO do zaprzegów - np. C lub B. Za dobrego lidera możesz zapłacić - jeżeli ktoś ci sprzeda ;-) - kilka razy więcej niż za innego psa z tego samego miotu. Mozna tez probowac "zapisywac" sie na szczeenaki w kennelach poza granicami kraju, ale tu tez zapotrzebowanie przewyższa "urodzinność", a i koszt jest o wiele wyższy. Najlepiej wytłumaczylaby ci to Fair Play z forum - Kasia ma 2 psy z czystych linii Zero, 1 pólzerówkę, 2 dwa psy z tego co pewnie uznales za holenderską odmianę, 1 psa z Czech - który jest zaprzeczeniem stereotypu "czekiego typu" ;-)))) i 1 sunię ze zwykłej polskiej hodowli. A więc wszystko o co pytasz. Mam nadzieję, ze nic nie popieprzyłam...
-
nowa strona PFSZPRP [url]www.sleddogs.pl[/url] pod stara domeną jest obecnie strona klubu Durango-Rimo i nowy nieformalny klub [url]www.nanook.prv.pl[/url]
-
Daisuni juz odpisałam, ale dla jasności - sunia ze zdjęć nie jest ani husky, ani grenlandem. O sprzedawaniu lewych szczeniaków z Ińska juz mi kiedys ktos mówił :roll: , ale nigdy go nie pytałam, sam też nic nie mówił, ani za rękę nikogo nie złapałam. Ale z tego co piszesz Ula, wpadki zdarzają się nierzadko :-? to smutne. Ciekawe czy będą szczeniaki po wpadkach psów od Mateusza, bo z tego co wiem oni dosyc rygorystycznie podchodzą do ewentualnego rozrodu psów pochodzących od nich.
-
nie piszę że nie mają grenlanda, bo może sobie nabyli, chociaż z pewnością żaden z nich - ani Rysiek ani Tomek na razie z nim nie startują, ani go nigdy nie zabierali ze sobą. Dlatego pierwsze o tym słyszę. Chyba, że kupili go tylko do hodowli, bo przecież byłoby absurdem gdyby chcieli z nim startować w klasie z husky. Co do tego mieszańca to albo się go pozbyli, albo im zdechł. Ale z pewnością mieli go przez kilka lat, i jeszcze dwa miesiące temu go widziałam na zawodach. Rysiek zawsze z nim startował. Więc może już go rzeczywiście nie mają, albo go nie widziałaś, albo wydawało ci się, że to husky, bo fakt jest doń nieco podobny. Rysiek samo go okreslał mianem alaskan husky, ale nie wiem z czym był zmieszany. Co do reszty husky, nie musisz mi pisać jakie są ;-), bo widziałam je na żywo dziesiatki razy, mam je na wielu zdjęciach, Dominik dwa lata temu cały sezon ścigał się Ryskiem.. O tym, że mają dwa husky ze sportowej linii też pisałam ci już powyżej, Szybszy chyba też. Ps. Jaki jest ten grenland? A tego psiaka tam nie widziałaś? [img]http://republika.pl/ewaidominik/vaira/rys1.jpg[/img] [img]http://republika.pl/ewaidominik/vaira/rys2.jpg[/img] [img]http://republika.pl/ewaidominik/vaira/rys3.jpg[/img] [img]http://republika.pl/ewaidominik/vaira/rys4.jpg[/img] [img]http://republika.pl/ewaidominik/vaira/rys5.jpg[/img] A to Mat- Elf-y psy Tomka: [img]http://republika.pl/ewaidominik/vaira/rys6.jpg[/img]
-
grenlanda? a nie mylisz go może z tym psem-mieszańcem husky z chartem, czy czyms tam? Na pewno go mają, ale to nie jest ani husky, ani grenland. Rysiek mówił o nim alaskan husky, ale ja nie znam jego pochodzenia. Z tym szczeniakami to ja też słyszałam, ze mieli jakies mioty, ale czy zarejestrowane i gdzie to nie wiem.
-
[b]Dan Napisał:[/b] [quote]Mówisz ewaka o hodowli twórczej ale chyba nie bardzo wiesz na czym ona polega [/quote] ??? Nie wiem o czym mówię, i nie wiem o czym ty mówisz? :lol: [b]Szybszy napisał[/b] [quote]Mówisz ewaka , że na olimpiadzie nie będzie podziału na rasy(oczywiście w psach ). A co będzie jeśli taki podział nastąpi ?[/quote] Rozwinęłam swoje dywagacje, ale za duzo ich chyba było, bo strona mi wygasła, i wszystko szlag trafił. Jutro w pracy ;-), spróbuję je zdekonstruować.
-
Z racji klasy, w której się ścigamy, uważam, że podział na klasy powinien zostać. ALE mam świadomość, że husky i malamuty w sporcie zaprzegowym na świecie to już od kilkudziesięciu lat relikt przeszłości, i NIKT tego nie zmieni. Nie zawrócisz kijem Wisły. To w jakim punkcie znajdujemy się w Polsce, opisywało się w Europie zachodniej jakies 25 lat temu, poszukacie w necie i ksiażkach to znadzjecie. Moim zdaniem - powinno być cos takiego jak liga amatorska i liga zawodowa. Co poniekąd i tak już jest, tylko nienazwane. Amatorska byłaby rekreacyjna i obowiazywał by w niej podział na klasy, tak jak obecnie. Nadal byśmy sobie mieli haszczaki i wszystko byłby tak jak jest od kilku lat - 80 % ludzi ma zwykłe hasiory i tak sobie pozostaje. Natomiast kto chce się bawic w zawodostwo (nie piszę tutaj czy mi się to podoba czy nie, tylko stwierdzam fakt), to niech się bawi w światowe regulaminy, które nie zakładają podziału na rasy, zgodnie z olimpijskim założeniem, że nikogo i niczego na rasy dzielic nie można. Co z resztą jest słuszne. Drabster, i nie zgadzam się z tym, co piszesz że hodowcy greysterów sa jakimiś tam pseudhodowcami. Natomiast spokojnie mogę to napisac o połowie polskich hodowców husky, z różnych względów, których mogłabym wymieniać przez kilka godzin. Na greystery trzeba się zapisywać, ich własciciele mają ich własne rodowody, podobne do tych pierwszych ”maszerskich”, rodowodów husky, w których jest nawet do 12 pokoleń wstecz i są wypisane cih wyścigowe osiągniecia. Te psy nie trafiają w przypadkowe ręce, czego nie może powiedziec o 90 % polskich husky. Przez tyle lat zdarzył się tylko 1 przypadek porzuconego greystera, i to do teraz nei wiadomo, czy to nie przypadkie tylko podobny do tej ”rasy” pies. Nie znaczy to, ze kocham greystery. Ale statystycznie rzecz ujmując, na zawodach widuję o wiele więcej zaniedbanych husky niż greysterów. I nie pisz, ze giną pod pociągami jak charty w anglii, lub ktoś je wyrzuca, jak przestają spełnaic swoje zadanie. bo wśród posiadaczy husky znajdują się maszerzy, którzy swoje psy traktują jak rzecz, i nikt nie pyta co się z nimi stało gdy się już na zawdoach nei pokazują. (podobnie jest z wystawami). Poza tym jeżeli częśc papierowych husky, ze sportowych linii jest tak szybka jak greysteery, to może rzeczywiście, podział na rasy nie ma sensu. Nikt ci nie pbroni kupic sobie takiego husky. Piszesz, Mojim skromnym zdaniem związek powinien zostać przy klasach 1 2 3 gdyż tylko w ten sposób ten sport może zachować swój własny urok a nie przekształcić sie w wyścig zbrojeń chodowców i pseudo sportowców mieszających wszystko co biega Masz rację, ale to jest NASZ urok POLSKI. którego moje psy też są częścią, ale ja widzę, że nawet w Europie mało kto jeździ na takich psach. Do świata się nawet nie przyrównuję. A co do wyścigu zbrojeń? hodowców i pseudosportowców mieszających wszystko co biega - TO JUŻ DAWNO SIĘ STAŁO, i nie ma na to wpływu podział na 1.2.3 klasy, czy jego brak !!!! Bądź sprawiedliwy, nie bronię żadnej ze stron, ale pseudosportwcy są tez wśród włascicieli husky. Myślisz ze nie eksperymentują??? A malamuciarze, samoyedziarze i grenandowcy? Z całym szacunkiem - na świecie mało kto startuje w srpintach z tymi psami. Stąd moim zdaniem - regulamin zawodów w Polsce powinnienm dopuszczac podział na rasy, ale mając świadomość, ze to rekreacja. Jak ktoś chce się sciagac o nawiększe laury na świecie, niestety będzie się musiał dostosowac do światowym norm, i niewiele się na to w Polsce poradzi. A jest to możliwe. Bo przecież regulamin PFSZPRP też rozmija się z kilku punktach z regulaminem WSA, własnie dlatego, ze wymagał tego ”polski” rynek”, Podobnie regulamin POZSSPZ jest tez inny niż regulamin IFSS. Ale w obu przypadkach, na imprezach mistrzowskich trzeba się było dostosować do norm ”wyższych”.
-
Agacia masz rację, te dwa ”owczarkowe” mało przypominaja tradycjne husky, ale z tego co widziałam na fotkach Zbyszek wystawiał też sunię, i chyba dostała ocenę dostateczną..... Mimi jest troche mniejsza i bardziej proporcjonalna... w kazdym razie popatrzymy, ;-) polezę na haszczaki, chociaż nic nie wystawiam. Na hocki nie przychodźcie, bo Kai z pewnościa i tak sie przebiegnie po całym stadionie, więc wszyscy go bedą widziec ;-)
-
Husky Team to - widziałaś nazwę klubu, kórego barwy kiedyś reprezentowali, a nie nazwę hodowli. Zachodniopomorski klub Husky Team już własciwie nie istnieje, a obaj - Rysiek i Tomek biegali ostatnie dwa sezony w barwach klubu Inuit. Pewne zamieszanie moze ci sie robić w głowie, bo jeden z hodowców husky, - Jacek który tu jest tez na forum, zarejestrował sobie własnie przydomek Husky Team, ale to nie ma nic wspólnego z tamtym klubem. [quote]to jak w koncu jest bo sie pogubiłam ... [/quote] Rysiek biega z reguły w klasie C3 ze swoimi starszymi psami - 3 x husky + 1 taki husky-chart. Tomek od tego sezonu biegał w D1 z dwójką młodych husky pochodzącymi z hodowli Mateusza Surówki. Jak pojedziesz z wizytą, to różnice między psami Ryśka i Tomka zobaczysz od razu. To są zupelnie inne linie. Jezeli Rysiek ma w tej chwili zarejestrowaną hodowlę, to prawdopodobnie opiera się ona na tych 3 starszych husky, bo te młode nie mają jeszcze papierów hodowlanych, poza tym reprezentują typowo wyścigowe linie, które na ogół w Polsce nie sa wystawiane, bo nie są w typie naszych sędziów, i najczęściej dostają kiepskie noty, jeżeli nie dyskwalifikację. Dzisiaj dostałam informacje, że ponoć sunia Tomka Mimi zostanie wystawiona na wystawie w Łodzi. Obawiam się jednak, że może zostać potraktowana jak psy Zbyszka Moskalika w Płocku. Ale źle nikomu nie zyczę, trzymam kciuki za wszystko co biega, ma dwa jaja, i nie siega brzuchem do podłogi, jak niektóre husky. Sama będę wystawiac Kaia, będzie łysy, więc tez bedzie wesoło.
-
Szczerze mówiąc nawet nie wiem jak mają przydomek. Szybszy, wiesz? To jest tak, że oni mają 3 zwykłe haszczaki i jednego mieszańca - z którymi jeździ Rysiek Jamroży - i podejrzewam, że jezeli chodzi o hodowlę, to o tych psach mowa - te nie są zwycięzcami MŚ. Tomek, syn Ryśka, jeździ od tego sezonu z dwójką psów od Mateusza Surówki, (chyba tych co miał Payook). - te z pewnością na razie nie są przeznaczone do hodowli, a na pewno nie zobaczysz ich na wystawach w Polsce, to psy typowo wyścigowe, i raczej nie zdążyłabyś się rozpędzić, jakby ci zniknęły za zakrętem. ;-)
-
Inuit nie ma już swojej aktywnej strony. Jeszcze dwa lata temu działałs pod adresem [url]www.inuit.pl[/url] i chyba domena nadal jest w posiadaniu klubu, ale strona została zdjęta.
-
W Polsce jest kilka hodowli tych psów. prawie wszystkie z nich pracują w zaprzegach, i na szczęście, bo to nie są psy dla wszystkich. Znam tylko jedną hodowlę której własciciele nie startują w zawodach czy biegają z nimi w zaprzegu, ale akurat tak jest kiepska eksterierowo. Część psów tej rasy w Polsce przyejechała do nas przez Czechy, a część jest sprowadzana bezpośrednio z Danii, Norwegii czy Finlandii, dlatego jak na tak małą ilośc psów sa dosyć rózne eksterierowo i z rozmiaitych linii. W tym roku z tego co wiem przyjedzie ich jeszcze kilka. Są też w POlsce psy przywiezione z Grenlandii, które tam są TYLKO PSAMI UŻYTKOWYMI a od rodowódów organizacji ważniejszy jest przydatność do pracy zapisana w genach. Tam większość z tych psów żyje w prawie naturalnych warunkach, przeżywa tylko wówczas, gdy są silnymi osobnikami. ale może rzeczywiście skontaktuj się z Manu, ona ma bzika na tym punkcie. strony hodowli psa grenlandzkiego w Polsce nie uświadczysz, jeżeli nie liczyć strony Joli Sołek - od niedawna, i psów wyliczonych na stronie Norkappu, ale to nie wszystkie psy z tamtych okolic. Szczeniaki jezeli się rodzą, są z reguły dawno pozamawiane u zaprzegowców i prawie żadne nie trafiają w ręce wystawowych hodowców. Cena takiego psa z dobrym rodowodem i genami do biegania moze sięgać nawet 5 tys zł.
-
zgłoś się do Grzesia z tego forum. Ten półokrąg to jego patent, który rozprzestrzenił się w ciągu dwóch lat w całej Polsce na wszystkich czołowych zawodników velo, więc chyba zdaje egzamin. On testował, co i z czego być powinno. Niekórzy stosują również metalowe wysięgniki z oczkiem, przez które prowadzona jest lina nad kołem. Wysięgniki niekórze mocowane są na sztywno, a niektóre - jak nasz - jest na czymś (nie potrafię tego nazwać) co chodzi na boki, ale "odbija" do środka poziomu. w kwestii logowania na wspomnianym forum, zgłos się do admina, usunie usterkę. prawdopodobnie musisz zmienić login.
-
Klub Wataha Północy: [url]www.wataha-polnocy.pl[/url] Pay, czy ty odbierasz mejle? Na jaką skrzynkę do ciebie słać? Pisałam 4 razy na adres podany tutaj i na gg. juz nie wiem na które wiadomosci odpowiadasz.....
-
[quote] z tego co mi sie udalo wyczytac(wzorzec AKC), to sa to...mini alaskan husky [/quote] widziałaś kiedyś na własne oczy alaskan husky??? które są krzyzowane tylko do biegania? Część z nich nie jest nawet podobna do husky, tylko do chartów, więc to chyba niedobre porównanie. AKK to próba miniaturyzacji husky - tak aby wygądał jak husky, ale nie był tak uciązliwy jak te duże. totalny bezsens. O AKK pisano już tutaj kilkarotnie. Jest tez topic o tej rasie na "pozostałych szpicach" - poszukasz, znajdziesz. Ni chybi jednak, niedługo FCI zarejestruje rasę, więc tabuny panienek na szpilkach będą mogły paradować z tym pokractwem.
-
HT, idąc tym tropem, nikt nie powinien kupować innych sań niż Danlery czy Extrapole. Nie zaprzeczę są ekstra. Ale moim zdaniem zanim ktokolwiek się nauczy dobrze jezić na saniach rozwali niejedne, nawet te za 1200 euro. Bo cena nie gwarantuje opanowania techniki, która nie jest zbyt prosta, zwłaszcza przy powyżej 2-psich zaprzegach. Domin jeździ na saniach od 3 lat, a i tak w tym roku rozwalił już dwie pary, mimo tego, ze wybitnie duzo tego sezonu siedzilismy w górach i trenowalismy. Co do naszych sań, nie robię reklamy, kto nie chce nie musi na nich jeździć, ale uważam, ze sanie które za prawie 2000 zł sprzedają chłopaki z Rowerlandu, nie kosztują ich więcej niż 1000 zł. lekko. więc sa to dosłownie pólśrodki ;-), oczywiscie, jezeli chodzi o cenę, bo same sanki są porządnie wykonane, i na polskie warunki - sprawdzają się. Mellows, po porstu poszukaj sobie na pierwsze sanie - jakichs uzywek i już.
-
Dziękujemy wszystkim za listy, smsy i inne wyrazy "bycia z nami" w tych trudnych dniach... :( Nie mam siły przezyać tego jeszcze raz i pisać co się wydarzyło, mam nadzieję, żę Moderatorzy w tym wypadku nie potraktują tego jako reklamę czy autopromocję, bo sytuacja jest wyjątkowa i bolesna - historia Lancelota na TYM swiecie zatoczyła już swoje koło..... o tym co nam się przytafiło mozecie poczytać w dziale "aktualności" na naszej stronce [url]www.husky.info.pl[/url] pozdrawiam, całuję i dziękuję wszystkim którzy kibicowali nam i Lanciemu w naszej wspólnym zyciu, które były treściwe, ale niestety nie były zbyt długie... Dziekuję za rady, kciuki i to, że pomogliscie nam podjąc decyzję o jego adopcji. Bo pomimo obecnego bólu - warto było.... ewa
-
Masz racje, kadruj zdjęcia, bo w ten sposób unikniesz konsekwencji naruszania praw autorskich. A nuż się właściciel zgłosi? Nigdy nie wiesz, co cię czeka..... :-? poza tym - jak dla mnie EOT - nie potrafisz słuchać, piszesz co chcesz, i nie odpowiadasz na zadane pytania. Jesteś idealnym przedstawicielem moderatora - aroganckim, nierzeczowym, niewiarygodnym . Ale masz w ręku władzę, więc sobie tu rządź i puszczaj wodze swojej wybujałej fantazji. Mnie pozostaje tylko życzyć nowym userom, tego żeby mieli odpowiedni dystans do twoich błyskotliwych wypowiedzi odnośnie huskich. Do widzenia, modzie incognito. p.s. naprawdę ktoś cię kiedyś wybrał na moda?? 8)
-
Dziekuję za takie wyróżnienie. Z chcęcią dołączam do grona zadymiarzy - banitów tego forum. Gwoli ścisłości - ten ktoś się nie przedstawił - poprosił o "radę". I na tak mądre pytania, dostał adekwatne odpowiedzi. Co do zaproszenia na galerię - dziekuję, ale nie skorzystam. Gdzie indziej wole spędzać czas. Wyjątek zrobiłam dla tego topiku, bo to doskonały przykład na "ściemnianie". BYć moze przyszli uzytkownicy tu zajrzą i poznają wymyslone hisotrie życia niektórych postaci, a to da im do myslenia. Ja chyba zbyt długo darzyłam zaufaniem to forum.
-
A jaki związek maja przytaczane przez ciebie stare sprawy konfliktów, z TWOJĄ WIARYGODNOŚCIĄ?????? :o :o :o :o , której nie jesteś w stanie udowodnić??
-
Taaaaaa kiedyś to były zadymy ;-) Z tego co pamiętam, to kiedys metros i Tajraga, również miały scysje, i chociaz stały po dwóch stronach barykady, to w pewnym sprawach potrafią sobie przyznac racje. Tak więc nie jest tak, że nie potrafimy (my=zbuntowani ;-) ) oceniać sytuacji, ze względu na zacietrzewienie w konfliktach. Ja też w wielu sprawach nie zgadzam się np. z ZH, ale akurat ze wszystkim co było przedmiotem soprou na off topic - sie zgadzam.... Moze pomyslcie bo rzeczywiście jest cos nie tak u was.... ale to tak przy okazji.... ETM, dręczy mnie cały czas wieloistość twojej postaci (chyba, może? ;-)) Może jesteś moderatorem - hasłem? Ze każdy inny mod moze w awaryjnych sytacjach pisac pod twoim nickiem....hm.... i stąd te nieścisłości.... ale to tak przy okazji... P. S. Sam sobie wstawiasz fotki, czy robi to Manu z serwera, z którego korzysta ;-) (tak tak, mam schizofrenie paranoidalna, i manię prześladowczą). Chociaz własciwie, moze nie nie odpowiadaj, bo znam odpowiedź: "Czy do licha, nie możemy korzystać z tego samego serwera, który oferuje przestrzeń w sieci? Przecież korzysta z niego setki tysięcy osób! Czy to jest zakazne???" :lol: :lol: :lol:
-
ETM, mam wrażenie że jesteś typowo etatowym "wirtualnym" moderatorem, który pisze to co trzeby i gdzie trzeba. Tyle czasu się znamy ;-) Napisz no moze skąd jestes, może jakis trening razem zrobimy, hehehe ;-) Wyslij jakieś swoje zdjęcie, daj jakiś namiar na siebie, powymieniamy sie haszczymi doświadczeniami ;-) Jezeli już jestes taki tajemniczy (o ile w goóle istniejesz w rzeczywistości) to naprawdę nie musisz czynić takimi swoich psów. Napisz coś w końcu o nich konkretnie - a nie tylko takie ble, ble, ble. Przynajmniej moze psy cię uwiarygodnią... Fakt, w twich wypowiedzach jest tyle niekonsekwencji, że chyba juz sam się zaczynasz gubić.... DOBRZE POWIEDZIANE - TO MAX SIE ŻARŁ ZE WSZYSTKIMI, A NIE WSZYSCY Z NIM. I główny spór dotyczył strony www - którą to Max krytykował i zarzekał się, że zrobi największy serwis o husky, ale jak widać sił mu starczyło tylko na kilka tygodni ;-) Ja na forum jestem od czerwca 2002. I jakoś nie pamiętam, żebyś się na zaprzegowcach udzielał, ale jak widzę o tym co sie działo, poinformowany jesteś nieźle ;-))))) Oni są, i mają się dobrze - tylko na całe szczęście nie na tym forum. I na szczęście odeszli stąd w najlepszym momencie - kiedy zabawa trwała w najlepsze. Nie napiszę od kiedy, zaczęła sie psuc atmosfera, bo przecież TY wiesz to doskonale, więc wyjasnienie jest zbędne. Aha, i jezeli przez 2 lata nie miałes potrzeby udzielania się na szpicach - po kij udzielasz się teraz?? Zaraz, jak znam to forum - Z PEWNOŚCIĄ ZNIKNIE I TEN TOPIK, ALBO JEGO POSZCZEGÓLNE WYPOWIEDZI :P
-
taaaaa........
-
To trzeba było tak od razu mówić ;-) Ja zrozumiałam Cię tak, że po prostu puszczacie je luzem ot, tak zawsze i wszędzie. Zgadzam sie też z toba, że to że zaprzęgowiec "już taki jest" nie zwalnia nikogo z wychowania psa, to oczywiste. zwracam honor ;-)
-
Kario, zeby nie byc gołosłowną ;-), drobych kilka przykładów - tylko malamucich. U na w klubie są w tej chwili 24 malamuty. Tylko 2 z nich moga (bo sie słuchają) być puszczane luzem i są to psy Pawła Szafranka. Ale co z tego, jak spokojnej i leniwej Cheenie wystarczyło niedawno 3 sekundy, żeby zmiażdżyć uszy jednemu z moich psów. NIGDY wczesniej jej sie nic takie nie zdarzyło!!! Ma 4 lata i generalnie jest bardzo przywiązana do naszych psów, zawsze cieszyła sie na ich widok. Pierwsza suka AM Marzeny G - 10 lat temu - była tez (wówczas) jedna, jedyna w domu - chodziła luzem i zawsze wracała. Raz pobiegła i do dziś jej nie ma. Nutek - pies Izy i Jacka, ten który zmarł na ubiegłorocznej Woronie - był malamutem bardzo dobrze ułozonym, biegał przy nodze i przez sześć lat zawsze wracał. Pewnego dnia na spacerze w lesie w którym trenujemy od lat, pobiegł sobie i nie było go przysłowiowe 5 minut. Nagle wielki kwik. Miał szczęście, bo Jacek był na miejscu zdarzenia kilka minut przed lesniczym. Nutek z zimną krwią zamordowal dzika, ten który nigdy nie tknał kotka, pieska czy innego zwierzątka. Gdyby nie zareagowali szybko, psa ubiłby lesniczy. Że ma do tego prawo - to fakt. Generalnie może zastrzelić każdego psa biegającego luzem, NAWET W TWOIM PRYWATNYM LESIE, JEZELI NIE JEST ZAGRODZONY. Przypadków ucieczek nie wymieniam, bo szkoda pióra. Z resztą zapytaj się ilu osobom z tego forum chociaż raz w zyciu uciekły psy, a przeicez każdy z nas poświęca im maksimum czasu. W każdym razie ja znam swoje psy na tyle, że wolę chuchac na zimne i każdemu kto ma zaprzęgowca, radze to samo. Nie przezyłabym chyba i nie wybaczyła sobie nigdy, gdybym straciła któregoś z nich. pozdrawiam