-
Posts
916 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Azir
-
Uwaga, szukam talerzyka dla yorka! Kto wie, gdzie można taki kupić? Bo nie chcę stosować wieczka od serka "grani" :lol: !
-
Moje belgi kłusują najchętniej z prędkością 16-18 km/h. Azir chciałby jeszcze szybciej, ale gdzieś czytałam, że należy jeździć 10 km/h. Lecz przy tej prędkości męczylibyśmy się wszyscy troje.
-
Ja też wypuszczam się ostatnio na wypady rowerowe. Niedawno złapało nas takie gradobicie, że było aż biało. Uciekaliśmy galopem do domu. To jest pies, ja tylko podkręciłam przerzutkę :). Po drodze Drex aż mi się zatrzymał znienacka - tak go te kulki zbombardowały, że stracił orientację. Przemokliśmy, ale żyjemy :lol:
-
Kiedyś miałam sukę, kaukazkę, która namówiła konia do zabawy w ciuciubabkę w sadzie. Jak ja się wtedy niepokoiłam o nią... No bo to naprawdę okropnie wyglądało gdy młoda wielka kobyła pędem biegła za suką, a jak już była tuż-tuż, to odwracała się o 180 stopni i... następowała zmiana - kaukaz gonił konia :evil_lol:
-
Kiara bardzo mi zaimponowała pięknym zawarowaniem podczas przywołania do nogi. Brawo :D!
-
Tośka, błagam, niech on więcej nie wpada na słup, bo przestanie się w Ciebie wpatrywać!
-
[quote name='Flaire']Azir, to dla mnie nowość...:crazyeye: A co mają robić osoby z małymi pieskami, które nijak nie mogą kroku dopasować? :-([/QUOTE] Flaire, to miał być skrót myślowy. Chodziło mi o dokładność. Pies ma być wpatrzony w przewodnika jak już ustaliliśmy ;) i iść równo przy nodze. Nie zostawać i nie podbiegać. Cały czas na tej samej wysokości. My się z Tośką znamy, więc sądziłam, że od razu będzie wiedziła, o co mi chodzi. A tu Tośka piszę, że jej psisko zasuwa po ulicy jak najbardziej obediencowo... Tośka, uważaj, bo Ci się zabije o jaki krawężnik :evil_lol: Według mnie po pracy nad rzeką powinnaś go nagrodzić najlepiej jak umiesz, powiedzieć, że to KONIEC PRACY, dać mu się swobodnie wybiegać i odreagować skupienie na Tobie. A jak potem chce wracać wpatrzony w Ciebie, to niech wraca :lol: . Możesz go parę razy nagrodzić :lol: . W końcu to pożądane zachowanie.
-
To zależy jakiego chodzenia przy nodze uczysz psa. Ja akurat, jak wiesz, ćwiczę obedience, gdzie każdy krok psa musi idealnie pasować do kroku przewodnika. Nie zależy mi więc aby mój pies cały czas chodził w ten sposób, bo nie jest w stanie robić tego tak precyzyjnie jak tego wymagam podczas ćwiczeń. Nie chcę jednak aby mnie ciągnął niemiłosiernie (ci czyniłby, bo ma do tego ciągoty nomen omen ;) ). Inną komendę mam więc do pracy i wtedy wymagam takiego chodzenia z wpatrzeniem we mnie a inną komendę na zwykłe chodzenie przy nodze, gdzie tylko oczekuję, że będzie szedł na wysokości mojego kolana oraz nie ciągnął. Więc jeśli chodzi Ci konkretnie o obedience, to wracając do domu nie używałabym komend korygujących pracę na placu.
-
Pati, zrób to :)!!! Ja po tej całej dyskusji spakowalam pachołki, wzięłam psy i ... poszłam na plac :evil_lol: . Więc nie mogę powiedzieć, że mnie nie ruszyło :).
-
Cortina, a Ty nie chciałabyś się z nami spotykać te raz w tygodniu? Z tym, że my całkiem nieprofesjonalnie ;) .
-
Ja tylko chciałam powiedzieć, że z mojego punktu widzenia w tych zawodach startował 1 profesjonalista. ;), pewnie się ze mną zgodzicie? A może ktoś wymieni mi większą ilość PROFESJONALISTÓW, bo ja może jakaś nieuświadomiona jestem :oops: . Wtedy zobaczymy, kto z której ligi :evil_lol: . Albo skończy się ta dyskusja o rzekomych profesjonalistach którzy startują z AMATORAMI. Chyba, że wszyscy są przeciw p. Agnieszce :crazyeye: .
-
[quote name='PUENTA imszar'] Ogólnie nawet jestem ciekawa czy ktoś z osób startujących ma internet ;) Napewno ma dziewczyna startująca z chartami i kundelkiem. Super psiaczki i wogóle fajniutka charcica, bardzo mi się podobała :razz:[/QUOTE] Widzisz, Tilia, to o Tobie :)!
-
Godelaine, jeśli chodzi o Kiarę, to jej suka długo miała kłopoty z umiejscowieniem się w kwadracie. Początkowo kołowała zanim wreszcie trafiała do kwadratu. Strasznie jej wtedy kibicowałam, bo lubię patrzeć na pracę tej pary. Ale nie wyobrażam sobie, jak mogłaby chcieć pójść wyżej, skoro nie miała wcale opanowanego tego ćwiczenia. Pamiętam jak wreszcie Kiara-człowiek cieszyła się gdy Kiara-pies wykonała to ćwiczenie bezbłędnie :). Jeśli pies nie trafi z 10 bodajże metrów w kwadrat, to trudno oczekiwać, że wykona to ćwiczenie z dwa razy większej odległości. Dlatego tak długo tłukła się w jedynce, gdzie ocenę doskonałą można przecież uzyskać mając z jednego ćwiczenia 0.
-
No bo startujący sami najlepiej wiedzą jakie błędy popełniają ;)
-
Berek, dzięki Twojej relacji mogłam poczuć się jakbym była na tych zawodach :). Mogłam wyobrazić sobie jak to wyglądało, bo znamy się z większością zawodników i znamy słabe strony naszych psiaków. Cieszę się, że Frodek coraz lepiej koncentruje się na Ani. Brawo, Kendo!!! Moje gratulacje! Pewnie gdybym startowała z Rudym, Berek pewnie szczerze wytknęłaby nam nasze błędy, ale to jest wpisane w ryzyko startu :). Sądzę, że Berek bardzo słusznie zauważyła, że główny problem polskiego obedience to: Jak przygotować psa do zawodów, ale nie zdusić w nim jego radości i chęci do współpracy? Też się z tym borykam. :oops: Może ktoś jeszcze pokusi się o sprawozdanie z tej imprezy. Chętnie poczytamy jak to wygląda z innej perspektywy. Może w wersji optymistycznej? :evil_lol:
-
No bo moje to też raczej kłusują przy nodze. Smycz nie jest napięta, komenda Równaj noga i jazda. Azira to czasem puszczam bez smyczy ale i tak wymagam aby był na swoim miejscu.
-
Fakt, ja zawsze stosowałam zwykłe szerokie obroże. Ale jedno żebro miałam złamane. Przez miesiąc nawet kichnięcie było przykrością. Z tym że wiesz, ryzyko przy jeździe rowerem jest zawsze. Możesz nawet niechcący najechać psa i też mu zrobić krzywdę, zwł. gdy ten jest mały. Grunt to mieć dobrze opanowaną samą jazdę rowerem ale i panowanie nad psem :p W sumie najlepszy jest chyba springer, ale nie wiem, czy wymyślili coś takiego dla dwóch psów ;) .
-
Tak ale kuszeniem losu jest też jazda z psem który nas wozi jak chce. Z dwojga złego wolałabym już pokazać mojemu psu, że nie ze mną taka zabawa. Potem może wystarczyłoby prowadzić go na obroży na luźnej smyczy, a pies miałby to halti na nosie i nie ciągnąłby, bo wiedziałby że nie można.
-
[quote name='Godelaine']Szczerze mówiąc nie bardzo wyobrażam sobie jazdy z psem na halti...[/QUOTE] A ja właśnie chciałam coś takiego zaproponować :). No bo czemu nie? Skoro jeździec na koniu prowadzi obok drugiego konia w ręku na kantarze lub wręcz na uździenicy, to co to szkodzi w podobny sposób jechać rowerem z kłusującym psem obok. Oczywiście tempo musi być spokojne, ale ogólnie do jazdy z psem przy rowerze należy zachować umiar z szybkością. Z tym, że pies wcześniej musi już umieć chodzić na halti. No ale to przecież nie problem :).
-
No nie!!!! :crazyeye: SUUUUPER:multi: :multi: :multi: Byle tak dalej!
-
[quote name='daga_27'] szkoda, ze nie trafila do veris do Ciebie na te kilka dni. ciekawe co bys wtedy powiedziala:-). pozdrawiam![/QUOTE] Być może u Veris nigdy nie zachowywałaby się w ten sposób. Często ludzie swoim zachowaniem albo niewłaściwą reakcją na konkretne zachowanie psa sprawiają, że zaczyna się on coraz bardziej nakręcać. Zwróć uwagę, że Adela pierwszego i drugiego dnia nie kradła ze stołu. Po dwóch tygodniach mieszkania z Wami już wiedziała, że jej wolno. A "Zapomniany język psów" Jane Fennel czytałaś?
-
[quote name='Tośka_m']grupa entuzjastów obedience "Dobry pies". Ich stronka : [url]http://www.obediencepoznan.za.pl/[/url][/QUOTE] Strona zmieniła adres. Do znalezienia w linkowni na forum obedience:[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=9225[/url]
-
Z malamutem też można pracować, chociaż po owczarkach niemieckich będzie to wymagało zdecydowanie większej cierpliwości. Ale można :). Oto Hudson podczas ćwiczenia obedience Zatrzymanie w Stój: [IMG]http://obediencepoznan.cyberdusk.pl/galeria/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=15&g2_serialNumber=2[/IMG]
-
Atena, nie musisz trenować PT żeby rozpocząć ćwiczyć z psem obedience. Zaraz po psim przedszkolu będziesz na najlepszej drodze do obedience. A trenując obedience, spokojnie zdasz egzamin PT .
-
:-( :-( :-(