-
Posts
225 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anastazja
-
Taaaak...Ale piekna glowa bedzie nia bez wzgledu na to, czy uszy sa ciete czy nie-szkoda, ze tak niewiele osob to wie :evilbat: A wirtualnie czemu nie :lol: :lol: Marcie tez "obciachalam" Grafa-pewnie pochwali sie niedlugo :lol: :lol:
-
Sylwio-juz wiem, dlaczego nie doszlo! W adresie pominelam "poczta"-tak masz w jakiejs stopce.Juz wysylam :D
-
Sylwio!! ALe ja Ci wyslalam przerobionego Piksika jakies dwa dni temu na onet.pl :D Zajrzyj do skrzyneczki, bo efekt jest powalajacy moim zdaniem :D
-
Dziekujemy :D Sceneria z zaprzyjaznionej dzialeczki-fakt, jest tam pieknie (za miasiac bedzie cudownie) :lol: Z fotkami nie jest to az takie trudna-ja obrabiam w Adobe Photoshop 7 :) Trzeba jednak oka i pewnej reki, coby wszystko dobrze poskladac :D Dawaj fotke-zobaczymy jakiemu psu mozemy co pozyczyc dla Grafa :D
-
Fotki jak zwykle swietne!!! Baster-ostatnia fotografia powinna miec tytul "to, co bokser kocha robic w domu najbardziej" :lol: :lol: ;) Ja tez pozwole sobie wstawic co nieco: oraz maly eksperyment wirtualny :D : :D Jednak zmienilam, bo tak jest poprawnie anatomicznie i kolorystycznie (Coris nie ma ciemnego nalotu na uszach a ogon w spoczynku zazwyczaj jest "polozony" albo na linii grzbietu)-mozna to obejrzec na www.forum.molos.pl w dziale "album" nasze psy :D
-
Malkontent Taaa-jasne :o Szczegolnie u ONow Z USZAMI STAJACYMI sa one zdrowsze...I szczegolnie, ze ONy sa zaraz po rasach zwislouchych na czolowym miejscu, jesli chodzi o choroby uszu... No to jak jest z tym zdrowiem=stojace uszy? Masz jakies dane statystyczne na ten temat? Oczywiscie, ze klejenie moze czekac i tych i tych wlascicieli, ale w drugim wypadku nic sie psu nie obcina i to ta "malenka" roznica, poniewaz jest "nieco" wiecej zagrozen przy obcieciu ucha, niz klejeniu naturalnego (przynajmniej jak dla mnie).Ja nie wiem, ale wlasnie wiekszosc znajomych naturalnych nie miala z tym wiekszych klopotow (na 15 psow, 3 mialy klejone)-ale moze ja jakies dziwne boksery znam :o :-? Zreszta bylo juz o za i przeciw tyle razy, ze nie bede juz tego wszystkiego powtarzac-wystarczy wrzucic do wyszukiwarki haslo-bedzie tam sporo na ten temat. W kazdym razie jesli ktos pomimo to zdecyduje sie ciac, niech naprawde poszuka dobrego weta-specjaliste od kopiowania bokserow.Inaczej moze mu wyjsc male szkaradziejstwo z pieknego psa.
-
Marto-Graf pieknie rosnie :D Bedzie z niego kawal chlopa, oj bedzie :) Ma doskonala, mocna kosc, a o to coraz ciezej w bokserach :( No i kolorki pieknie mu sie wysycaja :D Hohufka-Boro wyglada kapitalnie :) My tez mamy taka obroze :D Jest swietna, bo nawet jak pies ciagnie, to go nie dusi :) Tylko nasza jest o wiele krotsza :) Tez zerwalismy pare smyczy....cos z 5 bedzie.Prawie wszystkie za mlodu, w porywach szalu radosci do innych psow :lol: :lol: Ale ostatnia to ringowke, na wystawie we Wrocku-poszedl karabinczyk i pekla jednoczesnie jedna czesc skorzana....Taaak-piesek sie pieknie prezyl.Dobrze, ze to bylo dzien przed naszym wystepem i pancia mogla kupic nowa smyczke (no i dobrze, ze Coris zna komende "zostan"-cwiczylismy wystawianie nieopodal ringu agility...) :lol:
-
Bartek-wcale sie nie dziwie :lol: Kaganiec to model na bulmastifa (podobny w rozmiarze jest na duzego samca chow chowa), ale jest przerobiony :) Na grzbiecie nosa mial jeszcze dwa dodatkowe paski, ktore zostaly obciete w calosci, nastepnie jeden z tych obcietych zostal zamocowany na srodku i przynitowany :) Zobilam to za darmo, u szewca :) Dziekujemy wszystkim za zachwyty Corisem :oops: :oops: :oops: :D Moze wychodzi tak dobrze, bo lubi aparat a on jego :lol: Kiedy tylko sie wezmie to to do reki-od razu sie ustawia bestia jedna :lol: Ale w rzeczywistosci nie jest az tak ladnym psem 8) Sylwio-kiedy patrze na te wszystkie fotki, to widze malutkiego szczeniaka :D Minki ma po prostu powalajace!!!
-
Ze nie wspomne o tym, ze nowy metalowy jest juz od zeszlego roku.....za maly! :( ROk temu mogl swobodnie ziewnac a teraz moze o tym zapomniec :(
-
Heh-dlatego my nie nosimy metalowego... :lol: I ze wzgledu na nasze nogi i ze wzgledu na "zaciemnienie" :lol: Coris ma b.krotki grzbiet nosa (ledwo co sie mieszcza dwa czubki palcow od trufli do nasady grzbietu nochala), dlatego pierwszy (po poprzednim boksiu) i drugi metalowy ma powycinana skore, ktora spoczywa na grzbiecie nosa w lodeczke (wycinalam od strony oczu, aby pasek byl jak najwezszy)a i tak kiedy spal w pociagu to byla tragedia, bo jak sie polozyl, to wszystko mu oczy zaslanialo :( Rozmiar jest ok-Graf moze swobodnie otworzyc pycho-ja sprobowalabym poluzowac paski po bokach (ale one chyba tylko obniza dol kaganca), jesli nie bedzie dobrze, to boki zostawic a poluzowac gore (to ona "ciagnie" kaganiec do oczu). Jesli nadal bedzie mial to na oczach-przyciac pasek, ktory opiera sie na kufie :) Innego sposobu nie ma :( Taki typ.To sobie teraz wyobrazcie, jak zalozyc kaganiec...buldogowi angielskiemu czy mopsowi! Dlatego mamy skorzany i jest spokoj :D Nie wlazi w oczy, spokojnie sie gnie a ze sporo jedzdzimy, to jest akurat :D No i ludzie sie jakos tak dziwnie odsuwaja :lol: :lol: Jakby Hanibala naprawde zobaczyli (no wiecie-czarna skora, masa nitow) :lol:
-
Picasso-jestes wielki! Moze sie podzielisz z Corisem? :D Moj tez juz wazyl ponad 40 kg, ale taki duzy to nigdy nie bedzie!!! Kufi-no ladnie, juz na panienki w tym wieku? :lol: :lol: :lol: Ha-ja tez dam pamiatki z przeszlosci :) Na fotkach malenswo ma 6 tygodni, czyli 1,5 tygodnia przed przybyciem do nas :D http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/5036.jpg a co z tego wyroslo? :D 8) :lol:
-
:D Mrowko :) Plecaczek jest z resztek mojego plecaka-stwierdzilam-dlaczego ja mam targac rzeczy Corisa na jego spacer?! :lol: W koncu to dorosly, zdrowy pies-nie ma tak dobrze ;) :lol: Abi-przeciez ja zawsze mowilam, ze Corisek to malutki pieseczek i nikt mi nie wierzyl a teraz nie ma juz co do tego watpliwosci :D Heheh-on tak celowo podszywa sie pod psa policyjnego :lol: To dobrze dziala na ludzi-jakos tak uspokajajaco, zabieraja swoje puszczone luzem, wsciekle psy na smycze, omijaja nas duzym lukiem... :lol: :lol: Wiem, wiem-wstretna jestem, ze to wykorzystuje ;) :lol: Benkiem byl zachwycony i naprawde nie wiedzial, gdzie ma z tego szalenstwa patrzec :lol: W koncu jakis wiekszy pies do przewracania i tarmoszenia za ogon-malo tego, pies, ktory sam chce byc poniewierany i ma z tego jeszcze radoche :lol: Mowie Wam-kosmos radosci :lol: Aireedhelien-chodzi o kolor? Jesli tak, to z nim bywa roznie-zmienia kolory 3 razy do roku-od dosc jasnego do prawie czerwonego-mozna sie pogubic :lol: Teraz ma kolor ciemnego miodu (z dodatkiem rudej czerwieni), do lata troche go przyciemni jak znam zycie. Dziekujemy za pochwaly pod naszym adresem :D Staramy sie, staramy choc na fotkach dobrze wypadac :D Marto-alez Grafko rosnie! No i polysk ma niesamowity :D Czym Ty go wypastowalas? :D ;) Czy ta pierwsza fotka jest moze po dluzszym spacerku? Ma mine, jakby mowil: daj mi juz odpoczac, gdzie znowu z tym aparatem :lol: Slodziak :D
-
Marto-dalam osobny topik z namiarami na Bydgoszcz.... :) Drako pieknosci! Tak, tak-boksery to typowe psy kolanowe :lol: :lol: :D Ja tez podsylam pare :D Z nowym plecaczkiem (wlasnorecznie szytym) : z nowym kumplem, 4 miesiecznym bernardynkiem: zakratkowany, czyli w jedynym dobrym kagancu... : i z zakopana w faflach pileczka :D : Dzis byla przepiekna pogoda, masa nowych psow do poznawania-ach, zeby to juz naprawde byla wiosna.... :-?
-
Sylwia-ok, ja swoje zdanie juz przedstawilam i to nieraz.Ale co z tego, ze temat byl walkowany, skoro i tak to niewiele daje jak widac (nie tylko po postach, ale tez po ilosci "bokserow" w schroniskach-z celowym zaznaczeniem tych wlasnie w cudzyslowiu)? Widac potrzeba walkowac nadal. Po prostu nie moge spokojnie siedziec i nic nie mowic na ten temat, jesli ktos pyta o hodowle a ktos inny poleca mu delikatnie mowiac dosc podejrzana rozmnazalnie-sorki. Ja moge polecic komus psa bez rodowodu tylko wtedy, kiedy szczenieta sa wynikiem "nieszczesliwego" zbiegu okolicznosci (ktos nie mial pojecia, ktos nie dopilnowal itp)- i juz sa na swiecie ( i znam tego kogos na tyle dobrze, aby nie miec cienia watpliwosci, ze nie zrobil tego dla kasy), oraz w wypadku, gdy jest to pies ze schroniska -inne po prostu nie maja u mnie miejsca bytu i nie chodzi mi bynajmniej o ten "nieszczesny" papierek, tylko o godne zycie obecnych i przyszlych psow.
-
Ja tez wtrace swoje 3 gorsze, bo zaczyna mnie juz lekko telepac, jak ktos mowi hodowla o miejscu, gdzie sie psy mnozy bez zadnego ustalonego planu. Pozwole sobie wiec zacytowac p.Miroslawa Redlickiego (wieloletni hodowca, sedzia, wystawca)co to jest hodowla, zeby nie bylo juz zadnych watpliwosci.Fragmenty pochodza ze styczniowego nr "Przyjaciela Psa". " Jak podaja encyklopedie, hodowla zwierzat to "dziedzina zootechniki zajmujaca sie ulepszaniem dziedzicznych wlasciwosci zwierzat domowych lub udomowionych; stosowane zabiegi i metody maja na celu wytworzenie nowych ras lub ulepszenie juz istniejacych".Z tej definicji wynika jednoznacznie, ze hodowla ma wyraznie okreslony cel-ulepszenie hodowanych zwierzat.W przypadku psow jest to doskonalenie ich cech eksterierowych i psychicznych tak, aby jak najdokladniej odpowiadaly one wzorcowi rasy, ktory opisuje osobnika idealnego, a wiec nieistniejacego...Aby w hodowli cokolwiek udoskonalic, musimy wiedziec przede wszystkim co, a do tego jeszcze, jak chcemy to zrobic.Powinnismy zatem po pierwsze ocenic, ktore cechy wymagaja ulepszenia, po drugie odpowiednio zaplanowac kojarzenia.I jedno i drugie nie obejdzie sie bez niezbednej dokumentacji, i to nie tylko dotyczacej konkretnego zwierzecia.To, co ono samo soba reprezentuje, jest tak zwana wartoscia wlasna osobnika.Aby moc w miare trafnie przewidziec, jaka moze byc jego wartosc hodowlana, a wiec, co moze wniesc dla kolejnych pokolen, trzeba tez zebrac jak najwiecej informacji o jego przodkach.To od nich przeciez pochodza geny, ktore uksztaltowaly go tak, a nie inaczej, i ktore przekazac moze z kolei swojemu potomstwu.A niezbedne (choc i tak dalece niezadowalajace) minimum tej informacji to rodowod.Jak go czytac i czego mozna sie z niego dowiedziec, o tym nastepnym razem.Tymczasem mam nadzieje, ze udalo mi sie przekonac czytelnikow, ze zestawienie slow "hodowla" i "bez rodowodu" to sprzecznosc sama w sobie.I prosze nie sadzic, ze tekst ten jest napascia na autorow takich ogloszen.Wierze, ze warunkom, w jakich utrzymuja oni swoje psy, niczego nie mozna zarzucic, a brak rodowodu jest jedynie skutkiem przekonania, ze w gruncie rzeczy to tylko pozbawiony wiekszego znaczenia papierek.Ze tak nie jest, postaram sie udowodnic za miesiac". Ja rowniez mysle, ze jasno tu zostalo wszystko powiedziane i nie musze tlumaczyc tekstu.Zaluje tylko, ze nie mam kolejnego (lutowego) nr "Przyjaciela Psa", bo moglabym pocytowac dalsze losy tej wypoiwedzi.
-
Wpadam i wypadam-namiary na Bydgoszcz podane. Oczywiscie, ze bede bardzo, bardzo zadowolona, jak zwali sie do Bydgoszczy jak najwiecej bokseromaniakow, do czego serdecznie namawiam :D :D :D
-
Ha-boksowanie i zapasy odrozniaja wlasnie zabawy bokserow od innych psow :lol: I po tym tez mozna poznac, ktory pies wychowywal/bawil sie z bokserem-najczesciej wie doskonale o co w tym biega, kiedy nasz zacznie "boksowac" :D O prosze-tu nawet we dwojke sie boksuja: Buldogu :lol: Bidny Spajk-jak tak mozna, po faflach ;) :lol:
-
Sylwio-to mnie zaskoczylas :o Qrcze-mietoszac go na wystawie wlasnie w Bydgoszczy, bylam przekonana, ze ma wiecej :o I wcale wtedy sie nie prezyl :lol: Fakt-pieknie sie ustawia i za to ogromne gratujacje dla Gosi i nie ma przy tym slabego koscca a to moze faktycznie zmylic :) Obcinam zwyklymi, ludzkimi nozyczkami fryzjerskimi (lub jak nie mam pod reka, to zuplenie normalne lapie), choc czasem zabieram sie za nozyk trymerski, jak jest potwor zarosniety bardzo :lol: Najpierw przycinam na dlugosc, aby ladnie wymodelowac linie siersci a nastepnie przykladam nozyczni prostopadle do powierzchni lapy i przycinam wystajace klaczki :) Jak zrobi sie inaczej, beda dziury i nierownosci. Mozna sobie pomagac grzebieniem o gestych zebach, wsuwajac go od zewnetrznej strony (prostopadle do nogi) do wewnatrz, plasko przy lapie i obcinac to, co wystaje, albo uzyc maszynki z podwyzszonym ostrzem (ale rzadko ktory pies lubi, jak mu sie przy ogonie jezdzi takim warczacym potworem :lol: )wtedy tez sie jedzie od zewnatrz do wewnatrz. Wracajac do fotek-swietne! Bawiace sie boksery to cos wspanialego :D :D :D Istna szajba :lol: A Sara to faktycznie stateczna kobitka :D
-
Chi -z checia :D Boksy to wspalnialy model do "robienia"-niech ktos sprobuje ostrzyc i wytrymowac dorosla suke czarnego teriera rosyjskiego...to jest roboty :lol: Dlaczego pomyslec gdzie z wiadomych powodow? :o Ja znowu nie w temacie :( :( Marto :lol: Mania gigantyzmu powiadasz ? :lol: To moze bulmastifa powinnas miec? :D Ja lubie w zasadzie srednie, ale masywne i umiesnione (to znaczy nie "nabite" , ale z zaznaczona muskulatura) :D Nie, na wystawach nikt nie biega z miarka-nie u bokserow.Widywalam juz naprawde spore samce i rzadko kto zauwazal, ze sa naprawde grubo ponad wzorzec. Jeden na pewno nadmiarowy pies, jaki mi sie podobal,to Arkansas Katharis,dla mnie ideal (szkoda, ze juz niezyje) :( I Patryk jest chyba wiekszy niz 66 cm-tak mi sie na oko wydaje a tez jest psem bardzo, bardzo ladnym.
-
Marto :) a gdzie jest napisane, ze sie nie przycina? :) Ja przycinam Corisa (i znajome boksy) od samego poczatku :D Esteta ze mnie i tyle :lol: Lubie, jak pies jest gladziutki, ma plynne ksztalty-jest bez skazy :D Nawet nie pytaj, ile pracy wkladam zanim pies wyjdzie na ring :lol: Corisowi przycinak siersc na uszach (rownolegla do linii ciecia, aby zadne wloski nie wystawaly, bo to mi sie bardzo niepodoba i psuje jak dla mnie wyraz glowy), przycinam rowno siersc na ogonie (zeby mial ksztalt pompona-rowniutko) oraz "portki" (zewnetrzna, gorna i tylna zarazem czesc lap), wicherki po obu stronach szyi oraz z przodu na klacie, aby calosc byla gladka. Ogoniaste tez juz strzyglam :lol: Przygladalam sie moze ogoniastym w Poznaniu ? Ich ogony byly gladkie, bez choragiewki. Nie trzeba oczywiscie tego robic, ale ja jestem zdania, ze skoro pies idzie na wystawe, to jest to tez swojego rodzaju pokaz pieknosci i pies starannie wypielegnowany bedzie sie po prostu ladniej prezentowal a i wlasciciel bedzie dumny, ze moze pokazac zadbanego psa. Psy starannie przygotowane od razu rzucaja sie w oczy i az milo na nie popatrzec :) Ogladalam przygotowanie wloski psow do wystawy-tam to jest dopiero praca-ja sie chowam :lol: Cala sztuka polega na tym, zeby przygotowac psa, tak, aby tego nie bylo widac-ze po prostu taki jest sam z siebie (w koncu bokser to nie pudel :lol:) :)
-
Crazy-dlatego tak zachwalam halti (obroze uzdowa)-ma ta zalete, ze kazdy, doslownie kazdy moze psa w nim prowadzic i jest skuteczniejszy od kolcow a na dodatek trzeba o wiele mniej sily :) Mrowko-tak, 76 cm :lol: Czy ja wiem-byl ogrooooomnym psem i gdyby nie glowa, to nie przypominalby boksera :lol: Jak dla mnie to jednak za duzo-bokser ma byc duzy, ale bez przesady-traci wtedy wlasciwe proporcje jak dla mnie oczywiscie. Mam gdzies ftoki, ale nie mam mozliwosci poskanowania, moze kiedys wrzuce. Agga-super, ale jestem duza sunka!!! :D
-
Do tego wszystkiego owoce (najlepiej zjada sliwki, zerwane prosto z krzakow agrest i porzeczki) jagody (sam sobie zrywa w lesie :D) , maliny, banany, jablka itp. I 2 razy w tygodniu kefir, jogurt badz maslanka :)
-
U mnie nie ma Rumuna ;) Chyba, ze moja mama przyjdzie z wizyta lub Coris u Niej zostanie-zawsze cos mu da, wiec kreci sie caly czas przy Niej :lol: Sylwio-bedzie to dosc dluga lista :lol: Przede wszystkim miecho-wolowina (najlepiej na surowo), wieprzowina (tylko gotowana i nie za duzo, bo sa sensacje pozniej), drob (i gotowany i surowy), ryz, makaron, warzywa (tylko surowe, starte), ziemniaki. Latem podaje tylko i wylacznie surowe (innego nie ruszy o tej porze roku), czasem dodam surowych warzyw i to wszystko. Jesli surowe miecho z kurczaka, to najczesciej porcje rosolowe (ale musza byc oczyszczone z kosci od skrzydel) w calosci-2 sztuki na raz, szyje indycze tez tylko surowe, czasem gulaszowe z indyka (z udzca, najlepsze, bo nie za chude), jesli gotowane to piersi z koscia (po ugotowaniu koscmi i ich oczyszczaniem zajmuja sie koty :lol:) watrobka, zoladki, serca (indycze lub kurczecze), ostatnio daje ozory wolowe lub wieprzowe-Coris za nimi przepada (po ugotowaniu oczywiscie)-to dobry kawal miesnia :D Ziola i przyprawy: majeranek, tymianek, bazylia, galka muszkatolowa swiezo strata, imbir, papryka slodka suszona, lubczyk ogorodowy (wszytskie swietnie poprawiaja apetyt), koperek (szczegolnie przy jakis sensacjach, ale bardzo lubiany), czosnek standardowo przynajmniej raz dziennie po zabku do zeru (moze dlatego nie wiemy co to przeziebienia), wiosna swiezo zerwany mniszek lekarski (mlecz jak kto woli, ale to bledna nazwa), drobno posiakany, szczypiorek (czasem). Ilosci dobieram na oko-zima wieksza czesc to wypelniacz (makaron, ryz, ziemniaki)i warzywa (polowe wypelniacza), miesa na raz okolo 200-400 gramow.Latem odwrotnie-wiecej surowizny i samego miech w ogole-byl czas, kiedy pies zjadal po 1,5 kg miesa dziennie-samego lub z warzywami. Oczywiscie do tego witaminy (ja od dawna podaje Salvikal), oraz lyzka oleju ze slonecznika(oliwy z oliwek, oleju z pestek winogron-co akurat kupilam) do kazdego posilku.
-
Obroza uzdowa-czy ja zle widze? Bo ma pasek na lepku tak, jakby byla to czesc wlasnie haltika.
-
Widac, widac, ze Graf na cos szczeka-typowa postawa "obronna"klata do przodu, tylne lapy szeroko rozstawione.... :D Moj potwor zaczal podnosic noge po skonczeniu 12 miesiecy i to raczej niesmialo, dopiero z czasem nabral romachu i teraz wygina sie dziwacznie, ze mozna ze smiechu pasc, a wszystko po to, zeby zostawic jak najwyzej swoj zapach-w koncu to "czytaja" inne psy i musza sobie mysle-ten to dopiero byl wieki :lol: :lol: Crazy-jak moglas tak zmeczyc Kufika biednego-na ostatniej fotce jest padniety :lol: :D