Jump to content
Dogomania

anastazja

Members
  • Posts

    225
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anastazja

  1. Bodziulka-nie, to nie jest normalne-moze u psow bez rodowodu tak, ale u rodowodowca to wada, ktora [b]nie powinna[/b] byc powielana. Nie chodzi juz o sam wyglad (a psy z wystajaca szczeka jak dla mnie wygladaja srednio ciekawie), ale o zdrowie samego psa.Moze (choc nie musi oczywiscie) dojsc do nadmiernego scierania sie zebow w wyniku tarcia zuchwy o szczeke, co z kolei moze powodowac stany zapalne roznego typu itd. Znam 4 takie psy-wszystkie juz w starszym wieku, ktore maja tak silny przodozgryz-maja problemy z zebami i czesc z nich musiala zostac usunieta. boxerlady-masz pw
  2. cdn bedzie za chwilke (po spacerku z potworem) teraz polecam Ci literature (wlasnie robilam to na innym forum, wiec po prostu skopiuje). A ja polecam goraco (szczegolnie zamiast Fishera i Fennel-aby ich stosowac trzeba miec juz jakas wiedze) nasza rodzima autorke 3 ksiazeczek-p.Zofie Mrzewinska. Tytuly: "Po obu końcach smyczy", "Psim zdaniem", "oraz " Jak rozmawiac z psem". Ksiazeczki w sprzedazy wysylkowej kosztuja okolo 8-10 zl, wiec to niewiele.Wszystki pisane przystepnie, z humorem-na luzie.Latwe do zrozumienia i zastosowania. Jest jeszcze jedna ksiazka tej autorki, wydana niedawno (koszt okolo 30 paru zl), opisujaca miedzy innymi to, co jest w blogu.Tytul " Z kluczem do psa".
  3. Kubraczek, to po pierwsze.Po drugie witamina c, mozesz podawac rutinoscorbin (3 tabletki dziennie), czosnek do zarelka (ja podaje caly czas). Mozesz tez kupic specjalny preparat Immunovit [url]http://www.biowet.pl/pl/biowet_pl.htm[/url] ( w dziale prodykty, Preparaty mineralno-witaminowe i pielęgnacyjne).
  4. Teraz komendy. Zasada numer jeden-nigdy nie uczysz psa wiecej niz 1 komendy na raz.Jesli bedzie probowal w jednej chwili nauczyc ja siadac na zawolanie a zaraz potem bedziesz uczyl ja lezenia-nic z tego nie wyjdzie i zapewniam, ze nauka potrwa duuuuuuzo dluzej. Aby zrozumiec dokladnie o czym pisze, opowiem Ci historyjke, ktora gdzies kiedys slyszalam (i uwazam, ze jest swietna!). Pomysl sobie, ze pewnego dnia zabieraja Cie obcy-nie znasz ich jezyka, ale idziesz, bo sa mili.Dobrze Ci z nimi, karmia Cie, wychodza na wspolne spacery, ale nie lapiesz o czym mowia.Z uporem maniaka powtarzaja kilka "slow" i wpartuja sie w Ciebie intensywnie a Ty nadal nie wiesz o co chodzi.Zaczynaja sie denerwowac a Ty nadal nie pojmujesz dlaczego. Nagle wpadaja na swietny pomysl, zeby Cie naprowadzic na to, o czym mowia-pokazuja okreslone gesty i kiedy sie starasz, gimnastykujesz, nagle wykonujesz to, co od Ciebie chcieli.Chwala Cie, glaszcza :lol: Za pierwszymi razami nadal nie bardzo wiesz co takiego zrobiles, ale masz juz jakies wyobrazenie w ktorym mniej wiecej kierunku "szukac".Powtarzasz wiec, az ktoregos razu pojmujesz co oznacza "djfjdhfrggf" wypowiedzane przez nich. Tak wlasnie czuje sie pies-jak obcy wsrod obcych. Skad pies ma wiedziec, ze "siad" oznacza, ze ma klapnac na dupsku? 8) Psa trzeba na to naprowadzic i przede wszystkim pochwalic w odpowiednim (!!!) momencie, aby zrozumial czego sie od niego oczekuje.Po kilku razach zalapie-w koncu to inteligentny gatunek :D A wiec siadanie :) Biezesz cos smacznego (lub zabawke jak wolisz-ja szkole i tak i tak), siadasz na ziemi (nigdy nie stajesz nad psem!moze to odczuc jako zagrozenie i po prostu zacznie sie zapierac-wtedy nici z nauki), dajesz smaczek lub zabawke do powachania maluchowi i kiedy bedzie chciala zlapac zabkami, unosisz to nad jej glowe.Znakomita wiekszosc psow siada w tym momencie samoistnie, bo chca lepiej widziec to co masz w reku. I tu sa dwie szkoly-albo od razu mowisz spokojnym glosem "siad" i nastepnie chwalisz suczke (ja mowie "dobrze") i dajesz nagrodke/zabawke (na moment do zabawy)-automatycznie ze slowem "dobrze. Jest tez druga szkola, ktora mowi, zeby najpierw nauczyc psa jakiegos zachowania a pozniej dolaczyc komende, wiec zamiast komendy "siad" nagradzasz smaczkiem bez slowa. Ja wybralam pierwsza metode, aby psu od razu dane slowo kojarzylo sie z dana czynnoscia. Jesli mala zamiast usiasc zacznie skakac (co tez jest mozliwe) mozesz ja lekko przystrzymac za obrozke (ale nie ciagnac!)a druga reke skierowac tuz nad lepetyne-powinna usiasc.Wtedy od razu nagrodka. Wazne, aby smaczki byly male a zabawki mozliwe do zabrania (ja mam pilke na sznurku-idealna do kontrolowania).Wazne tez jest, aby tak smaczek jak i zabawka byla poza zasiegiem zebow malej po powachaniu, czyli musisz ja dobrze schowac w dloni (lub w wypadku pilek odwracasz po prostu dlon do gory). Mozesz psu pomagac usiasc, ale tylko delikatnie naciskaja na dupsko.Jest to dla psa element rozpraszajacy i czasem zamiast pomagac -przeszkadza, bo psiak sie zapiera, aby nie usiasc czujac nacisk. Poza tym wszystkim mozesz (i powinienes)wkorzystywac samoistne przyjecie okreslonej pozycji przez suczke. Jesli wiec sama z siebie usiadzie dajesz jej od razu "siad", "dobrze" i chwalisz.Jesli nie masz nic pod reka jako nagrody-nie szkodzi-wystarczy, ze ja pochwalisz, poglaszczesz. To samo odnosi sie do innych komend-trzeba nauczyc sie wykorzystywac naturalne zachowania psa-wtedy nauka pojdzie o wiele sprawniej :) cdn
  5. Witam :D A u mnie pada snieg-pierwszy w tym roku :D Do rzeczy. Przedstawie sprawy z dwoch stron-jak Ty myslisz i jak psy mysla. Ty karcisz jamniczke, bo klapnela na mloda.Myslisz sobie-w ten sposob ochronie mala, zeby jamniczka nie zrobila jej krzywdy. Jamniczka mysli:ta mala zaraza ciagle mnie zaczepia a ja nie mam na to ochoty, wiec ja zdyscyplinuje (czyli zrobie to, co kazdy normalny, starszy pies robi w przypadku zbyt rozbrykanego szczeniaka), klapie zebami, mala odchodzi i wtedy jamniczka dostaje klapsa za cos, co jest zuplenie normalne, mysli wiec-o co tu chodzi, przeciez zachowalam sie jak nalezy. Wniosek-nastepnym razem dziabne mala kiedy nikogo nie bedzie w poblizu. Aksa natomiast mysli:szaleje sobie, wyprobuje co mi wolno ze starszym psem.Wiec zaczynam "dreczyc" jamniczke.Ta upomina mnie calkiem slusznie, wiec odpuszczam.Ale co to-pan zdyscyplinowal jamniczke :o Wiec chyba mi wolno jednak na nia napadac i moge o wiele wiecej... Wnioski ogolne-Ty karcisz, ale nie togo psa ktorego trzeba.Jamniczka nabiera coraz wiecej niecheci do gowniary, bo za [b]normalne[/b] zachowanie jest karcona przez Ciebie i sa teraz dwie mozliwosci-albo bedzie atakowac Akse kiedy nikt nie bedzie patrzal (i nie bedzie wtedy karcona), albo zamknie sie w sobie i zacznie gryzc ze strachu (co mniej prawdopodobne w przypadku jamnika).Mowiac krotko bedzie sie starala za wszelka cene odgryzc malej, bo nie moze byc tak, ze mlodszy pies wchodzi jej na glowe. Aksa natomiast czujac sie coraz bardziej zuchwala (zachecona Twoim postepowaniem) zacznie polowac na jamniczke-bo jej przeciez wolno. I tu robi sie bledne kolo, ktore moze prowadzic w przyszlosci do bardzo powaznych konsekwencji.Suki po prostu beda sie zarly o byle co. Oczywiscie ubarwilam to nieco, ale tylko po to, abys zrozumial jaki blad popelniasz.Poki Aksa jest mala, niech jamniczka ja wychowuje i nie mieszaj sie w ich sprawy, bo psy o wiele lepiej sie ze soba dogadaja, jesli wlasciciel im w tym nie przeszkadza. Jeszcze jedno-psy nie sa zazdrosne-w psim pojmowaniu nie ma czegos takiego.W tym wypadku jest to najnormalniejsza hierarchia stada i nie ma sie co dopatrywac innych rzeczy, bo ich po prostu nie ma. Sprawa szkolenia :) Piszesz, ze mala aportuje sama z siebie.Chlopie! Ty masz w domu prawdziwy skarb do szkolenia! Na bazie aportowania mozna nauczyc psa wszystkiego! Na pewno mala nie zdaje sobie sprawy, ze jej przynoszenie przedmiotow to aportowanie (a ktory pies to wie :lol: )-ale jakie to ma znaczenie?Przynosi i musisz to wykorzystac jak najlepiej! Zaraz cdn :)
  6. Sylwia 8) :evil: Mialam powazna awarie sprzetu a teraz niestety musze isc do pracy, ale postaram sie wieczorkiem lub jutro napisac i wytlumaczyc jakie bledy Darku popelniasz, czym (z duzym prawdopodobienstwem) moga sie skoczyc, jak to zmienic i napisze kilka rzeczy o szkoleniu :) Prosze wiec o cierpliwosc :)
  7. Hej Sylwio :D Jaki ekspert :lol: 8) Ciagle sie czegos nowego ucze :D Ano nie moglam sie dostac przez dlugi, dlugi czas na dogomanie i po prostu odpuscilam.Calkiem niedawno weszlam no i jestem :D Darek-musisz byc po prostu stanowczy i zaczac suczke szkolic/wychowywac.Jest juz w tym wieku, zeby rozpoczac pierwsza nauke komend typu "siad" i "lezec" (lub "waruj"-jak kto nazywa).Po co-ano po to, aby zaczac ja opanowywac i hamowac w niektorych sytuacjach, bo w takim tempie to za miesiac wejdzie Ci totalnie na glowe 8) Ja wiem, ze ona slodka jest i taka "niewinna", alto to tylko pozory 8) Przeczytaj dokladnie moj podpis-takie sa wlasnie boksery-inteligentne, szybko sie ucza i potrafia korzystac z kazdej slabosci wlasciciela, aby tylko osiagnac korzysc dla siebie. Na gryzienie pomaga klatka-kennel.I nie ma to nic wspolnego z biednym, zamknietym psem!Klatka to azyl dla psa, ktory pozwala sie mu wyciszyc, byc u siebie a przy okazji zabezpiecza dom przed demolkami.U mnie [b]wszystkie[/b] boksery demolowaly predzej czy pozniej.Ostatni zaczal jak mial 9/10 miesiecy-do tego czasu byl spokoj.Skonczyl, kiedy mial jakies 2 lata, ale jesli zostanie dluzej w domu bez pozadnego spaceru, gdzie zmeczy nie tylko cialo, ale tez glowe, to potrafi "nieco" przemeblowac w mieszkaniu, wyciagajac wszelakie worki, reklamowki itp rzeczy. W kazdym razie pies nie jest teraz na tyle destrukcyjny, aby bylo to meczace, jednak nastepny bezwarunkowo bedzie mial klatke-dla swojego przede wszystkim bezpieczenstwa. Jest wielu, ktorzy sa przeciwni klatce-dopoki nie sprobuja jej uzywac-wtedy zdanie zmienia sie o 180 stopni. Pomysl o tym, bo uwazam ( z obserwacji), ze naprawde warto. Jesli chodzi o szczekanie, to Sylwia juz wspomniala, ze mala chce w ten sposob zwrocic na siebie uwage i wysadowac ile jej wolno.Zamiast krzyczec czy dawac klapsa (ktory jeszcze bardziej nakreca psa) wez ja bez slowa gdzies zamknij na chwile (osobny pokoj)-bez szarpania i bez slowa-to bardzo wazne.Wypusc ja doslownie po minucie-dwoch (na poczatek)-tez bez slowa i bez zwracania na nia najmniejszej uwagi po wyjsciu.Chodzi o to, ze po pierwsze-izolacja dla boksera to ogromna kara-znacznie wieksza niz krzyki czy klapsy, po drugie masz jej dac do zrozumienia, ze bedziesz sie nia zajmowal, ale tylko na swoich warunkach i tylko wtedy, kiedy Ty zechcesz (wlasnie dlatego wypuszczenie i ignorowanie po wyjsciu) i kiedy ona bedzie kontrolowala swoje zachowanie.To dla psa bardzo zrozumiale i czytelne-we wlasnej rodzinie to matka dawala jej do zrozumienia, ze przegina w zabawie, rowniez rodzenstwo "odpowiadalo", jesli byla zbyt nachalna-teraz Ty musisz to robic-musisz ustalic granice w ktorych ma sie poruszac-na razie po prostu sprawdza ile jej wolno i Ty jestes od tego, aby to teraz zrobic-pozniej bedzie ciezej :evil: Po chwili obojetnieci mozesz ja zawolac i zachecic do zabawy. Nie baw sie w draznienie szczeniaka-raczej zacznij poczatki aportowania (wcale nie jest za wczesnie-moj obecny bokser aportowal jeszcze u hodowcy w wieku 6 tygodni). Wspomniales, ze mala szczeka, jesli nie dostanie jedzenia wtedy, kiedy chce a Ty jej dajesz-bled.To Ty zdecydujesz, kiedy ona dostanie jesc i nie ma zmiluj.Jesli bedzie szczekac-odczekaj az przestanie (totalnie ja ignorujac-predzej czy pozniej da sobie spokoj, bo jej prowokacyjne zachowania nie przyniosa efektow)-wtedy zawolja ja i daj miche. Pamietaj-Ty dyktujesz warunki a nie ona! Komendy "siad" i "lezec" mozesz wykorzystac, aby zatrzymac ja w momencie, kiedy traci kontrole nad swoimi zachowaniami i zaczyna gryzc na prawo i lewo-wtedy spokojnie ([b]nigdy[/b]) podniesionym glosem) dajesz jej jedna z komend-przyda sie to pozniej na spacerach-zapewniam. Kolejna sprawa-spacery i zajecie glowki-jesli pies bedzie zmeczony-wybiegany i zmeczony umyslowo-bedzie znacznie mniej skory do szalenstw, ktore nm niekoniecznie musza sie podobac. [b]Goraco polecam[/b] przeczytanie : [url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url] !!!choc dlugie na kilkanascie stron, to kopalnia wiedzy a przy okazji dowiesz sie jak przechodzic z psem przez pewne etapy jego rozwoju.To najlepsza lektura ostatnich lat, jaka znalazlam w sieci. Mam jeszcze mase do napisania, ale czas na spacer :D
  8. Chyba wszystkie boksery jakie znam w dziecinstwie mialy czkawke.Ten typ tak chyba po prostu ma.W kazym razie przechodzi to z wiekiem i poki mala nie zachlystuje sie jedzeniem nie ma sie czym martwic. Pisales, ze malo pije wody-jesli dajesz jej gotowane to nie bedzie pila duzo wody (woda powinna byc zawsze dostepna w misce i raz dziennie dobrze jest ja wymienic)-wiekszosc ma w gotowanym pokarmie.Jesli podajesz warzywa (tak gotowane jak i surowe), pamietaj, zeby je dobrze rozdrobnic.Suchej nigdy nie namaczaj w mleku-jesli juz to albo woda, albo rosolek (ale w takim stanie nie moze dlugo stac).
  9. A prosze :) [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/6290.jpg[/img] [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/6734.jpg[/img] [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/7247.jpg[/img]
  10. Moj zoltek podczas pracy (czyli strozowania na dzialce) :D [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/7063.jpg[/img]
  11. Darek Zasada numer 1-zakichanym obowiazkiem weta jest powiedziec Ci (i zapisac w ksiazeczce) co psu podal.Radze tego pilnowac i jesli "szanowny pan" nie raczy nic powiedziec czy wpisac-zmien weta.Z tym nie ma zartow.A co bedzie, jesli suczka bedzie uczulona na jeden ze skladnikow leku/szczepionki a Ty pojedziesz do innego weta i co mu powiesz-ze jakie dostawal leki/szczepionki? Sprawa druga- [b]NIGDY[/b] nie szczepi sie psa jednoczesnie z odrobaczaniem! Czyzby wet "zapomnial" Ci powiedziec, ze tak przeprowadzone szczepienie jest nieskuteczne, jesli pies jest zarobaczony (a tego nie wiadomo, bo suczka przeciez dopiero teraz dostala cos na odrobaczenie i dopiero po Twojej obserwacji odchodow bedzie wiadomo czy ma robaki czy tez nie)... :-? :evil: Coz-wyglada na to, ze trafiles na kolejnego wyciagacza kasy a nie weta z prawdziwego zdarzenia :-? Popytaj moze na spacerach wsrod wlascicieli psow (szczegolnie starszych) gdzie chodza do weterynarza-czasto to dobre zrodlo informacji. Sprawa kwarantanny jest dosc sporna-jedni zalecaja, inni nie-wazne jest tylko aby szczeniak nie mial kontaktu z psimi odchodami i z psami biegajacymi bez nadzoru wlasciciela (nigdy nie wiadomo czy taki pies byl szczepiony czy tez nie). Mialam kilka ostrych konfliktow z konowalami mianujacymi sie weterynarzami i powiem Ci, ze wlosy sie jeza na glowie co potrafia ludziom wcisnac aby tylko "uwiazac" do siebie klienta-a ludzie wierza, bo po prostu nie maja pojecia, ze taki pacjent ich najzwyczajniej w swiecie wykorzystuje :evil: Mam nadzieje, ze z sunia wszystko bedzie ok-dowiedz sie tylko co dostala i popros o wpisanie tego w ksiazeczke psa (jesli wet powie, ze nie ma takiej potrzeby-zmien go w trybie natychmiastowym, bo suczka mogla dostac zwykla sol fizjologiczna lub witaminy-juz takie przypadki tez widzialam!). Pozdrowienia dla malej.
  12. Z tabletkami na pewno :) Z nazw wynika, ze to standardowa mieszanka tego, co napisalam wyzej-ilosc wynika z tego, ze jest podana najpierw nazwa szczepionki a nastepnie jaki szczep byl wykorzystany :)
  13. [quote name='Cimi']... Za dorosłego psa płaciłam 65 zł za szczepienie był to komplet przeciwko 12 chorobom. W grudniu czeka mnie jeszcze przeciwko wściekliznie czyli chyba koszt 30 zł. A zamierzasz ją szkolić ?[/quote] Matko-Cimi :o 12...? :o a na co (nawet ksiazeczki wet nie przewiduja takiej ilosci) :o Wscieklizna z tego co wiem "urzedowo" jest za 10 zl (jako sama)-skad 30 :o Gdzie Ty mieszkasz, ze takie sa kwoty? :o Bento jadlo sporo psow moich znajomych (bokserow glownie)i wlasnie przerzucili sie albo na Acane, albo Royala dla bokserow-cos w tym musi byc 8) Ja karmie naturalnie od 2,5 roku, wiec mam spokoj z przebieraniem w chrupkach :lol:
  14. dArEk86 Podstawowa uwaga-jesli pies dostaje sucha karme (dla szczeniat) [b]nie wolno[/b] podawac dodatkowo wapna (na wlasna reke, bo tak ktos polecil w sklepie zoo), poniewaz moze dojsc do zbyt wczesnej mineralizyacji kosci, co z kolei powoduje roznego rodzaju schorzenia-miedzy innymi dysplazje stawow (tak biodrowych jak i lokciowych), oraz zaburzenia w budowie chrzastki stawowej (poczytaj sobie wiecej na temat tych chorob na: [url]http://www.vetserwis.pl/dysplazja.html[/url] oraz : [url]http://www.vetserwis.pl/lokiec.html[/url] i [url]http://www.vetserwis.pl/staw_ramienny.html[/url] Wapno mozna podawac tylko po konsultacji z wetem, jesli zaleci dodatkowe dawkowanie (poza sucha karma, bo np pies zle przyswaja wapno). Nie wierz we wszystko, co Ci mowia w sklepach-tam czesto sprzedaja ludzie, ktorzy nie maja bladego pojecia o psach i ich potrzebach :-? liczy sie sprzedany towar :-? Tak, za wszystkie placilam 55 zl-od 6 lat podobnie place i dokladnie pamietam, ze u szczeniakow szczepienia sa tansze. Poczytaj sobie o chorobach i szczepieniach na [url]http://animalia.pl/art.php?kat=9618[/url] Mozesz podawac raz takie raz takie, ale przy takim zywieniu nigdy nie bedzie wiadomo, czy pies dostaje wszystkie skladniki jak nalezy(mozna to potwierdzic jedynie badaniami krwi co 3 miesiace-ja robilam takie badania profilaktycznie u swoich wszystkich psow).Jesli chcesz podawac jedzenie mieszane-zapytaj o to weta.Podawane wtedy suplementy podaje sie w zmniejszonej dawce.Jersli nie miales nigdy duzego psa, radze nie eksperymentowac.Owszem, od czasu do czasu podana zupka czy cos innego gotowanego nie zaszkodzi, ale wtedy nie bedzie to dieta scisle mieszana, wiec moze byc. No i zapomnialam o owocach-jesli mala bedzie je jadla chetnie to podawaj, nawet cale ze skorka (moj uwielbia gruszki).Unikaj owocow cytrusowych i winogron. Mozesz wyjsc z mala i owszem-ale ja na przyklad nigdy bym tak nie ryzykowala zycia malucha.Jesli zas ma to byc Twoj ogrodek (gdzie nie maja wstepu obce psy-pomijam jamniczke, bo to nie jest pies obcy ;))to owszem, ale tez nie za dlugo, bo jak wspomnialam mala moze sie po prostu przeziebic (a leczenie tego jest baaaardzo dlugie i uciazliwe).
  15. Witam Sprawa zasadnicza-jedzenie. Zapytaj dokladnie o to, co jadla u ludzi ja sprzedajacych-jesli podasz cos innego, bedzie rewolucja zoladkowa na bank. Jedzenie mozna zaczac zmieniac po okolo 7 dniach od przybycia do nowego domu (czesto szczenieta przezywaja stres i dodatkowo maja problemy zoladkowe a nagle zmiany u nowych wlascicieli tylko to poteguja) i przede wszystkim trzeba to robic [b]STOPNIOWO[/b], czyli pierwszy dzien zmiany-troszeczke nowej karmy, reszta starej, kolejny dzien-troche wiecej nowej, mniej starej i tak dalej az do calkowitej zmiany. Odradzam mleko krowie, bo moze rowniez spowodowac niemale sensacje zoladkowe.Jesli juz to polecam albo kozie, albo kefir, jogurt (naturlany!)maslanke podawane po lyzeczce na poczatek do jedzenia. Jesli suczka ma byc karmiona sucha karma, niech to nie bedzie pedigree lub inne swinstwo (froliki, czapi i co tam jeszcze)-placi sie za to niemale pieniadze a zawiera mase chemii i prawie wcale miesa (przykladowo na jednym z opakowan karmy dla juniorow wyzej wspomnianej firmy jest :" zawartosc miesa-nie mniej niz 2 %"...to co w takim razie jest reszta...? :-? ). Polecic moge Acane (nie ma w sklepach-trzeba zamawiac u dystrybutora i moze wlasnie dlatego nie jest az tak kosmicznie droga jak Eukanuba czy Royal Canin), Nutre Nuggets, ewentualnie Gilpe. Powinna to byc karma dla ras duzych (odpowiednia ochrona szybko rosnacych stawow). Jesli chcesz gotowac-zajrzyj na forum o zywieniu-znajdziesz tam mase porad odnosnie przygotowania pokarmu dla takiego malenstwa. Tak czy siak szczeniak musi dostac mieso (lub zastepczo od czasu do czasu nabial-czyli bialy ser)-kurczak, wolowina, indyk, jakis wypelniacz-makaron, ryz (kasze sa ciezkostrawne), ziemniaki (tak, tak-byle dobrze ugotowane i poduszone), warzywa-buraczki (gotowane), marchew, pietruszka (uwaga-u niektorych psow powoduje zwiekszenie oddawania moczu, jesli jest jej zbyt duzo), seler-to surowe, drobno strate (jesli gotujesz, pozbawiasz warzyw cennych witamin i mineralow). Mozesz podawac jajka (ugotowane w calosci lub surowe zoltko do np.dania z makaronu+bialy ser+miod).Mozesz dodawac ziola do gotowania (lub jesli masz w domu to swieze, drobno pokrojone)-majeranek, tymianek, bazylie, rozmaryn, czosnek (surowy lub gotowany z makaronem/ryzem, na ta wielkosci pol zabka na caly dzien).Zamiast warzyw mozesz podawac platki owsiane-1 lyzka stolowa dziennie max.Zamiast makaronu/ryzu mozesz od czasu do czasu podac platki kukurydziane (na z jogurtem/kefirem, jajkiem i miodem)-byleby kupowac nieslodzone lub z innymi dodatkami. Swietnym dodatkiem do takiego rodzaju karmienia jest galaretka z kurzych lub swinskich lapek (wiele przepisow znajdzies w necie-jesli chcesz szczegolowe namiary-podam na priv-tak samo z karmami suchymi i z przepisami na karme domowa), podawana od czasu do czasu do jedzenia. Ponadto kosci-jesli juz to TYLKO I WYLACZNIE wolowe lub cielece, badz tez surowe kurze korpusy (porcje rosolowe mowiac po ludzku), ale dokladnie sprawdzone i oczyszczone z wszystkich pozostalych kosci dlugich (sa takie odlamki po skrzydlach), ale to juz w pozniejszym wieku, czyli po wymianie zebow (kosci wolowe/cielece mozesz podawac szczegolnie podczas wymiany zebow, czyli kolo 5 miesiaca zycia). Porcji rosolowych nie polecam przy pach lakomych-moga sie zakrztusic (ale to bedzie juz do czasu podania wiedzial). Do tego wszystkiego witaminy i mikroelementy we wlasciwych dla wieku i wielkosci i szybkosci rozwoju proporcjach-polecam Can Vit niebieski, ale najlepiej zapytac weta. Nie mozna tez zapominac o czyms wspomagajacym rozwoj i prawidlowa ochrone stawow, wiec jesli nie bedzie podawana galaretka z lapek, trzeba podawac inne suplemenyty zawierajace chondroityne i glukozamine. Jak widac gotowanie dla duzego psa nie jest wcale takie latwe, wiec jesli nie poradzisz sobie-zdecyduj sie na sucha, markowa. Posilki-przynajmniej 4 razy dziennie, nawet 5 jesli suczka bedzie jadla.Za jakis miesiac przejsc na 4, chyba, ze sama wczesniej zanie opuszczac jeden z posilkow lub nie zjadac w calosci wszystkich-wtedy zmniejszyc o 1 danie. Tyle odnosnie jedzenia co mi do glowy przychodzi ;) Szczepienia-jak zostalo wspomniane w kolejnosci-odrobaczanie, sprawdzenie, czy nie ma robali, szczepienia 1 i po kawarantannie drugie.Tylko jedna moja uwaga-sama nosowka i wscieklizna to "nieco" malutko :-? Obecnie panuje masa chorob o podlozu wirusowym lub zakazenia kombinowane (bakterie+wirusy), ze ja bym nie ryzykowala zycia szczeniaka w zamian za kilka zlotych. U szczczeniaka (jak i u starszego psa) powinno sie podac (a wlasciwie poprosic weta o podanie) szczepionki na: -parwowiroze -leptospiroze -nosowke -kaszel kenelowy -choroba Rubarth`a (zakazne zapalenie watroby) -koronowiroza (BARDZO ZARAZLIWA) -wscieklizna Przy pierwszym szczepieniu maluch nie dostanie szczepionki na wscieklizne-bedzie to dopiero za drugim razem (po kwarantannie i doszczepianiu). Koszty-ja dwa dni temu za doroslego psa placilam 55 zl (pelen komplet)-za szczenie placi sie mniej. Nie puszczaj suczki samej do ogrodu i nie pozwalaj tez na zbyt dlugie przebywanie na dworzu (suczki maja sklonnosci do zalapenia pecherza, jesli jest chlodno). Mozesz podac jej zupe (pod warunkiem, ze tam skad pochodzi jadla gotowane jedzenie), ale nie moze byc ona "zaklepana" (czyli z maka) i najlepiej jesli bedzie bez pieprzu. No-to by bylo na tyle.
  16. Witam. Rozumiem, kazdy sie na poczatku troche gubi :) Spondyloza (choroba kregospupa) teoretycznie jest wrodzona. To znaczy tak samo jak z dysplazja, pies moze miec do niej predyspozycje i nie miec nigdy objawow, ale tez moze i szybko zachorowac. Przy predyspozycji musi wystapic (jak ja to nazywam) katalizator, w postaci nieprawidlowej diety (od samego karmienia suczki w ciazy, az do naszego domu wlacznie), nadmiernego obciazenia treningami w mlodym wieku, czesto tez nadwaga. Znam psy, ktore mialy wykryta te chorobe dopiero w wieku lat 11, ale tez i takie, ktore mialy po 10 miesiecy. Faktycznie "ozdrowic" psa nie mozna, ale znacznie opoznic i poprawic diametralnie komfort zycia juz tak. Takich wetow (przepraszam), ale bym sama golymi rekami... :evil: To swiadczy o ich olewczym stosunku do wszelakich nowosci w dziedzinie badan i do samego pacjenta :evil: RTG zaleca sie jako koniecznosc, aby ustalic dokladnie z czym mamy doczynienia-czy i dysplazja i spondyloza, czy jedna z chorob czy moze w ogole jest to cos innego. Jesli juz wiadomo co jest grane, mozna zabrac sie za leczenie profilaktyczne i jest nim wlasnie ewentualna zmiana trybu zycia (jesli konieczne, to tez odchudzanie), podawanie srodkow wspomagajacych funkcje stawow, opozniajacych procesy zwyrodnieniowe, poprawiajace ruchomosc konczyn, srodki przeciwzalapne, czesto homeopatyczne i na samym koncu przeciwbolowe w razie koniecznosci. Mozna zastosowac masaze i cieple oklady, nawet samemu, aby rozluznic napiecie miesni.
  17. Izka-mozesz pisac bez wlaczonego caps locka? Bedzie wygodniej czytac. Jesli zad Twojego psa jest slabiutki, to moze wlasnie miec ciezka dysplazje polaczona ze spondyloza (nieodrwacalne i nieuleczlane zmiany kregoslupa) i powinien dostawac jak najwiecej preparatow zawierajacych kolagen, chondroityne, oraz glukozamine, ktore nie dosc, ze opozniaja zmiany zwyrodnieniowe, to lecza sama chrzastke stawowa, oraz wzmacniaja wiezadla i torebke stawowa.Zadnych skokow w tym stanie! A krzywy zgryz, to chodzi Ci o przodozgryz (wysuniecie zuchwy nad szczeke gorna)? Bo jesli o to, ze ma krzywe zeby, to nie jest to norma a wrecz jest to bardzo nieprawidlowe.
  18. 1- alergie skorne i to z roznych przyczyn, 2- nowotwory, najczesciej tkanek miekkich, 3-to roznego rodzaju nietolerancje pokarmowe, ktore powoduja spore problemy ze zmiana karmy (biegunki, wymioty czy wlasnie zagazowywanie calego mieszkania)-bokser jest bardzo wymagajacy, jesli chodzi o jakosc jedzenia (kiedys wydawalo mi sie, ze jest to nadwrazliwosc, teraz mysle, ze on po prostu nie toleruje jakiejkolwiek chemii, nawet w niewielkiej ilosci i jest doslownie jak barometr) 4-dosc duzy odsetek suczek z ciazami urojonymi, ktore moga prowadzic do ropomacicza 5-przeziebienia-niestety wystepuja i to najczesciej z winy samego wlasciciela-z cieplego, nagrzanego mieszkania na mroz i do tego wiatr (czy tez na deszcz ze sniegiem), przy takiej okrywie wlosowej nietrudno o przeziebienie 6-problemy ze stawami, ale najczesciej w okresie rozwoju typu mlodziencze zapalenie kosci 7-wszelkiego rodzaju udary cieplne sa szczegolnie niebezpieczne, poniewaz bokser ma jednak krotsze pyszczydlo i mniejsza mozliwosc wentylacji i schladzania.Do tego niech dojdzie brak mozliwosci napicia sie w taki goracy dzien i brak odpoczynku w cieniu i efekty mamy widoczne-pies dyszy jakby sie mial za chwile udusic. 8-na starosc (lub juz w wieku dla nas srednim jak na psa tej wielkosci) problemy zwyrodnieniowe stawow, w tym rowniez kregoslupa Nie zauwazylam jednak, aby dysplazja byla duzym czy nawet srednim problemem w rasie (HD D i HD E-srednia i ciezka-nie znam bokserow z takimi stawami) i mogla sie znalezc w tym zestawieniu jako "choroba szczegolnie nekajaca rase". Owszem, sa oczywiscie przypadki, ze pies ma HD C (lekka dysplazja, dopuszczana do hodowli), ale nie bedzie mial zadnych objawow zewnetrznych, poniewaz jego potezne miesnie zadu i tylnej partii grzbietu sa w stanie w pelni przejac funkcje stawow. Generalnie nie mozna jednak przesadzac, tylko trzeba szukac dobrej hodowli, zdrowych, przebadanych rodzicow i szczeniakow nie odchowywanych w zbyt cieplarnianych warunkach i najlepiej wykarmionych przez matke(najwazniejsza rzecz na udany start-oczywiscie nie mowie o obowiazkowym dokarmianiu przez hodowce, tylko o odchowaniu na samym tylko sztucznym mleku), przestrzegac pewnych zasad w odchowaniu szczeniecia rasy dosc ciezkiej i mocnej oraz odrobina wyobrazni i nie popadanie w paranoje. Mozna trafic na chorowitka, ale tez nigdy nie odwiedzac weta poza szczepieniami.
  19. Popieram Abi w calej rozciaglosci-po prostu unikac tego typu zabaw z takimi a nie innymi psami.Jak zacznie bulgotac-zabrac ja po prostu i szukac innego towarzystwa.Ast moze ja faktycznie nieco przerazac, tym bardziej, ze one za zwyczaj bawia sie dosc brutalnie z naszego punktu widzenia i Gota moze faktycznie miec go dosc. Nie mozna jej strofowac za to, ze sie broni i pokazuje psu, ze "dosc tego-ja juz nie chce". Z drugiej strony rowniez jesli to ona terroryzuje innego, mlodszego czy slabszego psa (i widac, ze jest w tym zazarta i sprawia jej to frajde)-rowniez bym ja zabrala w trybie natychmiastowym. Ja swoje potwory w takiej sytuacji zabieralam i konczylam jakakolwiek zabawe na tym spacerze z innymi psami-mial to byc kara za "napady" i to studzilo z czasem zapedy faflastych-jestes wredny, nie ma zabawy i koniec. Gota jest w wieku pierwszych prob ustawiania otoczenia, mozna jej pozwolic na male co nieco (przygniatanie do ziemi, "bicie " lapami, przewracanie-o ile inne psy nie maja nic przeciwko i sam sie nie boja), ale nie moze to byc rozsmakowywanie sie w gryzieniu/warczeniu przy kazdej okazji na psa slabszego a na dodatek polaczone z zadowoleniem w takim terrorze :-?
  20. Faktycznie dzis sa urodzinki, mojej zoltej, pomarszczonej psinki. Za zyczenia dziekujemy i buziaki rozdajemy :D Ale mi sie udalo rymsnac :lol: :D Zyczenia takze dla Ataka :D Podsylam duza kosc :D Na porannym spacerku pancia znalazla psu calkiem nowa pielczke-i to taka, jaka kiedys mial i zgubila sie gdzies w czelusciach szafy :lol: Tak wiec juz na dzien dobry swietny prezent dostal :D A teraz idziermy balowac-czyli do lasu, powystawiac troche zwierzyne :D
  21. Dzieki raz jeszcze za wskazowki :) Parasol zawsze jest obowiazkowo na kazda wystawe :) Abi :) Z tym cieszeniem mialam na mysli rowniez inne samce, co nie jest juz taka norma u bokserow :) Dostalismy wczoraj potwierdzenie :D Teraz trzeba sie uzbroic w cierpliwosc 8)
  22. aga2-eeee-SKM? kolejka miejska znaczy sie? :)
  23. Dingo :) Moj potwor jest na czesciowym BARFie (to znaczy poza surowym dostaje gotowane zarelko). Kosci dostaje i wolowe o cielece i korpusy z kurczakow/indykow, szyje tez indycze i jak na razie uzebienie ma w pozadku, choc juz 5 roczek leci :D Wolowe sa swietne do powolnego mamlania, bo sie krusza a nie lamia, szczegolnie polecam przy wymianie zebow-nogi od stolikow nie ucierpia :lol: A co zostaje z takiego wolowego : ? tylko sam srodeczek, cos kolo 4-5 cm, wiec zabki slabe byc nie moga az tak :D :lol: Koty tez ogryzaja :lol: : indycze rosolowe juz czesciowo zjedzone: nigdy nie daje kosci gotowanych, chyba, ze jest to rosolowe z kurczaka i rozgotowane tak, ze robi sie papka w rekach przy mocniejszym scisnieciu. Jesli kosc jest niedogotowana, po zgniecieniu lamie sie na bardzo dlugie drzazgi-ja radze nie podawac :(
  24. aga2-to kolej az tam dojezdza? :o :o Ale fajnie :D Czyli nie bedziemy sie musieli przebijac przez cale miasto :D Dzieki :D
  25. Baltick-dzieki :) Abi :D Trzeba bylo zglosic-teraz placz :lol: A tak to bysmy razem w klasie byli.... :D Ja sie tylko modle, coby za goraco nie bylo :( Dwa lata temu byla straszna susza i goraco niemilosiernie :( I za duzo cienia tez nie bylo :( Moze w tym roku zrobia cos blizej jakis drzew? W kazdym razie nas poznasz na pewno :D Lysiejacy pan, brazowowlosa babka w bialej koszuli i czarnych spodniach oraz cieszacy sie do wszystkich i wszystkiego bokser-to na pewno bedziemy my :lol: A-chcialam zapytac w zwiazku z dojazdem.My przyjezdzamy pociagiem-jak dojechac na miejsce wystawy? I podobno maja byc jakies obchody/uroczystosci w tym samym dniu i maja byc korki w miescie (pytam dla znajomych)-prawda to?
×
×
  • Create New...