Jump to content
Dogomania

anastazja

Members
  • Posts

    225
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anastazja

  1. Buldogu-zapuscilam juz szukanie wsrod niemieckojezycznych znajomych-dzieki za wskazowki :) Moze uda mi sie dzis przekopac po angielskich stronach. Dingo :) Ale kokardki sa bardzo ladne, szczegolnie na topikach o genetyce np. 8) Jarek-gratuluje wiedzy na temat ludzkiej psychiki i magicznych znajomosci tego, co robie, kiedy inni mnie nie widza-szczegolnie na odleglosc 8) Nie wiem czy zauwazyles, ale jestesmy na bullowatych, stad pytanie o badania tychze.Nie wiem tez, czy zauwazyles, ale na forach sa rozni ludzie z rozna wiedza i doswiadczeniami i to czesto bardzo cennymi.Zadalam proste pytanie (za proste???) majac nadzieje, ze jest tu moze ktos, kto spotkal sie juz z opracowaniem na ten temat (przeciez masa ludzi cos tam slyszala i powtarza-znam to z dnia codziennego)-po to jest chyba forum, czy sie myle??? Nie pytalam, co sadzicie, tylko czy macie konkrety-jesli nie widzisz roznicy, to juz nie moja wina, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem. Na dodatek to wlasnie Ty mnie obrazasz, nie wnoszac nic sensownego do dyskusji. Reszty komentowac nie bede, bo Twoje wypowiedzi tu sa i kazdy moze je poczytac, nie wylaczajac Ciebie samego, co radze zrobic.
  2. tak malutko ma byc pregusow :o :o :o oczywiscie poprosimy reszte stawki :D
  3. dbsst-kolorek ma powalajacy-sam miodzo! :lol: tylko do calowania :D sylwio-dzieki za wpisanie potwora :D Druda Syliwo :D Rany-jaka Nusia ozywiona!!!! Ten blysk w oczkach!!! A pamietam te smetne spojrzenia sprzed miesiecy-a teraz! Drachmelka jak zwykle-Muszka :D A Piksik.... :D Na fotce, gdzie sie przytula do poduszki takie niewiniatko :lol: :lol: :D Foty swietne :D Tez musze w koncu cos powrzucac :oops: Tym bardziej, ze moja siostra uwaza, ze sie z Corisa tucznik zrobil :oops: :-?
  4. Ciesze sie, ze wszystko sie udalo :D I jak tam pan Tekila sie czuje? Wylizuje sobie rane, stara sie drapac? Mam nadzieje, ze juz zapomnial, ze cos mu robili :)
  5. i Coris, i Coris- 26.08.1999 8) :lol: foteczki piekne jak zwykle, szczegolnie wodny Tekila :D Zadowolenie na pychu ze hej :D A Szpilka ma swietny kolorek :D
  6. I nie oczekuje od nikogo przeprosin, bo niby dlaczego? Prosze tylko, aby nie bylo to mowienie dla samego mowienia czy bawienie sie slowkami. Bartek-ale skoro o czyms nie masz pojecia, nie masz tez pytan, to po kiego grzyba cos pisac? Tylko dla samego faktu stukniecia nastepnego postu nie na temat? Kochani-prosze, konkrety! 8)
  7. Witam Jarek-jaki rozzalony post niby??? Gdzie, kto jak? Tak, moga byc rowniez yorki, goldeny itp., jesli ktos dysponuje takowymi! Napisalam wyraznie , ze szukam danych na temat psow a nie innych gatunkow, w tym psow ras bojowych a nie zwierzat z calego swiata 8) :lol: Wracajac do tematu, srednia z roznych tez jest jakimis danymi i pytam wlasnie dlatego, ze nie dotarlam poki co do zadnych. Jesli Ci sie cos nie podoba i jedyne co chcesz osiagnac, to dobiecie kolejnego posta nie na temat-nie czytaj, nie wypowiadaj sie-to nie jest obowiazkowe. To tak, jakbys na topiku o ONach zaczal opowiadac o bokserach-w koncu tez psy. Dalej-gdybym chciala znac przyklady innych gatunkow, tytul tego topiku brzmialby inaczej. Jesli chce pogadac o roznosciach-ide na off topik. Tak, zdaje sie na uprzejmosc ludzi ( i dziekuje tym, ktorzy dali mi wskazowki), ale oczekuje tez, ze potrafia czytac ze zrozumieniem, bo pozniej zaczynaja sie prywatne wycieczki (jak w tym wypadku swietnie widac), ktore niijak sie maja do zadanego pytania. Jesli chce sie czegos konkretnego dowiedziec, nie chce sie przebijac przez mase postow w stylu "a pani Kowalska cos powiedziala" i tym podobnych, nie majacych zwiazku, bo nie o to prosilam, co zaznaczylam na samym poczatku a ze na forach nie jestem od dzis i nie od roku bynajmniej, wiem, ze ludzie lubia takie rzeczy pisac, dlatego sprecyzowalam, aby czegos takiego nie bylo-jak widac i tak nie odnioslo to skutku.
  8. qrde-chyba sobie podaruje takie pytania na przyszlosc :-? Pytalam wyraznie o konkrety (nie pewnosc chwytu, tylko uscisk) i o konkretny gatunek-canis familiaris i nic poza tym. Buldog-dzieki, jak zwykle pomocny :D Poszperam jeszcze po forum, moze sie napatocze na Twoje wypowiedzi. Po niemieckich szukac niestety nie bede, bo jezyk nie ten tego u mnie :lol: dzieki i tak i pozdrowienia dla fafelkowego :)
  9. Witam Wrzucilam haslo w wyszukiwanie, ale nic konkretnego jak do tej pory nie znalazlam :( Potrzebuje konkretnych danych o badaniach uscisku szczek (wlasnie bulowatych miedzy innymi), z podaniem konkretnego zrodla. A potrzebuje dlatego, ze mam juz dosc czytania, ze bulle i asty to maja ponad tone itp bzdety. Kochani-pomocy!
  10. Sylwio-miejmy nadzieje, ze to ostatni raz! Moj mial juz wypalana podobna zmiane kiedy ukonczyl 18 miesiecy,w zasadzie "przy okazji" przeswietlenia na dysplazje.Niestety u boksow bardzo czeste (jak wspomniala Abi) sa wszelakie brodawczaki, tluszczaki i inne paskudztwa (ogolnie zmiany skorne), ale masa z nich ma charakter lagodny i stanowia raczej brzydki dodatek, niz powazna zagorzenie dla psa. Jesli chodzi o asystowanie :lol: Ja bym psa nie zostawila sam na sam z wetem-szczegolnie podczas jakiejs operacji!!! 8) I bynajmniej nie dlatego, ze nie ufam swojemu wetowi, bo to doskonaly gosc :D Tak na powaznie, to od kilku ladnych lat siedze w klinikach w czasie wolnym, pomagam w zabiegach i ucze sie po prostu masy rzeczy, ktore bywaja czasem wrecz nieocenione w normalnym zyciu :) Niestety pewnie nie spelnie mojego marzenia bycia wetem nigdy, ale choc posmakuje troche :) Abi-a moze to przez leki, ktore byc moze byly podane po narkozie (lub jeszcze w trakcie). Tez i takie bywaja, ktore powoduja nie dosc, ze szybsze gromadzenie sie plynow, to jeszcze niemoc kontrolowania pecherza :( DeDe-miejmy nadzieje, ze sie wszystko uda!
  11. Sylwio Musisz sie przygotowac na srednio przyjemny widok psa slaniajacego sie na nogach-wyglada strasznie, ale tylko wyglada. Przed narkoza zero jedzenia (juz wieczorem dnia poprzedniego juz nic nie podawac), poniewaz sporo psow wymiotuje po podaniu srodkow usypiajacych (wstepna premedykacja).Jesli bedzie to narkoza wziewna, tylko u specjalisty!!! Znam 2 przypadki, kiedy psy sie juz niestety nie wybudzily, bo lekarz prowadzacy "pomylil" cos tam z dawkami... :evil: Moj potwor mial ponad miesiac temu usuwane podobne swinstwo z fafelka.Roslo w tempie zastraszajacym, wiec wypalalismy a przy okazji wycinalismy podobna zmiana, ale rosnaca bardzo, bardzo wolno na lokciu, wielkosci malej pestki od wisni i o innym charakterze (budowa)-ta byla wycinana z marginesem chirurgicznym i szyta. Ja odbieram psy zawsze czesciowo wybudzone-NIE WOLNO ZABIERAC PSA SPIACEGO!!!!! A nie wolno dlatego, ze jesli nastapia jakies komplikacje z ukladem oddechowym, krwionosnym czy pokarmowym (moze dojsc do skretu zoladka-znam takie przypadki rowniez, na szczescie nie u boksikow), to pomoc dla psa nieprzytomnego moze przyjsc za pozno. Jesli beda chcieli Ci wcisnac, ze nic mu nie bedzie-nie zgadzaj sie na to pod zadnym pozorem. Przed sama narkoza pies powinien miec wykonane EKG (szczegolnie rasy majace predyspozycje do chorob serducha-w tym boksery niestety). Powinien byc tez zwarzony (dobranie dawki) i miec wlozony welfron (aby w razie czego podac jakies srodki jak najszybciej). Najlepiej (mowie o tradycyjnej metodzie) pies ma dodawane znieczulenie bezposrednio w trakcie operacji a nie od razu cala dawka, poniewaz rozne psy roznie reaguja i lepiej jest dodac, niz podac za duzo. Jak juz dotrzecie do domu, pies moze sie slaniac na lapkach i byc bardzo spiacy, wiec trzeba pozwolic mu odpoczac. Poslanie powinno byc w jakims cichym i zacienionym pomieszczeniu, na podlodze (nie wolno po narkozie pozawalac na spanie gdzies wyzej), trzeba pilnowac cieploty ciala (podczas narkozy dochodzi do wychlodzenia) i w razie czego psa przykryc nawet jakims przescieradlem (bo teraz na dworzu dosc cieplo), nie klasc psa bezposrednio na foliach, ceratach, bo sobie po prostu odparzy bok, na ktorym lezy.Jesli juz, to dac folie pod koc czy cos, na czym pies bedzie lezal, ale malo psow popuszcza po zabiegu (chyba, ze nie wyszly na pozadny spacer przed operacja). W czasie znieczulania wstepnego (jak wspomnialam) pies moze wymiotowac-trzeba go podtrzymywac, aby sie nie udlawil (czyli nie moze lezec na boku-raczej w tej pierwszej fazie trzeba pozwolic mu sie "rozjechac" z glowa na wznak z pozycji "waruj"). Po samym zabiegu nie podaje sie w zasadzie jedzenia przez dobe a woda jednynie zwilza pyszczek.Chodzi o to, ze jelita nie pracuja jeszcze jak powinny i moze dojsc do skretu zoladka lub innych komplikacji, ale to zalezy od psa.Jesli wyglada na wybudzonego w pelni, ale po prostu zmeczonego, mozna mu cos podac poznym wieczorem, lecz po konsultacji z wetem.Moj zawsze po narkozach byl strasznie glodny i dostawal juz w 5 godzin po. Ja mam ten komfort, ze uczestnicze we wszelakich operacjach/zabiegach mojego psa i po prostu widze co i jak (mowiac krocej-patrze wetowi na rece 8) ), wiec troche sie juz nauczylam :) Najgorszy jest ten pierwszy raz (i oby byl ostatni!). Trzymam kciuki, aby wszystko poszlo dobrze!
  12. anastazja

    bokser???????

    dbsst-to przez pogode :D U mnie jest paskudnie, niskie cisnienie, chmury i czlowiek chodzi nabuzowany ;) Jesli chodzi o te wczesne szczepienia, sa to pierwsze wszczepy nosowki i parwowirozy (najczesciej, ale bywaja i bardziej zlozona)-czyli dwie choroby smiertelne dla malych szczeniat. Male wiadomo-nie wychodza a jesli juz to do ogrodzonego ogrodka wlasnego (czytaj hodowcy), wiec teoretycznie nie maja kontaktu z drobnoustrojami, ale tylko teoretycznie. Wystarczy, ze przyjdzie ktos ze znajomych, ktorzy maja kontakt z psami lub ich odchodami i juz zaczyna sie problem. To jest po prostu dodatkowe zabezpieczenie, nawet przed smiercia maluchow. Z tych samych powodow hodowca nie pozwala dotykac szczenia czy brac ich na rece obcym osobom w wieku ponizej 7 tygodni. Zwykla przezornosc, ktora uratowala niejednego malucha.
  13. anastazja

    bokser???????

    dbsst-dlaczego tak nerwowo od razu? Czyzbym zauwazyla tu nutke zirytowania? Niepotrzebnie. Napisalam co napisalam, poniewaz z Twojego postu zrozumialam, ze siara jest produkowana caly czas podczas karmienia i dlatego skomentowalam. Literatura podaje rowniez, ze odpornosc nie utrzymuje sie na stalym poziomie i ciagle spada. Skoro glupota jest wczesniejsze szczepienie, to powiedz mi po kiego grzyba obowiazkiem kazdego hodowy jest wydac zaszczepione juz szczenie i dlaczego szczepia maluchy po raz pierwszy juz w wieku 5-6 tygodni, skoro nie ma to sensu? Przeciez jakby nie patrzec (pomiajac sam sens jako taki)to sa dodatkowe koszty...
  14. anastazja

    bokser???????

    Witam dbsst-suka produkuje siare tylko kilka chwil po porodzie-ma ona zuplenie inny sklad, zapach i kolor, niz mleko pozniej produkowane-to tak dla informacji. Nana Szczenie powinno zostac zaszczepione juz u czlowieka, od ktorego kupujesz-w wieku 5-6 tygodni! Sa to wstepne szczepionki, dlatego trzeba je powtorzyc w wieku 7-8 tygodni juz u siebie. Przed szczepieniem trzeba jednak psa odrobaczyc (to tez powinno byc zrobione u czlowieka, ktory psy sprzedaje, ale jak sie domyslam, w tym wypadku tak tez nie bedzie). Szczenieta powinny byc odebrane od matki najwczesniej po ukonczeniu 7 tygodni zycia i nie chodzi tu w ogole o samodzielne jedzenie.To potrafi juz 4-5 tygodniowy maluch. Jak zaba14 slusznie zauwazyla, w tym wieku szczenieta ucza sie mowy ciala, najwazniejszej u psowatych. Miedzy 5 a 7 tygodniem zycia pies uczy sie (bardzo intensywnie)po prostu byc psem.Jesli zostanie zbyt szybko zabrany od matki i rodzenstwa, nigdy sie tego nie nauczy i moga byc w wieku pozniejszym problemy z jego zachowaniem (czytaj agresja lub lekliwosc w roznych wariantach). Jesli chodzi o trzymanie psa w piwnicy...Piwnica w wiekoszosci domow jest zimna i wilgotna (no i ciemna), co moze powodowac mase schorzen na tle reumatycznym jak rowniez przyczynic sie do schorzen ukladu oddechowego-a za to sie placi i to sporo. Boksery sa szalenie podatne na wszelakie problemy z ukladem oddechowym, wiec radze dobrze pomyslec, zanim sie psa tam umiesci. A juz w ogole nie potrafie sobie wyobrazic, ze pies po osiagnieciu 2 lat zostaje nagle zamkniety w pomieszczeniu, gdzie dotad nie przebywal.Wiesz jaka to bedzie dla niego nkrzywda? On nie zrozumie, dlaczego teraz ma tam sypiac-bedzie to dla niego zupelnie niespodziewana kara. Sama pomysl-mieszkasz sobie w domku, masz przyjemnie, jasno a ktoregos dnia przychodzi Twoja mama i zaczyna Cie zamykac w ciemnym pomieszczeniu-fajnie? Chcialabys, aby tak sie stalo? Nie bronilabys sie? Watpie. Wystarczy wyznaczyc psu od malenkosci jego miejsce (w jakims przedpokoju czy czyms takiem) i pies bedzie tam spal zawsze.Musi to byc miejsce ustronne, nie przechodnie, z dala od zrodel ciepla.Najlepiej gdzies w rogu mieszkania, gdzie jemu nie bedzie nikt przeszkadzal i on sam tez nie bedzie wadzil nikomu. Radze sie tez przygotowac na zniszczenia, ktore moze dokonac maluch, jesli bedzie sie nudzil.Nie zawsze tak jest, ale dosc czesto mlode boksery demoluja mieszkanie, wiec trzeba wydzielic psu na czas dorastania "bezpieczna" przestrzen, po ktorej moze biegac i nie zrobi szkod.
  15. marmar-forki niestety sa bardzo niewyrazne :( Betka ma swietny kolorek :D A u nas tak sie odpoczywa-pies na gorze, pan na podlodze ;) :lol:
  16. anastazja

    Wzrost psa

    Marto :D Dziekujemy, dziekujemy :D Przez ten swoj dynamizm malo p.Ostrowskiego nie przewrocil na ringu honorowym (chcial koniecznie go ucalowac...) ;) No i najwieksze brawa zbieralismy podczas biegu po ringu :D :oops: Na grupe tez czekalismy pare godzin! Ale bez szalenstw, bez chodzenia non stop-pies lezal trawie i mial odpoczywac. A zabraliscie dla Grafa parasol, recznik? Ja podczas upalow staram sie wpakowac psa w cien, na dodatek pod parasol (ogranicza mu to tez pole widzenia i ekscytowania sie tym) i okladam mokrym recznikiem (szczegolnie glowa i kark) no i staram sie jak najmniej z nim chodzic a jesli juz, to spokojnie, z dala od innych ringow. Idealem jest klatka-wkladasz psa, zakrywasz jakims bialym materialem i pies ma spokoj.Lezy i sie "laduje". Ja niestety nie mam jak tego ze soba targac, bo jezdzimy najczesciej pociagami, wiec targanie sporych kilogramow odpada :( Musze wymyslic klatke podobna do metalowej, ale z tworzywa :lol: lbo zabieraz pol namiot :) A fotki poprosze!!!!!
  17. anastazja

    Wykastrowac?

    Agnieszko-ja bym go wykastrowala mimo wszytko. Kastracja to nie powazny zabieg i w wiekszosci przypadkow pies taki jak bokser w ogole nie okazuje, ze go cos po tym boli i juz w ten sam dzien chce szalec jakby nic sie nie stalo. I rowniez mi zachowanie Twojego psa przywoluje na mysl jednak agresje pilnowania, niz strach (postawa psa podczas ataku i kiedy owy atak nastepuje), choc jednak powiazana ze zbyt wczesnym zabraniem psa od matki. Musialabym jednak psa zobaczyc na zywo, aby potwierdzic w 100%, ze mam racje. Mialam podobny przypadek u mnie w domu.Pies zabrany od matki w wieku 5 tygodni 9rowniez bokser), trafil do nas w wieku 4 miesiecy z powodu duzej agresji do innych psow. Co ciekawe i podobne, atakowal rowniez tylko w naszej obecnosci-unikal walki kiedy byl sam lub z osoba obca. Do konca zycia trwala praca nad jego zachowaniem, ale wlasnie po kastracji ( 12 miesiecy, czyli dosc wczesnie) stal sie latwiejszy do opanowania i szybciej go bylo sklonic do wspolpracy, oraz mniej psow go prowokowalo do okazania agresji. Niemniej sama kastracja nic by nie dala w jego przypadku, poniewaz on po prostu nie wiedzial, jak powinien sie pies zachowywac i ze sa pewne "tabu" w zyciu psow, jak na przyklad nie rzucanie sie na szczeniaki i suki bez najmniejszego powodu i po okazaniu przez nie uleglosci. Jesli Twoj pies widzi innego psa, ktory wyraznie okazuje poddanie i atakuje mimo to, to znaczy ze go po prostu nie umie zrozumiec. Dlatego poza kastracja powinnas sporo z psem zaczac pracowac.Znajdz cos, co bardzo lubi (zabawke, smakolyk) i cwiczcie spokojne zachowanie i zwracanie uwagi tylko na przewodnika, czyli Ciebie. Bedzie to wymagac ogromnej ilosci czasu, ale powinno sie w koncu powiesc i opanowac psa na tyle, zeby dalo sie go szybko uspokoic.Samej proby "napasci" nigdy nie wyeliminujesz, ale bedziesz miec nas psem kontrole w razie ataku lub jego proby i o to chodzi.Musisz zaczac pilnie psa obserwowac i odczytywac pierwsze oznaki zdenerwowania-wtedy wlasnie musisz odwracac jego uwage a nie kiedy juz sie rwie, bo to jest znacznie trudniejsze. No i kaganiec w jego wypadku jest nieodzowny! Mozesz tez zamiast tego kupic halter, ktory nie dosc, ze bedzie dzialal podobnie jak namordnik, to jeszcze pozwoli psa (przynajmniej na samym poczatku) szybciej i latwiej opanowac. Zaluje, ze kiedy mialam Eksa nie bylo takich wynalazkow.
  18. anastazja

    Wzrost psa

    Na poczatku przepraszam autora za odejscie od tematu! Marto :lol: Ja sama niedawno to odkrylam :lol: I to calkiem przez przypadek! Wczesniej obserwowalam, ale Coris miewa humory, wiec ciezko bylo ocenic jak go bardziej zachecic i co go w danym dniu bardziej wezmie. Stal i owszem zawsze ladnie i zawsze na komende, ale brakowalo mi tego-hmmm-ognia lekkiego szalenstwa ( :lol: :lol:) i wlasnie przed Bydgoszcza pies byl niewybiegany przez dwa dni (pogoda paskudna byla).Na ringu darl trawe lapami, przepieknie sie ustawial (bez komendy i majac w glebokim powazaniu inne psy-liczyl sie tylko pan w oddali z gryzakiem :lol: ) i naprawde doskonale biegal :D Byc moze dzieki temu wywalczylismy BOB i BOG IV :D :lol: :lol: Ale rece dostaly pozadny wycisk :lol:
  19. Ok, rozumiem.Ciesze sie, ze wszystko jasne :D Pytalam o wiek pod katem kastracji :) No to spory chlop juz z niego :D Hehehe-nie wiem, czy Ci to mowic, ale po cichu podszepne, ze boksery nigdy tak naprawde nie dorastaja(czasem nam sie wydaje, ze mamy juz statecznego psa a tu niespodzianka :lol: Zobaczy malego szczeniaka, konia, krowe i nagle znowu ma 6 miesiecy) :lol: :lol: Mam nadzieje, ze sie tym nie zmartwisz? ;) :lol :lol: To zaden problem-zapytam, rowniez z wlasnej ciekawosci :D
  20. I o to mi caly czas chodzi! O durnych wlascicieli!!! Gdyby, podobnie jak to ma miejsce w Belgii, trzebaby miec najpierw pozwolenie na psa a pozniej jego samego, ten stosunek pogryzien bylby zapewne zupelnie inny (a raczej w ogole drastycznie maly). Jak trafnie zauwazyl Bartek, kratyn, ktory chce miec ostrego psa, nie szuka wsrod zarejestrowanych hodowli-i latwiej i nieraz (ale nie zawsze!) jest mu kupic od postronnego czlowieka :( Dam znowu przyklad myslenia z wlasnego podworka :evil: Moja szwagierka swojego czasu bardzo, bardzo chciala haszczaka.Ma 2 dzieciakow (totalnie rozpuszczonych, majacych w glebokim powazaniu rodzicow-pisze zreszta o nich na wyzej wspomnianym topiku :evil: ), mieszka w bloku na 3 pietrze, nie lubi wychodzic na dlugie spacery, o wychowaniu psow ma pojecie zerowe.Widzac jak ja wychowuje swojego psa, uwaza, ze jestem sadystka, bo psa trzeba wychowywac (jak dzieci :evilbat: ) bezstresowo-jednym slowem tragedia... I ta wlasnie kobieta chce psa. Na moje argumenty, ze sie nie nadaje na wlasciciela zupelnie i ze zaden hodowca przy zdrowych zmyslach jej szczeniaka nie sprzeda, powiedziala, ze w takim razie nie pojdzie do bandy snobow, tylko na gielde i tam jej sprzedadza z pocalowaniem reki :evil: :evil: Jak dla mnie koszmar :evil: Na szczescie udalo mi sie jakos do tej lepetyny (przynajmniej na razie) dotrzec za pomoca naszego wspolnego znajomego, ktory niby sam z siebie powiedzial, ze hasior moze zaczac wyc i demolowac mieszkanie, oraz zrzucac kleby siersci-dala na razie spokoj... Gdyby podchodzila do tematu zakupu jak Mrowka, czy Ty, Dingo, Bartek-sama znalazlabym jej psa najlepszego, jakiego tylko mozna, nawet u prywatnych ludzi, ale tego nigdy nie zrobie. Wiem, zgadzam sie hohufko i nigdy nie napisalam, ze wszyscy ludzie rozmnazajacy swoje psy bez rodowodu robia to dla zysku.Sama znam taka jedna kobitke ;), obecnie jedna z moich najlepszych przyjaciolek, poznalysmy sie na podobnej do tej dyskusji (a bylo tam naprawde gooooooraco-tutaj jest w zasadzie przykladowy spokoj :lol: do tego co ie tam dzialo ) :D W zasadzie wszystko co napisales, moge do Niej odniesc :) Niemniej juz wiecej tego nie zrobi i obecnie ma 2 suczke, z rodowodem i to tylko ona bedzie miala szczeniury :) Ja oddzielam takich ludzi, ale dalej z uporem maniaka twierdze, ze tak robic nie powinni. Niestety masz calkowita racje-mit o suczce, ktora musi raz urodzic siedzi cholernie gleboko, tym glebiej, iz sami weci (!!!!!! :evil: :evil: ) podtrzymuja taka wersje! A maja w tym swoj cel, oj maja.W koncu to oni zbiora kase za opieke nad szczeniakami, oraz przybedzie im nowych pacjentow :evil: :evil: Niemniej bede walczyc z takim postepowaniem, bo czesto moze ono zrobic wiecej zlego niz pozytku :( Przede wszystkim dla samej suczki :( Qrcze-gdyby choc troche sie takim ludziom chcialo poczytac, to byloby juz bardzo dobrze. To wszystko-czyli rozmnazanie dla samego rozmnazania tyczy sie w moich oczach takze do psow rodowodowych! Jestem absolutnie przeciwna rozmnazaniu papierowcow bez sensu i wiedzy, bo w takim wypadku moga one rowniez skonczyc w takim lancuszku... O to mi chodzi-o myslenie, przed zakupem psa i jak sie juz go ma i tu sie zupelnie w calej rozciaglosci zgadzamy! Pol biedy, jak wyrosnie na te 70 kg-wazne, zeby mial mu kto zapewnic wlasciwy pokarm i opieke.Jeszcze gorzej, jak pies byl zabrany zbyt wczesnie i/lub ma predyspozycje do agresji :( Wtedy sie dpiero zaczyna "zabawa" :( WIelu z nas wie, jak sie to konczy :( Albo uspienie, albo schronisko :( Zgadzam sie, ale nie wszystko stracone wbrew pozorom :D Moze ktorys z takich kupujacych trafi tu, czy na inne podobne w pogladach forum i nastepnego psa juz kupi zupelnie inaczej... :D Mamy tu doskonale przyklady, ze jednak warto to wszystko pisac, nawet jesli trzebaby to robic co miesiac!!!! :D Swoja droga podziwiam zaangazowanie Bartka i Dingo w obecnych poszukiwaniach :D Tak trzymac i oby nas bylo wiecej :D
  21. anastazja

    Wzrost psa

    Dingo :lol: Tak, tak-raki przy butach niezastapione :lol: Faktycznie ONy wydaja sie wieksze i przez siersc i przez dlugosc-bokser przy ONie wyglada jak "spakowany" :lol: A powaznie-ja nie mam problemow z utrzymaniem go na smyczy :) Na szczescie zaczelismy cwiczyc olewanie ekscytujacych rzeczy, kiedy mial mniej niz te 66 w klebie :lol: Teraz wystarczy, ze mowie "nie", a jeszcze lepiej jak mam pileczke czy zer-wtedy moze nawet caly tabun psow biegac wolno a on ma to gleboko w powazaniu i robi za pomniczek :lol: I nosimy przy tym albo zelki, albo zwykla obroze skorzana czy parciana.Natomiast smycz musi miec mocny karabinczyk i byc raczej z grubej plecionki w razie, gdyby mial bawic sie z innym psem, ale nie mozna bylby go puscic luzem (bojazliwy inny pies, duzo ludzi itp). Co innego na wystawach, kiedy to specjalnie na dwa dni przed nie ma duzo ruchu, aby byl dosc ozywiony i ladnie sie prezentowal-wtedy faktycznie mam rece dluzsze o kilka centymetrow, ale na wlasna prosbe i zyczenie :D
  22. anastazja

    Wzrost psa

    Dingo :) Ja mam 10 cm mniej a moj potwor siega mi dokladnie do samego poczatku uda.To mniej wiecej wyglada tak, ze moge go swobodnie prowadzic tylko za obroze (skorzana, nie lancuszek) trzymana za "kolko" od niej.
  23. Przepraszam, wyslalam 2 razy to samo :o
  24. Tutaj poczulam sie obrazona. Przed kupnem Mejka staralam sie dowiedziec jak najwiecej na temat psow czym najlepiej zywic itp. Na to forum dopiero trafilam jak pies byl juz w domu, wogole nie wiedzialam ze istnieje takie forum (a przejzalam naprawde duzo juz stron o psach) i z czystej ciekawosci pytalam, czytalam kto jak zywi psa w tym wieku. CHYBA PO TO JEST TO FORUM ABY WYMIENIAC SIE DOSWIADCZENIEM, LUB POMAGAC INNYM.Przykro mi bardzo Mrowko, ale niestety nie czytalas mnie dokladnie :( Byc moze przez emocje, byc moze zle mnie zrozumialas. Napisalam wyraznie, ze cenie i chwale osoby, ktore przed zakupem psa czegos sie na ich temat dowiedzialy !!! I bardzo dobrze, ze sa takie fora i naprawde nikt nie jest alfa i omega, zeby wiedziec wszystko i znac odpowiedzi na kazde pytania, jak rowniez nie ma osoby, ktora nie bedzie miala jakis problemow z wlasnym psem i sama w kazdej sytuacji potrafi sobie z tymi problemami poradzic!!! I jak wyzej-nie o to mi chodzi!!! Chodzi mi o ludzi, ktorzy kupuja, bo im sie szczenie sposoba nie wiedzac zupelnie nic !!! o wymaganiach i potrzebach danego psa! I nikt tu Ci nie zarzuca, ze pytajac robisz zle!!! To byloby conajmniej nienormalne :-? Ja sie nie posuwam do tego, aby nazywac takie psy dobitnie kundlami-to tylko nazewnictwo i nie widze powodu, aby nie mowic o nich np.bokser, seter itp. To po pierwsze :) Po drugie chwali Ci sie, ze w ogole probujesz cos robic, rozmawaic, uswiadamiac-to ogoromne zasugi, nawet jesli tylko jedna osoba poslucha-naprawde! I nigdy, naprawde nigdy nie bede mowila, ze jesli juz ktos ma psa bez rodowodu, to jest gorszy, ze ma sie go pozbyc czy cos-tak mowia ludzie niespelna rozumu :evil: Wazne, zeby zaczac od siebie a to juz sama zrobilas, podonbie jak inni z tego forum.Decyzja o nierozmnazaniu wlasnego psa to juz duzy krok do tego, aby takich psow bylo mniej a jesli juz, to aby trafily w rece odpowiedzialne. Ja sie dalej przy tym kundelku upieram, ze to nie jest wlasciwe nazewnictwo :) To tylko nazwa i nikt glowy nikomu urywac nie powinien za to okreslienie-takie jest moje zdanie! Rozumiem, ze ktos nie ma skad wziac 1000 zl na raz i rozumiem, ze bedzie jednak dbal o psa tanszego.Nigdzie nie napisalam, ze tak nie jest, bo to byloby klamstwo. Po tym wszystkim wiesz jednak, ze mozna psa dostac zupelnie inaczej i taka gotowka na raz nie jest potrzebna, choc przyznam, ze trzeba sie nieco naszukac, aby cos takiego znalezc, albo dokladac samemu co miesiac i tym samym czekac dluzej na psa, nie kazdy tak chce i tu jest tez poniekad "maly" problem z rodowodowymi. Jesli chodzi o same ceny-moj hodowca 2 psy z miotu sprzedal za 600 zl, dwa za 1200 a jednego za 1500-ponad 4 lata temu, wiec roznica byla ogoromna! Poltora roku temu moj znajomy tez mial miot bokserow-po Ch.Pl, -2 z 6 maluchow poszlo za rowniez 600 zl! I wcale nie chodzilo o to, ze byly gorsze! Zostaly po prostu sprzedane ludziom, ktorzy nie mieli tyle gotowki, aby wydac 1000 i wiecej zl. Jedna, musze sie pochwalic, trafila tam przeze mnie :D Chciala kupic na gieldzie, ale troche sie bala. Teraz mam mala niedaleko nas :D I mimo, ze nie mieli duzo pieniedzy, ma sie doskonale :) :D To kazdy wlasciciel psa powie :D I jest to jak najbardziej normalny odruch :lol: :lol: :D Choc ja na przylad uwazam mojego psa jako najpiekniejszego, ale jako psa-jako boksera.... 8) Widywalam ladniejsze, tak wiedzma jestem :lol: :lol: Moje poprzednie tez byly obciachane, choc czesc byla rodowodowa (inne to znajdy), ale nigdy nie byly wystawiane a my nie chcielismy, aby mialy dzieci-tak bylo latwiej i dla nas i dla psow. No i nie kusilo to osob "zaprzyjaznionych" do roznego rodzaju eksperymentow, kiedy psy byly na "przechowaniu". A ile ma teraz Mejk? Z tego co wiem jest wiecej podrostkow, ktore czekaja na nowy dom, maja matryki i sa po przystepnych cenach. Ja rowniez pozdrawiam i mysle, ze sobie co nieco wyjasnilismy :) Ktos mi gdzies ostatnio pisal, ze ma maluchy z metryka za 900 zl, albo/i na raty, popytam.Na pewno u mnie w ZK nasza pani sekretarka ma miot aktualnie, zobacze we srode jak ceny u niej wygladaja i czy nie ma typowego peta za mniejsze pieniadze.Ale uprzedzam, ze w takim wypadku bedzie umowa o bezwzglednej kastracji psa.
  25. Przepraszam za dluga nieobecnosc, ale niestety nie mialam szans wejsc na to forum :( A wiec od nowa 8) Anastazjo, nie chcę, żebyś uważała, że “się czepiam” ;), ale zgodzisz się chyba ze mną, że stwierdzenie: jest generalizowaniem – 2-5 na setki, czyli ponad 95%. Hmmm-zalezy kto na to patrzy i jak chce to widziec.Jak wspomnialam wyzej, tak po prostu u mnie jest i pisze to, co widze u siebie-nic ponadto.I nie ma tu ukrytych zadnych podtekstow, zapewniam.A ze takich przypadkow jat tak duzo, to nie moja wina-one po prostu sa. A może powodem jest także stosunek psów rodowodowych do pozostałych? Ile tego będzie: 1%, a może 2%. Ja dokładnie nie wiem, ale z tego co pisał (chyba) dingo jest to 2%. hohufko-nie, nie do konca byl to stosunek ilosciowy psow rasowych do tych bez. Pod uwage byly brane populacje psow, jedna grupa z rodowodem (jak kto woli chocby z tatuazem, wlasciciel nie musial miec wyrobionego rodowodu, ale pies pochodzil z zarejestrowanego miotu), jedna bez rodowodu ( i tu byly "wrzucone" wszystkie-przypominajace jaka rase czy totalne mixy-wszystkie bez udokumentowanego pochodzenia). Do obliczen wzieto 10 tysiecy psow rodowodowych i tyle samo psow bez rodowodu. Na 10 tysiecy rasowcow "z papierkiem" tylko 2 sposrod nich mialy na koncie pogryzienie (zreszta nalezace do jednej i tej samej osoby), na taka sama liczbe bezpapierowcow bylo grubo ponad 100 pogryzien. Postaram sie pokopac w moich materialach i znalezc dokladne dane. Po pierwsze-jak napisalam wyzej-ja tych ludzi nie potepiam, to dobrze (jak zreszta napisalam!), ze w ogole o cos pytaja i ze w ogole chca sie czegos dowiedziec. Nie znosze natomiast osob, ktore najpierw pytaja a pozniej maja gleboko gdzies czyjes rady, bo przeciez wiedza lepiej, choc nie wiedza niczego, czym zreszta daja swiadectwo mowiac rozne, "diwne"rzeczy, ale mniejsza o to. Po drugie :) Zanim cos napisze, staram sie dowiedziec jak najwiecej tak o wlascicielu jak i o psie-wlasnie dlatego wypytuje czasem o rzeczy na pozor nie zwiazane z zachowaniem psa i stad wlasnie tych ludzi i ich psy poznaje i moge sobie zbudowac chcoby nikly obraz ich wiedzy i zachowania ich psa. Nie, nie zebym od razu wiedziala na 100% jaka to osoba i jaki to pies, bo to jest niemozliwe, ale jesli ktos mi odpowiada, ze to jego piersze zwierze, ze kupil na gieldzie, z kartonu lub od sasiada i zupelnie sie do tego nie przygotowal (po prostu poszedl i kupil), to daje mi jakis obraz jego wiedzy i tego, jak pies moze sie zachowywac. I masz race-odpowiedzialnosc wlasciciela nie zalezy od tego, czy pies jego posiada rodowod czy nie.Nie od samego posiadania, ale od sposobu zakupu tego psa juz tak ! Ty kupisz swiadomie, wiedzac o psie, wymaganiach itp, nie bedziesz go rozmnazal, bedziesz dbal jak umiesz, ale... co z reszta miotu ? Czy tez trafia na takich samych ludzi? A przeciez kupujac psa w ten okreslony sposob, dajesz infromacje sprzedawcy, ze ma to robic nadal, czyli posrednio przyczyniasz sie do powiekszenia ilosci psow bez rodowodu w rekach ludzi nieodpowiedzialnych. Wiesz, ja tez twierdze, ze aby kochac psa, nie trzeba miec papierka i wszyscy ktorzy tak mowia maja calkowita racje, ale nie oznacza to automatycznie, ze kupujac psa od osoby postronnej robia dobrze i nie chodzi mi tu o tego ich psa, tylko o reszte, tak matke jak i rodzenstwo. Nikomu do milosci papierek nie jest potrzebny, to swieta racja! Ale juz do rozumnego rozmnazania tak i jest on po prostu niezbedny. Jesli dana osoba bedzie rozmnazala psy zdrowe, jesli bedzie miala na 100% dobre dla nich domy, gdzie beda mialy opieke i nie stana sie kolejnym ogniwem lancuszka pokoleniowego-prosze bardzo, niech sobie ma mioty, ale ja przynajmniej nie znam takich osob, ktore bylby w stanie to wszystko zapewnic. Wszystko ma przyczyne ale i skutek i o tym nie nalezy zapominac. Mrowko-Tobie odpowiem za moment :)
×
×
  • Create New...