Jump to content
Dogomania

anastazja

Members
  • Posts

    225
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anastazja

  1. anastazja

    Waga boksera !!!

    Ewa Twoja suczka bedzie malutka i nic na to nie poradzisz.Po pierwsze dlatego, ze rodzice byli zwierzetami o niewiadomym pochodzeniu i nie wiadomo, czy nie byly ze soba blisko spokrewnione, co przy nieodpowiednim dobraniu (dluzszym rozmnazaniu w bliskim pokrewienstwie)moze powodowac rodzenie sie duzo slabszych szczeniat-to raz.Jesli rodzice oboje pochodza z jednej miejscowosci jest niestety bardzo duze tego prawdopodobienstwo. Przeprowadzalismy z moim wetem statystyki czestotliwosci chorob wystepujacych u bokserow bez rodowodu u nas w klinice (przez blisko 5 lat)-wiekszosc zwierzat pochodzila tylko z Bydgoszczy i po doglebniejszym zbadaniu rodzicow, okazywalo sie, ze pochodza od 6 ludzi, ktorzy rozmnazaja psy od lat, krzyzujac je bez zastanowienia miedzy soba, tym samym strasznie zawezaja pule genetyczna i powtarzaja wady wystepujace u przodkow-miedzy innymi problemy z ukladem immunologicznym, problemy skorne, nadwrazliwosc pokarmowa, oraz niestety choroby serca, koscca i nowotworow :( Dwa, ze jak sama piszesz, matka szczeniat byla chyba bardzo mlodziutka :angryy:Byc moze zostala pokryta w pierwszej cieczce, czyli sama bedac jeszcze dzieciakiem (nie w pelni dojrzalym fizycznie) a to bardzo wplywa na sam rozwoj szczeniat. Trzy-nie wiadomo, czy suczka byla odpowiednio karmiona (co wielce prawdopodobne)tak w czasie ciazy, jak i po porodzie. Strat spowodowanych niewlasciwa opieka w zyciu plodowym, jak i we wczesnym szczeniectwie nie da sie nigdy nadrobic w pelni. Cztery-szczenieta mogly byc niewlasciwie karmione lub wcale nie dokarmiane u wlascicieli suczki, ponadto zostala ona zbyt wczesnie zabrana od matki. Piec-podawanie lekow (antybiotyki, streydy), choroba, bardzo wplywaja na rozwoj prawidlowy szczeniecia i kazdy wet o zdrowych zmyslach powie Ci, ze trzeba bardzo uwaznie dobierac leki, aby nie poczynic znacznych szkod w malutkim organizmie. Jesli w Twoim przypadku choc 3 z tych punktow sie nalozyly, to suczka do konca zycia bedzie miala problemy zdrowotne (uklad immunologiczny) i pozostanie drobna, delikatna i nic na to nie poradzisz. Jedyne co mozesz teraz zrobic to pilnowac, aby mala dostawala jak najlepsze jedzonko, bo to podstawa do dalszego, prawidlowego rozwoju. Jesli nie jest chuda (nie stercza jej zebra), ma blyszczaca siersc, nie ma sensacji zoladkowych, to wszystko jest ok i trzeba sie cieszyc, ze tak dobrze trafila :)
  2. Aga-polecam Bento Kronen Lamb Maxi (w razie problemow z Trainerem).Mam psa z totalnie zniszczonym ukladem pokarmowym, ktory ma naprawde powazne problemy zdrowotne, bo poza uszkodzonymi narzadami, cierpi tez na specyficzne schorzenie-przerost flory bakteryjnej, ktory doslownie go wyniszcza i moze doprowadzic do smierci. Teoretycznie weci zalecili tylko karme weterynaryjna, co niektorzy polecali Royala Maxi Sensible, ale zdecydowalam sie sprobowac Bento za rada ludzi, ktorzy maja psy z tym samym schorzeniem i jestem zadowolona!Pies przytyl, kupska sa w normie, zadnych sensacji zoladkowych (i nie zagazowuje mieszkania jak po royalu weterynaryjnym :razz:).Podajemy juz 2 paczke 15 kg. Karma warta zainteresowania ze wzgledu na frukto-oligosacharydy, mieso ryb,pulpe buraczana i brak dodatkow kurczaka, ktory moze spowodowac sensacje.I cena chyba nizsza niz Royala.
  3. huhufka! Kope lat! Musze sie zalogowac na Twoje forum... ;) Wyslalam nawet maila kiedys, kiedys tam, ale pozniej skasowali mi go i nie wiem, czy dostales czy nie :shake: Powiem od siebie-wiekszosc wetow (chirurgow, ktorzy robia tez i poskrecane zoladki), jak i hodowcow ras duzych (dogi, bernardyny, mastino i boksery), ktorych znam mowia, zeby podawac na stojakach.Szczegolnie wlasciciele dogow namawiaja do takiego podawania pozywienia a u tej rasy skrety sa bardzo czeste :( Wlasciwie dlaczego nie-miska nie lata po calym mieszkaniu, pies nie musi sie schylac (chyba, ze nalezy do typu jedzacego na lezaco, bo takie tez sa), nie rozlewa, nie przewraca misek.Przy okazji nie lyka tez tyle powietrza kiedy je szczegolnie lapczywie.Nie dokopalam sie (poza vetserwisem) jakis opracowan na ten temat, ale skoro tak duzo ludzi zaleca, cos w tym musi byc.
  4. Abbi-taka juz jestem wredna... :eviltong: Cimi Nie jestem za suchym zarciem dla psa, od tego sa jednak wyjatki (brak umiejetnosci u wlasciciela robienia domowego, pies jest chory itp), ale jesli juz podajesz, dobrze by bylo, gdyby sucz mogla sama sobie dozowac pokarm, czyli jedzenie dowoli a nie w okreslonych godzinach.Wydaje mi sie to najlepszym rozwiazaniem, pod warunkiem, ze pies nie jest zarlokiem, bo wtedy mogloby sie zanadto zaokraglic tu i tam ;) Darku-nadal nie rozumiesz i nie chcesz zrozumiec :shake: Znam [B]mase [/B]ludzi, ktorzy tez mowili "jak pies podrosnie, to zobaczymy"...O to chodzi, ze z pewnymi zeczemi nie mozna czekac-do tego nalezy wlasnie zywienie i wychowanie.Jesli popelnisz jakies bledy, mozna ich juz nigdy nie odkrecic.Nie mowie tego, aby sie wymadrzac, ale dlatego, ze swoje juz przezylam i widzialam.Mowi sie, ze czlowiek uczy sie na wlasnych bledach, tylko po co, skoro wcale nie trzeba ich poleniac, aby cos zrozumiec? Trzeba tylko troche chcec-to nie boli. To moj ostatni post co do szczekania, nie bede tego dalej ciagnela-zapewniam :p Skad wiesz, ze sasiadom to nie przeszkadza?Pytales ich?Wszystkich w okolicy? A co bedzie, jesli bedziesz sie musial przeprowadzic do bloku i sucz bedzie, zostajac sama w domu, szczekac calymi godzinami...? Zycie roznie sie uklada, rozne rzeczy sie zdarzaja.Pies powinien szczekac w okreslonych sytuacjach-w innych byc cicho.Mnie osobiscie do furii doprowadzaja psy sasiadow, ktore godzinami potrafily drzec sie wnieboglosy, zostawione same (mowie tez o suce w domku pod moim blokiem, ktora notorycznie wydziera jape bezwzglednie na pore dnia czy nocy-wszystko jedno co sie rusza za siatka, trzeba sie wydzierac-a na poczatku byla taka cichutka i zabawna... :diabloti:).Czesc udalo mi sie zreformowac, pomoc w rozwiazaniu problemu szczekania (bo ujadajacy pies jest problemem), czesc nie chciala pomocy, wiec dostala nakaz eksmisji psa z mieszkania (nie dzieki mnie, tylko innym sasiadom, ktorzy miali juz dosc). Byc moze Ty jestes przyzwyczajony do takiego zachowania, ale nie zyjesz sam-pamietaj o tym. Nie, nigdy bym sie nie przyzwyczaila-bezsensowne psie szczekanie doprowadza mnie do nerwicy :angryy::angryy::angryy: dlatego zaden z moich psow nigdy nie dziamgal-zreszta nawet nie probowaly.Jak napisalam wyzej, boksery nie sa psami duzo szczekajacymi i tak powinno pozostac. To, ze masz jedna tabliczke i widac psa, nie zmieni faktu, ze w naszym kraju sa takie a nie inne przepisy i takie a nie inne sadownictwo.Wejsc wejdzie na wlasna odpowiedzialnosc, ale Ty bedziesz za to placil. Dlaczego zakladasz, ze pies nie moze stac sie niebezpieczny dla bliskich? Moze, zapewniam.To jest zwierze i obojetnie jak by nie bylo kochane, zwierzeciem pozostanie.Moze chocby zaatakowac z bolu, choroby.Pomijam juz bledy w wychowanie, bo nawet po miesiacach zdawaloby sie sielanki, moze nagle dziabnac i to powaznie. Aksa ma dopiero kilka miesiecy.Przed Toba okres dorastania, buntu, zmian hormonalnych, zmiany stosunkow miedzypsich...Wszystko przed wami...
  5. Bodziulka Sama napisalas, ze sobie dawkuje:pO tym wlasnie mowie.Czyli co-ma miske z suchym caly czas, czy tylko podajesz mu raz dziennie, zjada i zabierasz...? :pJesli tak, to sobie nie dawkuje. Ksiazke proponowalam, poniewaz jest w niej [B]masa[/B] przydatnych dla "zielonego" wlasciciela informacji konkretnie o bokserach.O zywieniu jest niewiele, za to o psychice, wychowaniu, zdrowiu itp jest naprawde sporo a wiem, ze z tymi (podstawowymi jakby sie wydawalo) pojeciami jest zwiazane najwiecej pytan-wystarczy przejrzec ten chocby watek. O karmieniu iles razy dziennie wiem nie z ksiazek, ale z doswiadczenia. Niedawno minelo 85 lat, od kiedy w mojej rodzinie sa boksery-to troszke czasu i zbieranych pokoleniami doswiadczen, wiec moge sie chyba czasem powymadrzac ;) Widzialas kiedys psa ze skretem zoladka? Bylas przy operacji?Ja wielokrotnie, na szczescie nie swoich psow.To cholernie bolesna i tragiczna w skutkach przypadlosc duzych ras-nikomu nie zycze takiego widoku.Zeby bylo "ciekawiej"-skret zoladka moze wystapic w kazdym wieku-nawet po latach dobrego funkcjonowania, ponad 10 letni pies moze nagle dostac skretu i byc nie do uratowania :-( Dlatego tak wazna jest profilaktyka, czyli rozlozenie posilku przynajmniej na dwie porcje (lub podawanie jedzenia do woli przez caly dzien), oraz bezwzgledny zakaz szalenstw po jedzeniu przez przynajmniej godzine. Wiekszosc znanych mi przypadkow skretow to wlasnie suczki-psow na 13 przypadkow bylo tylko 2, wiec tez bym tego nie bagatelizowala. Darek-jamnik to nie bokser.Maly pies inaczej trawi i w innym tempie.Ma tez inna budowe, co jak juz wspomnialam ma znaczenie.Nie porownuj wiec tych dwoch tak roznych ras do siebie. Jesli chodzi o szczekanie...Nadal nie rozumiesz.Ona dopiero zaczyna sie rozkrecac.To, ze teraz poszczekuje tylko, nie znaczy, ze nie bedzie sie wydzierac, kiedy dorosnie :razz: Wspolczuje sasiadom :angryy: I po co Ci wiadomosc, ze ktos TYLKO przechodzi? Przeciez to nie znaczy, ze chce sie wlamywac od razu :p Ja bym chyba szalu dostakla, jakby mi pies non stop dziamgal na przechodzacych ludzi.Od tego sa jamniki, nie boksery (nie umiejszajac jamnikom). Myslisz sie-nie wchodzi na wlasne ryzyko.Jesli ktos wejdzie na Twoj teren i zostanie pogryziony, moze od Ciebie zarzadac odszkodowania za wyrzadzone straty, lacznie z kosztami leczenia, jesli zostanie pogryziony do stalej renty wlacznie-tak wlasnie jest. Chyba, ze masz ogrod ogrodzony naprawde dobrym plotem (siatka zaginana u gory do srodka), na kazdej stronie ogodzenia jest widoczna (czytaj oswietlona lub swiecaca) talbliczka, ze jest tu pies, brama i furtka sa zamkniete na klucz.Wtedy moze (ale to naprawde niepewne "moze") sie Ci udac w sadzie wygrac z wlamywaczem-niestety taki kraj... Wydaje mi sie, ze nadal nie widzisz w niej duzego psa, nie przyjmujesz do wiadomosci, ze moze byc niebezpieczna.A szkoda, bo to nie maly jamnik, ktory, nawet jesli sie wkurzy, zrobi naprawde niewielka krzywde...Postaw sie w sytuacji innych, ktorzy psow sie boja, szczegolnie duzych ( i szczegolnie po niedawnych, tragicznych wypadkach z udzialem psow wlasnie).Niewychowany bokser to [B]duzy[/B] problem dla swojego wlasciciela. Kiedy suczka skonczy rok, lub nawet wczesniej, sama powinna sobie zaczac dawkowac jedzenie.Jesli zacznie niechetnie zjadac posilki, lub rezygnowac w ogole z jednego, trzeba jej zmniejszyc porcje na dwie.
  6. [quote name='dArEk86']Ale patrzac z punktu widzenia psa, to jest jej teren i ona moze robic na nim co chce i ma go pilnowac (na szczescie jest siatka wiec jest bezpieczna, albo ludzie przechodzacy sa bezpieczni ;) :D ) [/quote] Jak wyzej Piotrek-ona z czasem bedzie sie tak zachowywac wszedzie, szczegolnie po zmroku, kiedy bedzie sadzila, ze jest na "swoim terenie"-czytaj wlasnie znajomym parku (pomijam juz to, ze siatka moze sie kiedys zepsoc, suka moze przeskoczyc plot, ktos moze zapomniec zamknac bramy itp itd...)+ode mnie: Pies pewny siebie NIE BEDZIE UJADAL pod plotem-NIGDY :pTo raz ;) Pilnowanie NIE polega na szczekaniu, bo za przeproszeniem do d... takie pilnowanie-nigdy nie bedziesz wiedziec, czy suka szczeka, bo cos naprawde sie dzieje, czy tylko dlatego, ze ma jakies widzimisie lub po prostu lubi dziamgac (dodatkowy minus-sasiedzi juz znacznie mniej to lubia):p To dwa. Trzy-pies, ktory duzo szczeka, w momencie zagrozenia najczesciej jest tym, ktory najszybciej ucieka od owego zagrozenia-czyli realnego a nie kogos, kto chodzi wzdluz siatki :p Moi sasiedzi wiedza, ze jesli moj pies szczeka, dzieje sie naprawde cos powaznego i naprawde trzeba sprawdzic co to-to juz nie przelewki.Wlasnie dlatego jest tak dobrym strozem i juz nieraz i nie dwa ocalil mieszkanie od wlamu (tak u mnie, jak i u sasiadow wlasnie, bo inni wyjrzeli sprawdzic co jest grane i przeploszyli opryszkow). Dodatkowo-boksery nie sa psami, ktore duzo szczekaja i tak powinno zostac.Za to jesli osobnikowi slabemu psychicznie pozwoli sie drzec na byle ruch za oknem, to zapewniam, ze bedzie to robic z uporem maniaka i predzej czy pozniej wlasciciel bedzie mila tego serdecznie dosc :angryy: [quote name='dArEk86'] Ja myslalem ze pies powinien jesc raz dziennie... (dorosly pies) [/quote] A skad Ci to przyszlo do glowy? Ty tez chcialbys jesc raz dziennie? Chyba raczej nie.Musisz sie jeszcze wiele o psach nauczyc, szczegolnie o wiekszych...Dobrze, ze pytasz, bo moglbbys zmarnowac suczke. Pies duzy, z pojemna klatka piersiowa moze (z duzym prawdopodobienstwem) dostac skretu zoladka w momencie, kiedy jest karmiony raz dziennie (i nie daj Boze jeszcze bedzie po jedzeniu biegal czy skakal).Wtedy 15-20 minut i masz po psie.Nawet, jesli zdazysz do weta, zrobi mu operacje, odkreci zoladek i PRZYSZYJE go do miesni na slate, to i tak masz 50 na 50% szans, ze nie zejdzie w ciegu kilku dni. Jego zoladek to nie zoladek wilka, ktory raz na kilka dni cos zje na maxa i jest ok.Wlasnie po to miedzy innymi dorosly pies powinien dostawac 2 razy dziennie, a jesli lubi, to i 3 razy-wszystko zalezy od jego upodoban.Boksery maja tendencje do roznego rodzaju problemow zoladkowych a karmienie je naraz, cala dzienna porcja wcale im nie ulatwia trawienia wszystkiego jak nalezy... Kup sobie moze ksiazke "Bokser" Elzbiety Dolindo-Dolindowskiej.Jest to nowiutkie kompendium wiedzy o bokserach w pigulce, czyli wszystko to, co przyszly (lub obecny i malo doswiadczony) wlasciciel boksera wiedziec o nim powinien.Wtedy bedziesz mial wszystko pod reka i wiele niejasnosci sie wyjasni.Koszt-jakies 25-30 zl max z wysylka.
  7. Darek-dlaczego chcesz suczce podawac posilki 2 razy dziennie? :roll: Psy, szczegolnie ras wiekszych powinny dostawac 3 posilki dziennie, przynajmniej do skonczenia 12 miesiecy-chyba, ze wczesniej same beda odmawialy jednego... I nie ma sie z czego cieszyc, ze szczeka na ludzi-szczegolnie juz w tym wieku! Jest to albo objaw niestabilnej psychiki, albo zlego wychowania (albo obu naraz), co raczej jest powodem do zmartwien, niz do usmiechu...Pamietaj, ze bedzie to duzy pies (dla wiekszosci ludzi nawet bardzo duzy) i kiedy jako dorosla suka zacznie na kogos dziamgac (lub co gorsza-pozorowac atak), mozesz miec spore problemy :angryy: Nigdy nie pozwalaj na takie zachowanie, bo bedziesz zmuszony prowadzac suke caly czas na uwiezi-ludzie bywaja naprawde "zyczliwi" i potrafia uprzykrzyc zycie posiadaczowi psa, szczegolnie, jesli maja przy tym racje.Pomysl jak Ty bys sie czul, kiedy wyskoczylby na Ciebie pies okolo 30 paro kilowy ze szczekiem, a do tego dojdzie na 100%, jesli nie zaczniesz korygowac zachowania malej.Jamnik moze i wyglada wtedy niegroznie, ale bokser juz niekoniecznie :angryy:
  8. Darek Zacznij podawac suczce jugurt naturalny (bez owocow i najlepiej bez cukru) po lyzce do jedzenia.Mozesz tez dac malej po prostu na deser pol malego jogurtu do zjedzenia np wymieszanego z miodem. Proponuje tez podac suszone żwacze (krowie zoladki-w sklepach zoo masz tego sporo-najlepiej kupowac zapakowane)-uprzedzam, ze smierdzi to niemilosiernie, ale daje efekty.Zamiast zwaczy mozesz kupic tabletki Rumen Tabs (50 talbetek okolo 8 zl)-nie smierdza, nie brudza mieszkania a dzialaja podobnie. Zjadanie kup moze byc spowodowane roznymi przyczynami, ale ja spotykalam sie z tym najczesciej u psow, ktore mialy zaburzenia w naturalnej florze bakteryjnej przewodu pokarmowego (druga grupa to psy niewlasciwie uczone czystosci, czyli te, ktore mialy wsadzane nosy w swoje wlasne odchodu). A drapac mala moze sie przez obrozke, ale obserwuj ja uwaznie, czy po jej zdjeciu tez sie potrafi drapac.
  9. Ok-sama doszlam o co biega-zle kopiowalam adres jak sadze...Zaraz sie przekonamy 8) Silwi-dzieki-wlasnie sama to zauwazylam :oops: 8) :lol:
  10. Sylwia-ladnie poprosze lopatologicznie, co robie zle z fotkami :-? Chyba ze zmeczenia cos knoce, bo mlody mial dzis w nocy jazde z rozwolnieniem od kociego zarcia, ktorym sam sie poczestowal :cry: [i][b]Anastazja bo ty wklejasz pomiędzy img cały adres strony internetowej a nie samego obrazka. Jak już jesteś na tej stronie stań myszką na obrazku. Kliknij myszką prawą stroną i pokarze się ramka gdzie na końcu samym są WŁASCIWOŚCI. Wejdź w to i tam jest adres samego obrazka i wystarczy ten adres skopiować i wstawidź pomiedzy [b]img [/b][/i]
  11. Sylwia-dzieki :D Nie mam pojecia dlaczego nie moge tu wrzucic fotek :-? Cos mi komp ostatnio robi rozne cuda ze zdjeciami na stronach :evil: Sprobuje pozostale : [img]http://images2.fotosik.pl/6/7fhxibkfvvvj40fs.jpg[/img] [img]http://images3.fotosik.pl/6/28b1f25rnqw3zno6.jpg[/img] i Coris pierwszy raz w klatce, ktora poznal dopiero po przyjezdzie mlodego-sam wlazl (z kotem), ja go nie zachecalam!: [img]http://images1.fotosik.pl/6/sy81hsxabw5n4wne.jpg[/img] Jak znam zycie, to nie wyjdzie :evil: Piotrek-to dluga i zawila historia.W skrocie-pies jest mojej znajomej, ktora go mi oddala.Wzielam go dlatego, ze psy juz sie wczesniej znaly i ich stosunki byly bardzo dobre. Sylwia-nie, nie mialam wczesniej klatki.Jesli byly u nas psy na przechowaniu, byly pod nasza nieobecnosc zamykane po prostu w drugim pokoju (zeby nie robily zadym i sobie krzywdy przy okazji). Coris klatke przyjal jako norme, ktora stanowi czesc mieszkania-czasem w niej sypia (z kotami a jakze).Kiedy Gaston jest w niej zamykany (podczas naszej nieobecnosci), takze traktuje to jako rzecz normalna. Nie mam jednak pojecia, jak to by bylo z kojcem-czy czasem nie probowalby przeskoczyc do srodka do malego szczeniora 8) GRYFONIK!!!! Mam do nich ogromny sentyment i slabosc :D
  12. To ja przedstawie mojego drugiego piecha ;) qrcze-nie moge wstawic :-? No to adresiki : [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9wj926n6noc9vt7p.html]zdjatko[/url] [img]http://images2.fotosik.pl/6/9wj926n6noc9vt7p.jpg[/img] MODZIK :)
  13. Cimi-tak.Od dwoch tygodni mam tez 4 letniego, przygarnietego preguska :)
  14. Witam Pomine milczeniem pomysl zakladania 3 miesiecznemu maluchowi kolczatki, bo polecialby bardzo ostre slowa :evil: Geiser-to jest 3 MIESIECZNE PSIE DZIECKO! Nie mozesz od takiego maluszka wymagac, zeby zachowywal sie jak dorosly i wyszkolony pies, kiedy on dopiero POZNAJE swiat! W kolo jest MASA nowych zapachow, nowych "obiektow", psow, ludzi itp, ktore taki szczeniak chce poznac a Ty chesz, zeby psinka szla kolo nogi-to jakies nieporozumienie :-? Przypomnij sobie jak sam jak byles dzieckiem, albo poobserwuj dzieciaki na spacerach-doslownie energia je roznosi i nie potrafia chwile usiedziec spokojnie-to calkiem normalne.Tak samo ze szczenietami (a bokserami w szczegolnosci)-one tez nie potrafia sie skoncenrtowac i byc obojetne, kiedy w kolo tyle nowosci 8) Mozesz zaczac uczyc suczke chodzenia grzecznie przy nodze, ale radze nie robic tego na sile i niezbyt dlugo.Psiak nie moze wiekszosc swojego spaceru przechodzic tylko kolo nogi wlasciciela, bo co to za spacer-raczej kara... Sam sobie podsuwasz pomysly.Jesli suczka chetnie chwyta linke-zamiast pileczki, daj jej do gryzienia jakis sznurek (mozesz zrobic samemu cos na ksztalt ciasno splecionej w warkocz liny-kupisz takie za grosze w sklepach z narzedziami) i tym sie z nia baw i przeciagaj.Sa tez specjalne gryzaki dla psow i tez nie sa drogie.Parciane, skorzane-do wyboru do koloru. Poza tym "wyszalej" suczke.Pobaw sie w gonitwy (ale to Ty zawsze uciekasz a suczka foni-nie odwrotnie), chowanego, wspolne bieganie za pilka (namiastka polowania, bardzo lubiana przez psy)-zapewniam, ze po takim szalenstwie suczka nie bedzie miala ochoty ciagnac i bedzie sama grzecznie szla kolo Ciebie. I prosze-nie staraj sie na sile robic z niej doroslego psa-na to ma jeszcze czas...Daj jej poznawac swiat, bo to w jej wieku jest najwazniejsze. Lekcje chodzenia przy nodze rob zawsze, kiedy suczka jest juz PO zabawie-bedzie ja wtedy latwiej nakierowac na zachowania pozadane (czyli mowiac po ludzku nieciagniecie na komende). Cimi podala Ci juz metode-skorzystaj z niej. Ucz tez suczke, ze sa dwa rozne "nieciagniecia"-jedno na "rownaj, noga", drugie po prostu bliskie trzymanie sie kolo Ciebie, ale juz bez sztywnego chodzenia tylko kolo nogi.To ulatwia spacery, kiedy pies dorosnie-przeciez nie moze cale zycie chodzic tylko kolo nogi, bo to nonsens.
  15. !!!! SWIETNE :D
  16. [quote name='flayer']skoro boksery nie są psami na podwórko to jak one zyją w schroniskach ?? przecież schroniska nie są ocieplane ani luksusowe[/quote] One nie zyja w schroniskach-one tam umieraja...!I to nie tylko z zimna-odmawiaja jedzenia, wpadaja w deprasje-wlasnie z powodu izolacji od czlowieka.Gdybys popracowal troche jako wolentariusz w schronisku, wiedzialbys o czym pisze-a pisze z doswiadczenia.
  17. Mam identyczne zdanie, co Aganiok-co do slowa. Bokser to [b]nie[/b] - pies podworkowy to raz, - dwa-wymaga baaaardzo specjalistycznego podejscia wzgledem szkolenia/wychowania, -jest [b]bardzo[/b] wymagajacy psychicznie i fizycznie-nie wystarczy mu bieganie po podworku czy nawet zwykle spacery, ale nie polaczone z jakimis zadaniami-bedzie sie wtedy nudzi l najczesciej demolowal mieszkanie lub wyl/szczekal, bedzie mial zaburzenia na tle nerwicowym/depresyjnym itp -spora grupa bokserow [b]JEST[/b] wzgledem innych psow-to sie tyczy tak samcow, jak i suczek, ktore potrafia byc naprawde bezwzgledne wobec siebie (dwie suczki na jednym terenie) -bokser potrafi byc nieopamietany w zabawie, nawet jesli wychowal sie z malymi psami (szczegolnie w wieku dorastania) i moze przez swoje wybryki po prostu zrobic krzywde mniejszym psom i to wcale nie celowo -bokser to pies, ktory wykorzysta [b] KAZDA [/b] slabosc, niezdecydowanie swojego wlasciciela (takze jego niewiedze odnosnie prawidlowego prowadzenia), aby osiagnac korzysci dla siebie-zawsze i wszedzie.Nie musi sie to objawiac gryzieniem czy atakami, ale po prostu totalna gluchota na komendy na przyklad... To pies dla ludzi z wyobraznia, ktorzy maja jako takie pojecie o socjalizacji, zasadach wychowania itp -bokser [b] Z DUZYM PRAWDOPODOBIENSTWEM [/b] bedzie uciekal z podworka, jesli bedzie zaniedbany-czyli bedzie mial za malo zajecia i kontaktu ze swoim wlascicielem -profesjonalna tresura [b] ZADNEMU [/b] psu nie jest konieczna-powiedzialabym nawet, ze jest [b] SZKODLIWA[/b] za to [b] profesjonalne SZKOLENIE[/b] uwazam za niezbedne dla ludzi, ktorzy nie maja pojecia jak samemu szkolic swojego psa. Owszem, mozna robic to tylko w domu, ale zapewniam, ze potem naprawia sie bledy popelnione w mlodosci prze dlugie, dlugie lata lub nie poprawi sie ich wcale.Wybor jest prosty jak dla mnie. -zaden pies nie zapamieta czegos na zawsze, jesli nie bedzie sie z nim cwiczyc.Jesli super wyszkolonego psa zostawisz samemu sobie, gwarantuje, ze po jakims czasie polowe polecen "zapomni" lub odmowi ich wykonania. Boksery ucza sie dosc szybko, ale jedna, "malenka" uwaga-trzeba wiedziec jak je uczyc, zeby przynosilo to efekty a to wcale nie jest takie proste...zapewniam 8) Bokser to NIE owczarek niemiecki a tym bardziej nie automat-nie bedzie wykonywal polecen ani tak szybko, ani z taka doskladnoscia-szczegolnie jesli prowadzacy nie ma doswiadczenia i na dodatek nie wie jak psa zmotywowac do pracy... -szkolenie psa [b] NIGDY [/b]e sie nie konczy... -i na koniec powtorze raz jeszcze- [b] BOKSER NIE BYL, NIE JEST I NIGDY NIE BEDZIE [/b] psem do budy!!!! I to z kilku powodow-nie tylko braku podszerstka, ale o tym bylo wyzej.
  18. Piotrek Ja niestety nie dysponuje mniejszym ubrankiem, bo wszystkie pprzednie oddalam, ale pierwsze byly robione z rzeczy kupionych w zwyklym ciuchlandzie 8) Najpierw zwykly swetr dzieciecy (obciachalam tylko rekawy i doszylam guzik i petelke), pozniej dorwalam golf i to na jedna zime starczylo.Na kolejna byla powtorka, az w koncu pierwsze kuipone obranko gotowe (ktore i tak trzeba bylo przerabiac... :-? ). Kup cos za grosze i sam przerob-do tego naprawde nie trzeba super zdolnosci krawieckich :D
  19. Darek-raczej sie podziebila.Suczka nie musi miec kataru, zeby miec chory pecherz-to nie ma zwiazku. Nawet jak na szczeniora to za czesto.Niestety wiele suczek ma zapalenie pecherza (przed czym ostrzegalam na poczatku odnosnie wychodzenia na "pole").Musisz isc do weta niestety, bo nieleczone zapalenie pecherza moze sie zmienic w cos powazniejszego i leczenie trwa znacznie dluzej.
  20. Sylwia-taki mi sie wlasnie podobaja! Biglowaty bylby w sam raz jesli chodzi o kroj dla zoltka, ale...No wlasnie dbsst-on dla suczki raczej sie nie nadaje, bo brzucho gole-dla faceta idelanie skrojone! Niestety nie moglam dostac odpowiedniego rozmaru na zoltego w tamtym roku-za szerokie chlopisko w klacie jesli dlugosc pasowala a jesli obwod byl dobry, to dlugosc nie ta :-? I znowu trzeba by bylo przerabiac, wiec dalam sobie luz. Cimi-nie, nic sie nie roluje na potworze, jak biega a to dlatego, ze golf jest pomyslany jako dosc dlugi i bie przylagajacy na scisk (taki na bank by sie zawijal).Polar natomiast sprawuje sie chyba najlepiej no i jest na zamek pod szyja, wiec praktyczny do ubrania :D Musze zrobic zoltkowi foteczke w nim, bo wyglada twarzowo.
  21. hohufka Nawet w tarzaniu sie po ziemi nie przeszkadza 8) Ja ubieram kubrak tylko, jesli wieje naprawde silny, zimny wiatr/jest pochmurno i b.mrozno/wieczorem, kiedy wychodzimy na dluzszy spacer.Jesli zolty biega, to kaftana mu nie ubieram-rozgrzewa sie sam doskonale, ale jesli musimy przejsc 2km na smyczy i to krotkiej (ludzie maja odmienne ode mnie zdanie-Coris to baaardzo grozny pies...)do miejsca, gdzie go moge puscic, aby poszalal, to mu kubrak ubieram i dupsko mu nie marznie. Poza tym wyznaje zasade, ktora mowi, ze na starosc pracuje sie w mlodosci-to odnosi sie do zywienia, pielegnacji i utrzymania. Sa boksery, ktore niespecjalnie odczuwaja zimno, sa takie, ktore marzna, jesli pogoda jest niezbyt przyjemna a sa tez takie, ktore marzna praktycznie po spadku temperatury do +5 stopni. Wole dmuchac na zimne, niz miec psa z chorymi korzonkami i silnymi zmianami reumatycznymi (wcale nie az takimi zadkimi u bokserow)-mialam raz-postaram sie wiecej nie miec. W koncu to pies krotkowlosy bez podszerstka, ktory nie ma naturalnej ochrony przed zimnem a jedynym sposobem na obrone jest ruch, ktory nie zawsze mozna zapewnic tak, jakby sie chcialo niestety.
  22. Bodziulka-boksery znam od 30 lat i nigdy, zaden pies (bokser) nie pokazywal [b]klow[/b] u mnie-nawet nierodowodowe, bo i takie mielismy w domu (z interwencji-odebrane "wspanialym" wlascicielom)... Jesli juz, to pokazywaly czasem w zapomnieniu [b] siekacze[/b] ale nie kly. Moze znamy calkiem inne psy i mamy inny sustem postrzegania bokserow-calkiem mozliwe-niemniej jakiekolwiek pokazywanie czy to klow czy to siekaczy (dla przypomnienia-u psow rodowodowych) [b] jest wada [/b], ktora powinna byc eliminowana w hodowli. W pytaniu boxerlady nie chodzi o "zagapienie sie", tylko o siekacze na wierzchu-co widac nawet w awatarze...
  23. dbsst Ja tez Corisa kubraczkuje na zime 8) Ale mam doslownie 3 kubraki ze sklepow i [b]kazdy[/b] musial zostac przerobiony, zeby pies jako tako w nim i wygladal i sie czul :evil: W koncu odpuscilam i zaczelam sama mu robic-ma obecnie dwa-jeden ze starego polaru, drugie ze starego golfa. [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/4399.jpg[/img] Poszukam w sieci, bo wiem, ze ktos kiedys mi podawal adresik do niedrogich i swietnych kubrakow :) Ja w zasadzie zmienialam przy szyciu z rzeczy tylko dlugosc (podszywalam calosc, zeby pasowala), natomiast "wiszaca" czesc w pasie psa nie zmienialam (ciezbo byloby mu to pozniej przewlec przez klate :lol: ) Tylko doczepialam pentelke na samym srodku i guzik na grzbiecie na ktory to zapinam.W kazdym razie jest to wygodne, bo mozna w ten sposob regulowac obwod w pasie :)
  24. cdn... Kolejna zasada przy nauce komend-pies musi wiedziec, ze cwiczenie zostalo juz zakonczone-inaczej bedzie sie wylamywac, przedwczesnie konczyc i samodzielnie bez pozwolenia zmieniac pozycje. Czyli mowiac krotko-uczysz czegos psa, pies np siedzi, mowisz "dobrze" lub "ok" , dostaje nagrodke (na poczatek od razu po "dobrze/ok", pozniej wydluzasz czas miedzy tymi slowami a sama nagroda, jeszcze pozniej dajesz nagrody naprzemiennie-slowo "dobrze/ok" ma oznaczac, ze suczka zrobila to, co chciales i tak jak chciales). Po nagrodce (a pozniej juz samej pochale) mosisz powiedziec psu, ze moze juz zakonczyc cwiczenie-ja mowie "wolny" i pies wie, ze moze juz wstac, polozyc sie, czy isc pobawic sie ze mna pilka. Dlaczego to wszystko w takich ilosciach-po co tyle slow? Ano po to, aby pies w przyszlosci siedzial nawet i pol godziny bez miany miejsca i ruszyl sie dopiero, kiedy mu powiesz, ze moze.To sie wiele razy przedaje w codziennym zyciu.Dwa boksery przed obecnym popelnialam blad nie konczenia komendy-bylo z tym masa problemow, bo pies na "siad" czy "lezec" po chwili sam zmienial pozycje lub po prostu odchodzil sobie gdzies w sina dal ogrodka (czyli najczesciej do kuchni, gdzie mial nadzieje cos zwedzic). Podobnie sprawa miala sie z odwiedzinami roznego rodzaju kontrolerow-od produ,gazu itp-pies mial siedziec lub lezec kiedy ktos taki do nas wchodzil, ale po chwili zmienial pozycje i podchodzil do obcego wcale nie z powodu radosci, ale zaby go pilnowac (nie, nie byl agresywny, ale bardzo czujny).Nigdy nie wiazalam czy zamykalam jak przyszedl ktos obcy-luzny pies to zawsze zabezpieczenie, ze jesli ktos ma niezbyt czyste zamiary, przy psie nie bedzie nic probowac. Zasada nr 3-bardzo wazn- [b]NIGDY[/b] nie powtarzasz komend psu, ktory juz umie ja wykonywac. Czyli Ty psu "siad"-pies nie siada, Ty znowu "siad" i tak kilka razy-tak robic nie wolno. Dlaczego? Ano dlatego, ze sami w ten sposob uczymy spa, ze moze nie wykonac komendy za pierwszym powtorzeniem-bo i po co, skoro moze to zrobic za 7 razem 8) Jesli suczka bedzie juz umiala te "siad" (a ze umie dowiesz sie powtarzajac kilka razy w roznych okolicznosciach i porach dnia) ale mimo to nie wykona komendy, lub zacznie sie wahac przed jej wykonaniem (uwaga-molosy maja to do siebie, ze musza chwile pomyslec czy im sie to oplaca-to dosc czesto spotykane, wiec mozesz dac jej kilka sekund na wykonanie)po prostu ja usadz sam, recznie (ale delikatnie i bez przymusu) -ALE juz BEZ slowa.Jesli bedzie siedziec-"dobrze" i nagroda lub pochala i koniec zabawy. cdn
  25. anastazja

    Bokseromaniacy

    Moj uwielbia, ale pilnuje, zeby tego nie robil.To prosta przepustka do zapalenia krtani i przeziebienia zoladka.
×
×
  • Create New...