-
Posts
2070 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pink
-
Felix tez odstawia szalenstwa jak jest mokry a jak jeszcze ma dodatkowo cos w lapach, rzepa, zielone kuleczki, czy trawe, to normalnie wsciek, Horror i ogolna histeria. Ale ja go zaczelam od poczatku opanowywac, trzymajac mocno - siedzie nieruchowo i go trzymam - na poczatku robilam to w rekawiczkach, teraz juz wystarczy ze siedze przez nim i mowie ze ma siedziec w miejscu. To jego nakrecanie bylo szalencze - jakby go cos opetalo, Biegal po calej chalupie, miejsca nie mogl znalezdz, zarl lapy i ogolnie cyrk na kolkach. Teraz jak deszcz pada, to przychodzimy i on ma siedziec, wycieram mu lapy i grzbiet ale tak zeby on nie byl przy tym akrywny, pozniej zaganiam go na miejsce i musi tam siedziec dopoki nie wyschnie. Na poczatku to mi co dwie sekundy wylazil i chcial gnac gdzie pieprz rosnie - teraz schnie i czeka az go zwolnie.
-
Góra filcu to teraz FILIP i ZOSTAJE U PINK :)
Pink replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
:eviltong: no co, on jest taki zmarnowany, ze trzese sie nad nim jak nad jajem :oops: gdyby nie to, ze wykapalam, nakremowalam, otulilam i spi, to nawet Foto mialam robic :evil_lol: To spokojnie moge udac sie w strone alkowy w takim razie, bo juz rano na cito mialam jechac ;) -
Góra filcu to teraz FILIP i ZOSTAJE U PINK :)
Pink replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Juz napisalam pm-a zeby zajrzala ..... kurcze udziela mi sie chyba od Ciebie [B]Panika[/B] :evil_lol: Ja znam takie pozastrzykowe gule, bo Floyd zawsze po szczepionkach takie mial ale nie skojarzylam, ze w tym miejscu zastrzyki sie tez daje. -
Góra filcu to teraz FILIP i ZOSTAJE U PINK :)
Pink replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Dziewuszki a zastrzyki daja w szyje? bo to nie jest w miejscu lopatek, tylko koniec karku na szyji. Minia potrzebna na cito :lol: -
Góra filcu to teraz FILIP i ZOSTAJE U PINK :)
Pink replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Musze jutro z maluchem do weta. Na karku z prawej strony ma ala guza - ja wyczuwalam zgrubienie jak go smarowalam ale z drugiej strony mial tak samo opuchniete, to myslalam ze jest to poprostu opuchlizna. Tyle ze, opuchlizna schodzi, skora zrobila sie ciensza i jak z jednej strony kark robi sie normalny, tak z drugiej jest dosc spore stwardnienie, ktore nie ma nic wspolnego ze skora. Skore mozna swobodnie przesuwac nad tym czyms. To cos jest nieruchome i twarde ale nie bolace. Musze to sprawdzic koniecznie. -
Góra filcu to teraz FILIP i ZOSTAJE U PINK :)
Pink replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
A wiesz ze nie, on jest nieziemski. Slodki, przytulas a jaki cierpliwy wow :loveu: Moje paszczaki przy nim, to furiaci i przegieci na maksa - co jeden to lepszy. Wiem, wiem, jeszcze charakterek moze wylezdz ale narazie oprocz pielegnacji, ktora uskuteczniam dosc intensywnie, to nie ma z nim zadnych bardziej klopotliwych rzeczy. To ze szczeka czy drapie, bo chce byc z czlekiem, nie biore pod uwage, bo gdyby nie musial byc izolowany, to nawet tego bym nie zauwazyla. -
W encyklopedi w opisie slowa [B]Panika[/B], powinno byc zdjecie Waszki :megagrin::scared:
-
Góra filcu to teraz FILIP i ZOSTAJE U PINK :)
Pink replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
uhu wlasnie, normalnie na nic czasu nie mam .... jedyny czas dla mnie, to jak siedze przy lapku, z ktorym tez zreszta latam w te i nazad, zeby troche to tu to tam spokojnie posiedziec. Snilo mi sie dzisiaj, ze pojechalam kupowac niebieskiego brytyjczyka (kota) ... a domu okazalo sie, ze nie jest szary tylko czarny - mysle, trudno, slodki jest, to najwyzej beda dwa i pojechalam po nastepnego i znowu po przyjezdzie do domu byl czarny :evil_lol: dobrze, ze Filip zaczal sie szudrac, to sie obudzilam, bo nie wiem ile tych czarnych jeszcze by mi sie trafilo. -
Przewaznie po przebytej infekcji ale jezeli wszystko reszte jest w normie, to samo sie unormuje.
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pink replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Takiego ptaka warto miec, kure przyniesie i zajaca, mozna bylo by turnieje urzadazac ... trzeba bylo by tylko dzioba tasma zakleic, coby nie zezarl. Tasma klejaca przesladuje mnie ostatnio :eviltong:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Pink replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='zerduszko'] I się przeleciała przynajmniej, każdy nielot o tym marzy ;)[/QUOTE] to samo chcialam napisac - nareszcie polatala sobie :evil_lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Góra filcu to teraz FILIP i ZOSTAJE U PINK :)
Pink replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='wilczy zew']ochłodziło się to też pomaga na gojenie się[/QUOTE] tak, to prawda i wlasnie tych upalow ktore byly ostatnio sie balam. Ale nie potrzebnie musiala spasc az tak temperatura ... kurna nie lubie jak w lecie jest 13 stopni :angryy: TZ przyjezdza na Weekend i bedziemy spacerowo integrowac chlopakow - juz sie boje, bo Filip obszczekal mi dzisiaj sunie sasiadow i jak sobie tak z Felixem pozwoli, to nie wiem czy ujdzie mu to tak plazem :evil_lol: no ale dla mnie bylo by to zbawienne, bo ani paszczaki ani beczulka tak naprawde nie maja nic ze mnie - latam w rozdwojeniu, to tu to tam. A z tego co widze, to troche potrwa zeby doprowadzic Filipa do ladu i skladu a tak na dluzsza mete, to sie nie da ciagnac na "dwa domy". -
Góra filcu to teraz FILIP i ZOSTAJE U PINK :)
Pink replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Wszystko mozliwe ale tego sie chyba nie dowiemy nigdy :shake: moze to i lepiej, bo karabin trzeba bylo by jeszcze kupowac a wydatkow i tak jest sporo :diabloti: Zaczelismy dzisiaj Jogging hihi Klocek dzisiaj juz calkiem wesolo wyglada, to po przejsciu na okolo szeregowek, drugie okrazenie zrobilismy w lekkim truchcie. Koncowka nie byla juz tak dobra ale dzielnie truchtal za mna. Natarlam go ponownie pianka Panthenolowa, ktora lepiej wetrzec w skore gdzie jest siersc, niz krem - zauwazylam po niej polepszenie wygladu skory tzn dosc lanie uelastycznia te miejsca, ktore ma stwardniale i sztywne jak papier a ktore maja tendencje do pekania. No i najwazniejsze, przestaje smierdziec :multi: czyli poprawa idzie. Jeszcze ma ten swoj ropny zapach ale w goscinnym juz coraz mniej capi. -
Najlepsze to sa woreczki z pestkami wisniowymi - najdluzej cieplo trzymaja - no ale nie mam ani z pestkami ani z sola, nawet termoforu nie mam, dlatego zawijam sobie krzyzowiec deczka elektryczna :lol:
-
ORI zły sznaucer... już jest dobry i ma CUDNY dom w Warszawie
Pink replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Waszek, bo wiesz - sa ludzie i taborety - jak to moj kumpel mowi. Oni uwazaja, ze to normalka i kazdy tak mysli i tak wlasnie swiat sie kreci. Gdyby tak nie uwazali, to chociaz jakas ckliwa bajeczke by wymyslili a ze nie wymyslaja, to znaczy ze sa pewni ze dobrze robia. -
Chlopak do SPA przyjechal, to ma te zabiegi w pakiecie :cool3: musze go nauczyc tylko zeby do brodzika wskakiwal, bo mi walnely korzonki i juz od tygodnia jestem na przeciwbolowych i rozkurczowych a dzisiaj juz ledwo wstalam rano :-(
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Pink replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Moze i lepsza ale wyobraz sobie miniusa ktory ciagnie za soba taka gruba linke nasiaknieta woda i utaplana w blocie :evil_lol: Juz te standardowe 2cm, to same w sobie sporo waza, dlatego taks uszyla nam z cienszej tasmy 1.2 chyba. -
A co bedzie sie wloczyl, telewizora nie ma? :evil_lol: Ja wykapalam klocka - wysuszylam, posmarowalam rany Rivelem gel ... reszte przelecialam pianka Panthenol - niech sie goi chlopak.
-
U mnie to samo, leje na okraglo i 11 stopni sie zrobilo. Moje chlopaki tez nie lubia deszczu, tyle ze robia co Maja zrobic i ciagnal w strone domu - dobrze, bo mi sie w takie mokro tez nie chce lazic bleee
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Pink replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Tak, tak, ja mam tasme - tylko tak mowie linka. Ale to wsio ryba, jak tasme chce sie chwycic a pies leci, to tez palce pali :evil_lol: dlatego ja przewaznie rekawiczki rowerowe mam na sobie. -
Góra filcu to teraz FILIP i ZOSTAJE U PINK :)
Pink replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Lapki sie piesiowi zamocza a piesio nie lubi :evil_lol: dzisiaj rano jak z nim wyszlam, to wynioslam go dalej na trawe, bo mi sie na podjezdzie przed drzwiami woda zebrala - kratka odsiakowa nienadarzala z wchlanianiem i nie chcialam zeby byl po brzuch mokry, to chodzil po tej trawie jak bocian. Tak wysoko i sztywno lapy podnosil, ze wygladal jak dynia na zapalkach :loveu: Komiczny psiak z niego jest. No i nie lubi sam, oj nie lubi - szczekac juz nie szczeka ale tak tapete mi zmarnowal przy drzwiach ze strach. Dobrze ze jeszcze rolke mam, to sie pasek wklei ... ale jak siedzie u niego czy cos robie, to idzie do siebie na poslanie i lezy albo spi albo memla pluszaka. On tylko chce zeby ktos byl, bo to nawet o zainteresowanie nim fizycznie nie chodzi. -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Pink replied to Saththa's topic in Foto Blogi
e tam, jakbys widziala Felixa na smyczy, to bys zobaczyla dopiero co to "agresja smyczowa" :evil_lol: On na smyczy, to jak chodzaca bomba z przyspieszonym zaplonem - na lince zachowuje sie duzo lepiej i gdyby nie kury, to juz dawno zaczela bym go luzem puszczac. No ale pomagam sobie flexi, ktora w jego przypadku jest duzo lepsza niz linka, bo moge szybciej zareagowac ... linke zanim sie skroci zwijajac, to kura juz w paszczy. -
Góra filcu to teraz FILIP i ZOSTAJE U PINK :)
Pink replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Tak prawda, cisnienie spada i tak czapka mnie boli, ze szok. Talerzyk z paczkami zabralam ze soba asekuracyjnie :cool3: Minia z oczyskami jest dobrze, przemywam mu przegotowana woda i juz dzisiaj rano nie bylo zadnych wyciekow. Mysle, ze antybiotyk zaczal dzialac w organizmie. A tak jeszcze sobie dzisiaj dedukowalam apropo Filipa, bo rzucila mi sie w "oczy" jedna rzecz. W niedziele jak poszlam z nim wieczorem na siku, to wyszla moja babcia sasiadka zobaczyc mojego nowego lokatora i Filip tak krecil kuprem jak ja zobaczyl, ze sie zdziwilam, bo do innych sasiadow ma dosc obojetne uczucia. No i teraz ile razy idziemy na spacer czy wracamy, to probuje wlezdz do niej na schody. Wydaje mi sie, ze Filip byl domowy - czy do konca czy tylko czesc swojego zycia ale napewno. W domu zachowuje sie jakby nic innego nigdy nie robil, po schodach gania zawodowo, nie boi sie odkurzacza i wirowania pralki, do tego zachowuje czystosc, specyficznie szczeka i drapie w drzwi wejsciowe jak chce na spacer. Do tego, Filip chce wskakiwac na kolana i wie co to lozko. I lozko jako lozko do spania, bo jak na kanape wcale nie wskakuje, to jak kanape sciele sobie na noc, to pies czeka az posciele i wskakuje ukladajac sie w nogach. Spacery odbywaja sie zawsze tak samo, pies wychodzi idzie za rog na trawe, tam robi siku i to jednym ciurkiem na raz wszystko (az widac jak Pecherz chodzi), dwa kroki dalej robi kupe i jest zalatwiony. Pozniej idzie prosto ulica, nie wchodzi na trawe obok, nie oglada sie za siebie, idzie jak konik do przodu ale pomalu - obchodzimy szeregowki na okolo - ja za nim i on skreca na nasz podjazd pod drzwi. Moze on wychowal sie i mieszkal u jakiejs starszej pani hmmm ktora nim sie zajmowala na ile miala sile a pozniej jak nie miala, to stalo sie jak stalo. Ale ktos psa w gruncie rzeczy "kochal" na swoj sposob, bo widac ze zlych rzeczy nie zaznal od ludzi - nie boi sie, nie ma swoich strachow czy czegos takiego. I moze kobiecie sie zmarlo a rodzinka w prosty sposob pozbyla sie klopotu - tak sobie tylko gdybam. -
Oskar tez wali sie na plecki jak czegos nie chce zrobic czy cos chce przy nim wykonac :lol: