Jump to content
Dogomania

Pink

Members
  • Posts

    2070
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pink

  1. [quote name='Saththa']u to Ci się porobiło kurcze. 3mam kciuki aby sie Felix ogarnał;)[/QUOTE] to sie nie porobilo, Felix byl taki od poczatku, tylko myslalam, ze to wszystko jest do opanowania. Dzisiaj mielismy nastepna sesje, pies po odpoczynku na luznym spacerze, zaatakowal mi przechodzacego burka wiejskiego - najspokojniejszego psa we wsi. Nie rozumiem tego :shake: Felix jest jak Dr. Jekyll i Mr. Hyde :roll: w przyszlym tygodniu mam dzwonic o Termin we Wrocku do kliniki weterynari neurologicznej. Jak juz gdzies kiedys pisalam, Felix ma dosc spora dziure w czaszcze po lewej stronie - moja wetka mowi, ze nie jest to rana po psiej bojce czy czyms podobnym ale moze byc to dawny uraz powypadkowy - musze to sprawdzic. Tym bardziej, ze zamiast poprawy w jego zachowaniu, obserwuje dosc spore zalamania tzn im sie pewniej czuje, tym jest gorzej. Im bardziej karny jest, tym glebsze ma odpaly - tak jakby to wszystko musial odreagowan, obojetnie na czym albo na kim. Wczoraj i dzisiaj upatrzyl sobie TZ-ta i warczal na niego za kazdym razem, kiedy ten chcial zeby np poszedl na miejsce czy przesunal sie troche, bo siedzial na drodze.
  2. U moich brody tez jeszcze krotkie i jak spial lebkami na lapach, to pozniej maja brody w poprzek - komicznie to wyglada :evil_lol: Ja znowu musze Oskarowi brzuch wygolic, bo fryzjerka zostawila im krotkie firanki i jak u Felixa jest okejos, tak u Oskara wszystko sie filcuje okropnie. Szkoda w gruncie rzeczy psa przez to, ze ciagle rozczesywac trzeba.
  3. Ja to myslalam ze o zbawiennym dzialaniu Rivanolu, to kazdy psiarz wie :eviltong: Anula dlatego wlasnie nie chce Sudokremu jako takiego stosowac, tylko Cynk jako dodatek do masci pielegnacyjnej. Sudokrem na psia skore jest ogolnie super ale nie na Filipa skore, bo jest za slaba jeszcze i trzeba ja najpierw odbudowac ale nie zasuszyc. PS w oliwie z oliwek sa wszystkie witaminy i do tego potrzebne Omega i reszta kwasow. Uwazam, ze jezeli mozna podac cos naturalnego, to szkoda wywalac kase na tabletki o tym samym skladzie. On nie jest zdechlak czy obloznie chory, na nim wszystko goi sie bardzo dobrze - jak na psie hihi to nie widze potrzeby podawania tabletek... a mi nie przeszkadza, zeby sie pobawic i zrobic mu miksture i zmiksowac troche wszystkiego do kupy.
  4. [quote name='wilczy zew']Próbowałaś go zmęczyć ale tak dokładnie? Nagradzasz go za spokojne mijanie kur?[/QUOTE] WZ, jakbym tego nie robila przez te 4 miesiace, to bym nie wpadla na pomysl zeby, "zaklinacza psow" do domu zamawiac ;) Moja nauka i pomysly sa na wykonczeniu i ja sama z siebie wiecej z nim nie zdzialam w tej materii niestety. Dlatego zwrocilam sie do fachowca, bo ja nie biore sie za "konkretniejsze korekty" - poprostu nie znam sie na tym. PS jakby tak policzyc ile w swoim zyciu taka kura moze zniesc jajek i ile moze nowych kurek wychowac, to z drugiej strony stowka nie jest tak duzo :lol:
  5. Waszku nie, nie, my mamy wszystko. Narazie i tak leczyc musimy i najlepiej Rivel gel sie do tego sprawdza. Smaruje go rano i na noc po kapieli - w dzien lece Dermatisanem, to do wieczora przed kapiela mamy juz na tyle zmiekczone strupy, ze w czasie kapieli czesc moge juz usunac i jak nasmaruje Rivelem, to w tym miejscu nie robia sie juz nastepne. Jak juz zapalenie skory wyeliminujemy, to tak jak WZ pisze zastosujemy preparat Cynkowy ... Sudokrem wydaje mi sie za ostry ale "moja" Aptekarka, zrobi mi mniejsze stezenie Cynkowe na bazie kremu z oleju migdalowego - ktory stosuje sie jako baze do masci lekarskich. Wewnetrznie tez nie potrzeba, dostaje do zarelka mieszake proszku skrzypowego z drozdzami i oliwe z oliwek - mysle, ze to w zupelnosci wystarczy.
  6. Trener mowi, ze psy rzadko kury jedza, nawet pomomo ze je zamorduja. One morduja dla samego mordowania. Jezeli on juz chociaz jedna zalatwil kiedys, to wlacza mu sie tak duze samonagradzanie, ze nie wiadomo czy to wogole sie opanuje.
  7. Od srodka tez zakleilam te plastikowe ala petelki plastrem ale Hippo ma ta skore nie dosc ze gola bez siersci, to jeszcze bardzo miekka - "zmacerowana" jak to Minia okreslila. Ona jest taka "rzadka", bez zadnej sprezystosci - dlatego ma takie faldy na podgardlu, bo tkanka jest byle jaka. Na noc zaklejam mu dodatkowo szyje szmatka ale w dzien, to niech sie wietrzy i schnie... ale juz i tak skora przestala byc lepka i nie jest tak rozpalona jak na poczatku.
  8. Nie na smyczy, tylko na lince - na smyczy nie da sie zrobic korekty, bo on wie ze na smyczy jest, to kury tylko obserwuje ale nie poluje na nie. Wczoraj trener puscil linke luzno, bo musial zobaczyc czy on tylko goni kury czy poluje na nie ... niestety poluje i jak dopadl kure a trener szarpnal linka, to Felix szyi kury z paszczy nie puscil :shake: Pozniej juz linka byla do kolczatki przypieta ... przeturlal sie 2 razy jak sie zerwal i linka sie skonczyla i wczoraj wieczorem jak bylam z nim na spacerze, to kury chodzily spokojnie. A dzisiaj koguta w krzakach upolowal .... u mnie kury sie psow nie boja, bo wioskowe burki sie nimi nie interesuja i lataja pomiedzy nimi - tak ze kury nawet nie nauczyly sie zeby sie bronic, bo zagrozenia nie czuja.
  9. Ladne i zadbane moze ale takie gangreny, ze szok :mad: Wczoraj Felix mial prywatna sesje i co i jestem lzejsza o 120 zloty, jedna poturbowana kure, reputacje na wiosce, ze musze sciagac "zaklinacza psow", bo z psami sobie rady nie daje .... a teraz wyszlam na spacer i mam na koncie poturbowanego koguta :angryy:
  10. Wlasnie specjalnie kupuje z dlugimi rekawkami, bo Hippo odrazu zaczyna wygryzac lapy, jak sciagne kolnierz i opanowac go nie mozna. Z krotkimi rekawkami zakladam mu tylko na noc, jak kolnierz zakladam i mam pewnosc, ze sie do lap nie dobierze. W kolnierzu nie moge go trzymac caly czas, bo odgniata sobie jak lezy, ta gola skore na podgardlu. Zreszta na drugim Foto widac czerwona plame w tym miejscu. Dzisiaj kupilam mu cieniutki ala golfik ale tez rozpinany, tak ze jak bede wychodzic i bede musiala kolnierz zalozyc, to koniec kolnierza bedzie na golfiku.
  11. bosh jaki slodki na tym ostatnim Foto :loveu: Ty to sie dopiero nalalazisz z taka zgraja bo-ej :evil_lol:
  12. Aniu, to nawet nie pol roku, bo 3 lipca minie dopiero 4 miesiace. Z tym ze Paszczaki, byli zaniedbani na tyle, ze wystarczylo zgolic i pozwolic zeby odroslo na nowo. Filipe niestety nie mial takiego szczescia w nieszczesciu i zeby wygladal jak oni, to dluzej mu zejdzie ale on bedzie tez sliczniutki piesio - juz moja w tym glowa a raczej reka :cool3:
  13. Minia dzieki :loveu: a ze lubi mizianie - hmmm on jest mistrz pacjentow w zabiegach pielegnacyjnych. Na poczatku, byl jeszcze niepewny ale teraz mogl by stac calymi godzinami, tylko zeby mu mascie i kremy wcierac - jak biore krem do rak, to Filipe leci krecac dupka i nastawia lepetyne do kremowania. :evil_lol: [IMG]http://imageshack.us/a/img824/3589/et9h.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img195/1237/lmp6.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img819/7161/2k45.jpg[/IMG]
  14. WZ, ja wszystko rozwazam, kolczatke, obroze elektryczna, leczenie farmakologiczne - w kolejnosci jaka napisalam. Narazie trenujemy rzut lancuszkiem pod lapy (ala metoda dyskow Fischera) i jak na Oskara dziala super i w tej chwili mam tylko jednego swira na smyczy, bo Oskar juz przestal nakrecac sie Felixowym zachowaniem - tak na Felixa nie dziala to kompletnie - ale Oskar jest delikatnym psem a dla Felixa takie korekty sa za slabe, jak Zerduszko pisze. [quote name='zerduszko']Jak moja Kluska, ale nie napiszę co jej zrobiłam żeby się ocknęła :diabloti: Jeśli na korektę pies nie reaguje, to jest za słaba. Ale współczuję, nie lubię tego u psów.[/QUOTE] napisz mi na pm-a, bo moze mi pomozesz i psu tez. Ja ciagle szukam i probuje i walkuje posluszenstwo do tego ale niedlugo rece mi opadnal. Dziaiaj umowie sie na Termin indywidualny, niech Ci moi ze szkoly przyjada do nas i sytuacyjnie okresla rozmiar tego wszystkiego i niech kombinuja co mozna z tym fantem zrobic. Tzn oni wiedza o tym jego zachowaniu, bo juz go znaja i na trenigach i a spacerach w miesice .... ale nie znaja go na "jego terenie", gdzie jego dzialaia sa sto procent intensywniejsze.
  15. Jak go dotkniesz w takim stanie, to Ci odda ... Felix jest psem z awersja dotykowa i jak obecnie ma "wyuczone" dotykanie, tak dziala to tylko jak jest w pelni swiadomy. A nawet jakbym sprobowala, bo moge byc szybsza od niego i w pore zabiore reke, tak nie chce zeby mial chociaz cien mozliwosci klapania na mnie. Ja wiem, ze on nie jest swiadomy kto go dotyka ale dotyk w stanie nakrecenia jest dla niego atakiem z innej strony.
  16. A widzialyscie, jaki na ostatnim zdjeciu juz mu jezyk rosnie, na tej jednej stronie glowy :multi: I jak juz ladnie skora zbladla?
  17. WZ, ja juz probowalam wszystkiego co sama jestem w stanie zrobic. Korekty na zewnatrz na niego nie dzialaja, on jest slepy i gluchy na mnie. On sie udusi sam na smyczy a i tak bedzie szarpal i darl jape dalej ... on jest w amoku do tego stopnia, ze jesc nawet nie chce - jak mu cos do dzioba wloze, to wypluje bo przelknac nie moze. Ostatnio jak bylismy w miescie ze szkola, to trenerka go prowadzila i kombinowala i tak i siak i jeszcze inaczej a on gluchy na wszystko.... bo nowe psy z innej grupy, bo kaczki w stawie w parku, bo obcy pies przechodzi z ludziem, bo obcy pies obsikal latarnie - musi powachac, musi bo sie udusi - jak to Waszek mowi. I nie interesuje go, ze "noga", ze grupa dalej idzie, ze smycz go ciagnie do przodu.
  18. Kawalek lepka faktycznie juz mu zarasta i ogolnie jest coraz lepiej. Ale to nie wdzianko, tylko duza szmatka z mikrofibry, ktora zakrecam i zaklejam go na noc. Wdzianka dziecinne kupilam mu dzisiaj - sasiadow mala jest jeszcze za mala i Hipopotam sie w nie nie miescil :evil_lol: Takie marynarskie z dlugim rekawkiem, bo jak sciagam mu kolnierz zeby troche od niego odpoczal, to odrazu sie do lap dobiera i wygryza na potege dziury. [IMG]http://imageshack.us/a/img824/3589/et9h.jpg[/IMG]
  19. To ja w takim razie jestem [I]kat[/I], bo na raczkach nie nosze :evil_lol: to mlody pies i bieganie po schodach na dobrze mu wyjdzie. Do tego musi sobie troche swiadomosc ciala wyrobic, bo przez te zbite koltuny ktore pamieta, nie umie siadziec czy normalnie lezec - biedny. Zawsze lezy z podkurczonymi tylnimi lapkami, tak ze "lokcie" mu wystaja do gory :roll: Fizycznie jest wszystko w normie, bo wetka go porozciagala i pozginala, tak ze to nie to - mysle ze poprostu, on tak nauczyl sie radzic ze splatana sierscia. Cos jak Oskar ktory nie chcial chodzic i lezal plackiem, bo wlosy pod pachami mial splatane do kupy.
  20. [quote name='malawaszka']mogę Ci przysłac Furiatkę?[/QUOTE] nic z tego :eviltong: Powiem prawde, ze Felix swoim charakterkiem daje mi tak do wiwatu, ze jestem makabrycznie tym zmeczona :oops: W domu jest super, normalnie pies marzenie ale poza domem, jest kompletna klapa. Spacery z nim, to katorga, jeden wielki cyrk ... on jest tak nakrecony na wszystko, szczekajace psy za ogrodzeniami, psy chodzace luzno po drodze, na kury, na kaczki, na koty - no kompleetnie na wszystko co sie rusza ... normalnie nie mam konceptu z nim :shake:
  21. Po normalnych schodach chodzi bez problemu, tylko z tymi "pustymi" na taras mial problem. Schodzil ale bal sie wchodzic i biegal dolem domu na gore - no to zamknelam drzwi i wabilam go na zarelko. Dwa razy pomoglam mu wlezdz a pozniej poszlo juz z Gorki a raczej pod gorke hihi
  22. Mua i Dresowicz [IMG]http://imageshack.us/a/img849/4439/nzgh.jpg[/IMG] Oskarle [IMG]http://imageshack.us/a/img33/4010/m57r.jpg[/IMG] I tymczasowy kolega po zabiegach pielegnacyjnych - kapielach, kremowaniu i takich tam [IMG]http://imageshack.us/a/img37/5121/zjlw.jpg[/IMG]
  23. To jeszcze cos bardziej rozczulajacego :loveu: uczymy sie wchodzic po schodach Hippo czyli malutki Hippopotan [IMG]http://imageshack.us/a/img839/5916/as7s.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img401/8852/zlir.jpg[/IMG] Jestem z wami - to tak apropo zbioru kolorow :evil_lol: [IMG]http://imageshack.us/a/img5/5755/ngj8.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img585/7974/pobl.jpg[/IMG]
  24. Raczej kolnierza sie nie boja tzn Oskar na poczatku omijal go duzym lukiem ale za chwile wachali sie po mordach. Oni pokolnierzowi sa nie tak dawno, to pamietaja jak to z kolnierzem jest. Do tego odpakowalam Filipa w calosci na spacer i tez nie za bardzo byli nim zainteresowani. Felix go na tyle toleruje, zeby mu tylko w droge nie wchodzil. Jak Filip robi swoje czy zajmuje sie soba jest okejos. Ale przeszlismy 4 kilometry i czarny dzielnie dreptal z nami - na koncu troszke lapeczki mu sie plataly ale dal rade.
  25. W poniedzialek i tak musze do weta na kontrole, to odrazu to sprawdze :eviltong: nie podoba mi sie to :shake: moze jest to szczepl tkaniki po zastrzykach ale musze miec pewnosc. Dla mnie jest to za malo ruchome, to jest sztywno przyklejone, nie ruchome ale moze juz nie pamietam, jak to u Floyda wygladalo po zastrzykach. Teraz z integracji czarnego - nie jest zle ... Felix burczy na niego w blizszym kontakcie ale paszczaki chyba czuja, ze on chory jest i wlaczyly na ignorowanie. Do tego Filip nie jest zaczepnym psem i jak Felix burczy, bo Filip sie na niego za dlugo patrzy, to poprostu sie odwraca i odchodzi. [IMG]http://imageshack.us/a/img59/3227/1j2p.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img15/3990/zefa.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img153/4186/jt4w.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img835/6636/723t.jpg[/IMG] Waszku dzieki za paczke :loveu:
×
×
  • Create New...