Jump to content
Dogomania

sue

Members
  • Posts

    3916
  • Joined

  • Days Won

    3

Everything posted by sue

  1. Bardzo możliwe, że mamy wolny DT w Bytomiu, miał być dla Faworka, później dla tego znalezionego kotka, ale pojawiły się domy stałe. Dzisiaj wizyta PA i jeśli będzie wszystko ok, można tam będzie umieścić jakiegoś kotka.
  2. W ubiegły wtorek bodajże córka Kasi znalazła na ulicy kotka wyglądającego na potrąconego przez auto, zawiozła go do lecznicy. Okazało się, że nie było to potrącenie, a zatrucie. Pytałyśmy w okolicy, ale nikt się do kotka nie przyznał. Szybko doszedł do siebie. Są już na niego chętni - całkiem niezły DS w okolicy Szczebrzeszyna. Po kastracji trafi do domu, super się chłopakowi udało. Niestety nie dostałam póki co zdjęcia.
  3. Jaka śliczna Różyczka :) Post testowy bo coś się znowu z dogomanią zadziało i raz mi zapisuje, a raz nie.
  4. Na razie ogłosiłam go na FB z imieniem Faworek. Szukamy nawet DT, żeby długo nie siedział w lecznicy, teraz jedna doba to już 20 zł... Napisałam, że maluch, ale to jest kociak pewnie około półroczny, tylko nie jest aż taki duży z uwagi na zaniedbania zdrowotne. Molcia
  5. Na 99% niedożywienie, robale, cokolwiek innego, kotek był bardzo apatyczny gdy się pokazał, taki hm, uległy, "róbcie ze mną co chcecie"... pewnie nie miał łatwo na tej wsi. W lecznicy okazał się miziakiem, fajny maluch, został już odrobaczony i odpchlony, teraz trochę nabierze sił i będzie dobrze jadł - może i sierść się poprawi :)
  6. W drodze powrotnej przez jezdnię przebiegło takie biedactwo: Niestety zdjęcie jedynie przez transporter. Kocurek, spłowiały czarno-biały, może 6 miesięcy, pojechał do Izbicy na kastrację i przeleczenie, może jakieś ładniejsze zdjęcie będzie do ogłoszenia
  7. Byłyśmy dzisiaj na wsi z Dorą, żeby zobaczyć i ewentualnie zabrać dwie ostatnie kotki na zabieg. Kotki nie są w ciąży, ale bardzo chude. Sąsiadka starszej pani, u której są kotki, mówiła że jedna jest chora. Nie zauważyłyśmy tego raczej - oczy czyste, brak wycieku z nosa itd. Na pewno przyda im się odrobaczenie i lepsze jedzenie. Staruszka nie pozwoliła zabrać kotek, aczkolwiek była dość przyjaźnie nastawiona, dlatego za jakiś czas będzie trzeba jeszcze raz spróbować. Dora wsypała im do misek trochę suchej i mokrej karmy. Karmione na co dzień dziwnymi rzeczami, pewnie z obiadu i mlekiem.
  8. Melisa Mogłoby być chyba do ogłoszenia, otoczenie trochę bida z nędzą ale ciężko o ładniejsze Jak coś ściąć to mówcie Może tak:
  9. Sprawdzimy z tymi gruczołami, choć nie wiem, kicia nie pachnie źle. Ale to może nie zawsze jest powiązane. Z tym sikaniem niefajne Kciuki żeby nic poważnego nie wyszło.
  10. Trzymamy... Biedulek malutki, dobrze że trochę przytył. Nowy DT brzmi całkiem nieźle. Spadek fruktozaminy obiecujący, można zakładać że ma mniej stresu w życiu, ale reszta póki co niefajna...
  11. To jak napisałam w poście jest Basia (vel Busia) i Marcel, prywatny kot Kasi, brat takiej fajnej szylkretowej Migotki Marcel jaki wielki jak tak siedzi obok Basi :) a kicia sama do niego przyszła i pokazuje jaka jest przyjacielska. Jeszcze jedno zdjęcie, jak się relaksuje, widać że całkiem jej fajnie. Basia wylizuje się w okolicy odwłoka, tzn. nad ogonem po obu stronach, będziemy obserwować czemu, może to być stresowe, albo po prostu próbuje się domyć, albo coś
  12. No tak, na chwilę obecną tak, dojdzie jeszcze pewnie kolejne badanie krwi Basi ale to za jakieś 2 tyg. Na razie bierze antybiotyk, enzymy trzustkowe i zobaczymy, myślimy nad nabyciem specjalnej karmy ale być może po leczeniu wyniki poprawią się na tyle, że nie będzie potrzebna. Nie wiadomo na jakim tle są te problemy, kotka nie jest najmłodsza, życie w trudnych warunkach mogło wpłynąć na taką postać rzeczy. Jest też Molly - w nocy miała biegunkę połączoną z wymiotami, może tylko chwilowe, ale kotka jest ogólnie dość chuda i myślimy z Dorą, że być może poprzednia kuracja bicia pierwotniaków nie udała się do końca. Zamierzam jutro wypytać o jakieś opcje badania/leczenia jak dostaniemy wypis z RoyalVetu co miała podawane i kiedy, bo nie pamiętam. Będą jakieś kolejne koszty bo warto kicię podleczyć, zwłaszcza że szuka domu.
  13. Basia coraz ładniej wygląda :) Jak się ogląda ją z tyłu widać, że ma dodatkowy rudy kolorek w burym umaszczeniu. Tutaj integruje się z prywatnym Marcelem, bratem Migotki (charakterystyczne uszy). Do psów także jest bardzo przyjacielska.
  14. One chyba tak trochę, jak moja Jowitka gdy już się w miarę oswoiła. Tyle że ona była sama (Maleństwa nie liczę, bo aż takiej więzi z nim nie miała), i nie mogła sobie dziczyć swobodnie z innym kotem.
  15. Jeśli się nie mylę, coś "kroi się" dla Jagódki. Molcia nie ma szczęścia, niedawno pytała mnie o nią nawet jedna pani z okolic naszego miasteczka, ale chyba nieogarnięta, bo dwukrotnie dostała numer i nawet nie zadzwoniła...
  16. Karma dla Marysi dziś doszła, przekazana :) Jeszcze raz dziękujemy malagos :) Cała góra saszetek felixa o różnych smakach.
  17. Byłabym bardzo wdzięczna :) Trochę uregulowałam, ale jeszcze nie wszystko. Tutaj podsumowanie aktualnych wydatków na leczenie: https://www.dogomania.com/forum/topic/78989-długi-w-lecznicyw-hotelikuza-karmębezdomne-szczebrzeszyniaki-prosza-o-pomoc/?do=findComment&comment=17757156 Dzisiejsza wizyta - leki dla Basi na ponad tydzień kuracji: https://i.gyazo.com/dc8f4902e9985574c1d9d31b18347c17.jpg
×
×
  • Create New...