-
Posts
523 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cavecanem
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
cavecanem replied to krulindra's topic in Wychowanie
A_nusia, zdecyduj się czy mówisz o szkoleniu psa (wyżła) do polowań czy psa do towarzystwa. Wymagania co do psów będą diametralnie inne. W wątku padło pytanie o to, jak oduczyć psa zainteresowania zwierzyną a ty piszesz o próbach pracy, na których pies MUSI wykazać się zainteresowaniem zwierzyną. Metodzie oduczania psa pogoni za zwierzyną przeciwstawiasz metodę komunikacji z psem. Gwizdek służy do wydawania komendy. Oe do korekty!!! Jeżeli siedzisz w mysliwskich tematach to dziwi mnie twój brak znajomosci sprzetu. Oe używane są glównie przez dwie grupy: sport i myśliwych. Najlepsze, najdroższe obroże, np Innoteki, czy Garminy są połaczeniem oe i gps ( nadajnik ma pies, myśliwy na gps widzi jego aktualną pozycję). Zasięg obroży dla psów myśliwskich to minimum 1000 m. Sportowe zaczymaja sie od 160m.- 537 replies
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
cavecanem replied to krulindra's topic in Wychowanie
Taaak, zapewne :)- 537 replies
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
cavecanem replied to krulindra's topic in Wychowanie
Aha. No tak. To wszystko tlumaczy. Ja od dziecka jeżdze na rowerze. Zglosze swoja kandudature w konkursie na trenera kadry kolarzy :) Ps. Sowe znam. Jak Sowa powie, ze aby rozwiazac jakis problem mam ubrac sie w rozowe stringi i podskoczyc 5 razy na lewej nodze to uczynie to natentychmiast. Twojej argumentacji nie przyjmuje, co nie zmienia faktu, ze twoje rady dla wielu beda trafne i cenne.- 537 replies
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
cavecanem replied to krulindra's topic in Wychowanie
Tak, zdolność do współpracy jest wrodzona, a nawet dziedziczna. Co więcej jest też związana z typem psa, jego rasą. Na podstawie współpracy wypracowuje się posłuszeństwo. Nie na darmo mamy podział ras na grupy. Ogólnie wiadomo, że psy pasteskie charakteryzują sie większą checią współpracy z człowiekiem niż np psy ras północnych. A przynajmniej powinny. No i niestety, ale przeprowadzenie psów przez próby pracy, które mają określić predyspozycje psa a nie potwierdzić jego wyszkolenie nie są dla mnie wyznacznikiem twojej wiedzy szkoleniowej. Ani liczba twoich psów ani stopień ich wyszkolenia to za mało, zebys stała sie dla mnie autorytetem w temacie psów myśliwskich. Fajnie, że są odwolywalne na gwizdek. Ale dla mnie odwoływalność psa to podstawa, a nie najwyzszy stopień wtajemńiczenia. Śmieszne jets też budowanie własnej wartości na podstawie posiadanej rasy. Ja mam australijskie cattle dogi, Sowa ma malinois, ktoregos z kolei. To co, sama slawa ( raczej zla slawa, psiw trudnych) tych ras czyni nas ekspertami? Smiem wątpić. Można też uznać, że malinois to łatwizna, przecież kazdy widzial filmiki na yt, jak latwo malina pracuje,mno i to grupa pierwsza, te przydupasy owczarki.- 537 replies
-
- 1
-
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
cavecanem replied to krulindra's topic in Wychowanie
Mowimy o pracy czy o spacerze? Na spacerze moj pies pozostaje w zasiegu wzroku i sluchu ( mojego wzroku, i jego sluchu). Przegapiłam coś, jakieś info o twoich osiągnieciach sportowych z psami myśliwskimi? Bo zeby miec prawo do tak autorytarnej wypowiedzi to trezba chyba byc autorytetem w jakies dziedzinie?- 537 replies
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
cavecanem replied to krulindra's topic in Wychowanie
Nie, raczej to powinnas napisac w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Znam czlowieka, ktorego pointer zawracal w powietrzu na jedno slowo. Znam retrivery, ktore zostaly we trzy sztuki na lace na "waruj, zostan" i kiedy wbiegl miedzy nie zajac to tylko glowy podniosly. Znam wyzly polujace, ktorych wlasciciele nie maja gwizdkow, ale i tak maja kontrole nad psami. Znam wyzla ratowniczego, ratownicze spaniele, i ich przewodnicy jakos radza sobie bez gwizdka, a pracuja w lasach pelnych zwierzyny. To, ze ty masz kilka psow mysliwskich, ktore szkolisz jakos, to nie oznacza, ze inni nie moga tego zrobic inaczej.- 537 replies
-
- 1
-
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
cavecanem replied to krulindra's topic in Wychowanie
Jest inna kwestia w awaryjnym przywolaniu. Jezeli iest awaryjne, to nagle i niespodziewane. Kto ma zawsze pod reka ten wlasciwy, jeden, jedyny gwizdek? Ja nie wiem w ktorej kieszenie mam klucze od auta, mimo, ze nosze je ze soba praktycznie od 15 lat. Awaryjnie to sie zdaze po glowie podrapac, a nie nagle je wyjac. A co dopiero gwizdek. Wierze, ze sa ludzie tak solidni, ze nie wyjda z psem za prog domu bez gwizdka, gwizdek maja na dwoch szunrkach, jakby co, i jeden sie urwal, a drugi gwizdek zawsze w prawej kieszeni, na wypadek jakby cos jednak zdarzylo sie temu pierwszemu. Na pewno tacy ludzie tez sa. Tylko jaki procent jest tak zdyscyplinowany? No i czym sie rozni przywolanie awaryjne od zwyklego? Bo ja do jakiegos czasu zylam w przekonaniu, ze awawryjne, to w awaryjnej sytuacji, i rozni sie tylko tlem zdarzenia, a nie rodzajem przywolania. Jak wolalam, to jednak pies ma przyjsc. Normalnie. A jakby wyprul za wyskakujacym spod nog zajacem to znaczy ze nastapila awaria systemu i zaraz nastapi jego reset. Wspomnianym przez Berek magicznym haslem, "BUREK....K........WRÓC!" Moze mniej elegancko niz wysokotonowym gwizdekiem z bawolego roku, ale nad wyraz skutecznie :) Swoja droga, ja bywalam na fizjologii, i cos tam zapadlo mi w pamiec o odruchach. Ale to o odruchu miesniowym to albo przespalam, ale przerabiali jak mialam grype. Znam odruchy warunkowe i bezwarunkowe. Ale miesniowych ni chuchutki.- 537 replies
-
- 2
-
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
cavecanem replied to krulindra's topic in Wychowanie
Pies musi miec zrobione przywolanie, skoro juz ma zawalone ignorowanie zwierzyny lub nie jest to ignorowanie osiagalne. Co bedzie sygnalem do przywolania to juz wybor przewodnika. Jak sie komus chce to moze to byc i wiolonczela. Przywolania uczy sie najpierw bez rozpraszaczy, potem z takimi srednio mocnymi, a na koncu dopiero mozna wybrac sie na laki. Oprocz przywolania dobrze jest isc w miejsce gdzie sarny bywaja i tam ( z psem na lince) cwiczyc posluszenstwo. Uczyc ze zapach sarny zwiazany jest ze wspolpraca z czlowiekiem. Najwiekszym bledem jest pozwalania na swobodne bieganie i weszenie po lakach. Psy nie wąchają kwiatków. Jezeli wesza, to za zwierzyna lub innymi psami.- 537 replies
-
- 2
-
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
cavecanem replied to krulindra's topic in Wychowanie
Łatwiej kupić gwizdek i liczyć na cud niż wypracować odwołanie. Dlatego ludzie kupują gadżety. A ktoś wczesnij napisał, że gwizdek to może być odruch bezwarunkowy. Nigdy. Bezwarunkowy to znaczy wrodzony. To, czego się uczymy to najwyzej odruch warunkowy.- 537 replies
-
- 1
-
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
Wchodzenie na łozko czy kanapy zalezy od was. Jak wam to nie przeszkadza, to czemu nie. O ile pies bez szemrania schodzi natychmiast, jesli go o to prosisz. Zabawka typu kong, kiedy pies bawi sie sam ze soba to nie to o co chodzilo :) Pies musi bawic sie z toba, to namiastka polowania, praca i zabawa w jednym, laczy, tworzy wiezi grupowe. To wazna czesc zycia zwierzat zyjacych stadnie. Zabawki, ktorymi bawisz sie z psem na codien musza byc dla psa niedostepne. To twoja zdibycz, ktorej laskawie udzielasz psu, na wspolne szarpanie czy gonienie. A po zabawie zabierasz. Kong to gryzak, pies moze sie nim zajac, kiedy jest sam, tak jak innymi gryzakami, swinskimi uszami, prasowanymi koscmi itp. Jezeli na codzien pies chodzi przyklejony lepiej byloby zeby jednak spal osobno. Im wiecej jest z wami, tym bardziej bedzie tego potrzebowac. Waszej obecnosci. Musi sie nauczyc ze moze tez egzystowac bez was. Pies musi miec zaspokojone potrzeby, fizjologiczne, psychiczne i socjalne. Kiedy to jest ok, czyli dostal jesc, mogl sie zalatwic, byl na spacerze, jest w domu akceptowany, ma swoje miejsce, poczucie bezpieczenstwa, a potem wspolne z wami dzialania ( zabawy, szkolenie) to pozostala czesc doby moze spedzac bez was. Normalny pies wtedy po prostu spi. Jezeli w ciagu dnia spedza z wami aktywnie ok 6-8 godzin to zupelnie spokojnie noc moze spedzic sam. W ciagu dnia i tak pomiedzy zajeciami z wami pewnie gdzies lezy i drzemie. Razem wspolnych godzin robi sie 12. To bardzo komfortowe jak na wspolczesne czasy :) Co do wagi, moze pomoze taka tabelka http://www.royal-canin.pl/nadwaga/czy-moj-pies-ma-nadwage-
-
Sądząc po ilości zainfekowanych tym tekstem wątków, jest to reklama.
-
Pies nie zna znaczenia slow. One tylko moga zostac skojarzone z czyms. Dla waszej suki " nie" jest groźbą. Poza tym, nie ma sensu mówić psu "nie". Trzeba mówić co ma zrobić zamiast tego co ci się nie podoba. Warczenie na człowieka jest dość poważnym sygnałem, lepiej byłoby znaleść na miejscu kogoś, trenera, szkoleniowca. Klatka to dobra rzecz o ile pies był nauczony w niej zostawać. Rozłóż, wsadź do środka jej legowisko i zostaw otwarte drzwiczki. Jeżeli zna klatkę, sama tam pójdzie. Klatka to taka buda, bezpieczne miejsce dla psa. Nakryj klatkę kocem, żeby pies mogł się do niej schować. Jak będzie tam sama chętnie wchodziła zamknij drzwiczki. Okaże się, czy zna to czy nie. Psy zazwyczaj wolą ograniczoną przestrzeń, czują się w niej bezpiecznie. Tak jak w samochodzie :) tam widzisz ze suka jest spokojna. To, że północne psy rzadko potrafią się bawić, nie oznacza, że nie warto próbować! Uwiąż szmatkę na sznurku i baw się jak z kotem. Przesuwaj szmatkę po ziemi, nie w powietrzu. Daj ją psu złapać. A jak złapie to pochwal i wymień na smakołyk. Potem jak już będzie chętnie łapać to zacznij uciekać, tak, żeby biegła z szmatką do ciebie.mwstęp do aportu :)
-
Generalnie taki stan jak opisujesz, jest niepokojący. Tak chodzić to może 15 letni pies, a nie 2,5 letni. Badanie, koniecznie. Z uwzględnieniem ropomacicza. Kiedy ostatnio miala cieczkę? Jak dlugo jest u was? Północniaki i azjaty generalnie słabo się bawią. Świetnie polują, ale na prawdziwą, żywą zdobycz i to na swoich zasadach. Zero współpracy. Bardzo słabo większości idzie zabawa, dla nich zdobycz zastępcza nie istnieje. Oczywiście, zdarzają się wyjątki. Najwyraźniej ta suka wyjątkiem nie jest. Czy jest żarłoczna? Co je na codzień? Czy jest szansa nagradzania ją jedzeniem, jest nim w ogóle zainteresowana? W ogóle lepiej porzucić myślenie, że trzeba jej wynagrodzić wcześniejsze złe traktowanie. Niech ona zacznie się starać, zabiegać o waszą uwagę. Nie ma głaskania za nic. Niech wcześniej wykona jakieś polecenie. Choćby siad. nagradzajcie sowicie każą inicjatywę z jej strony. Zaczynając od spojrzenia. Popatrzyła, pochwała słowna, smakołyk. Podeszła, super, dobry pies, smakołyk. Możecie też oczywiście wy zacząć, ale to wy ją przywołujecie, a nie podchodzice do niej. Mahomet musi przyjść do góry. Musicie opanować cheć mimowolnego głaskania psa.
-
Dziękuję za życzenia :) Odrobacz psa, jezeli jadł myszy. Myszy są nosicielami tasiemca.
-
Przez przypadek znalazlam to: "Pies jest ze schroniska, ale przypuszczam, że ma coś z psiaków norowców-uwielbia kopac, łapać myszy, niestety często zanim zareaguje zdarza się jej zagryźc mysz. Często się nia bawi, potem zagryza. Ciężko odebrać jakos tą mysz:( Jak do tego nie dopuszczac, a jednoczesnie spełniać pasję kopania? Wykopac dół, ukryć zabawkę, najpierw na oczach psiaka? Mój tata hoduje gołębie i boje się, ze może zacząc je atakować. Nigdzie nie mogłam znaleźć odpowiedzi:(" Źrodło: http://www.szkoleniepsow.fora.pl/szczeniaki,3/pies-zagryza-myszy,12417.html Naprawde sadzisz, ze polowanie na myszy to dobra nagroda, i ze jest pod twoja kontrola? I ze to ci nic a nic nie przeszkadza?
-
Knut Fuchs pozytywny szkoleniowiec, hahaha Tu jest pozytywny aport, tez silowy, akurat problem inny, niz niepodejmowanie aportu. Mysle, ze trzymanie psa na zaciskowym lanuszku rownowazone jest smakiem, dlatego szkolenie wg Spike jest pozytywne :) Oczywiscie, ze ludzie pozytywnie szkolacy mogliby osiagnac poziom Bellona, Fuchsa czy Scherkla, ale im sie nie chce, maja wazniejsze sprawy na glowie. Ale jakby tylko chcieli to by to zrobili. Pisza kolejne ksiazki o szkoleniu psow i nie maja czasu tego wyszkolenia zademonstrowac na zawodach. https://m.youtube.com/watch?v=ugfSM8RGaMs
-
Raczej formalnie, bo taki aport robisz u psa, ktorego nie udalo sie normalnie sklonic do brania czegos w pysk. Normalny pies daje sie rozbawic, ma odruch lapania uciekajacego sprzed nosa przedmiotu. u takich normalnych też łatwiej robić ( mi łatwiej ) od konca, od trzymania, ale pies potrafiący się bawić i przynosić gryzak, piłkę i łyżeczkę bez problemu weźmie też do pyska drewniany koziołek. Aport w ogóle to nie zabawa, tylko wykonanie zadania.
-
Eee, szkoda czasu na przepychanie się. Wypierdki są trudne, bo się trzeba do nich schylać i łupie w kręgosłupie. Siłowy aport robisz otwierając psu pysk ręcyma, wsadzasz aport, zamykasz dekiel, znaczy żuchwą dociskasz coby nie wypadł, przytrzymujesz. I aż do skutku. Aż pies przestanie wypluwać. Jak trzyma to zostawiasz go z aportem, odsuwasz się, pies się dosuwa i tak krok za krokiem. Chwila prawdy nastepuje kiedy w końcu docierasz do momentu kiedy wyrzucasz aport. Wtedy się okaże czy spieprzałeś do imentu czy coś psu zaskoczyło w czerepie
-
Nie ma czegoś takiego jak rasa ktora jest..... To dowolne wstawić. Takie myślenie to RODZINNE labradory, OBRONNE rotki, KOLANKOWE yoreczki. Są predyspozycje, a setery to nie jest jakoś szczególnie prosta grupa psów. Proste jak cep to były kiedyś owczraki niemieckie. Ewentualnie do pracy węchowej dla ratowników, celników itp labradory i goldeny. Za parowę zrobi wszytsko, agresji w tym co kot napłakał, nie trzeba było być cholera wie jak wykształconym kynologicznie, żeby sprostać sprawdzaniu walizek. Bhcie przewodnikiem malinois to już inna para kaloszy. Nie bardzo da sie powiedzieć, że ktoś się nie zna na szkoleniu, a jego psy zachowują się dobrze, bo są łatwej rasy. Dla jednego coś jest łatwe, dla innego trudne. Dla mnie łatwe są teriery i im podobne łomy, a np malinois to coś, co w domu mogę najwyżej gościć, bo inaczej oszlałabym ja i ten pies.
-
Naczelny pozytywny szkoleniowiec J. Gałuszka popełnił był ten tekst: http://www.wesolalapka.pl/porady-przy-problemach-z-psem/blogi/edison-kontra-tesla-czyli-rzecz-o-obrozach-elektrycznych Śmieszne, bo jeszcze kilka lat temu z równą żarliwością jak Spike jeździł po szkoleniowcach używających oe lub kolczatki.
-
Ten pies nie pojedzie ani do Galuszki ani do Awtoniuk. To jedyna "pozytywna" propozycja? Znasz może lepszych od wymienionych? A może zechcialbyś sam zmierzyć się z problemem? Doradzałeś w innym wątku co robić kiedy pies goni ziwerzyne, widać znasz się. Co, podjedziesz? Co do metod: przypadek tego psa przewinąl się przez osobę nie mającą obiekcji co do użycia oe i potrafiącą jej używać. Ta osoba, orzekła, ze to nie ma większego sensu. Tak więc możesz śmiało działać, pies nie jest zepsuty tradycją. Ps. Nie zapomnij wziąć sowjego psa, chciałabym zobaczyć tą miłą odmianę.
-
Dodam, że są psy, u których i obroża elektryczna nie zadziała. Tym bardziej chciałabym zobaczyć pozytywne rozwiązanie. Gdyby ktoś chciał się zgłosić i zabrać za problem wyżła polującego i zabijającego psy ( dwa "udane" polowania, śmiertelne) proszę o kontakt na priv. Właściciel psa jest gotowy dać naprawdę niemałą kwotę za definitywne rozwiazanie problemu tego psa.