Licytacja " moj to w wieku x wytzrymywal y godzin" jest bez sensu. Przypomina to mamuski z piaskownicy " a moj usiadl jak mial dwa miesiace, a moj jak mial dwa dni liczyl do stu po lacinie"
Moze lepiej przyjac za fakt, ze fizjologia ma swoje prawa. To, ze pies polroczny nie ma zapewnionych podstawowych potrzeb fizjologicznych, bo " wytrzymuje 10 godzin i cala noc" raczej nie iest powodem do dumy. Proponuje wlascicielowi tez potrzymac, choc jeden dzien. I noc.
Przeciez mozna znalesc kogos, kto za kilka zlotych wyprowadzi psa w ciagu dnia na 15 minut. Ewentualnie po prostu zrezygnowac z posiadania psa, poczekac na lepsze, bardziej dyspozycyjne czasy?