-
Posts
546 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rytka2
-
własnie taka bramka dla dzieci mam zamiar kupic ,schody azurowe wiec dywanem nie wyłoze.Ja sie doczekac nie moge juz przeprowadzki bo strasznie ciasno było juz, jeszcze jak przyjezdzał syn siory jego narzeczona to juz oddychac nie szło ,szafy ,kazdy kat mieszkania zapchane do granic teraz wreszcie troche przestrzeni bedzie.
-
[quote name='joanka40']Ha, ha , ha...ja też mam takiego kota sugestywnego - to ten z mojego avataru. Podnoszą mu się te poliki z wąsami i takich oczu świrowatych dostaje, i łup łapą.[/QUOTE] dokładnie też świrowate oczy mu sie robia:)M nieraz nie ma cierpliwosci do ludziów czy piesów i wtedy nie podchodz ba nawet nie zaczepiany potrafi przyjsc i przywalic bo ktos musi dostac jak jest zły;) Za to najcześciej ma anielską cierpliwosc pozwala sie psom molestowac,obwachiwac,ganiać. mi całować sie ,mizaac itd. np.on nie umie siebawic zabawkami kocimi i stoi i patrzy jak Lulka bawi sie ze mna takim patyczkiem. ja zaczepiam M do zabawy jezdze mu tym patyczkiem przed nosem ,pukam go w czoło,szturcham w boki ,uderzam w ucho nic nie da sie prowokowac pozostaje nieruchomu jak posązek buddy nie zwruszony.nie dodejdzie bo nie honor ale tez bawic sie nie bedzie. takze jak chce ma cierpilwosci pod dostatkiem ;) [quote name='Ajula']jakie te koty są jednak paskudne :icon_roc: moje psy mnie nie biją :smokin:[/QUOTE] no masz faktycznie czuje sie jak zboczeniec bo lubie jak mnie M czasem trzasnie ale troszke tylko i czasami;)
-
to nie teksy ja tylko relacjonuje dokładnie zdarzenie z rana to M taki dowcipas.Zły humor utrzymywał mu sie do wieczora bo jeszcze wieczorem trzasnął mnie w twarz i tym razem polała sie krew ...ja tam lubie jak mnie trzasnie ale bez przesady co za duzo to nie zdrowo;) Naprawde po M minie mozna poznac co mu po głowie chodzi, kiedy 'planuje cos' wczoraj poprostu nie miałam refleksu.
-
[quote name='danka1234']Witam,pozdrawiam i przesyłam mizianka dla zwierzaczków. Poszła moja deklaracja za marzec i kwiecień (40zł)[/QUOTE] [quote name='danka1234']Witam,pozdrawiam i przesyłam mizianka dla zwierzaczków. Poszła moja deklaracja za marzec i kwiecień (40zł)[/QUOTE] dziekujemy bardzo;) juz za tydz. wizyta u notariusza ale tak jak pisała Mika jeszce Tony posiedzi u mnie, w nowym domu jest sporo do zrobienia ,ja zajmuje sie bezpieczenstwem psów wiec sprwadzałam ogrodzenie wszedzie solidna siatka i podmurówka pod nia od frontu tylko trza bedzie zamówic nowe przesla i brame.Tonik bedzie miał 1500m działki do wybiegania jak na łące.Boje sie troche o schody ,ze bedzie chciał na góre sie pakowac a schody drewniane,lakierowane, sliskie chyba trza bedzie kupic takie zabezpieczenie jak dla dzieci.na dole bedzie miał dosc miejsca 90m.dwie sypialnie i salon i kuchnie duza .To sie Tony wreszcie doczeka obiecanego domu;)i mam nadzieje ,ze jeszcze długobedzie sie cieszył owym bo zdrówko mu dopisuje;)przynajmniej nie wyglada na chorego tak stwierdziała jedna osoba co tu przebywał u mnie,ze tak ruchliwych psów jak Lodek i Atos to nie widziała...
-
M od rana w bardzo złym humorze chyba przez pogode;)taka sytuacja;Lodek przyszedł do mnie na fotel jak piłam kawe wziełam go na ręce i głaszcze na to M włazi na komode obok fotela co na nim siedzimy i patrzy sie z byka na nas,nastepnie myje sobie łape dokładnie miedzy opuszkami paluchy itd. i tu siora wykazała sie znajomoscia Madrytowej psychiki; mówi wiecie co robi ostrzy pazury na Lodka no i M owkors nie zaczepiany po prostu;pach pach pach po mordzie Lodka po czym przeszedł na druga stona komody ipatrzy sie w sciane.zestawiłam Lodka na ziemie wziełam M na ręce głaszcze go a on mie pach pach po mordzie...zdecydowanie nie ma humoru dzis.
-
2 jamniki stare/chore siuraja czasem w domu ale na szczescie na powierzchnie zmywalne-podłogi ,Lodek to taka kultura,ze lata nawet do łazienki.Za to sunia Mela leje tylko na miękkie-przez nia nie moze byc w domu dywanu ani chodniczka nawet bo ledwo połoze na podłodze to ona natychmiast przymusza sie,zeby go obskikac jakkby myslała,ze musi sikac bo po to połozyli do sikania;) po antybiotyku duza poprawa w kuwecie ladne kule;)
-
M lubi samochód jak stoi koło garażu wlazi na dach i sprawdza czy jakie okienko nie otwarte co by sie wpakowac i polezec w aucie;)co ciekawe wchodzi do mojego samochodu lub jak ktos z gosci podjedzie pod nasz garaz do inych -obcych aut sie nie pakuje:)w szafie tez mu sie zdarza byc zamknietym ale szafe potrafi sobie otworzyc podobnie jak dzwi. ja mam jakas epidemie chorób pecherza u siebie...najpierw Lodek jakies dziadostwo ,teraz Lulka...wyglada na SUK od 2 tyg. małe kulki z kwety wyjmuje tj.duzo ale małeo sika i zdarzyło jej sie 3 razy poza kuweta na legowisko i tapczan nasikac,narazie dostaje antybiotyk zobaczymy czy pomoze...
-
a skad on zawsze sie stawia na noc cykor,zamknietybył przez przypadek w garazu;)
-
wcałowany chociaz on nie przepada akurat za tego typu czułosciami jak całowanie.Jest dobrze narazie, wiadomo z kazdym rokiem starszy, ciut słabszy ale i tak trzyma sie dzielnie choc wiecej spi. ..powiedziałabym nareszcie. Gupoty sie go jednak nadal trzymaja np.dzis siedziałam przy strole jedzac ciasto a baran wskoczył mi na kolana- byku 18kg.!musze skombinowac aparat jakis i pofocic troche jak wspomniałam przytył tj.wczesniej schudł troszeke i to chyba jest efekt jojo;)wogole wszystkie stfory przytuły o nie nie wspominajac...
-
jak nie urok to sraczka...Lodziu czuł sie świetnie ale dziś boli go...miejsce po zastrzyku! nie da sie dotknąc tam piszczy odrazu:(dałammu sacodyl i nadal popiskuje.swirował strasznie podczas wstrzykiwania moze doktorowi(nie Kaczor jego współpracownik) sie omskło i poszło gdzie nie trzeba.jutro jak go bedzie dalej bolało zadzwonie zapytam co to był za zastrzk i czy moze tak bolec.miejsce iniekcji takie dziwne bo w okolicy pod zebrami zawsze w dupsko albo kark psy dostawały...a jak Wasze psiaki miały kiedys w taki przypadek po zastrzyku?
-
[quote name='Mika31']mój Maksiu juz na weta nie reaguję Lodku trzymaj się chłopie kto będzie szkolić Antka i rytkę[/QUOTE] Lodziu jak go boli to tez nie reaguje pozwala sie kłuc i wszystko, w domu chowa sie na swoje i siedzi cicho.jak sikala krwia wcale nie piszczał dlatego jego dzisiejsze wydzierania mozna uznac za bardzo dobry znak:)Lodziu ma teraz zerowy próg agresji dominacji zero nic nie chlapie zebami wyłacznie na litosc bierze na jeki i piski.no.wyjatek robi dla Antka czasem mu tam popyszczy :)
-
U Antka bez zmian raz lepiej raz gorzej ,przytył troszke ale wiadomo zima.zastanawiałam sie czy teraz karmy odchudzajacej nie kupic ale jednak zostałam przy jagniecina z ryzem najwyzej okroje porcje;)zanosi sie,ze siora wreszcie wyniesie sie na swoje(umowe przedwstepna podpisała) blisko mnie bardzo(2min.autem) ale zastanawiam sie czy Toska nie zostawic u siebie, zobacze a jesli juz to jakos stopniowo go przyzwyczajac do nowego domu.dom duzy ,działka tez,zeby sie chłopak nie pogubił;)
-
zero zainteresowania M totalna cisza w eterze....on chyba z tych niewidzialnych. M dobrze teraz wyglada troche przytył siersc ukapana nabrała blasku jeszcze z 2 miechy na orjenie i przestawie na bocha zobaczymy co sie stanie;)nie moge zdjec zaprezentowac bo aparat mi padł a z tel. nie potrafie rozgrysc jak wstawic. ja zazwyczaj sprawdzam stan inwentarza przed spaniem ale M ostatnio ucieka oknem (takim lufcikiem u góry)i jak szłam spac wbył ale ktos otworzył oko na chwile...w nocy siora o 4 rano idzie do ubikacji gada do siebie co tak cicho w domu...nienormalne to ale u nas podejzane jest jak o 4 rano cicho;)tj. M zawsze idzie za nami do WC w nocy itd.M tak sie wpasował do domu ,ze jego nieobecnosc oczuwalna jest 'pozazmysłowo' w nocy:)
-
dzis byliśmy na wizycie kontrolnej w drodze do weta jeczał,wzdychał cała droge na poczekalni piszczał , dostał 2 zastrzyki przy drugim zrobił taka histerie ,ze szok!!!darł sie w niebogłosy i wyrywał jakby go ze skóry żywcem obdzierali :shake:znak,ze czuje sie dobrze bo Lodek im bardziej jest chory tym cichszy, nie jeczy, nie steka wtedy tylko cichutko wzdycha:roll:po' traumie' u weta natychmiast zasnął w aucie.Za 2-3 miesice do kontrolni na usg gdyby wtedy(przy usuwaniu guzka) wzieto wycinki do badan sprawa była by jasniejsza teraz pozostaje obserwowanie czy/jak postepuja zmiany.
-
nikt nie dzwoni jak nie wiem jak zachecic ludzi do adopcji:( M I LU dzis wykapani zostali za tydz.skropie ich przeciwpchłowym perfumem.
-
[quote name='Ajula']zmartwiłam się bardzo :( trzymaj się jeszcze Lordziku![/QUOTE] no ja mysle,ze jeszcze nie czas na niego:shake:praktycznie sika normalnie, apetyt ma,bierze udział w 'domowych zajeciach' jak zawsze tylko słabszy...Antek tez słabszy. Ja mam nadzieje,ze Lodziu jeszcze 'pociagnie' ale czas biegnie i dwa staruszki nie beda sie młodsze juz ,słabna.wczoraj wyciagnęłam pilke do zabawy. dawno juz nie wyciagałam zabawek bo trza bylo pilnowac 'dziadki' sie bili o nie.Teraz obaj prawie nie zainteresowani: Lodek nie miał wcale ochoty troche pokulał piłke a Atos wziął do pyska poparadował krokiem defiladowym jak tylko on potrafi i tez koniec ,zadnych szalenstw, dzikiej zabawy jak kiedys:-(Kiedys perspektywa choroby,utraty kogos bliskiego była dla mnie porażająca, dzis jestem bardzo pogodzona z tym,ze musi sie konczyc zycie za to nauczyam sie nie wybiegac w przyszłosc zbyt daleko(bo nieciekawie bedzie wygladac same pozegnania) dzis czuja sie dobrze Mama ,Lodek tym sie ciesze ,kiedy sie pogorszy postaram sie im pomóc jak sie da,a kiedy przyjdze czas... ale sie zagalopowałam narazie jest dobrze i mam nadzieje,ze jeszcze tak bedzie czas jakis;)poprostu zboczenie 'opiekunki' starszaków,troche to dołujace zajecie niestety ale wrato oddac najblizszym co sie dostało w młodosci. w zamian nie traci sie tylko czasu i zycia jak mi to niektórzy mówia ale mozna tez cos zyskac zajmujac sie staruszkami. widze po sobie jak sie zmieniłam moj stosunek do smierci /zycia ,cierpliwosc której mi kiedys brakowało itd.naprawde duzo mozna zyskac. Na jednej z ston poswieconej chorym a alzhaimera jest taki wstep odnosi sie do starszych ludzi ale i do opieki na starszym psiakiem pasuje; [COLOR=#EBC5EB][FONT=Arial]Opieka nad starszą osobą jest darem.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#EBC5EB][FONT=Arial]Czasami otrzymujemy ten dar, wcale o niego nie prosząc.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#EBC5EB][FONT=Arial]Na przekór światu podejmujemy decyzję o towarzyszeniu naszej bliskiej osobie w chorobie i starości, ale zawsze, najczęściej pod koniec drogi ten świat uśmiechnie się do nas.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#EBC5EB][FONT=Arial]Uczymy się idąc.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#EBC5EB][FONT=Arial]Zyskujemy tracąc. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#EBC5EB][FONT=Arial]Na zawsze otrzymujemy dar zrozumienia czym jest życie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Arial][COLOR=#EBC5EB]Dlatego warto wspólnie wyruszyć w tę podróż.[/COLOR] [/FONT][/COLOR]
-
wiem jak jest ze starszakami chocbysmy sie starali sypia sie i tak nie ustrzezemy przed wszystkim. jednak dopóki nie bedzie diagnozy pewnej ja sie trzymam optymistycznej wersji.Lodek by mi tego nie zrobił teraz kiedy niedługo odzyskamy chate tylko dla siebie(siora sie wyprowadza juz miala rozpoczynac budowe kiedy trafiła wreszcie na dom spełniajacy jej wymagania). niby zmiany u kastratów na prostacie sa zazwyczaj nowotworowe ale u Lodka wszystko mozliwe ,ze to jakis inne badziew...
-
dzieki kochane.Lodziu jest teraz pod opieka dobrego weta dr.Kaczora,ktory wie co robi i jak tylko sie da to wyciagnie z tego Lodka.Za tydz. kontrolna wizyta teraz dosatł antybiotyki, nospe ,urosept.Zaczeło sie nagle w nocy latał siku co 10 min.najpierw był skrzepy w moczu potem juz cały mocz na czerwono,zeby nad ranem znów mocz był prawie normalny z tym,ze oddawał co nadal co 10 mim.Krwawienie było z tego guzka na prostacie.Teoretycznie psy po kastracji powinny miec z prostata spokój wiec tym bardziej zmartwiło to doktora .Ja mam nadziej,ze za tydz.okaze sie to jakas cysta byla i wysztko sie wchloneło i jest ok.guz na watrobie jest niewielki sledzona niepowiekszona wiec dobrze.To moja wersja optymistyczna. W tej chwili juz nie sika tak czesto wytrzymuje od 18 tej i spi smacznie wiec jestem dobrej mysli.
-
mam złe wieśći Lodek poważnie sie pochorował:( sikał krwia ,wymiorował w usg guzki na prostacie i wątrobie,pęcherz pogrubiany w stopniu znacznym.Padły słowa nowotwór... doktor widzi zwiazek miedzy usunietym latem guzkiem na skórze ,który miał byc tylko ropniem:(rokowania ostrożne.
-
Boski Madrytowski był dzis na szczepieniu tez na wscieklizne co by legalnie mógł podgryzac ludzi ;)został tez odrobaczony. poprzednie szczepienie miał w 2011r! tylko,ze on cały czas miał jakies problemy a to z oka ciekło a to chudł a to drapał sie teraz jest w miare ok. troche zadrapan niewielkich na głowie choc w porównaniu z Lulka jego siersc jest nadal matowa sterczaca i lezie.Doktor uznał,ze wyglada to na reakcje stesowe, behawioralne co mozliwe rowniez bo przeszło kocisko troche a.Narazie potrzymam go na orijenie jeszcze z 3 miesiace potem spróbuje przejsc na cos tanszego zobaczymy. tel.zadnych...
-
[quote name='Ajula']szkoda, a on musi jeść koniecznie drogą karmę?[/QUOTE] szczerze to sama nie wiem ale faktem jest,ze kiedy próbowałam odejsc od tej karmy objawy drapanie strupy na głowie i małe łysinki sie szybko pojawiły...jeszcze ma strupki jak bedzie juz głatki pzez 3-4 miesciace to sprobuje raz jeszcze przejsc na normalna karma jak objawy pojawia sie znów po odejsciu to bedze pewna,ze alergia.nadal zbieram sie z nim na szczeienia ale mam teraz urwanie gowy w rodzine nie mam jak narazie. [quote name='joanka40']No to czekamy dalej.[/QUOTE] poza tym jednym tel. narazie cisza.
-
o matko Antek walentynki dostał:)dziekuje badzo w jego imieniu .Z Antkiem ok.nic nowego uprawia dziką radość kiedy jest pora posiłków tj.na dzwięk odcedzanych i kutych ziemniaków szaleje z radości,skrada sie na kolacje do dziadka coraz cichszy jest i cwanszy.Nie żeby dostawał cos z ludzkiego jedzenia b.sporadycznie cos mu sie skapnie tak na smaczka ale nie poddaje sie moze kiedys ugotuja obiad dla niego;)Mało zagladam na dogo bo czasu mam mało rodzinne /zdrowotne sprawy jak zawsze napiete.
-
zadzwoniła pani jedna oczarowana urodą M:)przygarnęła kota jakis czas temu a niedawno znalazła ogłoszenie ,ze ktos go szuka więc ona szuka innego w zastępstwo bo juz wszystko dla kota ma i przzwyczaili sie w domu do kociej obecnosci.Powiedziała,ze sie zastanowi ale wyczułam,ze raczej nie zadzwoni koszt karmy( podałam,ze ok 50-70 zł.) miesiecznie wydał sie za duzy:(
-
[COLOR=#000000][INDENT] [FONT=arial]1.[URL="http://tablica.pl/nowe-ogloszenie/confirmpage/4Ovrb/activate/"]http://tablica.pl/nowe-ogloszenie/co...Ovrb/activate/[/URL][/FONT] [FONT=arial]2.[URL="http://www.gumtree.pl/cp-koty-i-kocieta/poznan/kot-szuka-domu-562959181"]http://www.gumtree.pl/cp-koty-i-koci...domu-562959181[/URL][/FONT] [FONT=arial]3.[URL]http://www.morusek.pl/dodaj_ogloszenie/dodaj.php[/URL][/FONT] [FONT=arial]4.[URL]http://doadopcji.pl/[/URL][/FONT] [FONT=arial]5.[URL]http://naszemiasto.pl/[/URL][/FONT] [FONT=arial]6.[URL]http://alegratka.pl/aktywuj-ogloszenie/[/URL][/FONT] [FONT=arial]7.[URL]http://ogloszenia.wp.pl/[/URL][/FONT] [FONT=arial]8.[URL="http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/koty/Kot-szuka-domu,103822"]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/...ka-domu,103822[/URL][/FONT] [FONT=arial]9.[URL]http://cwirek.pl/ogloszenie/dodaj[/URL][/FONT] [FONT=arial]10.[URL]http://www.adin.pl/panel/[/URL][/FONT] [FONT=arial]11.[URL]http://www.olx.pl/posting_success.php[/URL][/FONT] [FONT=arial]12.[URL]http://owi.pl/dodaj/drobne[/URL][/FONT] [FONT=arial]13.[URL="http://sloniu.pl/index.php?view=post&cityid=21&lang=pl&catid=15&subcatid=109&shortcutregion=&"]http://sloniu.pl/index.php?view=post...ortcutregion=&[/URL][/FONT] [FONT=arial]14.[URL="http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Kot,-szuka-domu-id83661.html"]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/og...u-id83661.html[/URL][/FONT] [FONT=arial]15.[URL]http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=10618[/URL][/FONT] [FONT=arial]16.[URL]http://www.lento.pl/dodaj-ogloszenie.html?step=activate[/URL][/FONT] [FONT=arial]17.[URL]http://www.oddam-psa.pl/publikuje-nowe-ogloszenie.htm[/URL][/FONT] [FONT=arial]18.[URL="http://www.hodowcy.com.pl/adm/bd9a1b90637336f0143130efc7a3ecd8&added=1"]http://www.hodowcy.com.pl/adm/bd9a1b...a3ecd8&added=1[/URL][/FONT] [FONT=arial]19.[URL]http://www.offer.pl/show.php?id=21327[/URL][/FONT] [FONT=arial]20.[URL]http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=186135[/URL] ogloszenia sa odzewu brak narazie :( muszem powiedzieć,że ;)czasem droższe jest tańsze.Poniewaznie bylo w moim zoologu żadnej alergicznej karmy kupiłam orijen ryba diabelnie droga ale koty sa nażarte mniejszą ilości i to jest prawda. [/FONT] [/INDENT] [/COLOR]
-
tak prawdziwych chłopów juz nie ma;) skrobne bo potem sie pogubie jak za długo nie poddlicze sie... rozliczenie ostatnie na16.11.2013 saldo +206,54zł. wpłaty 27.11 100zł. danka123 (dekl. od 10/11/12 2013 i 1/2 2014) 29.11 20zł. magda222(dekl.11/2013) 9.12 40zł.muza_51(dekl.10 i 11 2013) 11.12 15zł.Mika31 (dekl za 12 2013) 23.12 20zł. magda222(dekl.za 12 2013) 15.1 45zł. tanikta(dekl.za 1/2/3 2014) 14.1 20zł. magda222(dekl za 1 2014) 14.1 15zł. Mika31(dekl.za 1 2014) RAZEM WPŁATY 275ZŁ.bardzo dziękujemy:) plus poprzednie saldo 206,54 czyli razem 481,54 wydatki 12/2013 karma brit jagniecina 140zł. 12/2013 cardisure 60 tabl. 126zł. 12/2013 wizyta u weta( zap.kosci szczek)i w tym antybiotyk cipronex i lek p.bólowy 70zł. 01/2014 lotensin 5 mg.23,62zł. 01/2014 verospiron 7,23zł. 01/2014 hepatil 7,20 razem wydatki 374,05 saldo na dzien 28.01. +481,54-374,05= +107,49zł. lotensin starczy na 2 miesiace do marca, na poczatku lutego krople do kupienia i cardisure .