-
Posts
546 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rytka2
-
[quote name='joanka40']Jutro przeczytam powyższy tekst ze zrozumieniem, a dziś ogłaszam wszem i wobec, że: Jakiś cudny browar w Biedronce się pojawił. Wypiłam puszkę tego eliksiru i ogłaszam wszew i obec, że KOCHAM WSZYSTKICH LUDZI I WSZYSTKIE ZWIERZĘTA. Aj law as al tajm.[/QUOTE] podaj nazwe czy nie wolno bo reklama:) a co do braku zrozumienia tekstu mego powyzszego to i na trzezwo moze byc ciezko. ja pisze zawsze jakbym była po jakim napoju wyskokowym;)
-
dzis nastał wiekopomny dzien CZARNA MAŁPA pozwoliła sie pogłaskac i to nie musnac tylko normalnie wyglaskana zostala,nawet po chwili spodobało jej sie widac:)4 lata oswajania i sukces,nie zebym przypisywała sobie włacznie go CK dokarmia tez moja znajoma jutro jej podpytam czy ja tez taki zaszczyt spotkał.Powiem szczerze ,ze znecałam sie zima nad nia troche..tj kiedy były najwieksze mrozy i nie mogla sama nic sobie zoranizowac to dawałam jej zarcie 2 razy dziennie raz suche raz mokre ciepłe i wtedy kiedy głod był silniejszy niz strach i obrzydzenie jakie do mnie czuła to muskałm ja lekko po grzbiecie. zawsze odskakiwała ale wracała bo nie miała wyjscia, potem juz nie pozwalała na taka obraza.Niedawno jednak zauwazyłam ,ze cieszy sie bardzo na moj widok; robi jakies dziwne podskoki na przednich łapach,podchodzi blisko itd.Wiec znow musnełam jej grzbiet zawsze uciekała po takim nagabywaniu a dzis muskam raz a ona lekko wzdrygla ale nie odeszła no to muskam drugi raz tak samo no to jade regularnie po pleckach a ona nic stoi. potem jeszcze po pyszczku az sama mnie musneła:)jestem co najmniej tak podniecona jakbym sciskała reke prezydenta.
-
eee u mnie było mu tez dobrze ciasne ale wlasne tylko Lodek mu nie pasił;) rozliczenie 0d 28.01.2014 saldo z dnia 28.01. 107,49 właty; 06.02 15zł Mika31 12.02 20zł.Magda222 13.03 15zł.Mika31 16.03 20zł.Magda222 26.03 40zł. danka123 31.03 80zł.Muza_51 09.04 20zł. Magda222 10.04 45zł. Tanitka 11.04 15zł.Mika31 05.05 15zł. Mika31 16.05 20zł. Danka123 16.05 20zł.Magda222 razem;325zł plus 107,49 razem 432,49 wydatki wet.badanie krwi plus wizyta plus antybiotyk 90zł. vetmedin luty ,marzec kwiecien maj 240zł. razem.330zł. saldo na 20.05 432,49 -330=102,49
-
Lu ma coli hemolityczna, jak ja leczłaś antybiotyki czy cos innego.Ja mam doswiadczenie z mama takie,ze antybiotyki na dłuzej nie pomagały tj.pomagały ale zapalenia wracały szybko ,zurawina do niczego ,dopiero b.duze dawki wit.c ktora zakwasiła mocz i spokoj z zapaleniami tylko nie wiem jak z kotami, jakie one maja ph moczu .musze weta podpytac jak pojade za 2 tyg.narazie kotka mnie znienawidzi do konca juz ucieka przedemna a jeszcze 10 zastrzyków musze jej zrobic:(Z tym posiewem tez nie wiem mamie roznie wychodziły raz taka bakteria powtorzone po kilku dniach juz inne a co dopiero u kota kiedy mocz pobrany nie sterylnie tj.z cewki nie pecherza.jednak faktem jest ,ze kota chora sika wszedzie;(oby tym razem antybiotyk pomogl
-
artysta artysta smierdziel jeden wstd robi niesamowiety .Gdyby szukali kiedys psa do roli ofiary dręczonej nieustannie to Lord ma oskara.Chyba jednak wie,ze wydało sie ,ze nie jest ciezko chory bo zestopował troche z jęczeniem. sikaniem tez lepiej za to kot leje po katach:(w wynikach bakteria coli ale wrazliwa tylk na jeden antybiotyk,ktory sie podaje w formie iniekcji.
-
dziekuje jutro siadam do rozliczenie choc by nie wiem co nikt mi nie przeszkodzi. Antoni ma swoj kwałek podłogi;)
-
no wiesz kot stara sie dogodzic jak nie lubi gryzoni to moze drobiowe jakies i zielone przynosi czego chciec wiecej od kota. a gdzie kota trzymasz;) oj z kotami no Lu zasikuje mi dom:( przyszły wyniki dzis wyniki moczu niby tylko bakteria coli ale wrazliwa tylko na jeden antybiotyk lincospektin tylko w zastrzykach na dodatek.
-
no masz M podjął wyzwanie mieso musi byc swiezutkie ....dzis znów' miałk' charakterystyczny ide z miotła a M przygotowany tym razem przeskoczył nad miotła a dre sie w niebogłosy bo martwa mysz to pikus jak zywa to musze ją upolowac a jak sie wcisnie gzies to bedzie problem:mad:wiec M spanikowany moim krzykiem puszcza ofiare i ucieka za tapczan ja ptrze ofiara zywa ,zwawo ucieka ... pofrunęła.Wróbel wcale nie uszkodzony lata mi po całym domu M obrazony wlazł za tapczan i nie wyjdzie:mad:
-
z tym zielem to sie popisał;) Madryt i Lu jak nie ma Atosa i Meli,która ich szkoliła i pilnowała troche sa bardzo znudzeni tzn.najpierw widac byli zadowoleni,ze luzy wszystko wolno ale teraz chyba tesknia za stadem bo strasznie sie miziaja do ludzi. kto do mnie przyjdzie to jest radosnie witany przez koty;) Lu byla u weta pobrali jej mocz do badania. jak ja wycisnoł wet to mocz smierdzacy az na wymioy sie zbierało. teraz wiem przynajmiej czym mi w domu ostatnio smierdzi ,podobnie capi mocz psa ,który tez ma problem z pecherzem wiec dostanie to co Lu.mam nadzieje,ze wyniki wskarza czy i co za bakteria jest odpowiedzialna za jej problemy z sikaniem ,mozliwe tez ,ze poprzedni antybiotyk był za krótko stosowany.
-
Lodek był na kontrolnym usg i...guza na prostacie nie ma:)musiała to byc torbiel natomiast gzuek na watrobie jest ale taki jak był wiec nie rosnie.Natomiast pozostał problem z pęcherzem nadal jest pogrubiały czyli jakis stan zapalny wystepuje doktor chciał pobrac mocz do badania ale pecherz był pusty(Lord robił przed wizyta 3 kupy i siki)jak mi sie uda mam ja złapac ,najlepiej sterylnie.Jak mi sie nie uda to ;Lulka miała pobrany mocz z racji rowniez wystepujacych u niej problemów z sikaniem mozliwe,ze maja te sama bakterie i zastosuje sie ten sam antybiotyk.wyniki Lu beda w czwartek .Takze Lordowski nie wybiera sie na tamten swiat;)za to główka zdecydowanie nie teges...cała droge do weta i w poczekalni takie jęki wycia masakra uspokoił sie dpiero jak go wziełam na rece i chodziłam z nim jak z dzieckiem jak siadałam to mimo,ze na kolanach nadal jeczał w niebogłosy.za to w drodze powrotnej umeczony spał ....wczesniejsze problemy neurologiczne musiały uszkodzic mu mozgownice zdecydowanie. ps. jeszcze chciałam tu pochwalic doktora za zbadanie Lorda z usg plus badanie Lu i pobranie moczu tylko 50zł.
-
nie wiem spełnanie marzen kosztuje ja osobiscie na miejscu siory kupiłabym sobie mały domek czy mieszkanko na wsi jak nie chciala miasta duzy dom wiaze sie z duzym kredytem, wielkimi wydatkami na remont.ogrzewanie itd.ale marzenia podobno trzeba spełniac chciała ma;)na samo malowanie poszło 14 puszek 10l.farby...a Tony juz cały parter poznaczył swoim nosem ;)miejsce do spania ma pod schodami tam zmiesciła by sie spokojnie kanapa ale narazie ma legowisko , miejscówka mu sie podoba bardzo ma tam spokój a jednoczesnie wszedzie blisko;)na góre go wcale nie ciagnie gupi nie jest,na dwor tez sam chodzic nie chce staje pod dzwiami i nie znam teren sam nie chodze.Madrzejszy niz sie wydaje Tony jest.
-
Orion jest cudowny tajemnica jest dlaczego on nie ma domu.zabiłabym za takiego psa duzego,peknego dostojnego ale nie moge sobie pozwoloc nawet a kotka kolejnego co dopiero na takiego niedzwiadka:shake:ja 3 szt. siora 2 szt.jestesmy zazwierzeceni jak dla nas po pachy;) M miałczał charakterystycznie pod dzwiami wiec mowie do znajomej acha uwaga ma mysz. jde z miotła pod drzwi wrazie zywa to atakuje od razu...a tam na wycieraczce zdechły szczurek przyozdobiony sporą zielona gałązką z jakiegis krzaczka:evil_lol:M dumny z siebie patrzy masz kobieto zebys nie mowiła ,ze nie jestem romantyczny, masz zarabisty prezent i kwiaty odemnie...a ja go miotła ale sie obraził babie nie dogodzisz:diabloti::diabloti:
-
pale tylko cudzesy i najchetniej siory co by ja troche odciazyc :) przechwaliłam Lorda w weekend majowy miał znasilenie dolegliwosci tj.sikał duzo i go bolało dawałam mu nospe urosept i poprawił sie troche ,dzis jedziemy na kontrole do weta cosie robi z tymi guzkami/torbielami az strach sie bac...
-
Antonio w nowym domu od kilku dni i nie nasikał u mnie tez nie sikał ostatnio ba nawet raz wołał na siku tzn.stał pod dzwiami i prosił o wyjscie czego nigdy nie robił, poprostu trza było wiedziec kiedy wyjsc bo jak nie to sczymy prosic sie nie bedziemy;) .za to Lord chory( 2 miesiace temu zdiagnozowano u niego guzka na prostacie ,wątrobie )znów sika co 3 godz.do tego Lu(kotka) po raz kolejny problemy po przeleczeniu antybiotykami było dobrze teraz znów unika kuwety i widac boli ja przy sikaniu.jede dzis z nimi do weta one mnie chca wykonczyc zmówiły sie chyba przeciw mnie.Tony za to zaadoptował sie wysmienicie jak tylko bede miała jakas gotowka wolna naprawie aparat lub kupie nowy co by pokazac wam pana na włościach.
-
Miszczu czuje sie nadzwyczaj dobrze tylko z gowa cos nie tak...dostał przezwisko fakir bo...rzucił sie jak paliłam papierosa na niego i zerzarł ogien gaszac mi faje.Teraz nie wiem czy poprostu chciał mnie oduczyc palenia czy o co mu chodziło?za to siostrzencowi rzucił sie na noż na ostrze jak smarował kanapki....
-
Julita sliczna psina i taka wdzieczna az mnie kusi co by wziasc tymczasa bo juz bede miała pusto tj Lorda i koty tylko ale przeraza mnie,ze 3 osobniki co miał byc w zamierzeniu tymczasmi Lord Atos i Madryt sa juz lata z nami to mnie powstrzymuje skutecznie;) M łapie kleszcze był z 2 tyg temu smarowany ale i tak sie kleja do niego ...Lulka tym samym smarowana i nie miała jeszcze kleszcza gdzie ten M łazi...
-
wpadłam tylko na chwile,zeby napisac co u Toska i narazie spokoj z sikaniem tj od ostatniego razu ani razu;) stan finasów Toska chyba niezły tj troche sie narazie pogubiłam bo dawno nie robiłam rozliczenia ale widze,ze na koncie kasa jakas jest;) bardzo dziekuje osoba,które wpłacaja bo jak wiadomo Tosek tani w utrzymaniu nie jest ,sami mielibysmy bardzo ciężko.W zasadzie pieniazki jakie Tosiek dostaje ida na leki i ew. weta jedzonko dopoki dam rade bede kupowac mu za swoje. Mamy od 3 tyg. mały sajgon przeprowadzkowy-remontowy .ktory jeszcze potrwa troche jednak Tosek wczoraj był pierwszy raz obgladnac swoj nowy dom i podobało mu sie bo jest kuchnia juz;)smiechu było z niego bo po chwili zaczął wyrzucac Lodka...jakby wiedział,ze ten dom bedzie jego nie Lodka;)jednak na stałe Atos trafi tam za jakis tydz, dwa jak juz bedzie ogarniete w miare wszystko.Potem ja musze odswierzyc mieszkanie eh.
-
M jest wykastrowany .Rudy obiekt miłosci M tez jest chyba facetem;) dzis M wywinał numer ja zawsze sprawdzam czy M nie ma w aucie zanim gdzies jade siostrzeniec nie sprawdził i dzis zaplacił by zawałem to..Wyobraz sobie jedziesz sobie a po 5min. cos Cie smyra po rece .Szczescie siostrzeniec nie jechał daleko i M dał znac, ze jest po 5 min. jakby tak jechał Niemiec a ten przed granica by sie obudził;)
-
dziękujemy za życzenia.M zakochał sie lata za jakims rudym kotem a on za nim,ma jeszcze z na boku matke i 4 młode(takie juz mocno podrrosniete),ktore tez czasem przyprowadza na podwórko do mnie...
-
gdyby bakteryjne zapalenie czy inny stan zapalny wyszłby podwyzszone parametry w morfologi.Jego sikanie jest raczej zwiazane z nadmiernym piciem wczoraj poczytałam i pasuje to do np.moczówki prostej.zobaczym jak sie sprawa bedzie rozwijac i jak co to mysle,ze dr.Kaczor bedzie wiecej wiedział co sie dzieje z Tonym i czy mozna cos na to zaradzić. wczoraj sie siora smiała ,ze koty nasze czują mięte do Antka.Na dworze M jak zobaczył Antka jak sika to jak zaczął sie ocierać o niego,Lu z kolei zaczeła miałczeć na siore(ze do domu chce)a siora nic to wtedy podeszla do Antka i jemu zaczeła 'tłumaczyć',ze ma ją zabrać z sobą.Napewno z psów naszych jest najbardziej lubiany przez koty ;)
-
oj tam oj tam zaraz biedny;)troszke słabszy ale i tak jak na jego wiek i schorzenia nadaktywny jeszcze moim zdaniem.nie wiem narazie poddany jest 'wnikliwej' obserwacji siora obglada go nawet noca czy go co nie boli itd.nie widac ,zeby cierpiał tak jak w przypadku oka czy zębów,nie kaszle.badania nie wskazuja na stan zapalny w organizmie,nerki wporzadku ,cukier w porządku .spróbuje jeszcze złapac jego mocz do badania ,nie wiem w ludzkim lab. moge zbadac?
-
jest problem jednak duzy z sikaniem 3 dni było ok ale dzis znów to samo rano z nim byłam o 8.00 robił siku kilka razy, kupe a 9.00 zlał sie w domu i to wielka kałuza.To nie jest normalne trzyma całą noc siki a po spacerze leje duze ilosci w domu. wieczorem zasiade do rozlicznia zobaczymy ile Tony ma kasy i juz po swietach chyba wybiore sie do dr.Kaczora z nim jak nadal bedzie tak miał taki problem.
-
to zdjecie chyba wydrukuje i powiesze na dzwiach jako wiadomosc dla sasiadów;) mi wczoraj tez jakos kot naszczył na wycieraczke...kotów na wsi sie namnozyło znów mase jakis nowych moja Lu bije sie codziennie z jakims,ja wiem ,ze to nie moje leja ale jak bylo naszczane poprostu biore szmate wycieram nie szukam kota, jego własciciela ,nie wzywam policji itd.sasiadka ma zwyczaj posypywac siki jakims proszkiem lub uwaga...polewa perfumami zamiast zetrzec:)ludzie dziwne sa istoty.
-
Byłam z Tonym u weta,miał obcnane pazury i zrobilismy morfologie ,sprawidzilismy nery, glukoze bo pije jak smok od miesiaca i sika duzo.Wszystko w normie nie ma nawet malenkiego stanu zapalnego- WBC ponizej normy.zapłaciłam 90zł.(badanie ,wizyta plus antybiotyk synulox mimo,ze nie ma stanu zaplnego ,zeby przeczyscic drogi moczowe.Nie wiem byłam u najblizszego weta cos mi nie pasi Tony z tym piciem zobaczymy jak mu nie przejdzie pojade do Gniezna do dr. Kaczora.
-
no zaczyna sie lato i szykanowanie ze strony sasiadów psycholi.znów przychodzi po mnie sasiad ,ze nasikane i mam sprzatnac.ja na to,ze owszem nasikane ale nie przez moje koty.gdyby uzywał mozgu zauwazył by,ze zima wypuszczałam koty i nieraz siedziały na klatce bo inna sasiadka wpusciła je i nigdy nie było nasikane.teraz jest ciepło wiec drzwi na klatke sa otwarte i nagle zaczeło sie sikanie.niestety facet nie kuma zaleznosci.oczywiscie nasikane jest sporadycznie z 2 razy w miesiacu nkomu korona z głowy nie spadnie jak mopem przetrze ale zamast tego najlepiej robic wielka awanture.