-
Posts
546 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rytka2
-
przewaznie kupuje zarło dla zwierzow przez neta w swiatkarm.brit bardzo poprawił swoja recepture jakosciowo i smakowo duzo lepsza niz kiedys wczesniej psy nie chcialy jej jesc teraz najsmaczniejsza i zdrowe kupy i pierdy umiarkowane zapachowo ;) 8 kg.small (small małe chrupki bo Antek nie gryzie tylko lyka wszelkie chrupki) adlut lub senior na zmiane cos około 65 zł. tak wcinaja mogli by reklamowac w TV karme tak apetycznie jedza jak swinie w patyku;) [video=youtube;Hchgj1nbIsc]http://www.youtube.com/watch?v=Hchgj1nbIsc[/video] i praragon za vetmedin [IMG]http://images61.fotosik.pl/388/3a9607ab5c829f08med.jpg[/IMG] ps.usunęłam historie zamówien,ktora tu wkleiłam bo zauwayłam,ze po kliknieciu przekierowuje jak jestem zalogowana na swiatkarm na moj proili ktos moze zmienic mi hasło, cos zamowic itd. jakby był złośliwy owkors;)
-
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
rytka2 replied to rytka's topic in Już w nowym domu
jasne,ze dobrze sprawiało mu tylko ból u psa nie tak łatwo dobrac leki ,ktore były by naprawde skuteczne.Wiesz,ze ja mam tymczasa ,ktory ma jaskre i krople nie pomagały . Wykonano mu zabieg ablacji na jedno oko przynosl efekt oko sie zmiejszyło ale nadal boli bo powija sie powieka itd. choc napewno nie tak wczesniej na drugie oko okazał sie nieskuteczny(mimo,ze powtórzony drugi raz). Teraz bierze inne krople ale widac nadal pociera lapa jesli bedzie go bardzo bolało tez nie ma innego wyjscia jak usuna oko tylko on ma chore serce wiec zwlekam z zabiegiem az bedzie to ostatecznosc. -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
rytka2 replied to rytka's topic in Już w nowym domu
i jak sie ma królewicz .On jest wytrzymały niczym rambo ale wyobrazam sobie tez,ze jesli go to oko bolało bardzo to po zabiegu czuje raczej odrazu ulge wiec sie cieszy nie narzeka;) -
wkleje wieczorem zdjecia rach.bo musze sietu rozliczyc Fundacja zapłaciła za FV mojego psa na tymczasie pieniadze zostały zebrane w miedzyczasie ale ustalilismy z supergoga,ze zamiast przesyłac do fundacji i potem wykładac gotówke swoja lub brac pzelewowe fv zatrzymam kase i wydam na M. kwota do mojej dyspozycji to była 154,80 wydatki 23.07 szampon hexoderm + flevox(odpchlenie) 43zł. 11.09.zwirek 20l. ,witaminka,suchy szampon 40,70 22.10 karma dla kota 58,90 razem wydatki 142,60-154,80=12,20(tyle jeszcze wisze Madrytowi;) wieczorkiem wkleje zdjecia rach. rachunki; [IMG]http://images64.fotosik.pl/389/f13f0d95345990cdmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/388/395544642cd5ec8amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/389/5ae50968f729dcd5med.jpg[/IMG]
-
rozliczenie na dzien 16.11.13( z poprzedniego rozliczenia saldo na dzien 08.09.13 +116,54) wpłaty; 11.09. Mika31(za wrzesien) +15zł. 16.09.Danka123(za sierpien) +20 26.09. Magda222(wrzesien) +20zł. 9.10.Tanitka (za pazdziernik,listopad,grudzien)+45zł. 10.10. Mika31(za pazdziernik)+15zł. 14.10. Muza_51(za sierpien,wrzesien)+40zł. 26.10. Magda222 (za pazdziernik)+20zł. 29.10.Danka123(za wrzesien)+20zł. 8.11. JamniczaRodzina+Hanna.K +30zł. 14.11 Mika31(za listopad) +15zł. razem;240zł.+116,54=356,54 wydatki; vetmedin 150zł. 356,54-150=206,54 saldo na dzien 16.11. +206,54zł. kupowałam jeszcze krole ,hepatil furosemid ale to na moj koszt;) ostatnio karma za Antkowa kase kupowałam 1.08 mimo,ze niesmaczna(firstmate) zzarta oczywiscie dawno temu teraz Lodek fudnował 2X brita 8kilowe worki ,ktora tez juz sie konczy wiec pod koniec miesiaca kupi Antek ;)i vetmedin tez na poczatku grudnia do kupienia. ps.wieczorkiem postaram sie wkleic rach.za vetmedin i moze jakies nowe foty Tosowe.wczoraj bylismy naspacerku osatnio stale padało wiec towarzycho spragnione .poszlismy na sciernisko powstale po skoszeniu kukurydzy antek w raju tyle skarbów zapachów ogon mu sie urywał a Lodek fee na rolnika sie nie nadaje zimno,brudno wszedzie pasudztwa chciał na raczki i do domku.Najlepiej koty Madryt z nienacka napadł na Lulke wrzucajac ja do glebokiego rowu na 2 metry,wody było niewiele ale ile placzu...
-
kurcze chciałam wgrac raz jeszcze to pokazało mi ,ze duplikat wczesniejszego. jak tylko pochwale ,ze Antek ze zdrowiem ok.to zawsze potem zaczyna bzikowac.pisałam juz wczesniej ,ze puchnie mu morda-kufa najprawdopodobniej od zeba ale zawsze jedna strona a teraz druga opuchlizna dos duza choc Antek twardziel zupełnie nie pokazuje ,ze cos go boli.Podejzewam ,ze od zeba jednak kiedy zaczeło raz z jednej puchnac raz z drugiej to juz nie wiem moze jakie bakterie on liza tyłek Meli ona ma gronkowca.chyba wizytau weta bedzie konieczna jesli bakterie antybiotyk jesli od zebów to nie wiem co sie da zrobc narkoza ryzyko .
-
[quote name='Ajula']też chętnie obejrzę fotki :) Rytka a jak tam Pikuś? może i jemu zrobisz jakieś zdjęcie?[/QUOTE] jasne jak tylko znajde wiecej czasu moze w przyszłym tyg. bo ostatnio nie nadarzam.
-
Antek podrywacz(proponuje jak zawsze wyciszyc głos. [video=youtube;19a4GqpJfZo]http://www.youtube.com/watch?v=19a4GqpJfZo&feature=youtu.be[/video]
-
eee miałam pany takie wielkie ,ze zdjec pieknych porobie Antosiowi w jesiennych lisciach to czasu nie było a potem pogoda sie zepsuła i nici ...w domu sie kisim.Dzis Antony zsikał sie z podniecenia w domu bo kebaby przywiozłam na kolacje(dla ludzi). Oszalał od zapachów i popuscił.Niestety nie ma tyle kultury co Lodek i nie chadza do łazienki tylko leje gdzie popadnie ale mozna wybaczyc bo sporadycznie mu sie zadarza ewidentnie nadmiaru od emocji.w tym tyg bede zamawiac karme wiec poczekam jeszcze z rozliczeniem kilka dni ok. przepraszam nie wiem co sie dzieje nie mam ostatnio na nic czasu czy wszysko przyspieszyło czy ja powolniejsza;) [IMG]http://images62.fotosik.pl/349/c553318d8979d9fbmed.jpg[/IMG] najpiekniejszy [IMG]http://images62.fotosik.pl/349/d92535f3cb4e14efmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/349/55f618ac056ec6ccmed.jpg[/IMG]
-
jutro wiecej dzis przedsmak filmy z cyklu znecanie sie nad zwierzami (ten gupi głosik paplajacy to moj niestety prosze nie zwracac uwagi na niego).... [video=youtube;Bc9KVNJ2SqU]http://www.youtube.com/watch?v=Bc9KVNJ2SqU&feature=youtu.be[/video] był elektryk w domu wiec najgrozniejszego zwierza trza bylo zamknac Lodek trafił za kraty dla towarzystwa:)
-
wymiziany:)własnie ide ładowac baterie bede focic od jutra.malutki sie robi Lodek 'kurczy sie' normalnie zmiejsza sie wszystkie obroze sa za wielkie na niego słdka kruszynka prawdziwa teraz z niego.
-
[quote name='Ajula']to jeszcze spróbuj u Kaczora, może on będzie miał jakiś pomysł na problemy Meli[/QUOTE] bylismy u doktora i chyba sie udało...po miesiacu lecznia jest znaczna poprawa i bez sterydów.szczescie,ze poszlismy do niego. zagaiłam taz doktora ws.Lodzia idzie zima wiec powinnam zrobic mu badania tarczycy sa dosc drogie wiec doktor podpytał najpierw czy sa objawy jakies nie ma, cholesterol tez zawsze w normie wiec nie podejzewa niedoczynnosci pomimo niskiego T4 .Lodka lepek tez nie wyprostował sie do konca, lekko przekrzywiony jest a w przypadku zespołu przedsionkowego,ktory i tak b.rzadko spowodowany jest niedoczynnoscia zawsze wraca do normy wiec tu mu sie nasuneło czy przypadkiem nie był to udar wtedy .Ogólnie Lodzu czuje sie super przy okzji szczepienia zrobie mu ogólne badanie dla spokojnosci.
-
elegancki ten dom mody Sopelfeld:) wymyziam i wycałuje Antka ;)ostatnio jakos mi zasmakował szczegolnie bo zapachowo i smakowo przypomnina moja Frytke wiec go męcze swoimi całusami a on raczej nie przepada... postaram sie tez zrobic rozliczenie . zdrowotnie tfutfu rewelacja a nawet szczyt formy mozna powiedziec, jedynie zdarzyło mu sie,ze spuchła mu dwa razy mordka najpewniej od zęba.
-
[quote name='supergoga']Ale może są chętni na kolta który nie siedzi wiecznie na kolanach. Czy do domu wychodzącego w bezpiecznej okolicy by się nadawała? Bo z opisu wynika, że taki powinna mieć.[/QUOTE] [quote name='KateBono']Małgosiu nie wiem - wydaje mi się ,że u mnie jest szczęśliwa choć nie wychodzi na spacerki, kiedy chce to przyjdzie się pomiziać i poocierać o nogi, bawi się z Gryzią i z chłopakami jakby była półrocznym kociakiem, bryka, a nawet psoci, nie widać po niej ,że tęskni za wolnością ( podobna do niej była moja Klementynka, która odeszła za TM )[/QUOTE] Lati wykapana z charakteru moja Lulka (urodzona i wychowana na 'wolnosci').Mi sie wydaje,ze nadaje sie do adopcji z zastrzezeniem,ze takiego jest własnie charakteru, nie narzucajaca sie;)szczerze to wydaje mi sie ,ze jako jedynaczka czy ew.z drugim tylko kotem tez by sie inaczej zachowywała Lu kiedy było nas(ludzi i zwierzat)mniej w domu bardziej sie lasiła ona poprostu nie lubi tłumu;)
-
Pamiętam o Was słoneczka.
-
Lodek jest dośc' ekscentryczny nawet nie ma człowiek argumentów,zeby psu wytłumaczyć ,ze zle robi..no bo koty,robia ,ludzie robia i co powiem' a Tobie Lodek nie wolno' sprzatam poprostu po moim bombardierze..bombardier bo robi nawet do 8 kup dziennie na szczescie nie wszystkie w domu.
-
Lodziu to wogóle zazdrosny on kocha wszelkie legowiska i szlag go trafia ,ze nie moze spac we wszystkich naraz .Nie wiem czy Lodek ma juz jakas starcza demencja czy wręcz przeciwnie .Robi od kilku miesiacy (gdzies tak zdarza mu sie to srednio z 4 razy w tyg.) kupki w domu ale nie byle gdzie tylko chodzi przez dzwiczki dla kotów do łazienki i wali koło kuwety lub obok kibla.Teraz albo mu sie 'pokiciało' albo doszedł do wniosku koty w domu, ludzie w domu to ja co gorszy?dzis rano słysze wstaje i prosto do łazienki zasuwa zanim sie wygramoliłam z łóżka juz wychodził z toalety co ciekawe siku nie robi w domu ...
-
dziekuje w imieniu Tosinki.Jak znajde trochu czasu to porobie fotek kruszynie w jego nowym domku...czyli budce(materiałowy transporterek kupiony w lumpie),która stoi w kuchni.Bardzo se chwali swoja chatke a Lodek puchnie z zazdrosci.Kiedy ją postawiłam to taki był wsciekły,ze pakował sie do Atosa nie zważajac ,ze on w srodku.Musiałam go udobruchac i połozyc materacyk na jego stary ponton ,zeby tez miał cos nowego;)
-
[quote name='Ajula']kochany kotek robi wam zapasy na zimę :D[/QUOTE] ja juz miałam takiego zaradnego psa kiedys w dziecinstwie Dzekiego.znosił do domu jajka, kiełbaske(nie wiem skąd),prosiaki oraz zywe piskleta i kocieta. Madryt dostał 2 szt. dzwonkow na szyje i to go usadziło troche z polowaniem.
-
[quote name='danka1234']Pozdrawiam ,przesyłam mizianka dla zwierzaczków oraz informuję ze poszła dzisiaj moja deklaracja za sierpień.[/QUOTE] dziekujemy ,psiaki wymiziane.Atos spi smacznie a kot Madryt wtulony w niego ostatnio jakos tak sie zblizyli do siebie;)
-
[quote name='Ajula']dobrze, że ja nie mam kotów, bo chyba bym zemdlała, jakby mi przyniósł mysz[/QUOTE] M zalewa nas myszami inaczej nazwac tego nie moge .M wpusciłam do domu ok 21.00 walił do drzwi, ciemno było nic nie widzialam jak wchodził, rano otwieram drzwi a tam zdechła mysz.Trudno dziś dostał obroże z dzwonkiem może to troche pomoże choć za długo on jej nie może nosci mna za wrazliwa skóra na szyji.
-
M mozna reklamowac jako niesamowicie łownego kota.nauczył sie i teraz osiaga mistrzostwo w tej sztuce wczoraj na spacerze poznym wieczorem jak wracamy woła siora M(bo M ma tak,ze jak idzie z nami to musi z nami wrócić jak sie rozdzielimy to gupol siedzi w miejscu gdzie ostatnio bylismy razem czekajac na nas)wiec zblizamy sie do wsi siora nawoluje M on sie nie odzywa a zawsze odpowiada podajac swoja lokalizacjie i pedzi do nas a tu cisza .Siora 'miałczy' patrzy pedzi do niej M kuca,zeby wskoczył na ramię bo po długim spacerze lubi podwozke na recach .Dziwne tylko,ze sie nie odzywa ale juz bierze zamach do wskoku na ramie jak siora patrzy a on w pysku wielka włocha polna mysz.Po drodze mimochodem zlowił sobie kolacje.
-
Julita ja o nim słyszałm juz kilka lat temu,ze jest dobrym chirurgiem ale widac jest poprostu dobrym lekarzem.Z Mela problemy zaczeły sie po nieszczesnym trymowaniu pamietasz moze jak miała zapalenie skóry i była łysa przez popierdzielona fryzjerke.Od tego czasu podejzewano alergie pod tym kątem leczona nawrot wiec podejzenie na grzybice(wychodowano grzyba ale ponoc na chorej skórze psa zawsze grzy zyje)leczenie p.grzybicze nie dało efektu powrot do podejzenia alergi ostatni rok leczona na alergia raz lepiej raz gorzej ale generalnie juz za długo wg. mnie na sterydach encorton bez poprawy zadnej prawie.wprawdzie zastrzyki gdzie dawka sterydu jest b.duza pomagaja.ile kasy na leczenie siora wydaje to szok bywaja miesiace ,ze po 400zł.a dalej nie wiadomo co jej jest.Wczesniej łaziłam do naszych wetow bo wzasadzie mi ziewrza nie chorowały drobne zabiegi sterylka,szczepienia itd.ale jak zaczynaja sie schody to oni sa do niczego a kase to normalnie jak najlepszych gabinetach.jeszcze taki wet w Rogowie dr.Andryszak widac zna sie bardziej ale sam sie przyznaje,ze juz raczej trzoda bydło jego obecnie specjalnoscia .
-
Pani dr.odpisała niestety zdjecia rtg nie do oceny tak kiepskiej sa jakosci.Co do wyników krwi to cyt'[COLOR=#000000][FONT=arial]Badania krwi pokazały niewielkie i niespecyficzne zmiany - troszkę podwyższone parametry wątrobowe i cholesterol, jak również mocznik i BUN (nerki). Trzeba będzie to śledzić, upewniając się że zmiany nie będą się nasilały. Tym czasem jednak powinno się parametry trochę poprawić po leczeniu serca i ogólnym postępowaniem z dietą. Jeśli lekarz ogólny już nie ustawił diety, ew. leków osłonowych na wątrobę, to byłby to dobry moment...' czyli jest chyba dobrze za kilka miesiecy mysle mozemy powtorzyc badania .Wszystko wskazuje na to,ze krople ,ktore teraz bierze działają wiec zabieg usuniecia gałki przynajmejpoki co nie bedzie potrzebny.[/FONT][/COLOR]
-
[quote name='Ajula']właśnie bardzo ciekawe, czy nie będzie chciał wrócić do ciebie[/QUOTE] mysle,ze jakby trafił na ludzi co go docenia i nie beda wkurzac to mu bedzie wsio rybka gdzie jest byle go dobrze traktowali;)gorzej gdyby mu sie nie spodobało wtedy mógłby wyruszyc w droge do domu. niestety chyba nici z domku napisałam,ze nie moge wysłac ankiety wiec sama go przywioze i wtedy wypytam na miejscu o spr. zwiazane z opieka i sprawsze czy kot bedzie bezpieczny i cisza.Ludzie boja sie takich wscibskich ludzi jak ja oni chca kota a chce ich nachodzic i przepytywac.podejzana jestem jakas.najgorsze,ze to moze fajny dom był tylko nie rozumie,ze nie moge oddac kota byle komu bez sprawdzenia a same zapewnienia,ze jest ok to za mało.