-
Posts
546 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rytka2
-
zajerestrowana hodowla,Rogowo to wioska a sa tam 2 oficjalne hodowne jamników szorstkowłosych prowadzone przez myśliwych. ps. poczytałam' hoduja' tam jeszcze Spaniele bretonskie,Niemiecki Terier mysliwski,Słowacki gonczy, Łajka Zachodnio-Syberyjska. Wybieram sie na kawke do znajomej co mieszka tam juz kilka lat to sie 'wywiem' wiecej;)
-
Nie wiem ale dr.Kaczor jest wetem z doświadczeniem dużym, sporo operuje (jest specjalista chirurgiem) ma sprzęt do znieczulania wszelaki a jednak odradza zabieg jak bardzo ale to bardzo ryzkowny.Z Antonim to jest tak,ze man sie wydaje,ze jest mocny jak tur a jak wet go osłuchuje to sie chwyta za głowe jak mu to serducho pika.Taki typ poprostu on nie wie ,ze jest bardzo chory wiec zachowuje sie jak zdrowy;) Tony ma na swojej ulicy towarzystwo ....3 domy dalej jest hodowla jamników szorstkowłosych jaki tam raban.
-
cfaniaki cfaniakuja do czasu aż nie zgłodnieja lub nie zmarzną a wtedy do domu ;) Lu nadal jakas nie bardzo do tego ma mnie za totalna wariatke. najpierw kłułam ją przez 2 tyg. potem znów ją kłułam tym razem wieksza ilość leku do iniekcji wiec bywało,ze wstrzykiwać musiałam na 2 razy bo sie wywineła.Teraz znów wkładam 2 razy dziennie palucha do gardła bo przemycenie leku w jedzeniu jest prawie niemożliwe Lu zawsze wypluje wiec musze aplikowac głęboko do pyszczka.jeszcze 2 tyg musi brac antybiotyk biedna .Madrytowski za to wygląda kwitnac zastanawiam sie czy nie zaryzykować i nie przejść na normalną karme gdyby sie 'skiepscił'znaczy zaczął sie drapać łzawić było by juz 100% pewne czy jest alergikiem czy nie. ps.M i Lu i Lodek pojechali ze mna na wycieczke do siory ...robie delikatne podchody co by 'sprzedać' jej kota jednego-takie ranczo wymaga kota;)Lu sie bardzo podoba dom duzy szczególnie góra gdzie nikogo nie ma(same sypialnie) i może siedzieć sama jak lubi;)za to M oczywiscie nawiał i nie chce do domu polazł gdzies w pole odrazu wdał sie w walke z jakims kotem i zgubił tj.jak po niego poszłam widac,ze ucieszył sie i nie chciał juz uciekac wystraszony. za to jak przyjechalismy do domu'naszego starego' to biegiem z auta do domku.wyglada na to,ze Lu łatwiej by sie zadoptowała ,zrelaksowana M za to wyraznie wystraszony.
-
A jak ciekawe to prosze jeszcze zdjęcia:) Pani Sabinki jak ja nazywają zgodziła się na pokazanie na forum fotek:) [IMG]http://images62.fotosik.pl/1101/4204fbea6c9e4fc1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/1101/eed33ef185993b51med.jpg[/IMG]
-
jakby kto był ciekaw Sabcia ma sie dobrze zdrówko dopisuje tylko oczęta szwankuja;) kochana psiana przytulasna okupuje kanapy .
-
Lodek jest u mnie 4 lata i juz miał 2 razy czyszczone zęby (zawsze przy okazji wtrakcie zabiegów innych)i mimo,że je suche tylko nachodzi mu kamien błyskawicznie .Mea z 2 -3 miesiace temu miała czyszczenie i wet był w szoku,ze młody pies taki kamien a tez tylko suche wcina .moj poprzedni psiak Frytka jadła mokre i w wieku 8 lat ząbki jak nówki wiec nie wiem jak to jest chyba genetyka.U Toska problem jest taki,ze zeby trzymaja mocno za to zjechane do dziaseł bez narkozy wet nie usunie a narkoza wet. nie ryzykowałby powiedział .
-
no masz wczoraj siora dzwoniła ,ze kufa znów puchnie nieszczesne zebole,ktorych nie mozna pousuwać a bolą:(ostatnio antybiotyk brał jakies 3 miesiace na drogi moczowe mimo ,ze w badaniach wszystko było ok.zadnych stanów zapalnych .Mam w domu w zapasie cipronex wczesniej go brał na zaplenie kosci szczeki więc zapodam jak ostatnio .
-
Julita TWOJE koty sa przesliczne,uwazaj mowie Ci koty uzalezniaja. Joasiu trzymam kciuki z Luske uciekinierke oby sie znalazła .moje swirusy chyba z 2 nocki temu -była pełnia wtedy, jasno jak w dzien prawie nie chciały przyjsc na noc.wołałam je wieczorem o 21.00 przyszły sie pokazac i uciekaja, ostatni raz wołałam je o 1.00 w nocy chodziły bez celu po podworku ale do domu nie chciały. pierwszy raz im tak odbiło.
-
a ja Twoją skarze sie jak mi to Lu sika a Twoja siuska stale... moja gromadka skromna od kiedy siora sie wyprowadziła i zabrała swoje 2 psiaki .Mam na stanie teraz psa Lorda starego dziada no i Lu i Madryta. Myslałam co by wziasc 'cos' na dt ale z powodu choroby Lu narazie wykluczone nie bede jej dodatkowo stresowac ,choc myslałam juz czy ona nie z tesknoty za siora ijej psami tak sie pochorowała.
-
dziękujemy. byłam sprawdziłam pogłoski ,ze Antoś taki hojrak faktycznie potwierdzam rządzi sie niemozliwie i energi znów ma za duzo...pytam sie młodej synowej siory bo ona przejeła podawanie leków po mnie Atosowi jak daje czy cos dawki nie popierdzieliła czy jak,mowi,ze nie wszystko ok a cardisure dzieli na poł .dociekam dalej pokaz mi leki jak dajesz no i okazało sie,ze cardisure były 2,5 wiec dawała za mało ale na szczescie nie zaszkodziło mu a wrecz przeciwnie.Jak na początku bał sie wychodzic sam na podwórko tak teraz nie można go w domu zatrzymać w koncu pojął,ze wszystko jego:)
-
[quote name='joanka40']Czy Kasia to jest nasza Rytka ? A jeśli tak, to rozumiem, że koty jadą do Niej, tak ?[/QUOTE] hi hi nieodzowna złota Kasia to KateBono i koty jada do Poznania.Kasia miała juz na dt z milion chyba kociaków połowa chyba sama kamiła butelką i wszystkie znalazły super domy. ps. naliczyłam,ze aktualnie Kasia ma 13 kotów i tak chyba średno zawsze taki stan jest;) wyadoptowanych nie sposób policzyć;)
-
uwazaj Julita bo zejdziesz na koty;)na wsiach z kotami jest zazwyczaj masakra a o wyadoptowanie kota do porządnego domu ciężko bo porządnych domów na wsiach mało...pokutuje,ze kot ma myszy łapać a jeść resztki zalane mlekiem tylko' najlepsze 'radzą sobie jakoś. ja mam masakryczne problemy z Lulką juz sama nie wiem chyba z 4 miesiace leczenia :(najpierw antybiotyk w tab. potem posiew i celowany antybiotyk w zastrzykach przez 2tyg.i dalej urosept po 2 tyg znów sikanie po katach i z tym razem krwia znow zastrzyki tylko silniejsza dawka ,dzis jedzemy na kontrole od 2 dni nie sika w domu wiec jest poprawa jakas ale na jak długo az sie boje ,tyle dobrego,ze Lu ładnie daje sie 'kłóć' ale teraz juz zaczyna sie buntować.
-
he he Antek sieje terror dalej chodzi brudny i smierdzacy tylko ja kapałm go bez uzycia kaganca teraz kaganiec sie zawieruszył mnie nie ma na miejscu i ma chłopak spokój;)Pozatym rozbestwił sie podobno niemożliwie tj. jak na początku bał sie wychodzić na podwórko sam tak teraz nie mozna go w domu utrzymac.Ponieważ sa upały drzwi od garażu prerobionego na pokój _palarnie (czyli wszyscy tam spedzaja 80% czasu) sa otwarte a zablokowane przewróconą suszarka na pranie,zeby psy nie wychodziły to Antoni wygryza wszystkie sznuki po kolei,zeby wyjsc na dwór...urwis sie robi jednym słowem.
-
nasz milusinski nie poluje bo za gorąco;)zaszywa sie w krzakach na terytorium Czarnej Małpy,która go systematycznie leje...kobiety go biją.Ponieważ sie nudzi lub jako zemsta/frustracjia ukasił mnie robiac mi sinaka znów a znajomą do krwi.Pozatym słodki jak miód jest jako jedyny okazuje ewidentną radość po moim powrocie do domu ,rano mnie budzi,na dworze przybiega w podskokach na wołanie moje ,ociera sie ,kładzie nakolana i inne słodkości.Miałam gościa siostrzenca z kotem dwa dni to uciekał przed gówniarzem młodym kotem, chował sie po katach. Lu normalka znów chora nawrót od kilku dni sika znówpo kątach czesto po trochu i z krwią...spowrotem zastrzyki tylko większa dawka,miała usg kryształki na pęcherzu i w nerkach ale bez tragedi mimo to ma diete urinary..i jest problem jak ja je rozdziele z jedzeniem.
-
tez trzymam kciuki, miałam podobne sytuacje na mojej wsi choorzy ludzie normalnie.Tak samo próbowałam odkupic psy ; bokserka trzymana min. w piwnicy i praktycznie nie wyprowadzana stamtad zima a latem w szopie bez wody oferowałam 500zł. nie oddadza bo dzieci ją kochają:( drugi raz psiak z zaawansowanym swierzbem jak sie potem okazało, zamkniety w kurniku z rozdrapanym ranami chciałam odkupic lub zawiesc do weta zapłacic za leczenie nie i juz.Na szczęście pomocne okazały sie organizacje prozwierzęce przyjechały postraszyły i własciciele oddali bez szemrania.
-
wygoda to raczej dla własciciela,ze nie musi wychodzic na spacer gdzies daleko tylko ma teren przed domem dla psa swoj a Tonemu wystarczało łóżko i kuchnia do szczęścia;)Zdjęć siostrzeniec nie zrobił a już pojechał...mówił,ze próbował Toniego usadzić,żeby pozował i chciał go wziąść na ręce i go Antek ugryzł ;)bezczelny i gupi ten siostrzeniec mój tak bez pardonu do Antka owszem mozna Antka brac na ręce ale nie każdy i nie zawsze;)podobnie kot mój słodziak normalny ale ugrysc lubi za zbytnią zuchwałość lub tak poprostu bo sie nudzi;)nic sama pojade pofocic porządnie Tonika.
-
ta jak to moja matka mówila Miłoscia sie nie najesz;)M musi miec warunki lepszejsza karma bo inaczej wiednie. ps ale miałam sen dzis sniło mi sie ,ze jakis kot upolował moja Lulke miósł ja jak mysz w pysku...
-
tak jest miejsca i na podwórku i w domu;)jest tez mase roboty wiec Tony sie nie bedzie nudził.dzis zamówiłam zarło Meli I Toniemu brit lamb rice a Lodkowi drobne kulki bita bo jest drobnutli small;)
-
oj ciotka to nie żaden tekst to jest dokładny opis zdarzenia.następnym razem udokumentuje jeszcze filmem lub zdjeciami ;)M nie miał wyjscia musiał pokochac kapiel on ma taki zdrowy zwyczaj jak zauwazy,ze nie wygra w jakiejs sprawie np kąpieli to udaje ,ze to lubi ..musi jakos zachowac twarz;)M jest rozkoszny podczas kapieli i jak go wycieram zero protestu aniołek.M wogole jest rozkoszny mimo,ze gangsta nabił mi sinca kilka dni temu tak mnie uszczypnał zrozkoszy oczywiscie.siostrze jak powiedziałam ,ze był tel.ws adopcji i moze sie babka odezwie(owkors nie zadzwoniła) to kiwała głowa Ty chcesz go oddac takiego kota juz nigdy nie bedziesz miała to jest kotopies.
-
to tutaj mieszka teraz Atos jeszcze w remoncie dach kłada ale jak ktos bedzie jechał trasa nr.5 z Poznania do Bydgoszczy to zawsze mozna wpasc z smaczkami to wpuszcza;) [IMG]http://images63.fotosik.pl/1015/281d18a02dfe5ab8med.jpg[/IMG] a to dom w domku czyli 'buda' Toska... [IMG]http://images62.fotosik.pl/1017/641ade072e044fcemed.jpg[/IMG] sobie przemierzam ... ps.schody jednak musiały zostac zasłoniete Antek nie wchodził ale meli bieganie po schodach nie wychodziło na zdrowie bo ona tez krotkonozna niedługo kupia bramke zabezpieczajaca. [IMG]http://images64.fotosik.pl/1016/61a630ff21227e33med.jpg[/IMG] najwazniejsza dla Antka kuchnia [IMG]http://images64.fotosik.pl/1016/d906b9d8bac67c5fmed.jpg[/IMG] sorry ale lepszych zdjec nie dało rady Tony nie chciał sie zatrzymac, latał za Pania a mnie ignorował moze za jakis czas na spokojnie porobie lepsze foty
-
[quote name='yunona']Obśmiałam się, psiaki paniska wielkie, a co? Przymilają się tam gdzie dają żarełko, a nie jakiejś obcej babie :eviltong::evil_lol:. Dobrze, że Cię nie obszczekały :p albo i nie pogryzły :evil_lol::megagrin::megagrin::megagrin:. Musisz teraz ze smaczkami przychodzić, no i gdzie tu sprawiedliwość ? :eviltong::diabloti:[/QUOTE] święta prawda .Takie życie już jest niesprawiedliwe ,ze jak jesteś zbędny to spadaj;)niby to wiem bo stara juz jestem i wiele razy sie o tym przekonałam ale i tak gupio sie poczułam;/ a oto sam on wlaściciel podsiadłości dogląda swych włości ... [IMG]http://images62.fotosik.pl/1017/7b0eb59a31094f78med.jpg[/IMG] [IMG]http://images61.fotosik.pl/1015/2086db1854869d45med.jpg[/IMG] podlewam .... [IMG]http://images65.fotosik.pl/1017/99395ff0441cae0bmed.jpg[/IMG] jeszcze tylko jakies 60 drzewek.... [IMG]http://images62.fotosik.pl/1017/bdc19a44c0c522e4med.jpg[/IMG]
-
Bosze nie wiem czemu ale mi sie wydaje,ze 3 lata juz M siedzi u mnie;)Latifia zdaje sie podobna wizualnie do M a ja juz myslałam,ze cos nie tak robie,ze tel. ws adopcji nie ma nie ma a Tobie adopcje ida;)jednak sa koty co poprostu nie ciesza sie zainteresowaniem zadnym.O M na palcach jednej reki policze tel. ale niestety nie takie jakie powinny. dodatkowo u M szanse adopcji zmiejsza podejzenie alergi.W tej chwili chyba od stycznia juz na orijen i rewelacja nareszcie przytył i siersc ładniejsza i zadnego łzawienia drapania.Ja poprostu mam mocne postanowienie,ze Lodek jest moim ostatnim psem a Lulka kotem chyba,ze mi sie sytuacja zyciowa zmieni tj. finansowa;) ps. M zaliczył kąpanko dzis orzezwiajace wchodze do łazienki a on w wannie siedzi i patrzy na mnie z byka.wiecie woda w misce jest ale taki mada faka ganksta nie korzysta z misek tylko wieksze zbiorniki WC,Wanna .Ja do niego wypie**j bo upaprzesz wszystko łapami a on nie. to ja kapac sie chcesz? i sru go polewam woda, debil ma do mnie wielkie zaufanie podczas kąpieli stoi jak manekin a jak go myje to nawet mruczy bo podoba mu sie masaz z szamponikiem.
-
mam foty byle jakie bo pstrykane na szybko i na oslep i ciemno juz było ale sa jutro wrzuce.siostrzeniec naprawił mi aparat i wytłumaczył jak sie go obsluguje (mam go z 5 lat a nie znam podstawowych funkcji) tak samo pralka ,ktora mam 6 lat dziewczyna siostrzenca pokazała mi,ze po wcisnieciu magicznego guzika wszystkie programy piora,krocej o połowe...anty techniczna jestem mocno.Pozatym obecał mi,ze zrobi ładnejsze zdjeca swoim ' 'lepszejszym' aparatem no i on jest na miejcu ma czas.ja mimo,ze blisko jestem teraz sporadycznie u siory i na 5 min.i powiem Wam,ze Antoni jest swinia...dzis siora była u mnie a ja miałam dzien załatwiania spraw' na miesice 'wieczorem ją odwiozłam ,niebyłam u Antka z 2 tyg.a ten wcale mnie nie witał tylko swoja pancie co jej nie widział kilka godzin.Lodka to juz wogole wyrzuca sie taki cham zrobił, wielki Pan Na Włościach nie zna juz nas:( zrobiłam tez filmiki ale te tez dla odmiany jak aparat działa to nie chca załadowac na kompa wcale
-
ło matko!był tel.ws.adopcji M pani z wioski niedaleko mnie(tam gdzie siora teraz mieszka)chce dla kuzynki bo kuzynka juz kiedys do mnie dzwoniła bo jej sie ten kot bardzo podoba i pokazywała jej zdjecia M.M mieszkał by w domu i kochaja zwierzeta i wszystko ok. ale jak mowie,ze musze sprawdzic bo zapewniaja ludzie zawsze ,ze bedzie ok. a roznie jest i wizyta musi byc i umowa takie sa wymogi fundacji pod ,ktorej opieka jest M tłumacze. sama tez zreszta bym w ciemno kota nie wydała ...i wtedy Pani to sie zastanowie.
-
nagnałam siore do robienia porządku w papirach gdzieś tam muszą być rachunki. Ja mam tylko za weta za badanie morfologie biochemie.jak sie nie znajda to policze tylko za cardisure.Siostrzeniec przyjechał i ma aparat z soba wiec musze go przydybac ,zeby zdjecia porobił Tonikowi i jego posiadłosci;)Jestem dzis podniecona bo kotka dzika,ktora dokarmiam od kilku lat pozwoliła pierwszy raz pogłaskac sie wiecie jaki to zaszczyt;)