Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pani Profesor

  1. chyba zdajesz sobie sprawę, kto jedzie z Tobą na wystawę :cool3:
  2. a niech sobie liże, jak ma być codziennie taki jak dzisiaj :diabloti: oby tylko gnój nauczył się omijać psy, to naprawdę ulżyłoby mi sakramencko... no ale jest loteria, pisałam Wam chyba, że na dniach tż się chwalił, że Pat minął ładnie pieska luzem (w chopo, nie lata bez).
  3. ja u p. Gabrysi bez kąpieli płacę 40 :diabloti: a Pat wygląda wg. mnie dobrze, ale w ramach awarii na pewno mi się przydadzą namiary ;) dzięki!
  4. mnie bardziej zastanawia, po cholerę wymyśliłaś agility, rower czy długie wypady w związku z mopsem, który - jako pies o brachycefalicznej budowie - niekoniecznie musi kochać takie sporty. ja wiem, że są charty w IPO i że nie każdy beagle spiernicza za zapachem, no ale... serio? pomijając już zaawansowaną mitomanię w przytoczonym wyżej wątku, mieszanie się w "zeznaniach" (o które Cię nikt nie prosi, sama się spowiadasz, a później dziwisz się, że ludzie doszukują się [I]drobnych [/I]nieścisłości), to sądzę, że mops niekoniecznie pasuje do przytoczonych przez Ciebie wymogów, nawet jeżeli są czysto teoretyczne (a mam cichą nadzieję, że są).
  5. [quote name='ewaal1982']Nie u Gabrysi :D U babek , które ją uczyły :P Strzygą w dwie, trzy. Dla mojego uciekiniera lepiej. Jedna trzyma druga tnie. Do Gabrysi nie mogłam się dodzwonić. Ktoś mi tu na osiedlu powiedział, że ślub jakoś teraz bierze, wiec nie czekałam, aż weźmie ten ślub... tylko poszłam gdzie indziej. I chyba tam zostanę ;-) Podoba mi się pies i to jak sobie poradziły z Kosmisiem:)[/QUOTE] Gabrysia przyczepia Patryka na tym wysięgniku ze 'sznurkiem' wokół patrykowego brzucha + obróżka i jakoś idzie, on nie panikuje przy maszynce wyjątkowo mocno, nie lubi tylko majstrowania przy łapach, ale ostatnio nawet tego nie widzimy, bo zostawiamy go na 30min i jedziemy do Biedry na zakupy :eviltong: a gdzie te babeczki mają salon? też na Twoim osiedlu? i jak cenowo?
  6. Ewa, ta galeria jest makabryczna :grin: ale gwarantuję Wam, że tym razem nie odpuszczę i stan mojego pieseczka po takim spacerze zostanie udokumentowany fotką - załapie się na tą galerię na bank, bo wygląda jak chodzący strup po takich eskapadach :D jak się ociepli wreszcie, to go zabierzemy nad wodę - jakieś błocko się znajdzie :cool3:
  7. już sto stron napitoliłyśmy? :crazyeye::diabloti: a Pat dziś złapał jakiś taki klimat, wrócił mój chłop z siłowni, zasiadł na fotelu, Pat wskoczył połową cielska i przytulał się jak szczeniak, potem doszłam do miziania i ja - podstawiał łeb, mrużył oczy i otwierał pysk w uśmiechu - coś mu odbiło :cool3: normalnie inny pies. mam nadzieję, że taki stan się utrzyma, choć znając życie,to pewnie go coś boli albo se znowu coś uszkodził i się podlizuje, żeby go ogarnąć :roll: albo jest głodny :roll: (choć to niemożliwe,bo dostał tyle ścinków z gulaszu, że się dziwię że nie trzasnął mu bęben). tak poza tym, to wesz już się nauczyła, że mizianie i przymilanie się jest mile widziane w moich oczach, bo kiedyś rano budził mnie poburkiwaniem, piskiem a następnie kierował się w stronę lodówki DYSKRETNIE :cool3: pokazując, że coś tam by sobie przekąsił. teraz gnojek przytula się do mnie rano jakby mnie nie widział od miesiąca, daje się miziać, pozornie wszystko ok..a później wychodzi,że to fałszywe jak ruskie złoto - miziu, miziu i HYC- wzrok na lodówkę, jęzor na nosie :diabloti: tak czy owak, dzisiaj nie wygląda to na wyłudzanie, może po prostu coś się wydarzyło, czego my nie ogarnęliśmy a pies uznał, że jesteśmy fajni. nie wiem!
  8. ALE PIĘKNOŚCI :loveu::loveu: teraz ja opitolę Patryka i możemy się w końcu spotkać, będziemy udawać że mamy psy rzadkiej, egzotycznej rasy :eviltong: prześlicznie wygląda, ja strasznie lubię jak Pat jest świeżo cięty,bo fajnie się go mizia i przytula a on sam jest zadowolony z obrotu spraw i że każdy chce go pomacać i lezie podwójnie :loveu: i też mi się zawsze wydaje taki mały i chudy, hehe. u pani Gabrysi byłaś? bardzo ładnie jest :loveu:
  9. cześć:D z nowości mam tylko tyle, że Patryk dzisiaj jest najlepszy na świecie :loveu: ma dzień miziaka, przytula się, wywala brzuszkiem do góry i daje głaskać, jak się bawiliśmy to memłał mi rękę jak dla dziecka, cały dzień jest delikatny, wzięłam go za fraki i wsadziłam sobie na kolana - zero sprzeciwu. na spacerach grzeczny, przyjechała do nas Neska, tż z nimi był i puścił je w pole, Pat się sam meldował bez wołania, no ogólnie cud, miód i orzeszki :loveu: jedyny zgrzyt to że oszczekał yorka i to wściekle dziś rano, ale poza tym - pies idealny :D aż się boję, co będzie jutro :cool3: ja jestem zarobiona jak nieboskie stworzenie, czerwiec będzie koszmarny a dodatkowo unikam roboty poprzez stanie przy garach :cool3: tak więc chociaż tż i pieseczek zadowoleni :eviltong: aha - foresto na razie działa i to nieźle, bo nawet nie przynosi wbitych kleszczy, już nie mówiąc o żywych ani łażących po nim. przeglądam go codziennie porządnie - na razie cisza.
  10. Patryka jakbym wpuściła w ten sposób raz na stół, to nigdy w życiu nie zostawiłabym na nim już niczego, nawet na minutę :D jemu nie można niestety pozwalać na takie herezje nawet w zabawie,bo od razu przyjmuje to za pewnik i normę.
  11. i u nas to samo...
  12. cześć, ciotka - a może Wald ma robale? albo jakieś inne cholerstwo bakteryjne czy jakieś, może to nie od smaczków ta koopa non stop niefajna? ja ze smakoli polecam wszelkie wędzone, nic tak nie działa na Patryka jak odór wędzonej kurzej stopy/świńskiego ucha/czegokolwiek, chyba nawet bardziej go kręci niż surowe mięso ;) (choć jakby się dało, to najlepszą nagrodą byłyby lody :diabloti:)
  13. o matko :loveu: [url]http://oi60.tinypic.com/2cokg42.jpg[/url] a nie byliście ostatnio przy Zakrzówie? mój chłop ustrzelił z daleka fotkę pt. "patrz,brat Patryka" - słabo widać, ale coś jak Twój Kosmek :D
  14. google na hasło "white swiss shepherd mix siberian husky" wypluwa to: [IMG]http://pets4u.info/wp-content/uploads/2014/01/white-german-shepherd-husky-mix.jpg[/IMG]
  15. tż-ta labrador to podręcznikowy hipopotam, gdziekolwiek jest ślad wody/błota/czegokolwiek, w co można wejść i się upaplać, to na 100% to zaliczy. on włazi nawet łapami do wiaderka po lodach :diabloti: zrobiłam Patrykowi taką prowizoryczną miskę z wodą u tż-ta, a tu labek PAC jedną łapą, PAC drugą, na więcej nie ma miejsca w pudełeczku, więc wylazł, przeszedł i wsadził kolejno tylne :D a na końcu zamoczył ryj, nie oblizał się tylko poleciał taki mokry w siną dal :diabloti: o błocie i syfie nawet nie wspominam, dobrze, że jest czarny, to chociaż mniej widać :diabloti:
  16. o, to Obek prawie mój i patrysiowy rówieśnik :diabloti: 100 lat!
  17. ojejusiu, Kasta na filmie, nie może być już nic lepszego :D przefajnie się bawi, typowa astka, wypięta dupa, paralityczne ruchy i przede wszystkim strach przed reklamówką :diabloti: po prostu poezja :D
  18. my tylko raz wpuściliśmy takiego Patryka do domu z myślą "przecież się osypie na podłogę, się zamiecie..." RAZ :diabloti: teraz jak się wytacza w czymkolwiek,to szukamy wody, myjemy, wycieramy, czekamy aż wyschnie i dopiero wtedy transport, inaczej nie ma opcji ;)
  19. im dłużej jej się przyglądam, tym jestem coraz bardziej pewna, że nie mogłabym mieć takiego szczyla, bo by mnie znienawidził za noszenie, przytulanie i całowanie 24 na dobę :diabloti:
  20. cześć:D ja tylko na moment, oznajmiam że mam taki zapiernik, że nie wiem kiedy nadrobię Wasze wszystkie wątki :roll: po imprezie super, skończyliśmy o 6 rano :diabloti: pies dostał od cioci Moniki 10 tenisówek z kortów, wszystkie naraz :loveu: żałuję, że nie nagrałam reakcji. mamy też w prezencie frisbee z Biedry, gówniane jak nic :diabloti: jeszcze z 2 wyjścia i po nim, zęby odciśnięte po paru chwilach, choć przyznam że jak na plastikowe, to lata nieźle. niedługo wracam!
  21. [quote name='Ty$ka']Dzieje się u Was, oj dzieje. Życzę udanej imprezki.[/QUOTE] jak zawsze ;) a imprezka będzie pewnie udana, chata ogarnięta, jeszcze po ostatnie zakupy trzeba wyleźć i można zaczynać ;) co się pies dziś nażre od tych [I]miętkich[/I],co to po kryjomu dają, to jego :roll:
  22. ja nie mogę jej oglądać, bo mięknie mi rura wybitnie :loveu:
  23. gdzie mój post? :crazyeye: wczoraj napisałam i zniknął..
  24. wiem, już doczytałam u Ciebie, właśnie po wklepaniu mojego posta :diabloti: biedna, ale pewnie to jakaś ranka po ugryzieniu czy cuś, bo pisałaś, że swędzi. u nas strupy to norma, macam Patryka codziennie w poszukiwaniu kleszczy i zawsze z 3-4 razy się nabiorę na strupka, bo ma je wszędzie. dziś będzie kąpany, bo wali na odległość a wetka oceniła, że rana jest zabliźniona i można robić co się tylko nam podoba. mam dziś ogromną imprezę, cały dom ludzi, zapierdziel makabryczny i już widzę, jak mnie pies wnerwi swoim sępieniem, zaczepianiem i totalną niesubordynacją w kwestii "na miejsce!" :diabloti:
  25. [url]http://zmniejszacz.pl/zdjecie/136/345369_DSC03272.JPG[/url] :loveu: ojejusiu, jakie to notorycznie uśmiechnięte i zadowolone :D a bandaża Majkowska już nie masz, nie wiem czy pamiętasz, ale oddałaś go takiej jednej z poszkodowanym pieskiem :diabloti: trzyma się fajnie, ale nie w tym miejscu, gdzie Pat miał rozwaloną łapę :shake: i na wystawie w Krk bankowo kupię tego rolkę albo dwie, bo to serio dobra rzecz, o ile rozwali w miejscu, które nie powoduje zsuwania się. faktycznie go pies olewał, a jest cienki i dobrze trzyma.
×
×
  • Create New...