Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pani Profesor

  1. [quote name='agutka']Fajne są wilczarze pod kątem charakteru :loveu: Jak dla mnie to taki duży Patryk Profesorki ;) matko jedyna!! jeszcze mi brakuje, żeby to to było większe :grin:
  2. Robo, wszystkie psy u Ciebie są ładne :eviltong: ja oglądam zawsze z zazdrością :eviltong:
  3. [quote name='magdabroy']To ja, żeby Cię PP wkurzyć napiszę, że wczoraj musiałam ogolić Torce bok ;) Dostała komendę leżeć, maszynka w ruch i jechana z koksem :diabloti: Co chwilę zerkała co ja jej i czym robię, uszy położone po sobie. A jedyne co próbowała mi zrobić, to polizać po ręce :) Dla poprawy humoru, to mam nadzieję, że kiedyś Pat Tobie też pozwoli na wszystko ;)[/QUOTE] a weź, nie mów nic :eviltong: a z jakiej okazji Tora ma golony bok? [quote name='Majkowska']To zaraz, to jaka w końcu jest zasada - za wszelkie wyskoki jest glebiony a przy wetce pocieszany?? Ciocia, uświadamiam że mamy już sobotę, jutro mnie juz nie ma, decydujesz się na spotkanie z Warchliczą?[/QUOTE] przy wetce próbowałam go głaskaniem wyciszyć, efekty żadne, ale próba nic nie zmieniła ;) a gdzie Wy w końcu wyjeżdżacie i na ile?! dziś za cholerę nie wyjdę, mam imprezę-giganta w domu i cały dzień zawalony robotą..
  4. tż-ta labrador sobie uwaga - obgryza :cool3: i to nie nosi znamion stresu,ten pies nie zna takiego pojęcia :diabloti: to radosne bydlę myślące, że waży 10kg i też lata głównie po trawie (ma ogród), a pazurki nieraz memła w gębie i ma równe i króciutkie. ot, taka ciekawostka ;) zrobiłam gar bigosu, roladki z szynki w galarecie i wiadro sałatki jarzynowej, myślałam że jest 22, a tu kuźwa wpół do pierwszej prawie... :roll:
  5. a tak na marginesie, Zmierzchnica, bo dopiero przeczytałam Twój post - umarłabym ze strachu, autentycznie :crazyeye: nie znoszę, jak coś na mnie galopuje, na szczęście zawsze to były laby albo jakieś inne kizi-mizi z krzaków, jeśli już coś na mnie wylatywało z zamiarem zabicia Patryka,to raczej w cywilizacji, zawsze to się człowiek mniej stresuje, niż w lesie..
  6. kochane, ja na co dzień w sytuacjach stresowych nie pocieszam, ni hu hu, ani w trakcie burzy, ani kiedy panikuje - nic. dziś pocieszałam na zasadzie hm, ugłaskiwania, żeby przestał drżeć, no nie wiem - jak tż tak robił, kiedy ja opatrywałam ranę,to trochę go wyciszało. fakt faktem, wetka jednego pazurka przycięła za mocno,bo Pat wierzgał i wteeeedy dopiero zaczęła się histeria :diabloti: bo faktycznie zabolało. no ale cóż, on ma szponiska jak orzeł i nie widzę opcji nie ścinać, nawet szorowanie po betonie nie pomaga :eviltong:
  7. no to, moja droga, czas mu załatwić więcej koleżanek i kolegów - u niego pewnie są jakieś braki w socjalce, może jeszcze masz szansę to nadrobić, bo u mnie - średniawka ;)
  8. jak można w ogóle przegryźć kamień?!:D była u nas wetka, zrobiła zastrzyk p.wściekliźnie i wirusówkom, szczepionko odhaczone. drugim zabiegiem były pazury..no matko boska :roll: Pat w tubie na mordzie, bo chopo by mnie zabił, przytrzymywanie, szarpanie, wyrywanie się i serenada tych groźnych, prawdziwych warknięć na zmianę z płaczem i histerią... po prostu tragedia, kłapał na oślep, potem zwiał i nie dał mi się podnieść (nie dał - absolutnie,było wierzganie, próby kąsania przez kaganiec, no po prostu horror), a wszystko to za ŚCIĘCIE PAZURKÓW :roll: teraz w zasadzie wetka mogłaby go głaskać, a on by drżał jak paralityk..najgorsze jest to, że mi też nie ufa, bo że boi się wetki, to zrozumiałe, ale moje paplanie, głaskanie i uspokajające mizianie nie daje NIC. pies po roku mi nadal nie ufa. (i kawałkowi boczku też nie zaufał, no way - po dobroci mnie nie weźmiecie :diabloti:)
  9. 10kg "kruszynka" :diabloti: ale fajnie wyglądają razem :loveu:
  10. [quote name='Wola istnienia.']Jesteś straszna :evil_lol: Przecież Patryk jest nadzwyczaj urodziwy![/QUOTE] ...co się nie wyklucza z wyżej wymienionymi cechami :diabloti:
  11. a mój pies zaczął się rozglądać na "siad" znienacka rzucone na spacerze...oczywiście nie siada, tylko się stroszy i rozgląda, dlaczegóż to każą mu usiąść, pewnie nadchodzi pies :roll: oczywiście w domu czy na co dzień rozumie "siad", ale na zewnątrz zrobiłam z tej komendy płachtę na byka...za szybko mój pies się niestety uczy, nawet tych złych rzeczy :shake:
  12. te żucie kamieni to jest jakieś takie owczarkowo-wilkowate, bo tż-ta dawny pies, w typie DONka, nosił kamienie w gębie, taszczył, rzucał i nie dało mu się zabrać, wynajdywał nie wiadomo skąd - na starość miał płytki jak żółw zamiast zębów :cool3: inna znajoma z ONkiem też mówi, że jest kamieniolubem..
  13. ja przywykłam ;) inny minus jest taki, że mam to w ręku 24/7, chyba że śpię.. mam dość słabe płyny, więc fizycznie mocno mi się nic nie dzieje (czuję, kiedy łupie w głowie pod wieczór, to znak, że przepaliłam za dużo), ale mimo wszystko - nie wypada mi to z rąk :roll: i akurat jestem w 100% pewna, że od elektryka uzależniłam się bardziej, niż od normalnych...tak czy siak, taniej, mniej smrodu i efektów ubocznych, raka nie złapię,no ale mimo wszystko jestem związana z tym badziewiem braterstwem syjamskim :diabloti:
  14. wilczarze robią wrażenie :cool3: cześć, Magda, nadrobiłam parę stron pitolenia, mogę umierać :eviltong:
  15. Sagat jaki model :loveu: a tu moja faworytka - pokraka [url]http://oi62.tinypic.com/mto5n9.jpg[/url] :grin::loveu: i wypchana też bomba, jakbym miała taką Ledzię, to bym się z niej cały czas śmiała :D <3
  16. advantix odstraszał, w zeszłym roku :roll: w tym niestety nie, nie wiem czy to kwestia zatrzęsienia, czy się gnoje uodporniły. odnośnie bezpiecznego okresu to ja czytałam o dobie, cholera wie tak naprawdę...a u siebie nie miałam nigdy wbitego na szczęście. a odnośnie głupawki, to śmieszy to nas dziś okrutnie - Pat dorwał jakąś moją starą skarpetkę i gania po domu, wpycha nam w ręce, minimalne zainteresowanie psem owocuje bieganiną i podskokami paralityka w stylu "wszystkie łapy w górę, dupa pod siebie i skaczemy" :D dziś ma mieć szczepienie na wściekliznę i wirusówki tak poza tym.
  17. [quote name='agutka']a co jak smak dymka w ogóle mi nie pasuje? potrzebuje tego zwykłego smrodu w gębie?[/QUOTE] ja się przestawiłam...w 2 dni. na początku traktowałam jako smaczną ciekawostkę i brakowało mi smrodu fajki, a później jakoś samo minęło, wystarczy się na 2-3 dni zaprzeć, że fajki NIE i koniec, a nikotyna z e-papierosa łagodzi cierpienie za zapaszkiem ;) bo mimo wszystko, dostarczasz do organizmu substancję, od której jesteś uzależniona. są poza tym smaki tytoniowe olejków, niektóre do złudzenia capią normalnym fajkiem, tyle że bez smrodu "na zewnątrz".
  18. [quote name='Panna Cotta']Słuchajcie, może Wy macie jakies rady... Rico na spacerach jest ogólnie grzeczny, chyba, że zobaczy jakiegos psa... do suk absolutnie nic nie ma, ale na psy jezy się już z daleka. Na niektóre już nie reaguje, głównie te za siatką/na łańcuchu. Ale jest jeden co kiedys do niego wyskoczył, teraz olewa ale Rico nadal chce się zemścić. No i ogólnie jakieś obce. Jak zobaczy to ja nie istnieje- nawet smaczki i piłka są w jego głębokim poważaniu. Wczoraj wyszłam z budynku i na podrówku lezał sobie jakis pies. Rico mało spazmów nie dostała, macham mu ciastkiem koło nosa a ten nic, w doopie... Dzisiaj tylko zobaczył tego co kiedys wyleciał na nas nieco później, zdazyłam zainteresowac go ciastkiem, ale zobaczył psa i tak... stał jak wyryty, ja go tylko głaskałam i powtarzałam ze nie wolno- nawet nie wiem czy dobrze zrobiłam :shake: Ale Rico nawet mało się zjeżył, nawet merdałogonem jak na niego z daleka patrzył... No i wszystkie szczekające psy wzbudzają w nim jakąś taką niepohamowaną chęć szarpania się, jeżenia siersci i warkotu... Ja już nie wiem :shake:[/QUOTE] no i wjeżdża mój topowy problem, z którym walczę od roku na wszystkie znane mi sposoby :cool3: odwracanie uwagi jest ok, ale do pewnego momentu - jeśli stawiasz na pozytywną metodę, to musisz go nakręcić na smaka/piłkę ZANIM wpadnie w trans/szał, bo później pies po prostu głuchnie. autentycznie głuchnie, wyłączają się zewnętrzne bodźce - szkoleniowiec mi to udowodnił, kiedy położyliśmy pod Patrykiem miskę z korpusem kurzym i zabroniliśmy ruszać, on dostawał deliry, trząsł się i piszczał, a chciałam tylko prostą komendę - "na bok". zna ją doskonale i NIE UMIAŁ tego zrobić, machał łapami, dawał piątki, szczekał, turlał się - wiedział, że COŚ chcę, ale nie słyszał i nie widział gestów, że ma to być "na bok", bo był w transie, zafiksowany na żarciu. to samo jest z psami - jak się zafiksuje to koniec, dlatego mnie atakował, kiedy mu przerywałam polowanie (fiksacja na jeża w krzakach, ważniejszy jeż, niż moje darcie gęby, więc mnie kąsał z agresją jak go odciągałam, bardzo mocno). jeśli metoda z odwracaniem uwagi, to w momencie, kiedy Rico dostrzeże psa, ale nie zdąży się najeżyć, zafiksować- to trzeba niestety wyłapać, mi zajęło dużo czasu. teraz już olałam pozytywne metody bo za długo nie dają efektu - teraz wychodzę przed niego (biorę pierwsza psa na klatę, metaforycznie "biorę go na siebie"), a Patryka koryguję smyczą, bardzo mocno i szybko, dosadnie - są chwile, że minie elegancko, choć jeszcze czasem mu się zdarzą wyskoki, ostatnio do labradora skakał jak opętany i nie reagował na nic, myślałam że uduszę. Rico pewnie się mniej fiksuje niż Pat,bo on po prostu wpada w transy (w różnych sytuacjach) i muszę go wybijać - musisz wybadać, czy łatwiej będzie wcześniej odwrócić uwagę, czy jednak stawiać na 100% posłuszeństwo, korektę i ewentualną glebę dla otrzeźwienia (tż tak robi jak już się wnerwi, że pies nie reaguje na korekty i dalej skacze - przewala go na bok i trzyma, aż się Pat uspokoi)
  19. ciotki, bo trzeba umieć kupić sprzęt - ja właśnie w ramach urodzin inwestuję w smoka, naprawdę porządnego, bo przez całą karierę e-palenia miałam takie pół-gówniane papierochy i często musiałam wymieniać części z racji mocnego eksploatowania... ale jeśli chodzi o "paliłam więcej" - to fakt, że w przeliczeniu na ilość nikotyny dziennie wchłania się jej więcej, ale nikotyna sama w sobie nie jest rakotwórcza - nie da się przesadzić z ilością,bo zaczyna się po prostu rzygać :diabloti: jeśli się wchłonęło za dużo. ja potrafię wykurzyć w ciągu dnia kosmiczne ilości i nigdy mi nie zaszkodziło, więc "za dużo" to kwestia relatywna, trudno sobie zrobić elektrykiem krzywdę, bo organizm Ci da znać, że już przeholowujesz (kręci się w głowie, zbiera na wymioty - to naprawdę trudno osiągnąć:D) ja popalam fajki od czasu do czasu, ale bardzo rzadko, jak ktoś mi da albo do piwka, szczerze mówiąc bardziej mi smakują olejki, niż normalne kiepy. polecam sklep e-dym.pl, stamtąd właśnie biorę smoczysko i mogę zdać relację dla chętnych albo pomóc na privie z doborem sprzętu :) fakt, że żeby rzucić, to trzeba mieć motywację - ja całkiem rzuciłam jak mi zmarła babcia (po 50-ciu latach kopcenia) na raka płuc,a ja miałam wyżej wymienione objawy + zero kondycji i głos jak menelica. trzeba się zaprzeć i zainwestować w dobry sprzęt, bo z gównianym tylko się człowiek stresuje i ze stresu musi zapalić :diabloti: jakby co, to mogę pomóc w razie ktoś chce coś widzieć, bo studiuję temat od 2 lat.
  20. jest, chowa ogon między nogami i kuli dupinkę :evil_lol: strasznie śmiesznie wygląda, czasem go ganiam dla rozrywki z czymś po domu, ale zamieniamy to od razu w zabawę. dziś ma głupawkę i przynosi mi różne przedmioty, żeby się z nim szarpać i go poganiać;)
  21. te, które wyciągnęłam, miały po prostu powyginane nóżki :diabloti: i suche, płaskie dupki, choć jeden był bardziej bez życia, niż drugi. no nic, będę wyciągać - on ma rzadkie futro od dołu, a tam się najczęściej wczepiają, więc problemu nie ma. dobrze, że mam tą maszynkę :loveu: bo bez niej były ceregiele i urywanie łbów, teraz mam wprawę i robię PYK - kleszcza w sekundę nie ma, z łbem, zawsze nawet parę psich kudłów wyrwę, więc nic nie zostaje. Pat jak widzi maszynkę w ręku albo butelkę spirytusu (przemywam) to od razu spieprza :diabloti: najpierw podchodzi z uszami do góry, bo w końcu coś niosę w łapie i nagle jest takie "oho, nope,nope,nope!" i nawrota :grin: malutkim plusem jest to, że nie kłapie przy wyciąganiu, daje sobie robić takie zabiegi, najwyżej mruczy jak dziad pod nosem, ale zębów nie stosuje. w ogóle ostatnio z kłapaniem nam nieźle idzie, wczoraj mnie denerwował bo ujadał na balkonie, wyganiałam go na posłanie, a pieseczek znowu ŁUF,ŁUF i na balkon :cool3: brałam go stamtąd za wsiarz i jak kąsał (a kąsał), to dostawał lekką glebę, takie po prostu wywrócenie na bok, wtedy burczał i kąsał, ale nie w furii, tylko na zasadzie "niegrzeczne dziecko", a ja to przekształcałam w niby-zabawę, tj. najpierw go ugłaskuję na boku po dobroci, a jak wystawia zęby to wkładam mu rękę w gębę i nie wie co robić :diabloti: ziewa, kombinuje, aż wreszcie zaczyna memłać dłoń jak w zabawie i macha ogonem. nie wiem w sumie po co to robię, ale jakoś jego ukąszenia zelżały, pokazuję mu, że odbieram to jako buractwo i nie daję się sprowokować do walki. zrobił jeszcze coś dziwnego - macałam go po nodze żeby obejrzeć tę ranę, z której wywlókł sobie szwy, oczywiście kłapał i burczał, nie karciłam go za to tylko zrobiłam ręką BZZZ w stronę gęby (tak go zachęcam do zabawy w kąsanie, szarpanie), a Pat..wstał i przyniósł swoją kukłę do memłania :cool3: nie wiem, może to dobry mechanizm przenoszenia agresora na szmatkę/zabawkę, zamiast na moje ręce?
  22. ja się tylko tym sugeruję, że pisałyście, że sunia jest u weta spokojna, bo w końcu jakoś ją doktor musiał obejrzeć..może taka bomba czułości coś da, nie wiem - nie znam się, a na odległość nie pomogę. osobiście za bardzo bym się cykała,pies pewnie by poczuł wahanie i tyle z mojej pomocy, ale może ktoś doświadczony się odważy?
  23. [quote name='agutka']teraz 3 mam lekarza i poproszę o wszystkie stosowne skierowania ponieważ gardło mi coraz bardziej dokucza mam już nawet czarne myśli że to rak gardła :roll: co prawda po lekach histaminowych nie mam takiej flegmy z rana , dziwnego kataru i mokrego kaszlu no ale ból jest i wrażenie suchości ... fajki też robią swoje :roll:[/QUOTE] przestań, nie wkręcaj sobie żadnego raka ;) ja jak paliłam to miałam etap krytyczny pt. "zdycham", jakoś miesiąc po tym rzuciłam fajki bo zaczynało być groźnie, też mnie bolało non stop gardło i kaszlałam na czarno.. kup se ciocia elektryka, polecam :cool3:
×
×
  • Create New...