Jump to content
Dogomania

Pani Profesor

Members
  • Posts

    2333
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pani Profesor

  1. a mnie nie brzydzi psie żarcie ani surowe mięso :diabloti: ja jestem zawsze od próbowania czy dobre, przed upieczeniem/usmażeniem :diabloti: za to surowego ciasta nie spróbuję za cholerę, prędzej mi się wywinie buzia na lewą stronę :cry:
  2. [quote name='gojka']To chyba ten typ ludzi [B]co uważa,że ziemia jest płaska- no bo na okrągłej każdy by się wywalał[/B].[/QUOTE] umarłam :grin:
  3. nie zlinczujcie, bo się nie znam :cool3: ale na fali szczeniakowego baby-boomu na dogo czytam non stop o..boerboelach :cool3: i w zasadzie pasuje,bo jest to duży, fajnie wyglądający molos, stróżujący też jest, więc może Rocki poczytaj o tej rasie..?
  4. a te uschnięte, jeśli je przeoczę, odpadną sobie same bez szkód dla psa? tj. nie zrobi mu się żaden bąbel ani inna wybroczyna? te znalazłam dzisiaj po południu, a kiedy się wbiły - cholera wie :shake: w dziwacznych miejscach, jeden na żebrach, drugi na grzbiecie, nigdy tam nie właziły.
  5. grafika jest super :cool3: na technicznej uczelni, czy artystycznej?
  6. oooo ciocia ma maszynkę :loveu: ale super :loveu: :diabloti: a spanielka wcale nie tak źle załatwiona jak na chałupniczą robotę!
  7. u mnie zdecydowanie moda na miniaturyzację, wygięte grzbiety, wielkie główki... a poza tym ja nie znam żadnego "normalnego" jorasa (rasowego znam, ale też ma na bani i jest chowany na tapczaniku u mamusi pod spódnicą), więc niestety nie było mi dane poznać godnego przedstawiciela rasy wychowywanego tak jak trzeba..
  8. dziewczyny, a taka "terapia szokowa" jaką stosuje Eldad z youtube? ten, który znajduje bezdomniaki i jeśli nie chcą przełamać lęku, to bierze za fraki na ręce, przeczekuje atak, głaszcze, przytula i czeka, aż się uspokoją...z tego co widziałam na filmach - działa, nie wiem ile w tym prawdy, a ile montażu i przesady, ale skoro ona nie gryzie np. u weta tylko po prostu burczy, to może taka szokówa w grubych rękawicach? a nuż?
  9. [quote name='Wola istnienia.']Czy uda Wam się znaleźć choć trzy różnice? [IMG]http://i62.tinypic.com/30jl53b.jpg[/IMG][/QUOTE] 1. pekińczyki nie śmierdzą 2. pekińczyki nie są z natury chodzącymi wszami 3. pekińczyki nie mają za cel swojego życia ograbienie mamusi z wszelkich artefaktów, które można zeżreć. strzelałam :diabloti: a robotnicy są tu do połowy lipca, czuję, że będą nowe historie, bo przechodzę przez epicentrum ichnich spotkań kawkowo-kanapkowych kilka razy dziennie :diabloti: [quote name='Ejre']Kilka dni temu, kiedy szłam tylko z bullkami na spacer, jakaś babka patrząc na nie stwierdziła: "jakie one są opalone". Oba moje bullki są całkiem białe...[/QUOTE] może że takie różowawe to to gdzieniegdzie? :razz: że to niby poparzenie słoneczne? :razz: [quote name='Majkowska'] U nas często jest też sytuacja że Wald wąchając trawę zapiera się, zgina w pół i widzę że też ludzie patrzą czy tam co wylatuje czy też nie, bo piesek kuca a kupy nie ma a im się już chce krzyczeć:evil_lol:[/QUOTE] błagam.. ja miałam parę takich sytuacji na Błoniach, jak mi Pat wymyślił że poleci walnąć kupę AKURAT OBOK ŁAWKI, na której siedzą ludzie...nigdy nikt nie został do końca,NIGDY :diabloti: mimo tego, że szłam z woreczkiem, każdy zwiewał i chyba nie ma się czemu dziwić...a Pat jak zacznie się łamać, to nie pogonisz - prędzej będzie szedł i robił co ma robić w drodze..
  10. ja tylko mogę dodać prośbę do byłej właścicielki Czesia o nietłumaczenie dziecku, że piesek pojechał won, bo był obleśną, chodzącą zarazą groźną dla zdrowia, bo taki mi się stereotyp nasuwa po przeczytaniu, że "trauma" i "nie można spać po nocach", bo pies wysrał robaki...i że "kupimy sobie prawdziwego pieska",oby to nie nastąpiło.
  11. ja już może nie powiem, jak spędziłam dziś 7 godzin w bibliotece na kodowaniu roczników magazynów prasoznawczych... po prostu obłęd, dziubanie ręczne cyferek w gigantycznej tabeli, siedziałam tyle czasu i przerobiłam 30.. zostało 60 i 2 dni :roll: o sesji nawet nie myślę, bo mi słabo. ...a studiuję dziennikarstwo :cool3:, specjalność analityczno-medioznawcza, czyli typowa badanina, dziobanina i pisanina pseudonaukowa, wymądrzanie się, te klimaty :razz: a Ty, Baski?
  12. [quote name='GPooLCLD'] Z yorkami to już tak jest, ustawić takich 10 obok siebie i każdy wygląda jak innej rasy.[/QUOTE] niedługo idę na wystawę i pewnie się znów zdziwię, bo rasowe wydają się być gigantyczne przy codziennie widywanych "xxs księżniczkach do torebki" ;)
  13. ale pyza :loveu: a zobaczymy, jak Prezes będzie ją karcił, jak go młoda przerośnie pięciokrotnie :diabloti:
  14. to teraz ja - zostałam wyrwana przez robotników pod blokiem na hasło "fajny pekińczyk" :cool3: mój pies, rzecz jasna, koło pekińczyka nawet nie stał, więc łudzę się, że to był podryw, a nie skrajna ignorancja względem psich ras :cool3:
  15. [quote name='GPooLCLD']linieje ;) Swoją drogę często właściciele psów nie gubiących sierści lubią takie komentarze wygłaszać. Chodzi mi o takie bardziej złośliwe typu: "współczuję", "a my to mamy super"[/QUOTE] nigdy - na szczęście - nie słyszałam takiego komentarza, ale statystycznie można oszacować, że byłby to pewnie właściciel pseudojorka albo pseudoshih czy innego "maleńkiego xxs do kochania, nie uczulającego, dla dzieci" :diabloti: tak poza tym,to jestem już na takim etapie, że nie potrafię powiedzieć, czy joras jest rasowy, czy z pseudo - "w sezonie" widuję tego po 10 czy 15 na jednym spacerze, poważnie. chętnie w ramach ciekawostki podpytałabym przechodniów, czy to rasowy york, czy niekoniecznie, ale pewnie wyniki nie będą miarodajne, bo wiadomo jak to jest z pojęciem o hodowlach, rodowodach...
  16. ale ślicznie! uwielbiam połączenie czerni i neonów, szczególnie właśnie z turkusem :loveu: mega mu pasuje, gratuluję wyboru :)
  17. matko, czyli będę skazana na wyciąganie tych gnojów przez cały sezon :placz: wczoraj był w sumie w najgłębszej [I]kleszczozie [/I]tego świata, więc może to nie taki zły wynik, 2 sztuki... tak czy siak, widocznie nie doczytałam ulotki, tzn. wskoczyło mi,że [I]wybiórczo [/I]mogą się przyczepiać kleszcze, ale np. moja Izka mówi, że jej sunia nie przynosi w sierści wcale a wcale - nic, na sezon może jeden się trafi, a Foresto nosi luźniej niż Pat i ma gęstsze futerko.
  18. ehh...obejrzałam dziś Patryka, złapał dwa kleszcze :( nie wiem kiedy, być może wczoraj wieczorem, może dziś rano. były nienapite i zaschnięte, martwe, ale wbite w skórę - takie chyba nie są groźne dla psa, prawda? Wasze psy na Foresto też przynoszą wbite kleszcze? kuźwa, jest przy samej skórze, ciasno, a mimo to - dalej gówna się czepiają ;( zastanawiam się, czy by mu nie wygolić łysego paska na szyi :diabloti: żeby obroża jeszcze bardziej przylegała. aha, ciekawostka - wetka nie ma czasu aż do jutra, więc ustaliłyśmy, że nic się nie stanie, jak ponosi szwy dodatkowe 2 dni - byłam dziś cały dzień poza domem, Pat ściągnął sobie skarpetkę z łapy i...zeżarł szwy :roll: rana jest zarośnięta, wg. mnie jest ok, choć są gdzieniegdzie strupki, a wokół jest ładna, zasklepiona blizna, więc myślę, że jest w porządku. sam zadecydował, że 8 dni minęło i już nie chce szwów :diabloti: fakt faktem, zeżarł :roll: bo w domu nie widać... co za dureń!
  19. przeglądam wątki waszych psiaków, przyszłam od Czestera z wątku...i widzę, że źle się dzieje :shake: wolę nie myśleć, co robi dzieciak obecnie, skoro rodzice mu zabrali jego ulubioną zabawkę do maltretowania.. a co do suni, to musi być makabrycznie skrzywdzona, skoro była względnie normalnym psem, a teraz nie da do siebie podejść- coś musiało się naprawdę stać, może rodzina wie, tylko chce to zataić? może została czymś uderzona i ma gdzieś jakiś ukryty uraz, np. guz/siniak, który ją boli? żal suczynki :(
  20. wierzę na słowo - skoro tak będzie lepiej dla Cześka, to niech wraca. on raczej jest z tych, którym mocno to nie wjedzie na psychę, prawda? tj. przenosiny. i coś jeszcze - pani sama go oddaje, czy to Wasza decyzja? nie będzie problemów z odebraniem Czesia? szkoda, że tak wyszło :( strasznie mi leży na serduchu ta jego chińska mordka..
  21. ja mam takie pytanie, choć może wsadzę kij w mrowisko - czy to jest naprawdę aż takie złe, że ktoś chce mieć psa, który spełnia jego oczekiwania? nie usprawiedliwiam sterylizowania domu i paniki po robakach w kupie (choć wg. mnie wystarczyłoby solidnie wyjaśnić, o co chodzi z robalami i że nie jest to śmiertelne zagrożenie), chodzi mi raczej o "roszczeniowość" - biorąc psa ze schronu bierzemy loterię, a dt ma to do siebie, że ma jakieś informacje i tak dalej - według mnie to nic złego, że chętny na adopcję pragnie dobrać takiego psa, jaki mu pasuje i nie musi brać żadnego innego, nie każdy chce być wolontariuszem i nie każdy może i chce sobie poradzić z różnymi problemami. wiem, że to nie do tematu ;) tylko taką uwagę chciałam wtrącić, bo nie uważam takiej roszczeniowości za coś złego. tak czy siak, chodzi tu o los Czesia, ale sądzę, że jest tak fajnym psem, że nie będzie dużego problemu ze znalezieniem mu domu. jeśli uważacie, że nie powinien tam zostać, to wierzę na słowo, choć żal Czesterka, znowu przenosiny? :(
  22. to Majkowska Ci pewnie dosadniej wyjaśni, bo ona pracuje ze szkoleniowcem pod kątem kontaktu wzrokowego z psem. ja mam o tyle dobrze, że Pat szuka okazji gdzie tylko może i każdego słowa słucha z uwagą, bo może to oznacza jakąś formę piłki albo żarcia. każda końcówka "-eczka" (wiecie, od marcheweczka, piłeczka, kosteczka :cool3:) owocuje od razu gapieniem się w oczy i podniesionymi uszami, więc z tym nie pomogę, bo ten dureń reaguje na modulację głosu i od razu szuka szczęścia :diabloti: Majkowska robi tak, że czeka,czeka, aż pies spojrzy w oczy - wtedy daje klik i smaka, ale dokładniej nie wiem, musisz dopytać:)
  23. tak sobie myślę, że spotkanie naszych piesków to byłyby niezłe igrzyska :diabloti:
  24. [quote name='Majkowska']A gadałaś z nim ogólnie?? I wymyśl ciotka jakiś dogodny termin na spotkanie z Warchlicze. Bo my...wyjeżdzamy...[/QUOTE] dokąd to? i mam nadzieję, że nie na długo :crazyeye:
×
×
  • Create New...