Jump to content
Dogomania

ariete2503

Members
  • Posts

    777
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ariete2503

  1. [quote name='Maruda666'] Beat, skoro były guzy w brzuszku, to pewnie cierpiała :shake: może dobrze, że tak się stało, już jej nie boli, kto wie co jeszcze musiała by znieść :( Szkoda tylko, że nie było przy niej kogoś bliskiego :( Biegaj Soneczko [*] bez bólu po tęczowej stronie .[/QUOTE] Mimo przekonywania się, że może to ulżyło jej cierpieniu ... boli.
  2. Fajnie, że Kornelce się udało, ale też nie mogę przestać myśleć o tej malocie, co tam została. [B]Becia[/B] pisała, że nie jest tam bezpieczna...:shake: Po co im pies, skoro nie potrafią się nim zająć?
  3. Rudy mnie rozczula; jest taki delikatny, tak ślicznie się przytula i rozdaje całuski - po prostu sama słodycz. Czasami wchodzi do budki, gdzie jest Emi z małym Happy`m, ale kompletnie się nim nie interesuje, zresztą Emi też nie protestuje, jak Rudy się tam wpycha. Ale jest też bardziej uległy od Emi; ona się rozpycha za czułościami, jak widzi, że się Rudego głaszcze i wpycha się przed niego, a on biedaczek wszystko to znosi ze stoickim spokojem, tylko ciągle tak smutno patrzy... [B]Karolakola[/B], to chyba jednak nie chodzi o odgłos karabińczyka przed spacerem; wczoraj zapięłam mu smycz bezgłośnie i wogóle nie zareagował, natomiast problem pojawił się przy lekkim nawet napięciu smyczy: wtedy przywiera do ziemi i z przerażeniem patrzy. Nie pomogły żadne smaczki; przyniosłam wczoraj i twarożek, i żółty ser, i gotowaną wątróbkę specjalnie dla niego. Owszem zje, ale bez entuzjazmu, ale jako wabik spacerowy nie zadziałało. Ja już sama zaczynam wracać stamtąd coraz bardziej przybita. Zawsze jadę z nadzieją, że coś się zmieni na plus u niego, ale postępu praktycznie żadnego nie ma. No, może to, że już tak nie chowa się uparcie w tej budzie i częściej przebywa na zewnątrz, że obszczekuje przechodzących obok, a ostanio szczeka na Kamyka (chyba pod wpływem Emi, która generalnie ujada: na Dingo, Aliego, Kamyka). Jak na zbawienie czekam na znajomego [B]Karolikoli[/B], który obiecał oglądnąć Elvisa. Może i tu coś podpowie, doradzi...
  4. O jakie cudowne wieści:multi:! Wszystkiego naj naj naj Zuziuniu na nowej drodze życia:bigcool:! I wielki szacunek dla Kikou:klacz:! Oby jak najwięcej takich ludzi!
  5. [quote name='Wioluszka'] Zrobiliśmy zdjęcia... staruszkowi w typie Ogusia (cudny jest!! nawet piszczy tak jak Ogi :D ) :)[/QUOTE] Czyżby braciszek?:diabloti:
  6. Czester, pomimo jeszcze lekko niedomagającej łapki, okazuje się być całkiem "skocznym" stworzeniem. Wczoraj bez problemu wyskoczył na stół prosto z podłogi. Na szczęście strat nie było, ale trzeba chyba jego nową Panią uprzedzić o sportowym zacięciu naszego Ząbiczka. Te jego skoki miewają też charakter "skoku w dal" na człowieka (zdarzyło mi się kilka razy, jak siedziałam i miziałam Morisa, po czym znienacka między nami lądował Czester), oczywiście kolana, stołki itp. nie stanowią dla niego żadnej przeszkody, a kolana wręcz uwielbia.
  7. [quote name='figa33']gratulacje z pierwszej rocznicy :lol: śliczny avatar :loveu:[/QUOTE] Dziękujemy i pozdrawiamy!
  8. No właśnie... napiszcie coś, pliiiiz...
  9. Może po prostu tam ma odpowiednią opiekę pooperacyjną. Oby tak było! I oby znalazła się przy niej jakaś dobra dusza, jakieś współczujące serce, które pomoże jej przejść przez to wszystko. Sonieczko-słoneczko, trzymam mocno kciuki!
  10. To chyba jakieś jaja! Nie mogę uwierzyć; czy u nas nie ma NORMALNYCH ludzi???
  11. [quote name='Wioluszka'] A ten dziadziuś....boję się, że to znowu może być miłośc od pierwszego wejrzenia ;)[/QUOTE] Tak sobie Wiolu o Tobie pomyślałam, jak go zobaczyłam:lol:
  12. [quote name='Agula99']Ariete, jaki piękny avatrek z Kajulcem ;) :loveu::razz:[/QUOTE] To z okazji naszej 1 rocznicy :loveu:
  13. Fajnie, że Pesteczka powoli się cywilizuje.
  14. [quote name='Martika@Aischa']ja nieustannie zaglądam i czekam na wieści ale jak widzę ciągle ich brak :( zaczynam się denerwować :([/QUOTE] Ja również...
  15. Też czekam z niecierpliwością...
  16. [quote name='Martika@Aischa']zaglądam z nadzieją na dobre wieści .........[/QUOTE] Ja również i dalej mocno trzymam kciuki.
  17. [quote name='Maruda666'] Wiem, że są linki do strony Palucha i wiem, że to nie ma sensu, ale co ja zrobię skoro miałam taki głupi telefon :cool3: A tn link mogę przekleić na FB?[QUOTE] Oczywiście, tylko nie jestem pewna, czy to się nie zmienia w miarę dodawania przez schronisko psów. Wcześniej dziewczynki były na stronie 2, teraz są na 3; dlatego na wszelki wypadek dobrze też podać ich numery ewidencyjne.
  18. Tutaj jestem - w poście nr 196. Ja się nie upieram, ale żeby potem nie wyszło, że ariete2503 się zobowiązała, a nie płaci;) [quote name='Maruda666']Na koncie mam nowe wpłaty dla Soni :) Agnieszka 103 - 10zł milagros ( chyba ;) ) - 5zł Alina D - 25zł Bardzo dziękuję :)[/QUOTE]
  19. [quote name='Maruda666'] Już kanałami doszło do mnie, że coś kręcę bo takich psów na Paluchu nie ma. Jak to nie ma? Poniżej link schroniska na Paluchu, gdzie widnieją obie dziewczynki. Sonia ma nr ewid. 1288/12, a Zuzia 1622/13. http://www.paluch.org.pl/index.php?do=animals&what=4&selected=1&kacik=1&page=3 To dla niedowiarków; może te dane też da się gdzieś przekleić. Dziewczyny, a czy dla Soni nie można znaleźć jakiegoś tymczasu "pooperacyjnego", żeby mogła dojść do siebie w domowych warunkach? Może jest jakiś zaprzyjaźniony hotelik, który w ramach "dobrego uczynku" mógłby coś takiego zrobić? Pytam, bo u nas jest taka zaprzyjaźniona dusza, u której przetrzymujemy np. suczki po sterylizacji do czasu ściągnięcia szwów. Mam jeszcze jedną prośbę: proszę mnie uwzględniać w opłatach dla dziewczynek albo jako ariete2503, albo Alina D.(w deklaracjach stałych występuję jako ariete, zaś we wpłacie za maj jako Alina). Z góry dziekuję i trzymam kciuki u nóg i u rąk za Sonię!
  20. [quote name='majuska']a tymczasem w domku już wszystko przygotowane...[/QUOTE] Propnuję jako bonus dodać jeszcze ten prezydencki fotel Czestera. Pani zapewne się ucieszy:diabloti:
  21. Moris mnie rozwala swoim ciągłym kombinowaniem, jakby tu coś gwizdnąć z kontenera. I łazi, i szuka, i węszy, i zagląda: a nuż coś samo wypadło z lodówki i tylko marzy, aż Morisek go pożre? :evil_lol: A tak na serio, to bardzo fajny piesio jest, moim zdaniem raczej średni niż mały. Może następnym razem [B]Agula[/B] nam pyknie razem zdjęcie - będzie widać jaki on jest przy człowieku, a może i [B]Majuska[/B] użyczy modelki pry jakiejś okazji, no bo ja dysponuję tylko modelką Kajunią, ale chyba nie o takie dziecko chodzi:diabloti:
  22. Z tego co zauważyłam, to on w tych szeleczkach już chodzi chyba z tydzień jak nie dłużej.
  23. No właśnie jak się zaszył w tej budzie, to przysunął się do miziania na wdok twarożku w mojej ręce, ale w zeszłym tygodniu twarożek nie zadziałał. Agula wspominała, że ożywił się kiedyś na widok kurczaczka, który przyniosły wolonatariuszki. Spróbuję więc z kurczakiem następnym razem. A co do szelek, to ma już założone od jakiegoś czasu. Wczorajsza reakcja była właśnie na przypięcie smyczy do szelek, a piszczenie tydzień temu - na przypięcie smyczy do obroży. Ale jest też mały plusik: zaczyna jeść z miski. Nie je co prawda z apetytem, ale też nie odwraca głowy jak kiedyś, tylko podchodzi i coś skubie. Ja zawsze staram się dać mu kilka kąsków z ręki na zachętę, a potem już sam podchodzi.
  24. [quote name='Agula99'] jemu to by się przydała super dom z ogrodem gdzie by sobie leżał i wchodził do domku...[/QUOTE] O tak, tak! To byłoby idealne rozwiązanie! Ja nie wiem, czy on kiedyś chodził na smyczy, dziś co prawda nie piszczał, jak mu ją założyłam, ale położył się na ziemi obok kontenera, dosłownie wbił się w nią i patrzył takim przerażonym wzrokiem, że zrezygnowałam z jakichkolwiek prób. A poza tym to bardzo lubi pieszczoty i zaczyna się nimi interesować; w zeszłym tygodniu to było takie bierne poddawanie się głaskaniu, raczej robienie wielkiej łaski głaszczącemu, ale dziś jak byłam na sąsiednim wybiegu z Czesterem, to sam podszedł do siatki i jak zaczęłam go drapać za uszkiem, to sam się nadstawiał i lizał mnie po ręce i podsuwał pyszczek. Podobnie było, jak się zaszył w budzie. Musi chyba przychodzić specjalna osoba do głaskania Rudego, może wtedy z czasem się przekona i nabierze chęci do życia.
×
×
  • Create New...