Jump to content
Dogomania

ariete2503

Members
  • Posts

    777
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ariete2503

  1. [quote name='Agula99'] kocha Cię.................................[B]GWAŁCIĆ :evil_lol:[/B][/QUOTE] Chyba jednak nie, od kiedy ma nowego partnera:evil_lol:
  2. Piszcie sobie co chcecie, ale i tak Ząbi najbardziej kocha [U][B]MNIE![/B][/U]
  3. Mieszko faktycznie ujada jak nakręcony; trzeba mu przyznać, że ma chłop kondycję. Przez cały czas, kiedy Elvis biegał Mieszko szczekał jak najęty, a później jak Elvis był już w boksie, to ciągle do niego podbiegał i dalej swoje! Ale on chyba taki kłótliwy z natury: jak siedziałam z Kleo w jej boksie, to Mieszko tez tam zaglądał i wrzeszczał.
  4. Kleo rzeczywiście straszny przytulak; z powodu wietrzyska i deszczu spędziłyśmy trochę czasu w starym kontenerze. Kleo prakrycznie przez cały czas brzuszkiem do góru ustawiona do drapania, czasami lekko podgryza palce, ale to jest takie fajne pieszczotliwe podskubywanie, lubi być brana na ręce i spokojnie na nich siedzi. Do ludzi bardzo pozytywnie nastrojona; już z daleka merda ogonkiem, natomiast nasi psi mężczyźni wyraźnie nie przypadli jej do gustu. Ma długą ciemną sierść z olbrzymim białym śliniaczkiem:lol:, białe skarpeteczki i ogon-pióropusz z brązowawym nalotem. Piękna, ale trochę zaniedbana; szczególnie na brzuszku w okolicy tylnych łapek ma grube dredy. Fajnie się na nią patrzy jak się porusza; jest niesamowicie energiczna, a kica jak króliczek.
  5. Cały czas o nim myślę; wiele musiał przejść...
  6. [quote name='Becia66']na pewno nie ty, będziesz tęsknić, nieprawdaż ? :diabloti:[/QUOTE] Właściwie, to o mnie "dba" Czester Ząbiczek...
  7. Bardzo się cieszę:multi:; wreszcie ten smutny pysio będzie się uśmiechał! No, a jak jest w Rzeszowie, to jest szansa, że gdzieś na niego przypadkowo wpadnę. No i jestem ciekawa, kto stanie sie kolejną ofiarą naszego "gwałciciela" :evil_lol:
  8. [quote name='majuska']podobnoż Agula miała z nim wczoraj jakieś "akcje" spacerkowe, dał się zapiąć na smych, na spacerze łądnie maszerował, ale po powrocie do przytuliska nie było opcji, żeby mu smycz odpiąć....mamy do czynienia z przypadkiem szczególnym :) [/QUOTE] Wczoraj miałam podobne "doświadczenie" do Aguli. Tulił się do mnie, nahalnie wręcz domagał głasków, właził na kolana itp., - ba! nawet pozwolił sie podrapać po pleckach i brzuszku (niestety, w tym czasie ogonek ciągle podkulony pod siebie), dał sobie przypiąć smycz, po czym pierwsze starcie juz na spacerze: Mieszkowi dwukrotnie dość niefortunnie zawinęło sie uszko pod obrożę, ale gdy tylko się schyliłam, żeby to skorygować od razu wystartował z zębiskami, potem sytuacja powtórzyła się przy próbie ściągnięcia smyczy po powrocie ze spaceru. W końcu sam się "wyswobodził" ze smyczy i obroży równocześnie. Miałam niezłego stracha, ale jakimś cudem udało mi się mu ubrać obrożę, a on znowu się tulił, wciskał łebek do głaskania to pod jedną to pod drugą rękę, wdrpywał na kolana itd., po czym jak już wstałam, to znowu zaczął groźnie warczeć i szczerzyć zęby, żeby dosłownie po dwóch sekundach znów przemienić się w niesamowitego słodziaka. Ja tego nie ogarniam:shake:. Agula trafnie porównała jego zachowanie do mojej Kai, która była zawsze niesamowitym pieszczochem, ale i znienacka potrafiła zaatakować zębiskami pieszczącego. Mieszko też to robi znienacka; nie ma żadnych sygnałów ostrzegawczych w postaci chociażby warknięcia, tylko od razu atakuje. Coś jest na rzeczy z tym majstrowaniem przy jego szyi od góry, ze schylaniem się nad nim... Mojej Kai to przeszło w stosunku do mnie, ale zdarza się jej nadal warczeć na osoby, do kórych przed chwilą się tuliła. Mam nadzieję, że Mieszkowi to szybciej przejdzie, żal mi go; nie chcę, żeby długo czekał na swój dom, ale może być trudno.
  9. No właśnie jestem po rozmowie z Panią od Pedra! Wszystko w jak najlepszym porządku: młodszy syn prawie bez przerwy asystuje Pedrowi, starszy z nim biega (zakupili już odpowiednią smycz, co prawda nie z amortyzatorem ale się sprawdza). Pedro już przetestował wszystkie łóżeczka w domu i szczególnie upodobał sobie posłanie babci. No i wie, jak się taki sprzęt obsługuje: głowa obowiązkowo na podusi! Biała Mysz zrobiła się też wybredna; gardzi suchą karmą, ale Pańciostwo sukcesywnie testują różne rodzaje pożywienia w nadziei na znalezienie również tego właściwego suchego. Tymczasem Pedro odkrył taki fantastyczny sprzęt jak lodówka i jak tylko przyuwaźy kogoś zbliżającego się do niej, to pędzi co sił w nadziei na wysępienie czegoś dobrego. Pańciostwo czasami ulega, ale zdaje sobie sprtawę z tego, że trzeba Pedrunia oduczyć żebractwa. Wczoraj Pedro po raz pierwszy zaszczekał przy okazji pojawienia się gościa płci męskiej, więc Państwo "uspokoili się" trochę, bo już zaczynali się zastanawiać, czy on w ogóle potrafi szczekać. No i dzisiaj Pedruś zaliczył swoją pierwszą kapiel, czym raczej nie był zachwycony. Poza tym śpi spokojnie i ani razu nie nabrudził w domu. Za parę tygodni, jak trochę okrzepnie, to Państwo pomyślą o sterylizacji.To chyba wszystko:lol:. Agula, wysyłam Ci MMS z dwoma zdjęciami Pedra, w tym jedno pornograficznew, więc nie wiem, czy się nadaje do upubliczniania:razz:
  10. Kurze łapki przyrządzam sama o niebo lepiej od sklepowych, tylko smród potem w domu, że hej! Ale Kajulec wniebowzięty! Penisów do przyrządzenia jeszcze nie spotkałam, ale chętnie poeksperymentuję:diabloti:
  11. [quote name='malagos']Za to łasica jak ta lala!![/QUOTE] Otóż to! To raczej "Łasica z damą":evil_lol:
  12. Coś niepełny ten portret w stylu "Damy z łasiczką":evil_lol:. Damy nie widać...
  13. [B]Majuska[/B], świetne zdjęcia porobiłaś psiaczkom! Śliczne! Ty to masz talent!
  14. Czesterek, to taki mały diabełek, wiecznie usmiechnięty i zawsze w dobrym nastruju. Sama radość! Łapkę mu cały czas masuję w barku i "podszczypuję" od poduszeczek, ale nie zauważyłam, żeby ją cofał, bo poczuł jakiś dyskomfort. Co to może znaczyć? Że jednak nie ma czucia? Z drugiej strony widzę, że coraz częściej opiera się na niej...
  15. Nie wiem jak wy, ale ja mam wrażenie, że Mailo robi się coraz bardziej smutny. Mimo, że nie jest mu u nas źle i ma kumpla Czestera, to jednak starsznie brakuje mu kontaktu z człowiekiem. Jak dzisiaj nosiłam go trochę na rękach, to wtulił się we mnie, jak małe dziecko i zamknął oczka...No i ma niesamowicie smutne spojrzenie, jak go opuszczamy. Wydaje mi się, że pozostałe psiaki jakoś lepiej sobie radzą.
  16. U Mieszka rzeczywiście poprawa w zachowaniu w porównaniu do zeszłego tygodnia; dzisiaj nawet sam do mnie podszedł, dość długo obwąchiwał, a potem wsunął główkę pod moją rękę do drapania za uszkami, a jak przestawałam, to uparcie domagał się pieszczot ciągle wsadzając główkę pod rękę. W porównaniu do zeszłotygodniowego powarkiwania zza kratek to duża poprawa. Zauważyłam też, że próbuje przyjaźnie merdać ogonkiem do Czestera i Mailo. Czester nie szczeka na niego, ale Mailo jest nieugięty: warczy i szczeka, dopóki Mieszko nie odsunie się.
  17. [quote name='Agula99']pewnie Alina mnie pobije :great::niedowia::puppydog:[/QUOTE] :mad::mad::mad::mad::mad:
  18. Ale piękny! Mnie się podobał od samego początku, powinien szybko znaleźć domek. W jakim on jest wieku?
  19. [quote name='majuska']Gwałcenie chyba się uspokoiło, przynjamniej mnie nie gwałcił ostatnio wogóle :D[/QUOTE] Za to jak tylko ma okazję, to gwałci Czestera, a ten sobie odbija na mnie.
  20. Czester coraz lepiej, jeśli chodzi o łapkę, ale zrobił się z niego straszny podgryzek; w czwratek podgryzał mnie za kolanem. Mniemam, że to z "frustracji", bo moja noga jakoś pozostała obojętna na jego "gwałtowne zaloty". :evil_lol:
  21. I ten "stalinowski wyraz twarzy" trochę złagodniał:diabloti:
  22. [QUOTE=Belcia<3;21918226] Ariete dziękuje Ci za pomoc ta książka była.. ba ona nadal pomaga mi i opieram się na niej cały czas :roll: [/QUOTE] Cieszę się, że książeczka przydała się. Ja też często z niej korzystam, a podziękowania należą się [B]karolikoli[/B], od której ją mam.
  23. [quote name='Becia66'] No ale Burek to przecież na niego nie będziemy wołać.[/QUOTE] [B]Beciu[/B], a dlaczego nie? Przecież to takie typowe imię dla jamnika...:evil_lol:
  24. [quote name='figa33'] a jak Państwo dowiedzieli się o nim ?[/QUOTE] W tym temacie wiedzę posiada Agula.
  25. Sorki, dopiero wróciłyśmy z Kajulcem z dłuższego spacerku, więc szybko skrobię. Wczoraj Pedro był na wieczornym spacerku ze starszym synem, który biega no i chłopaki chyba pod tym względem nieźle się dobrali, tak że sporą dawkę ruchu na świeżym powietrzu Don Pedro ma zapewnioną:lol:. Tak, jak przewidywałyśmy, trochę z rezerwą Pedro odnosił się do nowego pana, no ale nasz Pedruś "przekupny" jest i smaczki dobrą robotę robią:evil_lol:. Po takim aktywnym wieczornym spacerku Pedruś przespał spokojnie do rana. Ok. 5-tej dyżur spacerowy przejęła pani. Ogólnie wszystkim Pedro bardzo się podoba, mówią że wielki z niego pieszczoch, ale to nas nie dziwi, bo Biała Myszka przecież była zawsze pieszczoszkiem. Mówiłam pani o adresówce; powiedziała, że jak najbardziej zaopatrzą się w nią przy najbliższej okazji zakupu dłuższej "sportowo-biegowej" smyczy. Magda jeszcze wczoraj wspominała o możliwości kastracji i pani bardzo chętnie podjęła temat, a dzisiaj sama o tym wspoamniała, więc najprawdopodobniej już niedługo u Pedrunia nastąpią kolejne "zmiany". Wczoraj Pedro pojechał w swojej starej czerwonej obróżce; ta od państwa okazała się niewłaściwa rozmiarowo, więc ją zostawili. Też była czerwona, jak się wyraziła pani "żeby nikt na niego nie rzucił uroku":lol:. No i mamy obiecane zdjęcia z haciendy Białej Myszki, więc czekamy!
×
×
  • Create New...