Jump to content
Dogomania

ariete2503

Members
  • Posts

    777
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ariete2503

  1. Morisek to moja nowa miłość. Czuję, że nadajemy na tych samych falach, a na niektórych zdjęciach zamieszczonych przez [B]Karolękolę[/B] to nawet miny mamy podobne:lol:. Fajnie, że Morisek jest taki poukładany. Zobaczymy, co będzie po ściągnięciu gipsu. Mam nadzieję, że wszystko tam się normalnie zrasta pomimo jego wieku i "rozbrojenia" wcześniejszego opatrunku. Trzymam kciuki! To jeszcze chyba ok. dwóch tygodni...
  2. Ale Czerster to ma teraz full-wypas w boksie: za sprawą Beci super-wygodny fotel! Sprzęt w sam raz do długich głasków i relaksujących masaży. Wiem, bo dziś przetestowałam. Oczywiście z Czesterem:lol:
  3. Czy są jakieś wieści od Buziaka? Chciałabym wierzyć, że "brak wieści to dobre wieści", ale wolałabym mieć jakieś potwierdzenie "czarno na białym", że kryzys zażegnany...
  4. Zastanawiam się, czy nie powiesić na siatce od ulicy informacji o bezwzględnym zakazie dokarmiana psów. Po dzisiejszej "kłótni" Morisa z Czesterem o wrzucone kości wypadałoby to zrobić. Tym bardziej, że idą Święta i raczej należy się spodziewać takich "litościwych" zrzutów. Nie wiem, na ile to poskutkuje, ale spróbuję coś skrobnąć na jutro-pojutrze; może przynajmniej uda się częściowo ograniczyć "świąteczne prezenty" dla psiaków.
  5. [quote name='Agula99']Morisek to całkiem ruchliwy dziadek [/QUOTE] O taak! A jak sobie potrafi "zorganizować" czas! Wczoraj dwukrotnie nakryłam go w kontenerze, jak buszował w michach i na półkach!:lol: Dziś za to wygłaskany i wypieszczony, że chyba niedługo zacznie przede mną uciekać. No ale cóż Morisku, musisz mnie na razie znosić, dopóki nie trafi się jakiś poważny amator roześmianych pysiów i cię nie zaanektuje:lol:
  6. Przepiękna! Ona chyba młodzutka jest?
  7. Mój ukochany Ząbiczek nie może znaleźć ujścia swojej "gwałtownej" naturze. Dotychczasowi partnerzy:diabloti: go opuścili: Pedro, Mailo, Buziak, teraz jeszcze Kleo pojechała. Próbował szczęścia z Morisem, ale bezskutecznie, zaczyna smalić cholewki do Aiszy, która przez siatkę to go liże, to na niego powarkuje. Trochę mnie to martwi, bo z jednej strony on szuka psiego towarzystwa i dobrze się w nim czuje, z dugiej strony jest jakiś niewyżyty i nie zna umiaru (swego czasu nawet moja noga była obiektem ataków). Żal mi malutkiego... Niech go wreszcie ktoś wypatrzy!
  8. [quote name='Agula99'] no i jeszcze ciężko dyszy, ale miejmy nadzieję, że to z gorąca albo ciągłego stresu i niepewności o jutro.[/QUOTE] Ja to jej dyszenie już zauważyłam u nas podczas spacerów; może to rzeczywiście z nerwów (wtedy to dla niej też była nowa sytuacja). Miejmy nadzieję... Być może, że to częściowo też i zmiana warunków życia; do tej pory była na zewnątrz, a tu nagle w ciepłym pomieszczeniu. Jak to dom, to mogą jeszcze grzać. U mnie Kaja dyszała przez ponad dwa tygodnie, pomimo że wzięłam ją późną wiosną.
  9. Morisek, pomimo swojej chwilowej niedyspozycji, nie daje sobie w kaszę dmuchać; wczoraj nasz dyżurny gwałciciel Czester próbował się do niego dobierać i za pierwszym razem Morisek tylko warknął i Czestrer zrezygnował, ale za jakieś pół godziny ponowił próbę i wtedy Moris dość konkretnie kłapnął na niego paszczą i chwycił za kark, aż zaskoczony Czester schował się do budy na jakiś czas. Jak widać nie jest wycofanym i zestrachanym staruszkiem, ale potrafi dbać o "swój interes":diabloti: Poza tym Moris to niesamowity przytulak; tylko mnie głaszcz, pieść, czesz i miziaj! Lgnie do każdego! Super pies; czekam z niecierplwością na ściągnięcie gipsu i spacerki z Moriskiem!
  10. Asiu, nawet nie wiesz ile razy wchodziłam na dogo z nadzieją na znalezienie potwierdzenia tej informacji! W duchu jednak miałam nadzieję, że u tej pani wszystko się szybko wyklaruje i sprawa znajdzie szczęśliwy finał, tym bardziej, że sama mówiłaś, że ten domek byłby dla Soni idealny! Strasznie się cieszę i podziwiam za niesamowite zaangażowanie w cały żmudny proces wyprowadzania Soni na prostą. Trzymam kciuki razem z całą resztą i liczę na szczegółową relację wraz ze zdjęciami. :multi::thumbs:
  11. No, prześliczny pysiu! Zdrowiej nam szybko! Mam nadzieję, że ten cudny uśmiech przyciągnie kogoś fajnego i to w miarę szybko.
  12. [quote name='majuska'] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/9956/6mb8.jpg[/IMG] [/QUOTE] Kierowniczka schroniska w Boguchwale podczas narady z ekspertem w dziedzinie zarządzania kadrami prof. dr hab. Patrycją W.:evil_lol: Reniu, super zdjęcia, a to szczególnie mnie ujęło.
  13. [quote name='figa33']czyli Morisek to raczej nieduży piesek ?[/QUOTE] Trochę większy od Pedra i solidniej zbudowany:lol:, może bardziej nawet jak nasz dziadzio Magik.
  14. Czesterek wczoraj wypieszczony i wycałowany; z łapką zdecydowanie coraz lepiej. On chyba bardzo lubi te masaże, bo ochoczo wdrapuje mi się na kolana, przyjmuje pozycję relaksacyjną i z błogim wyrazem twarzy poddaje się zwinnym palcom masażystki:diabloti:. Poza tym bardziej zdecydowanie cofa łapkę, jak próbuję ją "podszczypywać" od spodu - czyli czucie wraca!:multi: Nie jest jeszcze idealnie, ale dużo, dużo lepiej!
  15. Mieszko rzeczywiście lgnie do Aguli, ale i ja nie jestem mu obojętna, mimo że wiekowa i bez kiełbasy:diabloti:. Chyba Agula ma rację, że on zaczyna się otwierać na osoby, które zna i co do których jest przekonany, że nic złego go nie czeka. Ja mimo wszystko mam do niego dystans i zwyczajnie boję się manewrów ze smyczą, chociaż wczoraj dość długo z nim siedziałam na wybiegu i mizialiśmy się i nawet próbował podlizywać mnie po twarzy. Widzę też, że wszystko co nowe w otoczeniu, budzi jego niepokój i zaczyna ujadać; wczoraj panowie wyjechali traktorem na pobliskie pole no i Mieszko swoim zwyczajem poświęcił im długą szczekliwą tyradę. Generalnie wszelkie dziwne i nowe dla niego dźwięki budzą jego niepokój; jak się nawet z nim mizia (co uwielbia), to gdy tylko usłyszy coś, zrywa się i biegnie sprawdzać. Na specerku był w towarzystwie Czestera i było OK. Może i do piesków z czasem się przekona, może to tylko kwestia czasu, oby! Szkoda go, bo merda ciągle ogonkiem, jak innych widzi na wybiegu; niby zainteresowany, ale nie do końca wiadomo, co mu strzeli do główki.
  16. Z chodzeniem na smyczy u Kleo coraz lepiej; lekki opór co prawda jest wyczuwalny, ale jest zdecydowanie lepiej, niz poprzednim razem. Tylko mam wrażenie, że jakoś bardzo dyszy podczas spaceru, jakby ją to męczyło... A może taka uroda tych z plaskatą mordką; Czester też jest dyszący...
  17. [quote name='majuska']Dziś zaobserwowałam mega przemiane Moriska, z wystraszonego obolałego dziadzia zmienił się w uśmiechniętego, miziastego i kochanego psiaka, radzi sobie z gipsem i łazikuje na czterech łapach po wybiegu, ma do towarzystwa Kleo :) fajnie, że się tak otworzył, oby tylko jeszcze łapa zechciała się zrastać ładnie .[/QUOTE] On nawet staje na dwóch tylnych łapkach, a przednimi opiera się o człowieka czekając na mizianie:lol: Bardzo fajny piesek i śliczny, uśmiechnięty pysio. Z Kleo rzeczywiście tworzą zgraną parę, a wczoraj mieli dodatkowo do towarzystwa Czestera, wszystko oczywiście pod ścisłą kontrolą, bo nasz Ząbiczek to taki podrywacz-zaczepiacz i jak Morisek zauważył, że Kleo ma dość tych amorów, to ją "wsparł " w odganianiu upier....ego zalotnika:evil_lol:. Taki niego żętelmen!:evil_lol:
  18. To wygląda na ekstazę...
  19. [quote name='figa33']Kleo chyba nie ma swojego wątku ?[/QUOTE] Na to wygląda, chociaż w pierwszym poście po zmianach [B]majuski[/B] figuruje jej podobizna, a ja wcześniej miałam taką samą sytuację z Bellą - też miałam jej wątek w pierwszym poście nieaktywny i wchodziłam okrężną drogą.
  20. [quote name='majuska']Kleo dobrze wie czego chce i po prostu sobie to od życia bierze, jest bombowa:evil_lol::evil_lol: Nikt jej nie podskoczy:evil_lol:[/QUOTE] Z Kleo jest mały problemik: chyba nie potrafi chodzić na smyczy; wczoraj na próbę ją przypięłam, ale trzeba ją ciagnąć, sama nie pójdzie za nic. W szeleczkach troche lepiej, a na pewno dla niej wygodniej, ale bardzo niechętnie idzie i nawet smaczki nie robią na niej wrażenia. Póki co to był mały spacerek próbny, ale niedługo już zacznie chodzić "na poważnie" i mam nadzieję, że z czasem się przekona. Na szczęście nie jest to przypadek Gacka, który zapierał się z całej siły. BTW: Czy tylko u mnie wątek Kleo jest nieaktywny?
  21. [quote name='majuska'] dziś było gwarno w przytulisku: Mariola, Wiola i Szymon , Karolakola ....no i ja:eviltong: ..to do południa, a co po południu to nie wiem, ale też pewnie było wesoło:lol:[/QUOTE] No to nas popołudniowców była dycha (z młodzieżą). Czyżby rekord?
  22. Buziak to kolejny gwałciciel. Jakaś plaga u nas, czy co? Albo po prostu wiosna! Ale fajny jest bardzo, łagodny, przyjacielski, przytulaśny. Dla mnie to "urodowo" skrzyżowanie Joko z Alfim:lol:
  23. Zdjęcie cudne! Moja małpeczka kochana! Mój Ząbiczek jedyny! :buzi: (to z lewej, to Ząbinio, a z prawej ja)
  24. [quote name='karolakola'] Przydałby nam się jakiś spokojny psiak w typie Aiszy (jej wolałabym nie męczyć jego jazdami) żeby go socjalizować, te małe kudłate wariaty nie bardzo się do tego nadają, a Buziakowi nie śmiałabym takiej traumy fundować :0[/QUOTE] No to trudno będzie o odpowiedniego kmompana. Ja, prawdę mówiąc, liczyłam właśnie na Buziaka, jako na bardziej zrównoważonego. Albo na Kleo, po odbyciu przez nią przepisowej "odsiadki"; w końcu to sunia - myśałam. Ale wczoraj, jak ją trzymałam na rękach, to Mieszko podbiegł i zaczął ją szarpać za ogon strasznie przy tym ujadając, a jak ją potem zamknęłam w boksie, to stał przed nim i dalej ujadał jak najęty. No i tradycyjnie szczeka na Elvisa. Cały czas, gdy ten jest na wybiegu. Siedziałam z Mieszkiem na weselnym i próbowałam jakoś odwrócić jego uwagę; podchodził, łasił się, wdrapywał na kolana, wylizał mi pół twarzy, no cuda wyprawiał... po czym, jak zobaczył Elvisa zamienił się w nakręcaną szczekaczkę. Jak chciałyśmy coś z Agulą powiedzieć do siebie, to trzeba się było przekrzykiwać. Ciekawie to musiało wyglądać dla kogoś, kto przechodził obok.
  25. [quote name='Becia66']jakie piękne szafki, chyba by sie jeszcze jeden komplet tych metalowych przydał.[/QUOTE] Też o tym pomyślałam, ale na razie nasza wet prosiła, żeby sie jeszcze wstrzymać, bo być może cos nam jeszcze kapnie z innego źródła. Ale tak soboie myślę patrząc teraz na ten porządek, że może rzeczywiście jeszcze dwie możnaby dokupić. Są dość solidne - udźwig na jedną półkę to aż 500 kg.
×
×
  • Create New...