-
Posts
777 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ariete2503
-
Morisek po wypadku, kolejna siwa mordka w schronisku....
ariete2503 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Morisek to moja nowa miłość. Czuję, że nadajemy na tych samych falach, a na niektórych zdjęciach zamieszczonych przez [B]Karolękolę[/B] to nawet miny mamy podobne:lol:. Fajnie, że Morisek jest taki poukładany. Zobaczymy, co będzie po ściągnięciu gipsu. Mam nadzieję, że wszystko tam się normalnie zrasta pomimo jego wieku i "rozbrojenia" wcześniejszego opatrunku. Trzymam kciuki! To jeszcze chyba ok. dwóch tygodni... -
Czester wreszcie w swoim domu i na swojej prywatnej kanapie :)
ariete2503 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Ale Czerster to ma teraz full-wypas w boksie: za sprawą Beci super-wygodny fotel! Sprzęt w sam raz do długich głasków i relaksujących masaży. Wiem, bo dziś przetestowałam. Oczywiście z Czesterem:lol: -
Czy są jakieś wieści od Buziaka? Chciałabym wierzyć, że "brak wieści to dobre wieści", ale wolałabym mieć jakieś potwierdzenie "czarno na białym", że kryzys zażegnany...
-
Zastanawiam się, czy nie powiesić na siatce od ulicy informacji o bezwzględnym zakazie dokarmiana psów. Po dzisiejszej "kłótni" Morisa z Czesterem o wrzucone kości wypadałoby to zrobić. Tym bardziej, że idą Święta i raczej należy się spodziewać takich "litościwych" zrzutów. Nie wiem, na ile to poskutkuje, ale spróbuję coś skrobnąć na jutro-pojutrze; może przynajmniej uda się częściowo ograniczyć "świąteczne prezenty" dla psiaków.
-
Morisek po wypadku, kolejna siwa mordka w schronisku....
ariete2503 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agula99']Morisek to całkiem ruchliwy dziadek [/QUOTE] O taak! A jak sobie potrafi "zorganizować" czas! Wczoraj dwukrotnie nakryłam go w kontenerze, jak buszował w michach i na półkach!:lol: Dziś za to wygłaskany i wypieszczony, że chyba niedługo zacznie przede mną uciekać. No ale cóż Morisku, musisz mnie na razie znosić, dopóki nie trafi się jakiś poważny amator roześmianych pysiów i cię nie zaanektuje:lol: -
Przepiękna Lara już na swoich włościach !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Przepiękna! Ona chyba młodzutka jest? -
Czester wreszcie w swoim domu i na swojej prywatnej kanapie :)
ariete2503 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Mój ukochany Ząbiczek nie może znaleźć ujścia swojej "gwałtownej" naturze. Dotychczasowi partnerzy:diabloti: go opuścili: Pedro, Mailo, Buziak, teraz jeszcze Kleo pojechała. Próbował szczęścia z Morisem, ale bezskutecznie, zaczyna smalić cholewki do Aiszy, która przez siatkę to go liże, to na niego powarkuje. Trochę mnie to martwi, bo z jednej strony on szuka psiego towarzystwa i dobrze się w nim czuje, z dugiej strony jest jakiś niewyżyty i nie zna umiaru (swego czasu nawet moja noga była obiektem ataków). Żal mi malutkiego... Niech go wreszcie ktoś wypatrzy! -
Kleopatra - grzeje już swoją śliczną pooopinkę w domku !!!
ariete2503 replied to figa33's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agula99'] no i jeszcze ciężko dyszy, ale miejmy nadzieję, że to z gorąca albo ciągłego stresu i niepewności o jutro.[/QUOTE] Ja to jej dyszenie już zauważyłam u nas podczas spacerów; może to rzeczywiście z nerwów (wtedy to dla niej też była nowa sytuacja). Miejmy nadzieję... Być może, że to częściowo też i zmiana warunków życia; do tej pory była na zewnątrz, a tu nagle w ciepłym pomieszczeniu. Jak to dom, to mogą jeszcze grzać. U mnie Kaja dyszała przez ponad dwa tygodnie, pomimo że wzięłam ją późną wiosną. -
Morisek po wypadku, kolejna siwa mordka w schronisku....
ariete2503 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Morisek, pomimo swojej chwilowej niedyspozycji, nie daje sobie w kaszę dmuchać; wczoraj nasz dyżurny gwałciciel Czester próbował się do niego dobierać i za pierwszym razem Morisek tylko warknął i Czestrer zrezygnował, ale za jakieś pół godziny ponowił próbę i wtedy Moris dość konkretnie kłapnął na niego paszczą i chwycił za kark, aż zaskoczony Czester schował się do budy na jakiś czas. Jak widać nie jest wycofanym i zestrachanym staruszkiem, ale potrafi dbać o "swój interes":diabloti: Poza tym Moris to niesamowity przytulak; tylko mnie głaszcz, pieść, czesz i miziaj! Lgnie do każdego! Super pies; czekam z niecierplwością na ściągnięcie gipsu i spacerki z Moriskiem! -
Sonia - ZBIERAMY DEKLARACJE NA HOTEL I SZKOLENIE!!!!
ariete2503 replied to Agula99's topic in Już w nowym domu
Asiu, nawet nie wiesz ile razy wchodziłam na dogo z nadzieją na znalezienie potwierdzenia tej informacji! W duchu jednak miałam nadzieję, że u tej pani wszystko się szybko wyklaruje i sprawa znajdzie szczęśliwy finał, tym bardziej, że sama mówiłaś, że ten domek byłby dla Soni idealny! Strasznie się cieszę i podziwiam za niesamowite zaangażowanie w cały żmudny proces wyprowadzania Soni na prostą. Trzymam kciuki razem z całą resztą i liczę na szczegółową relację wraz ze zdjęciami. :multi::thumbs: -
Morisek po wypadku, kolejna siwa mordka w schronisku....
ariete2503 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
No, prześliczny pysiu! Zdrowiej nam szybko! Mam nadzieję, że ten cudny uśmiech przyciągnie kogoś fajnego i to w miarę szybko. -
Kleopatra - grzeje już swoją śliczną pooopinkę w domku !!!
ariete2503 replied to figa33's topic in Już w nowym domu
[quote name='majuska'] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/9956/6mb8.jpg[/IMG] [/QUOTE] Kierowniczka schroniska w Boguchwale podczas narady z ekspertem w dziedzinie zarządzania kadrami prof. dr hab. Patrycją W.:evil_lol: Reniu, super zdjęcia, a to szczególnie mnie ujęło. -
Czester wreszcie w swoim domu i na swojej prywatnej kanapie :)
ariete2503 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Czesterek wczoraj wypieszczony i wycałowany; z łapką zdecydowanie coraz lepiej. On chyba bardzo lubi te masaże, bo ochoczo wdrapuje mi się na kolana, przyjmuje pozycję relaksacyjną i z błogim wyrazem twarzy poddaje się zwinnym palcom masażystki:diabloti:. Poza tym bardziej zdecydowanie cofa łapkę, jak próbuję ją "podszczypywać" od spodu - czyli czucie wraca!:multi: Nie jest jeszcze idealnie, ale dużo, dużo lepiej! -
*~~ Mieszko - prawie jamnik , jak mleczna czekolada ~~*
ariete2503 replied to figa33's topic in Już w nowym domu
Mieszko rzeczywiście lgnie do Aguli, ale i ja nie jestem mu obojętna, mimo że wiekowa i bez kiełbasy:diabloti:. Chyba Agula ma rację, że on zaczyna się otwierać na osoby, które zna i co do których jest przekonany, że nic złego go nie czeka. Ja mimo wszystko mam do niego dystans i zwyczajnie boję się manewrów ze smyczą, chociaż wczoraj dość długo z nim siedziałam na wybiegu i mizialiśmy się i nawet próbował podlizywać mnie po twarzy. Widzę też, że wszystko co nowe w otoczeniu, budzi jego niepokój i zaczyna ujadać; wczoraj panowie wyjechali traktorem na pobliskie pole no i Mieszko swoim zwyczajem poświęcił im długą szczekliwą tyradę. Generalnie wszelkie dziwne i nowe dla niego dźwięki budzą jego niepokój; jak się nawet z nim mizia (co uwielbia), to gdy tylko usłyszy coś, zrywa się i biegnie sprawdzać. Na specerku był w towarzystwie Czestera i było OK. Może i do piesków z czasem się przekona, może to tylko kwestia czasu, oby! Szkoda go, bo merda ciągle ogonkiem, jak innych widzi na wybiegu; niby zainteresowany, ale nie do końca wiadomo, co mu strzeli do główki. -
Kleopatra - grzeje już swoją śliczną pooopinkę w domku !!!
ariete2503 replied to figa33's topic in Już w nowym domu
Z chodzeniem na smyczy u Kleo coraz lepiej; lekki opór co prawda jest wyczuwalny, ale jest zdecydowanie lepiej, niz poprzednim razem. Tylko mam wrażenie, że jakoś bardzo dyszy podczas spaceru, jakby ją to męczyło... A może taka uroda tych z plaskatą mordką; Czester też jest dyszący... -
[quote name='majuska']Dziś zaobserwowałam mega przemiane Moriska, z wystraszonego obolałego dziadzia zmienił się w uśmiechniętego, miziastego i kochanego psiaka, radzi sobie z gipsem i łazikuje na czterech łapach po wybiegu, ma do towarzystwa Kleo :) fajnie, że się tak otworzył, oby tylko jeszcze łapa zechciała się zrastać ładnie .[/QUOTE] On nawet staje na dwóch tylnych łapkach, a przednimi opiera się o człowieka czekając na mizianie:lol: Bardzo fajny piesek i śliczny, uśmiechnięty pysio. Z Kleo rzeczywiście tworzą zgraną parę, a wczoraj mieli dodatkowo do towarzystwa Czestera, wszystko oczywiście pod ścisłą kontrolą, bo nasz Ząbiczek to taki podrywacz-zaczepiacz i jak Morisek zauważył, że Kleo ma dość tych amorów, to ją "wsparł " w odganianiu upier....ego zalotnika:evil_lol:. Taki niego żętelmen!:evil_lol:
-
To wygląda na ekstazę...
-
[quote name='majuska']Kleo dobrze wie czego chce i po prostu sobie to od życia bierze, jest bombowa:evil_lol::evil_lol: Nikt jej nie podskoczy:evil_lol:[/QUOTE] Z Kleo jest mały problemik: chyba nie potrafi chodzić na smyczy; wczoraj na próbę ją przypięłam, ale trzeba ją ciagnąć, sama nie pójdzie za nic. W szeleczkach troche lepiej, a na pewno dla niej wygodniej, ale bardzo niechętnie idzie i nawet smaczki nie robią na niej wrażenia. Póki co to był mały spacerek próbny, ale niedługo już zacznie chodzić "na poważnie" i mam nadzieję, że z czasem się przekona. Na szczęście nie jest to przypadek Gacka, który zapierał się z całej siły. BTW: Czy tylko u mnie wątek Kleo jest nieaktywny?
-
Buziak to kolejny gwałciciel. Jakaś plaga u nas, czy co? Albo po prostu wiosna! Ale fajny jest bardzo, łagodny, przyjacielski, przytulaśny. Dla mnie to "urodowo" skrzyżowanie Joko z Alfim:lol:
-
Czester wreszcie w swoim domu i na swojej prywatnej kanapie :)
ariete2503 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Zdjęcie cudne! Moja małpeczka kochana! Mój Ząbiczek jedyny! :buzi: (to z lewej, to Ząbinio, a z prawej ja) -
*~~ Mieszko - prawie jamnik , jak mleczna czekolada ~~*
ariete2503 replied to figa33's topic in Już w nowym domu
[quote name='karolakola'] Przydałby nam się jakiś spokojny psiak w typie Aiszy (jej wolałabym nie męczyć jego jazdami) żeby go socjalizować, te małe kudłate wariaty nie bardzo się do tego nadają, a Buziakowi nie śmiałabym takiej traumy fundować :0[/QUOTE] No to trudno będzie o odpowiedniego kmompana. Ja, prawdę mówiąc, liczyłam właśnie na Buziaka, jako na bardziej zrównoważonego. Albo na Kleo, po odbyciu przez nią przepisowej "odsiadki"; w końcu to sunia - myśałam. Ale wczoraj, jak ją trzymałam na rękach, to Mieszko podbiegł i zaczął ją szarpać za ogon strasznie przy tym ujadając, a jak ją potem zamknęłam w boksie, to stał przed nim i dalej ujadał jak najęty. No i tradycyjnie szczeka na Elvisa. Cały czas, gdy ten jest na wybiegu. Siedziałam z Mieszkiem na weselnym i próbowałam jakoś odwrócić jego uwagę; podchodził, łasił się, wdrapywał na kolana, wylizał mi pół twarzy, no cuda wyprawiał... po czym, jak zobaczył Elvisa zamienił się w nakręcaną szczekaczkę. Jak chciałyśmy coś z Agulą powiedzieć do siebie, to trzeba się było przekrzykiwać. Ciekawie to musiało wyglądać dla kogoś, kto przechodził obok. -
[quote name='Becia66']jakie piękne szafki, chyba by sie jeszcze jeden komplet tych metalowych przydał.[/QUOTE] Też o tym pomyślałam, ale na razie nasza wet prosiła, żeby sie jeszcze wstrzymać, bo być może cos nam jeszcze kapnie z innego źródła. Ale tak soboie myślę patrząc teraz na ten porządek, że może rzeczywiście jeszcze dwie możnaby dokupić. Są dość solidne - udźwig na jedną półkę to aż 500 kg.