Jump to content
Dogomania

ariete2503

Members
  • Posts

    777
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ariete2503

  1. To była stała za kwiecień + mała nadwyżka, za maj wpłacę po łikendzie.
  2. Dingo w sumie bardzo fajny, choć rzeczywiście trochę dziwny. Z zapisków w zeszycie wynika, że ma ok. roku. Jest bardzo żywy, rzucałam mu piłeczkę; bardzo chętnie się nią bawi. Lubi być głaskany - jak tylko się zacznie, to się nadstawia, a czasami wręcz przywiera do człowieka. chciałam też sprawdzić, jak chodzi na smyczy; założyłam mu bez problemu i ok. 15 minut na zmianę chodziliśmy i biegaliśmy jak szaleni po starym wybiegu (wcześniej był tam ze mną jeszcze jakiś czas i samodzielnie biegał). Często zmieniałam kierunki, a on od razu reagował na zmianę. Po czym nagle podbiegł do mnie, stanął na tylnych łapach i zaczął przeraźliwie szczekać, drapiąc mnie równocześnie pazurami. Smycz odpięłam mu bez problemu; nie było żadnego kłapania zębami jak u Mieszka. Kazałam mu wrócić do boksu - wrócił bez problemu. Trochę dziwnie się zachowuje; to jego szczekanie wydaje się takie raczej spazmatyczne niż agresywne.
  3. O tak! Państwo przesympatyczni! Przyjechali zaopatrzeni m.in. w miseczkę i wodę, gdyby pieseczkowi zachciało się pić (chyba trzeba będzie ludziom o takich rzeczach przypominać, bo nie wszyscy pamietają). Był też kocyczek, a w domku czeka m.in. adresówka w formie kosteczki:lol:.
  4. [quote name='anica']... a mogła byś na fb? ja jeszcze nie jestem! dla mnie to kosmos:oops: a też uważam że trzeba pukać do każdych drzwi;) jak wrócę za tydzień to będę się na dogo... dobijać:roll:[/QUOTE] Niestety, Anica, ja nie udzielam się na żadnych portalach społecznościowych. A z branżowych jestem od niedawna na dogo.
  5. Tak Anica; to ten link. Wczoraj rozmawiałam z panią Joanną Chodniewicz (wiceprezes), ponieważ chciałam mieć pewność, czy faktycznie nie mogą udzielić jakiegoś wsparcia finansowego. Niestety, z finansami jest tam krucho... Pani Joanna wspominała o wyjątkowej "sile" wydarzeń na Fb. No i ogłoszenia; czasami ktoś wchodzi na stronkę konkretnego schroniska, a czasami po prostu szuka zwierzaków na rożnych portalach ogłoszeniowych. A czasami - tak jak ja - szuka akurat czegoś innego, aż tu nagle mignie mu przed oczyma taka bida i zaczyna się nią na poważnie interesować. Trzeba uderzać w różne źródła, chociaż z tego co słyszę Fb jest chyba nie do przebicia...
  6. O matko! Jaki fryz! I jaka poza! Modelka:lol:
  7. [quote name='anica']... smutno mi jak się dowiedziałam że nie może jechać do Kikou...[/QUOTE] Też liczyłam na to, że pojadą razem...
  8. Jestem i u Sonieczki...Kochane biedactwo... Może jestem niepoprawną optymistką, ale liczę jednak na cud z domkiem; u nas też był taki niewidomy staruszek, którym nikt się nie interesował. Aż pewnego dnia wypatrzyli go w necie młodzi państwo, którzy gnali kilkadziesiąt kilometrów w strugach deszczu do schronu, żeby tylko nikt im tego psiaka nie zabrał. Sonieczko, z całego serca życzę Ci takiego cudu! Trzymaj się, malutka!
  9. Melduję się u kochanej mordeczki. Dla mnie jest śliczna! Mam słabość do takich starowinek, a co do życzeń dla wypranych z uczuć przedstawicieli gatunku ludzkiego, dołączam się do dziewczyn z postów powyżej!
  10. Ale myślicie, że on będzie raczej taki jak Aisza, czy jak...Elvis?:crazyeye: I kiedy to będzie można dokładniej stwierdzić?
  11. Sprawdziłam w papierach; przyjęty z obrażeniami 15.03.2014, zaraz pojechał do Kundelka, gdzie pewnie od razu go operowano. Czyli w najbliższą środę mija 6 tygodni, ale on ponoć już wcześniej ściągał gips, a poza tym to starszy psiak, więc nie wiadomo, jak to będzie, ale po cichu liczę że u tego kochanego agenta wszystko OK. A na wakacjach to z nim będę biegać (chyba, że jakiś domek mi to uniemożliwi. Oby!)
  12. Lara jest super! Niesamowicie lgnie do człowieka, z daleka merda przyjaźnie ogonkiem starając się zwrócić jego uwagę, a jak się juz zbliży, to staje na tylnych łapkach i domaga się głasków i pieszczot, za którymi wręcz przepada. Tak bardzo lubi głaskanie za uszami, że po chwili kładzie się, przymyka oczka i w pełni oddaje przyjemności... Ale jest też chyba trochę zaborcza; niby Bajer też korzysta z pieszczot, ale gdy jedną ręką głaszczę jedno, a drugą drugie, to Lara stara się obie ręce przechwycić dla siebie. Nic mu nie robi, jednak jako większa i silniejsza jest w stanie go wyeliminować z pieszczot. Ale Bajerek nie daje łatwo za wygraną! Zawsze znajdzie jakąś przestrzeń, żeby się wepchnąć i też skorzystać. Nie zauważyłam też, żeby była jakoś szczególnie szczekliwa czy hałaśliwa.
  13. Czester wydaje się wogóle nie cierpieć z powodu pozbawienia męskości. Szaleje jak zawsze; lata w tym kołnierzu, ale nie interesuje się raną, nie próbuje się schylać i coś przy niej majstrować, jakby jej wcale nie było. A dziś mi wskoczył na plecy jak się mizialiśmy z Moriskiem - nie pierwszy zresztą raz, ale wziąwszy pod uwagę jego stan pooperacyjny, to chyba jest w niezłej kondycji.
  14. Morisek, to mały spryciarz: dziś nakryłam go w kontenerze, jak rozpracowywał na podłodze kiełbasę, którą wcześniej musiał ściągnąć ze stołu. Jak widać gips nie jest tu żadną przeszkodą:lol:. A poza tym to przekochany i przemiły psiak; uwielbia pieszczoty - głaskanie, czesanie, mizianie wszelkiego rodzaju, za co odwdzięcza się przepięknym uśmiechem i dziękczynnymi całuskami pieszczącego. Uwielbiam tego psiaka!
  15. [quote name='Becia66']wredną matką to chyba nie jest[/QUOTE] Aisza z małym ślicznie się bawi, natomiast z karmieniem go jest rzeczywiście problem; ucieka. Dobrze, że mały (Ali) potrafi już samodzielnie jeść i pić z miski. Jest trochę hałaśliwy w porównaniu do szczeniaczków Pestki, bardzo żywiołowy i kontaktowy, ząbki ma ostrutkie i testuje je na wszystkim, co się da a szczególnie na palcach wolontariuszy.:evil_lol:. A tak nawiasem mówiąc, to Ali dziś skończył miesiąc. Wszystkiego najlepszego, maluszku!:BIG:
  16. Prawdę mówiąc, to o nim i Larze wiem najmniej...Zauważyłam tylko, że z Czesterem niezbyt się lubi nawet przez ogrodzenie (Lara zresztą też na niego powarkiwała). Sorki, póki co w tym temacie jestem zielona.
  17. Prawdę mówiąc pomyślałam sobie o tym miejscu, gdzie była Sonia. Tylko, że to są koszty...
  18. Nie wiem, czy jest sens zakładać wątek Aiszy, skoro jest na nią chętny. No, chyba, że coś się zmianiło w temacie. Co do liska, to rozumiem, że nasze ogłoszenia nie odniosły żadnego skutku. Szkoda... Mam nadzieję, że przynajmniej trochę lepiej się czuje i nie jest tak bardzo zrezygnowany. Agula, widziałaś go dzisiaj - jest jakaś poprawa?
  19. 13 miesięcy! Tyle trwała praca z Sonią i przygotowanie do nowego życia. Wyjechała od nas 24.03.13, a znalazła dom 23.04.14. Warto było tyle czekać!
  20. [B]Asskasiek[/B], największe podziękowania należą się Tobie za determinację, serce, wiarę... itd. itp., za wszystko to, co Sonia od Ciebie i dzięki Tobie otrzymała. A Soni z całego serca życzę powodzenia na nowej drodze życia! Zdjęcia cudowne! Trzymaj się, mała.
  21. Równo miesiąc temu Buziak pojechał do domku. [B]Majuska[/B] albo [B]Karolakola[/B] napiszcie, czy coś wiecie o nim. Są może jakieś fotki z domku?
  22. Super, że będzie wysterylizowany przed wyjazdem! Oczywiście trzymam kciuki :kciuki:za zabieg i za nowy domek! ja też nie martwiłabym się o jego zachowanie w mieszkaniu, choć może trochę tęsknić za wolną przestrzenią, ale mam nadzieję, że częste i długie, męczące spacery swoje zrobią. Liczę, że pani znajdzie na nie czas. Wierzę też, że pani uda się przekonać naszego niejadka do jakiegoś jedzonka, bo to wyjątkowo grymaśne stworzenie. P.S. Fotel zabiera ze sobą:evil_lol:
  23. Rozmawiałam o nim ostatnio z naszą wetką; miał dostać jakiś specyfik.
  24. No i kogo ja będę masować, jak Czesterek nas opuści?:placz:I moja noga będzie niepocieszona... A tak na poważnie, to suuuper, że ktoś Ząbiczka wreszcie wypatrzył. Moim zdaniem jest to idealny pies do dzieci; chętnych do wychodzenia z nim na spacerki nigdy nie brakuje. Chodzi całkiem fajnie, choć troszkę żywiołowo: wiele rzeczy po drodze go interesuje, wszędzie go pełno. A z tego co wiem, to Czester jest także ulubieńcem majuskowej Patrycji. To chyba najlepsza rekomendacja dla domu z dzieckiem. Czekam z niecierpliwością na relację figi z wizyty przedadopcyjnej; to już za tydzień!
×
×
  • Create New...