-
Posts
777 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ariete2503
-
Tajson - po lekkich zawirowaniach ma wreszcie swój dom !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Tajson dziś pojechał do Sanoka. Wczoraj wieczorem pani do mnie zadzwoniła, że chce go zobaczyć no i dzisiaj przyjechali. Mam nadzieję, że w końcu będzie dobrze, ale na razie jestem bardzo ostrożna z dtrąbieniem sukcesu. -
Kamyk - kochany ogisiowaty dziadeczek z Boguchwały
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Ok, dzięki. Skorzystałam z Twojego tekstu i ostatecznie wysyłam taki: [I][B]Kamyk to starszy, około 12 letni piesek, wyjątkowo energiczny jak na swój wiek, szczególnie gdy w pobliżu pojawi się jakaś suczka. Jego niewątpliwym atutem jest też nietuzinkowa uroda i wielki urok osobisty, wywołujący mimowolny uśmiech na twarzy. Czyż ten uroczy, przesympatyczny staruszek i wielki pieszczoch nie zasługuje na stare lata na odrobinę ciepła, kawałek ogrodu do pospacerowania i pełną miskę? Szukamy dla niego spokojnego domu, w którym będzie mógł godnie spędzić psią emeryturę oraz odpowiedzialnych opiekunów, którzy nie tylko docenią zalety płynące z posiadania psiego seniora, ale i właściwie zadbają o zaspokojenie jego potrzeb. Kamyk przebywa w przytulisku w Boguchwale k/Rzeszowa. [/B][/I] -
Kamyk - kochany ogisiowaty dziadeczek z Boguchwały
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Czy może być taki tekst dla Kamyka: [I][B]Kamyk to starszy, około 12 letni piesek, wyjątkowo energiczny jak na swój wiek, szczególnie gdy w pobliżu pojawi się jakaś suczka. Jego niewątpliwym atutem jest też nietuzinkowa uroda i wielki urok osobisty, wywołujący mimowolny uśmiech na twarzy. Czyż ten uroczy, przesympatyczny staruszek i wielki pieszczoch nie zasługuje na stare lata na odrobinę ciepła, kawałek ogrodu do pospacerowania i pełną miskę? Szukamy dla niego odpowiedzialnych ludzi, którzy zdają sobie sprawę, że adopcja starszego psa to poważna decyzja. Kamyk przebywa w przytulisku w Boguchwale k/Rzeszowa [/B][/I]Jeśli jest jakiś inny tekst, to prześlijcie mi go. Dziś wieczór chcę wysłać do ogłoszeń. Kontakt na Wiolę czy Agulę? Jeśli na Wiolę, to poproszę na priv nr telefonu i mail. -
Kamyk - kochany ogisiowaty dziadeczek z Boguchwały
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wioluszka'][URL]http://imgur.com/UxfioLX[/URL] kurde nie wiem czemu się nie chce zdjęcie pokazać :<[/QUOTE] Piękne! A ostatnie zdjęcia Ogisia2 przecudne; takie radosne i pozytywne! Oby przyniosły mu szczęście! BTW: W tekście, z którym Kamyczek jest ogłaszany jest mowa o jego chorej tylnej łapce i o tym, że łapka jest pod stałą kontrolą weta. Ja, prawdę mówiąc, nie zauważyłam, żeby on teraz utykał na tę łapkę, więc może zostawić tylko info że jest pieskiem powypadkowym i już. Jest też info, że dogaduje się z innymi psami. Tego nie byłabym taka pewna. Czy kiedykolwiek biegał z jakimś psem? A odnośnie tych pakiecików, które wykupiłam na bazarku, to nie uważacie, żeby spróbować poogłaszać psiaki również na Kraków, czy Tarnów? Karolcia, czy Figa robią nam na nasze województwo, może poproszę Izę, żeby tym razem zrobiła na Małopolskę? Co o tym sądzicie? -
Dziewczyny, do tych Elvisowych plakacików potrzebuję zdjęć Elvisa w dobrej rozdzielczości. Robiłam próbne wydruki i zdecydowanie najlepiej wychodzą te zimowe z początkowych postów, kiedy Elvis jeszcze nie miał świadomości zagrożenia płynącego ze strony aparatu fotograficznego:evil_lol: i stał w miarę spokojnie. A może ktoś ma jakieś inne, "niepublikowane" zdjęcia Elvisa? Na puszkę to co jest się nada, ale na plakat (próbowałam format A3) wychodzi z lekką "pikseliozą". Poza tym nie wiem, w jakim tonie mają być plakaciki: a) "litościwe" (biedactwo Elvis, ratujmy nieszczęśnika!) b) "promocyjne" (super pies - dajmy mu szansę rozwinąć skrzydła!)
-
Hej, Takiego oto otrzymałam maila od panciostwa Happy`ego: [COLOR=#800080][I]Dobry wieczór Pani, w sobotę odbieraliśmy od Pani pieska :) Został przemianowany na Astora, i powoli przyzwyczaja się do tego imienia. Bardzo, bardzo radosny psiak, nie boi się ludzi, ani ogrodu, sam chętnie zapuszcza się między krzaki czy gdzieś dalej, ale jak za długo nie widzi kogoś z domowników, to zaczyna albo skomleć, albo biega i nas szuka. Biega po domu i ogrodzie jak strzała, nauczył się schodzić ze schodów, zeskakuje z kanapy, tylko jeszcze nie potrafi wskoczyć ;) Gryzie wszystko co popadnie, od butów, przez wycieraczki, po nogawki spodni, trzeba wszystko chować i dobrze się pilnować. Ma parę gryzaków, ale chyba najbardziej lubi właśnie kapcie. Bardzo czujny, ilekroć ktoś się odezwie, albo wejdzie, albo na polu coś się dzieje, to już strzyże uszami i podnosi łebek. Powoli przyzwyczajamy go do chodzenia na smyczy, póki co tylko po drodze osiedlowej, i na ogrodzie. Także uczymy go jeść wszystko, w miseczce cały czas ma suchą karmę dla szczeniaków, je ryż, kaszę, kurczaka, wczoraj próbował naleśnika, ale niezbyt mu smakował, nie wiedział jak się do niego zabrać. Bardzo wesoły, przyjemny piesek, jesteśmy nim zachwyceni, sąsiad śmiał się, że wygląda dokładnie jak berneńczyk. Jak widać, rośnie z niego kanapowy pies, w nocy też tam śpi, w dzień drzemie tez na kanapie, albo chłodzi się na posadzce przy wejściu. [/I][/COLOR]Zdjęcia prześlę Aguli, to coś wybierze i wstawi. Ja nie umiem, albo znowu mam coś zablokowane (jak było przy moim awatarku). Mam nadzieję, że mimo wszystko nie wyrośnie z niego berneńczyk, a jeśli tak, to będzie miniaturką tegoż. Ciekawe, czy zaprzyjaźnił się ze szczurką. Muszę zapytać przy najbliższej okazji...
-
Morisek po wypadku, kolejna siwa mordka w schronisku....
ariete2503 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
[quote name='figa33']mój Tz oglądając dziś zdjęcia przytuliskowe , stwierdził ,że najbardziej podoba mu się właśnie Morisek :lol: fajnie :lol:[/QUOTE] Figo, już uwielbiam Twojego TZ-ta:laugh2_2: -
Ja ze swojej strony postaram się zrobić po weekendzie plakaciki dla Elvisa + do kompletu puszki na kaskę. [B]Beciu[/B], czy nie dałoby się przeznaczyć jednego konkretnego postu na rozliczenia? Rozumiem, że mamy na razie 400 zł stałych deklaracji? Oprócz tego wpadnie jeszcze coś z Beci bazarku, puszek, no i jakichś wpłat jednorazowych; ja juz mam 20 zł od tymczasowej panio Tajsona. Poza tym jest jeszcze 25 zł z rozliczeń po szelkach dla Bruna, które początkowo z asskasiek sfinansowałysmy, a państwo zwrócili pieniądze. Asia zostawiła te pieniążki do naszej dyspozycji i ciągle są u mnie, tak więc należy uwzględnic dodatkowo (jednorazowo) 45 zł.
-
Tajson - po lekkich zawirowaniach ma wreszcie swój dom !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Pod koniec zeszłego tygodnia miałam jeszcze jeden bardzo fajny telefon z Sanoka: mieszkanie w bloku, balkon, tolerancyjni sąsiedzi, pani pracująca na 1/2 etatu z 11-letnim synem. Decyzja przedyskutowana na szerszym forum rodzinnym, wiadomo kto będzie zajmował się pieskiem podczas np.nieobecności czy niedyspozycji właścicielki. Po pierwszej rozmowie sprawa ucichła; obawiałam się, że to przez moje zachęcanie do kastracji (pani nie była przekonana), więc w końcu sama zadzwoniłam. Pani bardzo się ucieszyła (w międzyczasie dyskusji poddano kwestię kastarcji), ale najpierw chce przyjechać zobaczyć Tajsona w realu. Cóż, ciągle czekam i mam nadzieję, że się odezwie, bo zapowiadał się fajny domek. -
Rozmawiałam z wetką o naszej inicjatywie i możliwościach wsparcia Elvisa. Wetka prosiła o zrobienie kilku plakacików, które może rozwiesić m.in. w swoim gabinecie, czy innych zaprzyjaźnionych placówkach. Obiecała zwrócić uwagę na sprawę Elvisa kilku klientom, którzy posiadają realne możliwości wsparcia. Poza tym Stowarzysznie też może dorzucić jakąś kwotę, Jaką konkretnie - na razie nie wiadomo. Co do plakacików to ja mogę wydrukować, ale tradycyjne, proste A4. Przydałby się jakiś zwięzły, ale "łzawy" tekst (Becia?:diabloti:) + nośny tytuł. A może ktoś inny ma jakieś zdolności czy możliwości przygotowania bardziej profesjonalnego plakacika? Może jakaś zbiórka?
-
Pola - ma kochający domek, już na zawsze!!!!
ariete2503 replied to Agula99's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam dziś z naszą wetką i dowiedziałam się, że Pola powoli się przełamuje. Do tej pory Magda karmiła ją strzykawką, bo w ogóle nie chciała jeść. Teraz pomalutku zaczyna coś "dziobać" i nawet wychodzi na toaletę na zewnątrz. Ponoć Pola jest jeszcze mniejsza od naszej Pestki! A ja myślałam, że ona jest taka jak Emilka. Pola została znaleziona przez jedną panią przez przypadek; siedziała w jej drewutni czy jakiejś komórce zaszyta w kąt i trzęsąca się. Nikt nie wie jak się tam znalazła. Cieszę się, że w końcu zaczyna dochodzić do siebie. Ale Magdzie trzeba przyznać wielki plus za poświęcenie: oprócz iluś tam kotów i Poli ma w domu na tymczasie sunię-niszczycielkę, której pani miała wyjechać na dwa tygodnie, a przepadła na półtora miesiąca... Noł koments:shake: -
Aisza - ma wreszcie ten swój upragniony domek !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Ok, można tak przyjąć, choć ja piszę na podstawie papierów schroniskowych, a w nich widnieje (a przynajmniej jakiś czas temu widniała) jako 5-letnia. Widocznie ta pierwotna koncepcja została z czasem zweryfikowana. I dobrze; im młodsza dziewczyna, tym lepiej dla niej. -
Aisza - ma wreszcie ten swój upragniony domek !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Asiu, mi przycszło do głowy coś takiego: Szukasz psa mądrego i zrównoważonego? W takim wypadku szukasz Aiszy. A może wolisz psa radosnego, lubiącdego zabawę, spacery i niekończące się pieszczoty? To także znaczy, że szukasz Aiszy. Niesamowite, a jednak prawdziwe! Aisza to ok. 5-letnia suczka o wyjątkowych cechach charakteru: łagodna, cierpliwa, towarzyska i radosna, potrafiąca dostosować się zarówno do potrzeb osób dojrzałych, preferujących spokojny tryb życia, jak i ludzi młodych i aktywnych. O ludziach podobnego pokroju mówi się "do tańca i do różańca", a jak nazwać takiego psa? Aisza przebywa obecnie w Boguchwale. Ta cudowna, wyjątkowa i niepowtarzalna suczka czeka na swojego cudownego, wyjątkowego i niepowtarzalnego człowieka. Na taką swoją ludzką "drugą połowę jabłka". Jeśli to Ty, to prosimy o kontakt pod nr telefonu..... Na pewno przekażemy Aiszy, że dzwoniłeś! -
Tajson - po lekkich zawirowaniach ma wreszcie swój dom !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Miałam przed chwilą telefon z Zarszyna: rodzice z dorosłymi już dziećmi (+ jedna córka ucząca się, która właśnie ze mną rozmawiała) + dwójka wnuków 11 i 13 lat. Posesja 6 arów, ogrodzona. W domu dwa kotki. Wcześniej był piesek (suczka, która straciła małe podczas porodu) i sama na drugi dzień zmarła :shake:. Rozpacz w domu straszna po tamtej psince, która z nimi mieszkała w domu i z nimi wyjeźdżała. W domu zawsze ktoś jest. Zgoda na wizytę PA. Tylko to jest powiat sanocki. Mamy tam kogoś, kto sprawdzi domek? Chyba, że jakiś odpowiedni domek jeszcze się trafi w ciągu tego weekendu, to będziemy wybierać. Obiecałam się odezwać w niedzielę. Brzmi sensownie, ale uważam, że mimo wszystko trzeba tam pojechać. -
Czester wreszcie w swoim domu i na swojej prywatnej kanapie :)
ariete2503 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
E, tam pani... Ząbi zawsze miał słabość do mężczyzn:diabloti: Fajna z nich para na tych zdjęciach. A zdjątka robione w saunie, czy co?:diabloti: -
Tajson - po lekkich zawirowaniach ma wreszcie swój dom !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Figo, ale ja z tarnowiaka nic nie aktywowałam, bo nic nie dostałam do aktywacji:hmmmm: -
Aisza - ma wreszcie ten swój upragniony domek !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agula99'] jak była to Aisza wcale się do niej nie garnęła. Mówiłam że pies wcale nie musi się tak od razu garnąć jak kogoś widzi pierwszy raz, tak czasami bywa. [/QUOTE] Ba! Żeby tylko! Trzeba było dać mój przykład, gdzie o garnięciu się wogóle nie było mowy, wręcz odwrotnie! Nawet powiedziałabym, że obustronna niechęć! A teraz co, hę? Zwrot o 180 stopni! Możde pani jednak przemyśli sprawę i się zdecyduje. Bardzo bym chciała... -
Tajson - po lekkich zawirowaniach ma wreszcie swój dom !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Tajson to malutki , młodziutki piesek , taki w typie sznaucerko-yorka . Ma ok 1 roku ,waży 4 kg . Jest towarzyski, radosny, grzeczny - jednym słowem: bardzo kochany. Tajson uwielbia dzieci i zabawy z nimi; to taki prawdziwie rodzinny pies. Taką miniaturkę bez problemu można ze sobą zabrać praktycznie wszędzie; zresztą mały Tajson bardzo lubi spacerki i jazdę samochodem. Tajson to też pieszczoch; taki typowy pies do noszenia na rączkach , siedzenia na kolanach.Tajson będzie przyjacielem , pociechą i ozdobą każdego domu. Jeszcze się wahasz?