-
Posts
777 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ariete2503
-
[quote name='Agula99'][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-BFHouP9TuqE/U7MGP1aw8cI/AAAAAAAAP3A/5CkvOG0ZWSc/w524-h351-no/DSC07091+(Kopiowanie).JPG[/IMG] [/QUOTE] Bajer z Aiszą? :diabloti: A nasz Maksio po wieczornym spacerku spokojnie zasnął. Dobranoc malutki!:sleeping:
-
Sara - powrót z koszmaru do nieba. Ma dom !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Też nie dam rady wejść. Linki są nieaktywne. -
Maksiu jechał bardzo grzecznie w samochodzie; na początku trochę się bał i był cały skulony, ale później się uspokoił i przeleżał całą drogę z pyszczkiem opartym o Sebastiana, syna Gosi. Po wyjściu z samochodu biega na smyczce takimi skokami, trochę się kuli, ale powoli pomerduje ogonkiem. W domu szybko się odnalazł, uspokoił się, pozwiedzał wszystkie kąty (póki co obwąchał, na razie nie sika) no i podczas zwiedzania ogonek poszedł w ruch. Jak będę mieć jakieś wieści, to będę na bieżąco pisać. Zresztą muszę z Małgosią być w stałym kontakcie, bo na wymianę dostałam chomika:diabloti:. Kaja oszalała! Mam nadzieję, że jakoś przeżyję tę noc. Zdjęcia bardzo ładne; mam nadzieję, że Wiola dorzuci też swoje i wysyłam Izie.
-
[quote name='majuska']Jaką masz myśl? myślałam o koncie prywatnym, bo mam podgląd internetowy i w każdej chwili klikam i wszystko widze i robię przelew[/QUOTE] Otóż myśl jest taka: jakby tu jeszcze "zarobić" na Elvisie? Albo raczej, jak on sam może na siebie zarobić, albo i na innych w potrzebie. Otóż w zeszłym roku, jak wpłacałam na naszą Sonię, to pieniądze szły nie na konto hoteliku, tylko na konto fundacji, która ją wzięła pod opiekę. W związku z powyższym mogłam sobie tę kwotę odliczyć od podatku i dostałam zwrot. Fundacja na swych stronach miała podaną informację o takiej mozliwości. Warunkiem był chyba zapis w tytule przelewu "darowizna". Musiałabym sprawdzić, ile dokładnie dostałam zwrotu od wpłaconej kwoty, ale dzięki temu mogłam w tym roku bezboleśnie zasponsorować parę rzeczy. Dlatego pomyślałam sobie, że analogicznie możnaby postąpić w tym przypadku (oczywiście pod warunkiem, że istnieje taka możliwość), a odzyskane w ten sposób pieniądze wpłacić np. na konto stowarzyszenia albo od razu wydać na inne potrzebne rzeczy, na innego psiaka, albo na dalszą socjalizację Elvisa, gdyby była taka potrzeba.
-
Mogę się tym zająć, tylko, że mnie nie ma od 18.07 -03.08. Będzie mnie mógł ktoś zastąpić w tym czasie? No i oczywiście też bardzo się cieszę, że u Elvisa wszystko zaczyna się wreszcie układać. Jestem jak najbardziej za tym, żeby poczekać z tym kojcem wewnętrznym. Rozumiem, że nie będzie w nim budy, dlatego potencjalna skala zniszczeń może być mniejsza:diabloti:
-
Pola - ma kochający domek, już na zawsze!!!!
ariete2503 replied to Agula99's topic in Już w nowym domu
Ale się cieszę, że malutkiej tak się udało!:multi: Coś nam się zbiera powoli trochę tych wizyt poadopcyjnych:lol: -
Pola - ma kochający domek, już na zawsze!!!!
ariete2503 replied to Agula99's topic in Już w nowym domu
Oj, trzymamy, trzymamy mocno! Pani rzeczywiście fajna; wcześniej dzwoniła do mnie w sprawie Tajsona, ale już był "nieaktualny". Fajnie, że malota pojechała! Niech ci się szczęści, psineczko! Nawet jej nie zdążyłam poznać, podobnie jak Fridy. Z jednej strony troche mi szkoda, ale z drugiej życzyłabym sobie takiego tempa w adopcjach:lol: -
[quote name='Alaa']A jak to bylo z Sonia? Kto ja zawozil? Bo nie pamietam,nie uczestniczylam w akcji;-)[/QUOTE] Nad Sonią czuwał jej personalny Anioł Stróż, czyli [B]asskasiek[/B]. Z tego co się orientuję, to właśnie Asia ze swoim mężem wieźli Sonię, która była wspomagana lekami na uspokojenie. Nie wiem, czy realne jest wiezienie Elvisa tak długo w samochodzie osobowym, nawet ze zdemontowanymi tylnymi siedzeniami. Dobrze byłoby zapewnić jakiś większy, specjalistyczny transport. Ale wiadomo, to są dodatkowe koszty. Z tego, co wyczytałam na stronie Fundacji Grey Animals, dysponują oni co prawda wysłużonym VW Transporterem T4, ale on ponoć często zawodzi. Co do mnie, to potwierdzam swoją deklarację "znaczącego wkładu" w koszty transportu. Dobrze też byłoby się dowiedzieć, kiedy wyjazd byłby możliwy, bo mamy okres wakacyjny i ja niedługo wybywam, więc jeśli miałabym partycypować w kosztach transportu, muszę to wiedzieć z odpowiednim wyprzedzeniem.
-
Ja już się nie mogę doczekać Mukisiowych zdjęć. Mam nadzieję, że niedługo się pojawią!
-
Gacek - psiak ze stawu w nowym domu !!! Misza uciekł.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agula99'] "jak robiliśmy ognisko,córka upiekła dla niego dwie kiełbaski,położył się potem na grzbiecie i objął ją łapami. To było niesamowite" :loveu::p[/QUOTE] :loveu::multi: -
Gacek - psiak ze stawu w nowym domu !!! Misza uciekł.
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Ale wypiękniał! I taki spokojny, pan na włościach! Ale fajnie!:multi: -
Tak sobie pomyślałam, czy naszej Pestuni nie możnaby lekko znieczulić jakimś preparatem na uspokojenie, któryby ją rozluźnił - np. Zylkene. Może wtedy byłaby mniej oporna, pozwoliłaby do siebie podejść, dałaby się pogłaskać... Tak sobie gdybałam, a Magda powiedziała mi, że Pestka już brała ten specyfik na samym początku, jak do nas trafiła i efekt był żaden. Podobno jedynie z Mariolką od czasu do czasu współpracuje, tak przynajmniej Magda twierdzi. Może udałoby się dziewczynom-fotografkom wpaść wtedy, kiedy jest Mariolka i chociaż porobić jej jakieś zdjęcia "z ludziem"? A czy ona w ogóle ma jakieś ogłoszenia oprócz tych na Kundelku?
-
Morisek po wypadku, kolejna siwa mordka w schronisku....
ariete2503 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Tekst do ogłoszeń dla mojego Słoneczka-Moriska w ramach wykupionych pakiecików. I pytanie: Czy Morisonek ma jakieś zdjęcia bez gipsu? Wiola chyba przymierzała się do aktualizacji. W galerii pocassowej nie widzę żadnych nowości, na Fb też nie. [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000][/COLOR][/SIZE][/FONT][COLOR=#414141][FONT="Times New Roman"][I][B]Cze[/B][/I][B][I]go[/I] [I]może oczekiwać taki niemłodypiesek jak Moris ? Nie dość, że starszy, to jeszcze poturbowany przez samochód,a przede wszystkim porzucony przez człowieka. Niestety, jego ukochany człowiek wcaleo niego nie dbał. [/I][/B][/FONT][/COLOR] [I][B][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000][/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/I][I][B][COLOR=#414141][FONT="Times New Roman"]Mimo tych doświadczeń Morisek bardzolgnie do ludzi. Obserwując go od razu widać, że potrzebuje kontaktu z człowiekiem:jest niezwykle towarzyski i kontaktowy, chce być głaskany, przytulać się, fajniereaguje na towarzystwo dzieci. [/FONT][/COLOR][/B][/I][COLOR=#414141][FONT="Times New Roman"][/FONT][/COLOR] [I][B][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000][/COLOR][/SIZE][/FONT][COLOR=#414141][FONT="Times New Roman"]Utrzymujeteż wzorowy porządek w swoim boksie schroniskowym, a to nie takie częste wśródpsów. Poza tym to bardzo „zaradny życiowo” piesek: żaden gips nie stanowiłprzeszkody w zdobyciu kilku frykasów nieopatrznie pozostawionych na stole! Iten niesamowity uśmiech! Żadna suczka nie jest w stanie mu się oprzeć! Krótko mówiąc ideał psa: nieduży,łagodny, towarzyski, zawsze uśmiechnięty. Poszukujemy mu domu, w którym wreszcie będzie mógł odetchnąć, odpocząć, gdzie niktjuż więcej go nie skrzywdzi, nie wyrzuci na poniewierkę; domu, w którym Morisekpoczuje, że jest kochany. Ale przede wszystkim poszukujemy człowieka, który jużwięcej nie zawiedzie. Moris czeka w schronisku w Boguchwale k/Rzeszowa . Jest zaszczepiony i odrobaczony[/FONT][/COLOR][COLOR=#414141][FONT="Calibri"]. [/FONT][/COLOR][/B][/I] -
*~~ Mieszko - prawie jamnik , jak mleczna czekolada ~~*
ariete2503 replied to figa33's topic in Już w nowym domu
W ogłoszeniach Mieszkowych jest info, że jest on wykastrowany. A jest? Ja mu tam nie zaglądałam, ale może jego dziewczyny, tj. Majuska albo Agula coś wiedzą na ten temat? -
Tajson - po lekkich zawirowaniach ma wreszcie swój dom !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Też chciałabym, żeby to był koniec jego poszukiwań "TEGO LUDZia" i "TEGO DOMKU" -
Tajson - po lekkich zawirowaniach ma wreszcie swój dom !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam dziś do nowej pani Tajsona zapytać, jak im idzie wspólne życie z naszym bokserem. Tajson do Sanoka przejechał bardzo grzecznie w samochodzie, nie pchał się do przodu, nie piszczał, nie szczekał, siedział grzecznie obok chłopczyka z tyłu, ale państwo i tak zrobili po drodze mały postój, żeby sobie rozprostował łapki. Noc również minęła bardzo spokojnie; cała trójka, tj. Tajson, pani i chłopczyk przespali bez problemów. Tajsonek zmienia miejsca do spania; to wybiera swoje posłanko, to układa się na środku dywanu w pokoju chlopczyka, pani go otula kocyczkiem i na niego chucha i dmucha. I bawi się z nim jego ulubionym sznurkowym warkoczykiem. Chłopczyk jest trochę przeziębiony, więc dziś nie poszedł do szkoły, tylko cały dzień harcował z Tajsonkiem, ale to jednak chyba pani jest "Tajsonowym ludziem"; chodzi za nią krok w krok, czeka na nią i bardzo do niej lgnie, a nawet odwiedził panią dziś w pracy:-o! Z jedzeniem też nie ma problemów: bez problemu wcina kurczaczki, a oprócz tego na podorędziu zawsze jest sucha karma i oczywiście, woda. Ponoć odwiedzili teściową pani i tam trochę poszczekał (chyba na ludzi w poczekalni), no ale - jak stwiedziła pani - przeczeż czasami psu szczeknąć trzeba. Uprzedziłam, że na początku może trochę popiskiwać, jak go się zostawi samego i prosiłam, żeby powoli zaczęli go przyzwyczajać do pozostawania w domu samego na jakiś czas. Sprawa kastracji póki co zostaje odłożona na dalszy plan, do czasu pełnej aklimatyzacji malucha. Pani oczywiście wie, że w razie "W" może do nas zawsze zadzwonić po poradę. -
Tajson - po lekkich zawirowaniach ma wreszcie swój dom !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Dziś do mnie dzwoniła z zapytaniem, co u niego słychać. Chtba była zaskoczona, że już pojechał i martwi się, czy mu tam będzie dobrze. -
Tajson - po lekkich zawirowaniach ma wreszcie swój dom !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Becia66']Czy pani mieszka sama z synem ?[/QUOTE] Tak; Pani ma jeszcze syna 20+, który ją przywiózł. Przyjechała razem z tym 11-letnim synkiem, z którym mieszka. Tajsona wydawała Agula, prezentując uprzednio jego walory w miłych okolicznościach przyrody swojego ogrodu. Ciekawe, czy im powiedziała, że on lubi, jak go się "tam" dotyka:evil_lol: -
Tajson - po lekkich zawirowaniach ma wreszcie swój dom !!!
ariete2503 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Tak, to jest właśnie ten domek. Trzymajcie kciuki, żeby się udało!