Jump to content
Dogomania

isabelle301

Members
  • Posts

    1038
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by isabelle301

  1. No cóż... Dardamell... szkoda czasu. Przeciez ona nie wie co czyta. Niech mi ktoś pokaże gdzie ja napisałam choć raz że Brutus chodzi na smyczy i w kagańcu? błehehehe Powtórze jeszcze raz Mój pies chodzi luzem a kagańca nigdy na pysku nie miał :-) I wszystko zaczęło się od tego, że w sposób niewłasciwy wydawało ci się że znasz przepisy dotyczące Wawy odnośnie opieki i sprawowania kontroli nad psem
  2. I już aby zakończyć ten off top... aczkolwiek mający wiele wspólnego z chamstwem psiarzy (kopanie innych psów tylko dlatego że nas mijają zakrawa na ekstra chamstwo) Yvanno - podaj te inne fora (wszystkie) gdzie zostałam zbanowana... az jestem ciekawa co znajdziesz. Jakoś mi sie twoje słowa słowa kojarzą z pewną osóbka ktora banowana zostaje wszędzie gdzie się nie zagniexdzi... nawet po kilka razy. Tylko jeszcze niedawno osóbka ta miała laba...a nie BC. Natomiast poziom wypowiedzi bardzo pasuje. Taki sam beton.
  3. [quote name='Yavanna']Widzisz isabelle301 jednak problemy z czytaniem masz. Bo nigdzie nie napisałam o tym, że kopię psy czy wydzieram się na nie bez powodu. Ty za to napisałaś, że bicie ludzi jest jak najbardziej akceptowalne. [/QUOTE] Jednak napisałas... [quote name='Yavanna'][COLOR=#000000]Małe dziamgoty też mnie wkurzają, ale tu chociaż mam tą pewność, że krzyknę głośniej a w najgorszym razie kopnę i dziamgot odleci z piskiem.[/COLOR][/QUOTE] [quote name='Yavanna']Ty za to napisałaś, że bicie ludzi jest jak najbardziej akceptowalne. [/QUOTE] Nie napisałam... napisałam: "[COLOR=#000000][I]Pańcia od laba zrobiła starszną awanturę... i dostała w gębę. Od faceta który wygrzebawszy się ze śniegu miał pianę na ustach" [/I][/COLOR]Oraz "[COLOR=#000000]Baba dostała lekko... tyle żeby się wywaliła w ... zaspe sniegu twarza w dół" [/COLOR]W żadnym momencie owych wypowiedzi nie ma ani poklasku, ani pojarania, ani pochwały zaistniałego czynu. Rozumienie kobieto - rozumienie! [quote name='Yavanna']Sprawa multikonta idealnie to obrazuje, zgodnie z regulaminem: "Każdy użytkownik ma prawo do jednego konta (nicka) na forum. Używanie jednocześnie dwóch kont jest zabronione i grozi usunięciem obydwu. Założenie nowego konta (nicka) jest dozwolone tylko w przypadku rezygnacji z poprzedniego i za zgodą Admina." Czyżby Admin wyraził zgodę na założenie przez ciebie nowego konta, mimo że poprzednie zostało zbanowane? Bo żadnej rezygnacji przecież nie było, za chamstwo zostałaś zbanowana. Nie tylko na tym forum zresztą. :)[/QUOTE] Powtarzam jeszcze raz... nie używam dwóch kont. Uzywam tylko jednego konta. Nie mam problemów natury psychicznej, nie czuję się obrazona bo ktoś raczy się ze mna nie zgodzic, nie potrzebuje kilku bytów aby dyskutowac ze sobą... jak wielu tutaj obecnych na chwilkę
  4. A tak obiecywałaś że zamilkniesz... echhh... dlaczego nikt nie szanuje tych co robią z własnej gęby cholewę? [quote name='Yavanna']To jest już Twoja mocna nadinterpretacja. Nigdzie nie napisałam, że przeszkadza mi mijający mnie duży pies, tylko że czuję się niekomfortowo jak taki pies lata sam, a [B]właściciela nie widać w pobliżu[/B]! Nigdzie nie napisałam, że nie przeszkadza mi mały atakujący dziamgot! To już w ogóle jest kuriozum, żeby taki wniosek wyciągnąć. [/QUOTE] Napisałaś: [quote name='Yavanna'][COLOR=#000000]Ja się czuję mocno niekomfortowo, jak mija mnie TTB, ONek (a nie ma go na tej czarnej liście) czy rottek bez smyczy i kagańca a właściciela nie ma tuż przy nim.[/COLOR][/QUOTE] A cóż to znaczy "tuz przy nim"? Dla mnie to oznacza 20-30 cm... a 10 metrów już może być? [quote name='Yavanna']Dość zabawny jest ten "reżim małych piesków" tak tu opisywany, tyle czasu z psem chodzę na spacery i z małym dziamgotem ani razu problemu nie było (a jak chodzę bez psa, to jakoś nie palą się do tego, żeby mnie ugryźć). Za to spotykam ludzi z małymi psami, którzy wpadają w panikę widząc mojego bordera (17kg wagi, na smyczy, nie szczekający), a jak pytam się w czym problem, to okazuje się że już niejednego dużego i podobno spokojnego psa spotkali i teraz ich psy reagują histerią na wszystko większe od szczura. [/QUOTE] Ja też spotykam codziennie takich ludzi. Niektórzy nawet wykonują swoim piesiem rzut na smyczy w górę i łapanka w powietrzu... spotykam ich całą masę. Jednak wiem doskonale, że te ich dziamacze nigdy nie miały żadnych złych doświadczeń z dużymi psami a właściwie rzec by trzeba - żadnych z żadntymi psami. Bo głównie fruwają i robią salta w powietrzu... aż dziw że im główek nie purywają. [quote name='Yavanna']Tak więc albo macie tak odmienne doświadczenia, albo mocno koloryzujecie żeby usprawiedliwić to, że Wasze psy latają samopas a Wy macie gdzieś to, że są ludzie którzy dużych psów się boją i wypadałoby w miejscach publicznych trzymać psa na smyczy [B]ALBO [/B]tak [B]kontrolować[/B], żeby chodził [B]PRZY właścicielu[/B], a nie latał poza zasięgiem jego wzroku. [/QUOTE] Zebyś tu nie wiem jak krzyczała... nie zapne spokojnego acz dużego psa na smycz i nie zakagańcuję, nie będe go także na spacerze prowadzić 10cm ode mnie bo ktoś ma problem... alejek jest dużo... można sobie wybrac inną niż tą którą ja akurat idę. Bo jest spokojny, bo nie atakuje i nie interesują go ludzie których mija. Ot tak, po prostu. Rozumiem, że mając BC nie jesteś w stanie zrozumiec definicji "spokojny, zrównoważony pies bez petardy w dupie" [quote name='Yavanna']Całe szczęście, że jednak dogo nie jest wyznacznikiem kultury psiarzy. I w moich spacerowych okolicach właściciele dużych psów zdają sobie sprawę z tego, że nie każdy zna rasę, psie zachowania i wie że pies nie chce zaatakować. I jakoś ten rottek (nota bene mega sympatyczne psisko) i dwa amstaffy chodzą na smyczy, a spuszczane są w miejscach nie uczęszczanych często przez ludzi i da się. Raz do mnie w lesie podbiegł duży samiec ONka, właściciel momentalnie odwołał i przepraszał że nie zauważył nas wcześniej. I tak mogę mnożyć przykłady. [/QUOTE] I jak to się stało że go nie skopałaś? czyżby strach ma pełne gacie???? tylko minipieski mozna kopać? W sumie dzięki, że potwierdziłas to co wczesniej napisałam na twój temat... [quote name='Yavanna']Tymczasem tu jest promowane chamstwo z serii: "mam dużego pieska i co mi zrobisz? on jeszcze nie ugryzł, co mnie obchodzi że się boisz?". Kultura psiarzy z tego wątku dopuszcza pobicia, życzenie pogryzienia też jest super... I ci sami ludzie narzekają na chamstwo innych.[/QUOTE] Jak dodamy do tego sprzedawanie kopniaków żeby maluch zaskowyczał, albo wrzeszczenie to mamy kwintesencje super chama... szkoda tylko że żadna z nas nie wali po pysku, psem nie szczuje, nie wymusza na innych podległości itd... ty za to sama przyznajesz i podkreślasz swoją gotowość do kopania (jednak nalezy zaznaczyc że chęć jest odwrotnie proporcjonalna do wielkości pieska) [quote name='Yavanna']Bezcenne. Jedna z Was już bana na innym koncie wyhaczyła, a teraz obraża ludzi z kolejnego tylko 1 dodana na końcu. ;)[/QUOTE] A ty sie juz czujesz obrazona? Bo ja naprawdę świetnie się bawię... jakieś to społeczeństwo takie obecnie cienkie psychicznie jest... ciekawe z czego to wynika? [quote name='Yavanna']Zaraz pewnie mój post znów zostanie przekręcony i wyjdzie na to, że małe agresywne psy mi zupełnie nie przeszkadzają, za to pozbyłabym się każdego większego niż 10kg. :cool3:[/QUOTE] Twoje posty są zbyt proste aby je przekrecać. Natomiast można sie nimi swietnie bawić. Twoje wypowiedzi tak bardzo przeczą sobie... że z jednego zdania można zbudowac komedię na 100 fajerek I tak na koniec [quote name='Yavanna'][COLOR=#000000]O patrz czyli jednak to multikonto? Tak jakby nielegalne na dogo.[/COLOR][/QUOTE] Żadnej nielagalności tu nie ma... mam tylko jedno aktywne konto na dogo... :-) Ale tu sie kłania umiejetność rozumienia słowa pisanego.
  5. Bo u nas wszyscy mają same prawa... obowiązków nie ma nikt... Ponadto istnieje przyzwolenie na dzielenie społeczenstwa na kategorie. Ci co mają psy sa niższej rangi. Przy czym ci od mikrusków w tej niższej randze są jednak wyzej a ich wypierdy paszcące na wszystko z pianą na pyskach wzbudzają tylko uśmiech. I tak można by wymieniać długo.
  6. o jakże bardzo mi ulżyło! Adieu...
  7. [quote name='kamila15']pies oddaje mocz, nie zauważyłam, żeby sprawiało mu to ból. na razie pomału pobiera płyny[/QUOTE] Ale to nic nie znaczy,. W zasadzie wątroba wcale tu nie ma nic do rzeczy. Nerki mogą pracować na ostatnich obrotach.
  8. To obłóż legowisko matami w promieniu 2 metrów...
  9. A ten pies wogóle ma jakiś zakres poruszania się czy tylko na rękach noszony w trybie mata/posłanie? Bo jakoś tak dziwnie to wszystko brzmi...
  10. to ja ci Yvanno przypomnę kilka twoich wypowiedzi... niestety jasno z nich wynika że masz ogromny problem z rozumieniem tego co czytasz i co jeszcze bardziej tragiczne - nie wiesz co sama piszesz.... "[COLOR=#000000][B]Z tego co kojarzę, to w Warszawie kagańce muszą nosić psy z listy uznawanych za agresywne i ich mieszańce."[/B] Powtarzam jeszcze raz - źle kojarzysz Odpowiedziałaś "[/COLOR][B][COLOR=#000000]Odnośnie przepisów w Warszawie, odkopałam ustawę z 17 stycznia 2013. Cytuję: "6. Na terenach przeznaczonych do wspólnego użytku psy powinny być wyprowadzane na smyczy, a zwierzęta agresywne lub mogące stanowić zagrożenie dla otoczenia, również w kagańcach i pod opieką osób dorosłych, które zapewnią sprawowanie nad nimi kontroli.[/COLOR] [COLOR=#000000]7.Dopuszcza sięzwolnienie psa ze smyczy jedynie w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi oraz na obszarach oznaczonych jako wybiegi dla psów, pod warunkiemzapewnienia przez właściciela lub opiekuna pełnej kontroli zachowania psa."[/COLOR][/B] [COLOR=#000000][B]Nie ma tu w ogóle mowy o liście ras agresywnych.[/B] Zgadza się... nie ma w tych zapisach mowy o psach z listy bo lista oboi,azuje na terenie całego kraju obliagtoryjnie. Sama przyznałaś ze twoja poprzednia wypowiedź jest błędna... Po czym "[/COLOR][COLOR=#000000][B]Ale ja pisałam konkretnie o Warszawie. I pod te przepisy podpadają psy nierasowe. Nie rozumiem co ma do tego lista. Ona sobie istnieje, ale z nią czy bez niej, agresywny pies po Warszawie bez kagańca chodzić nie może."[/B] zaczynamy bredzić z lekka? "[/COLOR][COLOR=#000000][B]Spokojnie, ja tylko napisałam jakie są przepisy w Warszawie. Wiadomo, że wiele zależy od interpretacji, ale IMO lepszy zapis że każdy agresywny niż każdy z listy psów które za agresywne uznano. Zwłaszcza że już pies bez rodowodu pod to nie podlega. Dla mnie akurat te zapisy były istotne, bo nie zamierzam pakować psa w kaganiec. I na szczęście zgodnie z prawem pakować nie muszę.[/B]" Otóż podlega... jeżeli jest agresywny. Coraz bardziej pętlisz się moja kochana... nie rozumiem dlaczego twój pies kagańca miec nie musi a duży łagodny rot już musi... "[/COLOR][COLOR=#000000][B]Ja się czuję mocno niekomfortowo, jak mija mnie TTB, ONek (a nie ma go na tej czarnej liście) czy rottek bez smyczy i kagańca a właściciela nie ma tuż przy nim. Nieważne jakby był łagodny."[/B] Dla ogółu słowo "mijac" oznacza - mijać, przechodzić obok, nie zwracać uwagi na to czy tego którego mijamy... takie przechodzenie obok zupełnie obojętne, zapewne w 99% nawet bez zarejestrowania obiektu mijanego Po czym wyskakujesz "[/COLOR][COLOR=#000000][B]Ja nie potrafię i nie wiem czy pies do mnie leci, żeby się przywitać, czy może leci z całkiem innym zamiarem. Bo jak dla mnie nie powinien do mnie W OGÓLE podbiegać."[/B] Z tego co wiem ( i chyba nie tylko ja) mijanie to zupełnie nie to samo co podbieganie... To może się zdecydujesz - podbiegają te psy czy cię mijają? "[/COLOR][COLOR=#000000][B]a w najgorszym razie kopnę i dziamgot odleci z piskiem.[/B]" taki z ciebie bohater? Przechodzący obok łagodny pies powyżej 10kg wywołuje pakunek w gaciach a mikropsa tak łatwo skopiemy i będzie spokój... i ty komus wmawiasz jakieś teorie na temat chamstwa? "[/COLOR][COLOR=#000000][B]Bardzo też dziękuję za życzenia pogryzienia przez psa i sugestie, że po tym mi się "myślenie włączy""[/B] dziewczyny nie łudźcie się - nie włączy Dlaczego widzę tu kolejne objawienie typowego własciciela dziamgającego mikropsa któremu wszyscy muszą schodzić z drogi? Wczoraj wracałam od rodziców z pakunkiem 5kg miecha dla psa... idąc między blokami musieliśmy z Brutkiem minąć dwie paniusie z dziamgającymi pinczurami mini... Usłyszałam - pani! zabierz tego bydlaka! padło w ich kierunku jedno spojrzenie... tylko jedno Specjalnie dla Yvanny - mój pies wazy 40kg, nie był przypięty i nie miał kagańca. Zawsze chodzi luzem i bez kagańca. - zabierz kobieto bo się pogryzą Kolejne spojrzenie i: - chodź Brutek, nie zjadamy szczurów I poszliśmy Kobiety dziamgały jeszcze długo. Pinczury jeszcze głośniej i dłużej. W sumie - szkoda że Yvanna nie napisała swych mądrości wcześniej. Dwa kopy, skowyt i nie musiałabym nic mówić do psa... :-) [/COLOR]
  11. Bo lista ta obowiązuje ustawowo na terenie całej Polski bez wyjątków. Rozporządzenia dotyczace utrzymywania opsów w poszczególnych gminach sa tylko rozwinieciem odgórnego przepisu, uszczegółowieniem. Baba dostała lekko... tyle żeby się wywaliła w ... zaspe sniegu twarza w dół
  12. [quote name='Yavanna']Z tego co kojarzę, to w Warszawie kagańce muszą nosić psy z listy uznawanych za agresywne i ich mieszańce.[/QUOTE] To źle kojarzysz... Yavanna... u nas okolica jest bardzo spokojna. Spiny zdarzają sie bardzo rzadko... ludzie sie nie kłóca i są normalni. W wiekszości. Psy - czasem mają zryte pod sufitem ale ogół normalny. W naszym parku wszyscy się znają przynajmniej z widzenia - w końcu wspólny teren spacerowy i doskonale wiadomo co kto i jak. Lepiej sie ominąć szerokim łukiem niż sie denerwować i szarpać. natomiast tamta sytuacja była bardzo specyficzna... bo i owa pani znana była ze swojego postępowania "no i cóż sie takiego stało?" i jej piesek radosnie skaczący po ludziach... i bardzo szerokim echem odbił sie mój wypadek, który zdarzył się własnie w parku. Potem miałam szerokie groni kibiców oraz wolontariuszy do eskorty na spacerach (i było to bardzo miłe). Szeroko i z pełnym zrozumieniem także mogłam korzystać z odczulania psychicznego leku przed psami w ilości wiekszej niż dwie sztuki NIE bawiące się. tak więc - ja faceta rozumiem w całej rozciągłosci. Jego psiak mały i niemłody, wiedza o moim wypadku oraz obserwacja moich zmagań nad powrotem do zdrowia i sprawności... i bach - bydle 40kg na plecach. Po tym incydencie pieska - laba juz nie widujemy ( a incydent miał miejsce ponad dwa lata temu). baby tez chyba nie (chyba bo ludzi sie kojarzy po psach)
  13. czisas... Czy to sa dwie karmy na rynku polskim????? Przejrzałas wogóle z grubsza dział w którym zadajesz to pytanie? na pocieche - w pedigree też nie ma mięsa
  14. A możesz nam zdradzic swój magiczny sposób zdiagnozowania watroby i nerek bez pobrania krwi, analiz, usg itd?
  15. MarTum - z całym szacunkiem - czytanie to jedno a rozumienie to drugie. Założę się, że w kazdym z miejsc gdzie przeczytałeś że wątróbka raz w tygodniu było także napisane : PSU NIE WOLNO PODAWAĆ POTRAW SMAŻONYCH, Z PRZYPRAWAMI Tak wiec wiesz.... pitu pitu ... pitolenie pozostaw dla swoich nieogarnietych w temacie kolegów. Tutaj takich nie znajdziesz
  16. Yuki - ja czytając Toje wypowiedzi często zastanawiam się ile Ty masz lat... 10? 12? Doczytałaś chociaż temat? Co ma zrobić dziecko w wieku 14 lat? Mając matkę idiotkę?
  17. nie ma.........
  18. W domu tez nie wolno mu biegać... bo a nuż ktoś zapuka do drzwi, pies do nich pobiegnie, ty otworzysz a ten ktoś się przestraszy i go ściana uderzy
  19. Ja to nazwałam szczytem pierdołowatości. W szpitalu poznałam wiele ciekawych przypadków pierdołowatości.. trudno sobie wyobrazić w jakich okolicznościach ludzie robią sobie krzywde. Kobieta która przestraszyła się wróbla i spadła z tarasu na budowie... Facet który uciekał od kochanki nocą przez okno i połamał sobie obie dłonie... a głupia żona siedziała w szpitalu 18 godzin na dobę i wysadzała jak małego chłopczyka.... Kobieta która szła na pogrzeb męża i potknęła się o wycieraczkę - połamana pięta i kolano Kobieta która ścierała kurz z pólki nad kanapą... obsunęło jej się kolano z tej kanapy, Kolano połamane - 20 odłamków. I wiele wiele innych...
  20. To była suczka koleżanki. Nie wyciągałam wiec konsekwencji... Miała wtedy 30kg. Tylko... wystarczyło ze biegli z Brutusem z górki. Brutus wyhamował, ona odbiła się od jego grzbietu i wpadła mi w nogi. A ja... no cóż - nie należy odwracać się za siebie nie zmieniając połozenia stóp... Uderzyłam w kolezankę i skręciło mnie spiralnie wokół własnej osi. Facet się wkurzył bo bydlę skoczyło na niego znienacka od tyłu i wpadł w ten śnieg głeboko twarzą w dół... podejrzewam, że nie było to przyjemne. Gdyby nie Brutus, któremu się wtedy włączyła naopiekuńczość, i lab skoczyłby na mnie... wróciłabym do szpitala i nie jestem pewna czy byłabym dziś sprawna
  21. Mnie taki rozanielony radosny piesek połamał nogę 2 lata temu... Kość piszczelowa - trzon z przemieszczeniem plus spiralnie do kolana. Skończyło się 9 dniowym pobytem w szpitalu, operacją, gwoździem śródszpikowym na całej długości piszczela, czterema srubami grubości małego palca... które noszę do dziś dnia. 12 tygodni w łóżku plus 5 mcy rehabilitacji (7 mcy zwolnienia i siedzenia dupą w domu). Do tego mój własny pies na wygnaniu 4 miesiące... Potem jak zaczęłam chodzić - słabo, kiwajac się jak kaczor... na spacerku w parku pewien lab najpierw przywitał się z facetem przewracając go w zaspę śniegu a potem wyrwał do mnie. Brutus go przechwycił w locie i przeorał nim pół metrową warstwe śniegu aż do gleby. Pańcia od laba zrobiła starszną awanturę... i dostała w gębę. Od faceta który wygrzebawszy się ze śniegu miał pianę na ustach. Facet chadza po parku z małym spokojnym sznupkiem Kto był chamski?
  22. Zdecydowanie niesłusznie... policja powinna zostać wezwana natychmiast... nie tylko kolega mógł ulec wypadkowi, inni użytkownicy ruchu także zostali narazeni.
  23. Czy to co widzisz jest obiektywne czy subiektywne? Tzn... czy widzisz poparwe na zdjeciach rtg, wyniakch usg? czy tez pies sie chetniej i sprawniej porusza? Już wyjasniam... w preparatach gotowych, dostępnych w sklepach zoo, a także w karmach dedykowanych dla "stawowców" jest zawarty czarci pazur... roslina od dawien dawna znana ze swych własciwości przeciwzapalnych i przeciwvbólowych. Teraz zadaj sobie pytanie i spróbuj odpowiedziec ponownie: czy poprawa która widzisz to efekt działania rośliny czyli znoszenie objawów choroby Czy tez poprawa którą widzisz jest efektem leczniczego działania wobec przyczyny i podłoża choroby, znoszaca przyczyne objawów?
  24. Karmy typu gastro zawierają srodki przeciwbiegunkowe - oto cała ich tajemnica lecznicza... Chondroprotetyki? Glukozaminy możesz podać nawet wiadro - i efekty będa zerowe... tak samo z kolagenem czy kwasem hialuronowym (działa tylko podawany bezposrednio dostawowo). Aby MSM miało działanie lecznicze - nalezy podać minimum 5gram jednorazowo i tak codziennie przez dłuzszy czas. Przy profilaktyce wystarczy mniej pod warunkiem, że pies dostaje białko zwierzece o wysokiej wartości biologicznej - i nie spełnia tego warunku zadna sucha karma. W karmach chondroprotetyki to zaledwie promile dawek, które moga cokolwiek zadziałac... w suplach jest ich nieco wiecej - to sa tylko procenty dawek prawidłowych.
  25. U Goldena ten tekst powinien brzmieć: [COLOR=#000000]Pokaz mi, czego chcesz/oczekujesz i wytlumacz mi dlaczego, a przemyślę to sobie i dam Ci odpowiedź za jakis czas. Jak z przemysleń wyjdzie mi że jest ok - zrobie to chętnie. Jeżeli nie wymyśle powodu logicznego na zrobienie - nie wyegzekwujesz tego ode mnie nigdy.[/COLOR]
×
×
  • Create New...