-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
i kotary , żrące. Ogłaszam sensację - spotkałam dziś w kuchni Inkę, odważyła się przyjść na mięso ;) i Pan Warchlacz -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Sweet <3 Kinia dziekuje swojemu pieskowi że tak dzielnie ją ciąga an sankach A po sankach wszyscy mają dość -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Jak to my? Chyba nie powiesz że Twój pies jest brudny lub widać na nim mimo że jest szary. Odnośnie tego, przypomniała mi się sytuacja z moją małą kuzynką. Gówniara miała może z 5-6 lat jak używała słów których raczej dzieciaki nie używają i zawsze lubiła się tym popisywać. Pewnego dnia siedziałyśmy przed domkiem u ciotki, ja z moim szynszylem na rękach ,ona obok mnie i obserwuje nas kątem oka. Nagle się odzywa przemądrzałym tonem robiąc przy tym mądraliński dziubek : " wieeeszz, muszę ci powiedzieć iż... Twój szynszyl jest niepraktyczny..." Podskoczyłam aż. (Cooo się dzieje?Że cooo? ) Stwierdziłam że teraz ją zagnę i zagmatwam małolatę tak że nie będzie wiedziała co odpowiedzieć, więc ścięłam krótko : " taaaaak?A dlaczego tak sądzisz?". Na to młoda ani się nie zastanowiła tylko jednym tchem mi odparła : " Iż nie jest ani biały ani czarny, nie może się więc pobrudzić.Gdyby był biały to brudziłby się na ciemno , czarny mógłby pobrudzić się na jasno. A on jest szary, nie może się pobrudzić. To uniwersalne" Nie odpowiedziałam ani nie pytałam już nic, bo nie wiedziałam co bym właściwie miała powiedzieć.. Z tymi zdjęciami nadal nie wiem co się porobiło, ale znalałam inny sposób - wysłałam sobie telefonem na pocztę, a potem odbieram na kompie :D Trza se radzić, powiedział górol i zawiązał buta dżdżownicą ;) Dzisiejszy dzień zaczął sie nam bajecznie. Kinia dała pospać do 7.25 , a jak wstałam to zamarłam z zachwytu. Za oknem takie coś : Idealnie równa czerwona płonąca płachta z baranków rozciągnięta nad górami. Niesamowite!.Zupełnie sztuczne , jakby ktoś się bawił w photoshopie. Równe jakby kto od linijki odrysował. Zdjęcie tego nie oddaje , bo to tylko jakość komórkowa, ale jak stanęłam pod tym to nie mogłam odejść. Coś pięknego, jakbym stała pod taflą płynącej lawy... Potem zaświeciło piękne słońce, więc od razu polecieliśmy z młodą na sanki. Wald dziś tylko raz pociągnął, resztę miał wolne i biegał luzem. Na ulicy ogromne zamieszanie , zaczęli już strzelać, więc wszystkie pieski jakie siedziały zaczęły w popłochu zwiewać, do tego koty itd. Szkoda biedaków, ale będzie jeszcze gorzej :( Najchętniej bym ich wszystkich wpuściła na ten czas do domu, albo choć na działkę żeby pozajmowały wszystkie kocie kryjówki i choć tyle czuły się bezpieczniej. Nie wspominam już o zwierzątkach leśnych, bo miałam przyjemnośc rozmawiać kiedyś z leśniczym (oddawaliśmy mu sarnę która przeskoczyła nam na posesję i nie umiała się wydostać) i statystyki martwych zwierząt po nocy sylwestrowej są straszne :( Całe szczęście że Wald się nie boi, z Amorem ten czas to była tragedia... -
Wpadłam bomnie słuchy doszły że tu ładne zdjęcia są - no i prawda ;) No i pamiętacie zawsze o nas i o życzeniach, bardzo mi miło, więc i ja teraz galerię zapisuję i będę zaglądać :)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Mam taki czytnik, tylko zrobię to pewnie po powrocie, a ja się chciałam chwalić i relacjonować na świeżo (pomijając fakt że jak wrócę to nie będę już miała czasu na siedzenie przy kompie, a jak juz go znajdzie to mi się nie będzie chciało już staroci wyciągać) . Może coś wykombinuję... Mogę gotować i czasem tak robię, ale liczyłam że nam się ta karma jednak nie skończy i byłam przygotowana że wezmę tyle ile mam a jak już zabraknie to podjedziemy. No bez przesady tyle zjeść... Mówią żeby tyle nie karmić, ale zalezy mi żeby Wald na zimę przytył, a ta karma też nie jest jakaś super wartościowa, więc pozwalam jeśc ile chce. Dawniej był problem z podstawową porcją, a teraz ile nasypie tyle jest zjedzone, no i co najważniejsze strawione i to widać że na "przemiał" nie idzie. aaa i już wiem czemu Waldi jest taki żółty. Bo on dostosował się do odcieni śniegu miejskiego, a na wsi jest zupełnie inna ta biel - jasniejsza i czyściejsza ;) Tak sobie to tłumaczę :D -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
No cholera mnie weźmie, narobiłam pięknych fotek i znów nie przejdzie bo poszło na kartę sd. Nie wie któraś co z tym zrobić żeby dało się zgrać? Już zaplanowałam fotostory a tu kicha, będzie samo story bez fot... Jest pięknie. Zimno, mroźnie, drzewa są białe , lasy i pola wyglądają jak idealne diamentowe dywany. Na sankach już byliśmy. Dzisiaj mój piesek dostaje ode mnie medal za idealność i posłuszeństwo. Wczoraj natomiast omalże nie dostałby kopa w tyłek za to jak cudował i jak się nakręcił, ale powiedzmy że mamy zwyczajnie pecha i zawsze się spotykamy z westkami albo z wyżłem w elektryku. Z tym że w tym drugim przypadku wczoraj było nieco inaczej - Wald zza płotu pogonił dziada aż ten zwiał. Mimo wszystko wolę się z nim nie spotykać. Walder bardzo się wkręcił w sanki,dzisiaj ciągnął świetnie, fajnie , równo i właściwie tylko raz musiałam go poprawić jak głowa mu zaczęła latać za tłukącymi się w krzakach ptakami. Wczoraj za to gonił po bokach nakręcony na lizanie sików po sukach, aż wywaliłam go do domu gdzie cierpiał męki stojąc za płotem i skrzecząc, ale nawet to mnie nie zmiękczyło, bo to co zrobił to był dramat. Po wczorajszej nauczce chyba poczuł kopa i dziś pełna współpraca, skupienie, ruszyliśmy tak elegancko że nawet tż w asekuracji przestał być potrzebny. Gapił się na mnie rozpływającym się wzrokiem i z każdym moim "super!" rósł w sobie. Nie sądziłam że aż tak mu się spodoba, powoli zaczyna to wyglądać bardzo dobrze, a i Wald wie że jestem zadowolona a to go mocno rozmiękcza :D W domu dostał w nagrodę laskę białej kiełbasy, którą pożarł wygłodniały. Niestety wczorajszy nasz zakup karmy nie wypalił - mieliśmy jechać po TOTW ale samochód zakopał się nam już pod domem i musieliśmy pieszo drałować do zologa, gdzie albo Brit albo nic. Przygoda z Britem potoczyła się kiepsko, bo nasypany do miski spotkał się z pogardą, dopiero po ataku głodu okazał się jadalny. Wald wypił po nim całą michę wody ( a ma ja naprawdę sporą), a potem położył się i do rana omal nas nie zagazował. No ogólnie jest fajnie... -
są do tego jeszcze takie piękne dodatkowe epitety, też stosuję, bardzo dobrze działa :D Łatwiej nauczyć, z tym że gwizdkiem łatwiej gwizdnąć niż sie wydzierać, i lepiej wyrywa z transu gonienia.
-
Chodzi się po lasach i uważa je za bezpieczne i nikt nie strzela do psów, chodzi się też w bezpieczne miejsca i psy giną od strzału. Dla mnie nie jest ważne gdzie jestem, ważne żeby mój pies nie gonił saren i był sterowywalny w razie wu. Różnie w praniu wychodzi, ale ćwiczy się ;) Ja doceniłam ogromnie to warowanie, bo ratuje tyłek nieraz. Niestety Wald nie jest pieskiem który bezwględnie się na mnie gapi tylko raczej porywczym wariatem, który poleci i nie może się zatrzymać. Przywarowanie go w odpowiednim momencie daje super kontrolę. Choć nie powiem - cały czas wątpię kiedy jednak poleci, bo jakoś nie mogę uwierzyć że po takim czasie zmagańnagle mam go na pstryczek pod kontrolą :D Jestem zadowolona też z wystawiania - mam czas na strategię, wiem że coś jest. Może to śmieszne, ale pies z którym dawniej z Waldem spacerowałam nauczył się tego i ludzie od niego też są zachwyceni , bo przestał gonić tylko zastyga w pseudostójce(uśmiałam się jak cholera, widziałam wystawiającego sznaucera , ale border/hasior :D), a potem wypracowali siad i jest super ;) Ja nie wołam (inaczej, staram się )psa po imieniu, no chyba że mam np dwa albo jestem zirytowana. Ogólnie lubię gwizdek właśnie za to że zawsze jest bezuczuciowy - po głosie pies wie czy już musi wrócić czy jeszcze nie przekroczył wrót mojej furii . A gwizdek jest bezwarunkowy, zawsze taki sam. Wiesz, z czasem to się zmienia. Z wiekiem pies jest pewniejszy, Wald też dawniej chodził jak złoto a teraz ciągle go poprawiam jak chce na własną rękę. Piesek ciągle nie będziemalutkim pieskiem zdanym na mamunię , niestety heheh :D
-
No ogólnie w lesie nie powinno być tak żeby pies był bez smyczy. Inaczej może trafić na przyjemnego pana ze strzelbą który niefortunnie wpadnie na ten moment jak będzie uganiał za sarną... Gwizdek też dobra sprawa. Warowanie jeszcze fajniejsza - wyćwiczyć sobie na odległość, żeby psa bezwarunkowo wbijało w ziemię. U nas działa nawet przy ekstremalnych sytuacjach jak sarna wyskoczy spod nóg itd. Ale ćwiczenie tego nie było sielanką wcale ale to wcale ;) Choć ponoć dobki są mądrzejsze i bardziej ogarnięte od pointerów :)
-
Rozkoszne kocisko :) A na czym ono leży ? tzn czy ma coś specjalnego na kaloryferku?
-
A jak rzucasz 3 piłki to nie zdarza się tak że jeden zgarnie wszystkie ? :D
-
Aniusia, człowiek pisze o nabuzowanych dorastających samcach tłukących się na jednym podwórku, a Ty o sukach w różnym wieku kolejno układanych - widzę drobną różnicę między jednym a drugim ;) Katasza, dokładnie . Też słyszałam jak ostatnio jedna hodowczyni opowiadała że tak spacyfikowała pieski że nagle wybuchły i amen... Wg mnie musi być ustawianie się trochę . To jest psie, nie można się psom bez opamiętania wpieprzać w paradę bo to one mają swój język i całkiem dobrze dogadują się bez naszej pomocy a z nią nie mogą się odnaleźć między tym co mówi natura a co pańcio. Nie pozwalam się psom gryźć żeby sobie zrobiły krzywdę, ale jak jakiś samiec plaśnie moim o ziemie na wybiegu bo ten np go chciał podgwałcać to nie mówię nic, jak stają i się mierzą to też uważam to za formę dogadywania się - o dziwo zawsze się kończy to rozejściem pokojowym. Wszelkie przepychanki też są na miejscu, ale to wszystko jest normalna psia komunikacja. To że właściciele ingerują nawet w zabawę (żeby pieski nie warczały i nie łapały się za mocno ząbkami) żeby nie pokazywać psom że mogą się ustawiać jest dla mnie bez sensu. Czasem widzę na wybiegu jak czyjś piesek fika i fika i fika i wreszcie stado wbije go w glebę to jest lament "oh jakie one są agresywne" i ktoś oburzony wychodzi że takie pieski brutale. Gdybym ja miała dwa mocne samce to nie skreśliłabym kastracji. Jasne że to nie lek na wszystko, ale wyeliminowanie dodatkowego kipienia w psie dorastającym na pewno pomaga w późniejszej pracy. Tak jak pisałam - tam powinien wejść ktoś kto je zaobserwuje i nauczy postępować, bo na własną rękę jest słabo działać kiedy nie jest się pewnym swoich czynów i nie ma się mocnego charakteru. Czasem widzę ludzi którzy postępują wg rad i zupełnie nic im to nie daje - dla przykładu taki jest mój ojciec gdy prowadzi Waldka i usiłuje go opanować na smyczy : wie że psa trzeba skarcić, ale robi to tak nieautentycznie że pies ma go w nosie choćby nie wiem co zrobił. Dopiero jak go wkurzy i ojciec w złości na niego fuknie , pies robi się idealny ;) To samo z ludźmi którzy próbują bez perswazji dominować i milanować swoim psom - wali nim o glebę, a w oczach psach widać tylko "już? skończyłeś?"
-
wyszłyśmy od unieruchamiania psa w zimie kojcem czy łańcuchem, a tak jakoś zeszło że się zgubiłam ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Raczej w mieście nie przejdzie konikowanie, bo raz że brakuje śniegu zwykłego, białego i czystego, a dwa że do tego W-di musiałby być naprawdę statecznym psem, takim który się nie obejrzy za innym psem nawet jakby go ten zaatakował, nie wparaduje w krawężnik jak mu coś zapachnie, nie rozproszy się niczym. A W-diś taki nie jest, wręcz odwrotnie, z tym że tu jeszcze mu wypada być popyrtanym (szczególnie mu wybaczam kiedy okazuje się że wybralismy się w tym samym momencie co i sąsiad z cieczkującą westką ) bo w razie wu mam awaryjne wyjścia, w mieście bym się już tak nie bawiła i nie narażała dziecka. Liczę że ogarnę jego gonienie po bokach, ale póki co nasze idealne chodzenie na smyczy oddala się niź przybliża, a smycz noszę w rąsi bardziej po to żeby odgonić jakiegoś furiata podlatującego niż stopować wiecznie spragnionego wolności pointerka ;) -
Agutka a po co ktoś dbajacy o psa trzyma go na łańcuchu? Pit to chyba nie rasa nadająca się do trzymania na zewnątrz, obrony terenu i unieruchamiania w zimie... Też bym się oburzyła. Nawet widząc wszystkie inne pozytywy dobrego traktowania tego psa. Pies ma rarytas tam gdzie ma spełnione wszystkie warunki. A ciężko mu warunki spędzić nie będąc z nim. Obojętnie czy pies siedzi w kojcu czy na łańcuchu jak ruchu nie może wykonać a właścicieli zna tylko z widzenia więc obcym ucieknie. Dziś nawet takiego pieska widziałam - szłam z Waldem w pole i pan akuratnie go wypuścił z kojca , który był wielkości psa (czyli tylko obrót i tyle przestrzeni), dorosły facet nie był w stanie mu założyć obroży, zatrzymać go , opanować,a następnie wpadł w podziw jak to się dzieje że mój jest bez smyczy a jednak mi nie zwieje tylko idzie przy nodze no i się nie rzucił mimo że nie było pewne czy tamten nie przeforsuje siatki. Przedziwne to kiedy się pakuje 2 mies szczyla w kojec, i to jak to piesek z domieszką taką a nie inną,i siedzi sobie w minusowych temperaturach. Znajoma kupiła już któregoś z kolei psa stróżującego, leci to u nich od azjaty , podhalanów, ten jest jakiś pirenejski czy hiszpański, nie mogę po podanej nazwie zlokalizować co to będzie. Stróżujący ale jak do bramy podejść to ogon pod się i ucieka ... Poprzedni pogryzł właścicielkę z kolei. Nie wiem jak to jest wystawić pieska na polko i go tam zostawić unieruchomionego ale musi być satysfakcja jak własny pies na własnym terenie uzna Cię za obcego ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
:D Lubi lubi, robi to autentycznie z przyjemnością. Musimy popracować jeszcze nad miotaniem po krzakach i będzie dobrze...:D Zgubić Waldka? Niemożliwe... Mixy. I to własnie mixy, widocznie z tym pointerem było coś nie tak skoro się nie nadał w czystej formie :D -
Sagat wygląda bardzo dobrze, ale bielutkie jakieś różowiutkie i sierść postawiona... Czyżby zimno ? :P A bulina to Led czy ta druga? Bo mi coś nie gra, to chyba nie ona...
-
Sylwestewr czyli jeden z najtrudniejszych dni dla naszych psów
Majkowska replied to radiesteta's topic in Wszystko o psach
Wywalić psa. Po co komu głupi pies który odbiega od normy i boi się strzału...? A z ciekawości - dlaczego boją się psy łańcuchowe i kojcowe nad którymi nikt nie stoi i nie użala się? Dla mnie to że psy się boją strzału jest normalne, jakoś mnie nie dziwi że pies po nagłym huku może się wystraszyć. Nawet psy myśliwskie którym rzekomo wmawia się to że nie mogą się bać strzału i tak się boją, cokolwiek kto powie i jak bardzo uświadomi włascielowi jego beznadziejność. Gdyby to takie oczywiste było że my psujemy psy to czemu na nagły strzał one jednak reagują, czemu będąc daleko od nas bez smyczy jednak zaczynają uciekać. To fakt że pierwszy kontakt i reakcja własciciela jest ważna ale wg mnie są psy które się boją i koniec. Taki był mój pierwszy pies - to nie była kwestia olewania, to była walka na życie i śmierć żeby uciec i się schować, a jak już się schowało to uciekało się dalej po strzale. Niekontrolowana panika, nie działało nic. Mimo że postępowaliśmy jak należy, olewka skutkowała tym że pies nas opuszczał i leciał na oślep. Przed burzami kaleczył się rozrywając ogrodzenie, wpychał się w miejsca gdzie z pozoru nie dało się wejść, często przepłacając to ranami, nie reagował na ból, był jak w transie, tylko on i strach. Do 3 roku życia był normalnym psem, nie bał się niczego. Bawił się z nami na imprezach , siedział na parapetach kiedy strzelali i obserwował, chodził z nami oglądać fajerwerki, jadł w najlepsze ze stołu chrupki i merdał ogonem, nikt go za nic nie chwalił ani nie ganił. Było dla nas oczywiste że jest fajnie i pies z nami się fajnie bawi i nie przejmuje się strzałem, to samo gadałam ludziom, że rozniuniali itd. Kolejne 10 lat było dla niego koszmarem, a zarazem i dla nas. Próbowałam z nim to przeskoczyć, próbowali ze mną rózni ludzie i nic. Obecnego prowadzę tak samo pod tym względem, nie boi się, wręcz ośmielam się powiedzieć że strzał mu się bardzo dobrze kojarzy. Ludzie mi mówią "a by myśliwski", a to chyba guzik prawda, znam trochę psów myśliwskich które na polowaniu przy strzale ani nie drgną, wiedzą że to część tego i jest super, natomiast w sylwestra dostają fioła pomimo że nikt się nad nimi nie lituje... -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Heheh ciocia Lili, mówiłam że ten pies zawsze i wszędzie dobrze wychodzi... I potem ktoś mnie pyta po co właściwie robię mu tyyyle zdjęć, jak na 200 mam ogon, ucho, trawę lub rozmazaną białą plamę, a jedno jest dobre ;) Edit : Cofam wszystko co powiedziałam, jednak pointer w zaprzęgu to jest to :D Podpięcie Waldka do szelek to kosmos. Nie odpuści, nie zostanie za bramą, a jak wypuszczę żeby latał nie będzie biegł obok luźno, on chce ciągnąć i koniec. Wkręcił się na całego. Szczerze powiem - miałam ochotę dzisiaj uśiąść na tych sankach i zobaczyć jak mu mina zrzednie :D Żebra na wierzchu i skąd to tyle pary ma. Na sankach siodełko, w siodełku Kinia. Z tyłu TŻ trzymał wszystko żeby kundel nie porwał i hamował. Z przodu ja hamowałam za obrożę. A to gnało zadowolone z siebie że wreszcie się wyżyć mogło. Coś mi się zdaje że po tym teatrzyku będzie miał zakwasy :D Potem wyszedł sąsiadł z cieczkującą suką, stanął przed młodym dojrzewającym samcem i powstało zaskoczenie - "czemu on tak wyje i chce się wyrwać?"... I już był koniec saneczkowania. W domu było jeszcze większe zaskoczenie - skończyła nam się karma. Upsss. Nie wiem jak to się stało, wzięliśmy ok 8-10kg plus jeszcze tu była. Nie wiem co teraz, nie mamy jak jechać kupić, jesteśmy trochę uziemieni... Tak dobrze szło nam na tym Royalu, zmiana teraz może znów przynieść klęskę... A Wald już tak dobrze wyglądał. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
pięknie , pięknie, nawet jak ciemno i zimno. Powoli zaczyna mi się kroić serce że będę musiała wrócić... ;( Heheh wydawało mi się że Wald jest tak brudny że cięzko go ze śniegiem pomylić, a tu proszę, ja sama patrzę za nim po krzakach i nagle okazuje się że go nie widzę mimo że stoi obok mnie. Wald siada mimo wszelkich warunków. To mi się w nim podoba, bo z tego co widzę po innych pointerach i ogólnie krótkowłosych psach to robią to niechętnie albo udają i tylko doginają się do ziemi nie dotykając jej.A on na moje "waruj" walnie radośnie w błoto, wodę czy śnieg , a na "siad" będzie siedział i mroził jajka aż nie pozwolę wstać.Czasem robiąc zdjęcia zapominam o nim, wszystkie psy lecą,a on siedzi dalej jak sierota :D Ale nie chwalę dnia, bo mi się jeszcze coś zepsuje, póki co dzisiaj po cichutku podniecam się jego odwołaniem od sarenki ;) -
Na dogo wszystkie rasy są trudne. Nie dla amatorów, mogą je mieć tylko ci co mają duuużo gwiazdek i postów i tu wiedza nie ma nic do rzeczy ;) Lub są tak wspaniałe że są jedyną słuszną rasą ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
chyba nikt mi nie powie że na zdjęciu nie widać psa... Basterski kuniec :) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
"wstrętne bydle, prawie mnie zabiło!" "no coooo, trzeba było się nie plątać pod nogami" Bast i Wald w tle ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
na obrazku są 2 psy ;) i mała kraksa...