-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
Hmm, całkiem niedawno była afera w Krk własnie - Kurdwanów lub Wola jak się nie mylę, jakaś starsza pani od 4 lat ma rottweilery nad którymi nie panuje, psy biegają po osiedlu samopas,wypadają jej smycze z ręki, atakują ludzi i zwierzęta, są tego ofiary, słyszałam wypowiedzi i komentarze ludzi którzy się boją wyjśc z domu. Tam SM nie ma pola do popisu, może dac upomnienie i nic więcej, natomiast jakoś dziwacznie reagują bardzo kategorycznie w przypadku pieska bez kagańca czy pieska sbroniącego własnego domu (umówmy się, że ten piesek nie ujada non stop). <br> <br> I przy okazji, kopiuję z fb, kolejne przypadki trucia, tym razem Grzegórzki :" <br> "Szanowni Państwo, właściciele piesków, mieszkający na Grzegórzkach!!! Podobno jakaś KUR*A rozkłada na osiedlu trutkę - rejon Grzegórzeckiej, Rogozińskiego, Bobrowskiego, Fabrycznej, F. Nullo, Al Pokoju . Problem w tym, że konsystencja tego nie jest znana....może to jakiś proszek, może parówki czy inne zapuszczone trutką przysmaki, a może po prostu zwykła woda w którejś ktoś coś rozpuścił i wylał na chodnik(pieski chodzą, a potem lizą sobie łapki - zatrucie gotowe). Niewielka ilość może być dla psa śmiertelną dawką!!!! Zwracajcie proszę uwagę na swoje psiaki!!! Niestety są już dwie psie ofiary... A jak spotkacie dziwnie zachowującego się człowieka, który zapuszcza czymś chodniki czy trawkę bądź drzewka, to z czystym sumieniem nakarmcie go owym specyfikiem albo po prostu zadzwońcie pod 997 !!!!!!" <br> Byłam też ostatnio na wybiegu na Prądnickiej i tam też podobno ostatnio jakaś suczka coś zjadła, ale odratowali ją ,w bardzo kiepskim stanie, ale przeżyła.
-
A ja wrócę jeszcze do poprzedniego tematu pt "zajechanie psa w trupa 5 minutową zabawą". Trochę będzie to off , więc jakby co to można na pw ;) Skoro tak dobrze zajeżdzacie swoje pieski że nie potrzebują już biegać ani nic innego ( ja np nie umiem ;)) - czy ktoś może polecic mi jakieś fajne zestawy ćwiczeń dla buldożka francuskiego? Bardziej wyciszające, uspokajające, ale takie żeby zmęczyć jego móżdzek i żeby poczuł że miał jakąś fajną rozrywkę. Piesek siedzi w domu non stop, ma istne adhd, niestety, obecnie każde wyjście kończy się zapaleniem gardła, charczy przeraźliwie, podskoczy raz i już się dusi , wymiotuje itd. Nie może się poruszać intensywnie, a power go rozsadza. Próbowałam z nim standardowych ćwiczeń netowych, ale niestety ani ja ani on nie mamy do tego cierpliwości... I wbrew wszystkiemu wciąż wydaje mi się że powinnismy jeszcze spokojniej to wszystko zacząć.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A tak z ciekawości, jak już rozpatrujesz jego korzenie - znasz jego rodziców i wiesz coś o dalszych przodkach? Skąd on u was tak właściwie się wziął?
-
Ten pies zza płota to chyba jakiś pon lub cos na ten kształt, tylko jakieś podwórkowo wyświechtane :D Ewentualnie zastanawiam się nad o. staroangielskim jak mówisz że taki byczek. Macie piękny śnieg! W krk beznadzieja, spadła taka warstwa , przymarzła i udaje śnieg... No i widzisz, bo doby to przecież mądre psy są. Sama planowałam,a głupiego bym przecież psa nie wzięła :P Nie no serio, to o tych dobkach i pointrach pisałam półżartem, choć to fakt że demonizuje się to wszystko - psy myśliwskie mają rzekomo nieujarzmione instynkty i życie z nim to mordęga, natomiast doberman jest mordercą i miewa odskoki, przerost mózgu, instynkt obronny, rzuca się na wszystko i jak masz dobermana nie żyjesz :D Wiadomo ż pies jednak w rasie powinien mieć w miarę podobny charakter, a przynajmniej cechy charakterystyczne dla rasy. Ale czemuż tak demonicznie to wszystko ludzie gadają :D Swojego czasu chciałam dobka, marzyły mi się szkolenia itd, ale... nie mam ;) hmm, jest hałas, jest dziwna sytuacja pies szczeka . Wkońcu to dobek, obronny, do zabijania, nie? :D heheh. Wald też miał fazę obszczekiwania przy dziwnych sytuacjach, ale na szczęscie minęło ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
I witam się sama :) Mam filmik z Warchlem,jak mnie któraś poinstruuje jak go dodać (jak zgrywam to jest inny format) to dodam ;) Bez Waldera nudno jak cholera. Wczoraj już nie wytrzymałam bez pointera i polazłam do hodowczyni po nowego. Zawsze mi jest szkoda wybrać jednego na spacer jak wszyscy się do mnie cieszą i liczą że ich wezmę, więc...wzięłam wszystkich ;) Po spacerku stwierdziłam że te pieski jednak są cudowne - Ajzon ciąga od drzewa do krzaka, Korka idzie jak martwa ale czujnie obczaja gdzie jakiś kot na którego można skoczyć z ujadaniem, a Pumka z kolei ciągnie się na końcu i usiłuje wypleść się z obroży, bo nie przepada za ruchem ulicznym. Mimo wszystko szło nam się dobrze, równym zgranym stadem, a to że mamy taką sytuację wewnętrzną wiedziałam tylko ja ;) Nadal uważam że Wald potrafi narobić większego zamieszania niż ta trójca ;) a żeby nudno nie było dodaję resztę fot z naszego urlopu, tym razem 24 grudnia, jak jeszcze było słonecznie ;) -
na pierwszej fotce Er wygląda jakby nie miał uszek :D tzn kopiowane ;) Nad wszystkim trzeba pracować ;) Nad takim roztrzepanym pointerkiem też, ale nie wydaje mi się żeby było to tragiczne i jakoś potwornie trudniej niż nad takim dobkiem. Zresztą, z tego co czasem czytam i słyszę o dobkach to pointer przy nich to masełko :D hehe,choć wiem że dobkarze lubią demonizować te psy, a szkoda, bo poznałam wiele i żaden nie był taki jak mawiają ;) Natomiast pointery...hmm, znacznie bardziej wpisują się w te kanony niedoskonałości i wad jakie rozpuszczają ludki w netach i parkach ;) Z tym że pointera tak serio mało kto widział, no chyba że ja przyjdę i rozpuszcza się zła opinia o rasie na podstawie jednego dzikiego osobnika :D
-
Wow foty super!
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Może być i manmat dla haszczy, ale czy by się na pointerka nadało? Bo sęk w tym że on łatwo się obciera, a z tego co widziałam to manmaty są z grubszego i sztywniejszego materiału. Te nasze to taka szmatka wypełniona jakąś gąbką lub pianką,zła nie jest, ale już się rozciągnęła. Nie kupowałam tego licząć na jakieś cuda, a juz szczególnie nie na to że Wald się wkręci w sanki. Teraz mogę zainwestować. Dojechałam do Krk. Masakra. Podróż katastrofa - najpierw okazało się że wszystko jest nie tak jak miało być, ale na korzyść dla mnie, bo wsiadłam do wcześniejszego autobusu (dla odmiany ten na który byłam przygotowana nie dojechał). W autobusie dzikie tłumy, każdy z torbą, walizą itd, ludzie jeszcze w kreacjach itd. Pół drogi przejechałam siedząc koło faceta walącego wódą tak że jak się oddychało tym samym powietrzem co on to aż w płucach piekło. Mój Boże, ja nie jestem abstynentką, ale jak wiem że śmierdzę wódą to nie jadę, a jak muszę jechać to nie piję tyle. Odetchnęłam z ulgą jak wysiadł, ale nie na długo, bo siadła obok mnie 200kilowa baba z tobołami, wbijając mnie w szybę, co gorsze dyktując kierowcy gdzie ma się zatrzymać i na ile bo ona chce sobie zapalić...Ożeszcię! Tak dojechałam na miejsce i myślałam że krążenie od tego ścisku mi już całkiem stanęło. W KRk paskudnie, bez porównania, gówienka na trawnikach, szara papa na poboczach a na chodnikach szklanka. W domu masakra - tż tak zagospodarował po moim wyjeździe że materac psa spleśniał ( a wyprałam przed wyjazdem i kazałam rozwiesić), kosz cuchnie na kilometr, a z ubikacji wydobywała się jakaś musująca fermentująca plama ... No i nie ma Warchla ;( ( za Kinią jeszcze nie płaczę, bo mieć jeden dzień wolnego od niej to cudowna sprawa). Jest tak pusto bez niego, nie ma się kto kręcić i wałęsać pod nogami merdając debilaście ogonem, ani psem nie śmierdzi. O pójściu na spacer już nie wspominam. Beznadziejnie :( Dobra, coś wam powiem... Chcę wracać! -
Ja też mam bilika. Fajny i całkiem odporny. I dobrze go słychać. Obrożę bym kupiła pomarańczową,lepiej widać A co do psa myśliwskiego :nie jest tak tragicznie jak sie wyszkoli ;)
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
zuza - mam jeszcze ładniejszy, z telefonu matki : (sory za usyfione szyby :P) Na tydzień? Do 7-8? Nie wiem jak ja wytrzymam bez psa tyle. We wt nawet umówiłam się na dogtrekking ale bez Walducha nie ma sensu iść:( A Walduch chyba wie ze jadę. Dostał dziś rozmiękczenia mózgu. Byłam z nim sprawdzić autobus i poczułam że mam niedorozwiniętego szczeniaka :D Co on wyprawiał :D gonił ode mnie i do przodu a następnie w podskokach dobiegał mi pod nogi, odbijał się, wsadzał ryj pod śnieg i z zadartym dupskiem a glową pod śniegiem leciaaaał :D Potem się turlał, przytulał, zachęcał do zabawy...Moje kochane, zawsze ma wyczucie sytuacji ;) Mimo tego szaleństwa był bardzo karny, i dobrze, bo nie wzięłam smyczy a wpadliśmy na westki :D Obawiam się że ten tydzień może być tygodniem samowoli dla niego. Ja pod tym względem jestem strasznie czepliwa, nie ma biegania bez kontroli, odwołanie musi być co do sekundy, dużo chwalę ale i dużo opieprzam. TŻ z kolei tylko opieprza, skraca maksymalnie na smyczy , wstydzi się wołać go gwizdkiem, ale ryczeć za nim nie. Wald przy nim robi się pokulony, ale wcale to nie powoduje że go słucha ( bo jak dostaje wpi... za przyjście to co mu sie opłaca zrobić?) Za to babcia otwiera bramę i leć. Przy czym uważa że pies jest doskonały i idealnie ją słucha... -
aaaa myślalam że wybieg taki wybieg, w sensie miejsce ogrodzone gdzie się zbierają pieski ;) W takim czymś jej nie widzę :D
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Witamy w nowym roku:) Przeżyliśmy ;) Choć nie było tak fajnie jak myślałam, że będzie. Do północy wszyscy spali w ciszy, nawet my położyliśmy się do łóżka i szczerze mówiąc gdyby nie taka panorama to bym nie wstała nawet,ale jak zaczęli strzelać to już musiałam. Pierwszy przy oknie ustawił się Wald i merdając ogonem śledził to co się dzieje. Potem z góry zleciały koty. Odkąd zobaczyły szalejącego w Sylwestra Amora też wpadają w panikę. Nie wiem co się działo, ale słyszałam że lecą po schodach i po drodze jeden spada z hukiem , a następnie w panice wlatuje pod łóżko. Wald zaekscytował się. Potem wyszedł z domu ze swoimi ujadającymi pieskami sąsiad i odpalił petardy tuż pod naszym domem. Leciały wprost nad nasz balkon... Kinia zerwała się z łożeczka i dostała spazmów. Długo nie mogłam jej uspokoić,Wald zaczął piszczeć, a ja nie mogłam dobudzić tżta żeby mi pomógł. Na szczęście jak tylko strzały trochę ustały to poszedł spać, choć przez moment zastanawiałam się że może on się jednak boi ... Choć nie wyglądał na przestraszonego, raczej na podnieconego, szykował się do wyjścia, merdał ogonem, nie miał żadnych panicznych zachowań, jedynie ekscytacja, taka sama jak i w polu. Mimo wszystko myślę mu na rok następny podać jakieś delikatne środki, bo się chłopak w to zbyt wkręca. Za to z Kinią był horror, ryk, spazmy do 2 w nocy jak nie później... Dzisiaj wracam do Krk, Wald zostaje tutaj z TŻtem... Mam mieszane odczucia, wolałabym go zabrać, ale nie ma jak, nie mam ani kagańca, ani nawet jakbym miała to by nas do autobusu nie wpuścili ... -
Sylwestewr czyli jeden z najtrudniejszych dni dla naszych psów
Majkowska replied to radiesteta's topic in Wszystko o psach
cieszę się że wiesz wszystko ;) Z tym że na tle prawdziwe szczęscie a "szczęście" brzmi jakby z nutą pogardy wobec tego drugiego . A to drugie psy robią od wieków wieków wieków i gdyby to nie było "to" to ludzie by się w to nie bawili, ani nie hodowali raz myśliwskich opartych na takich a nie innych predyspozycjach. Ale macie racje, koniec offa. Jak przetrwaliście? U nas ok,choć sąsiad dał czadu i puszczał petardy pod nasz balkon(rozpryskiwały się idealnie przy szybie naszego okna) co bardzo zaaferowało pieska, piszczał , świszczał stojąc przy oknie a potem tuptał merdając pod drzwiami. -
Sylwestewr czyli jeden z najtrudniejszych dni dla naszych psów
Majkowska replied to radiesteta's topic in Wszystko o psach
A jakiego psa masz jeśli można wiedzieć? Hmmm, psy myśliwskie zostały do czegoś stworzone, ich przeznaczenie to kontakt ze zwierzyną. Może nie taki jak napisałaś "pogoń", bo też nie jestem za tym żeby pies gonił za sarnami itd , ale przecież wszelkie zapędy myśliwskie się realizuje normalną zabawą jak tropieniem , aportem. Nie widzę chociażby mojego psa żeby zamiast w pole gonił światło. Musiałby skretynieć do reszty. Zabawa "w pole" jest dla takiego psa życiem, zwyczajnie.I wystarczy trochę wejść w tajniki tego żeby wiedzieć za czym pies goni, jak goni, jak pracuje, czy goni z wiatrem czy pod wiatr, czego szuka, jak to wystawia itd. To nie tak puścić psa i niechaj leci, to cały trening, zarówno dla psa (i jego mózgu) jak i właściciela ;) -
Sylwestewr czyli jeden z najtrudniejszych dni dla naszych psów
Majkowska replied to radiesteta's topic in Wszystko o psach
Ale zmieniliście mieszkanie,prawda? Może inna akustyka w tym. -
Sylwestewr czyli jeden z najtrudniejszych dni dla naszych psów
Majkowska replied to radiesteta's topic in Wszystko o psach
Bardzo fajnie że niektórych psy się nie boją. Wiem co to znaczy spędzić sylwestra ze strachulcem. Ale osobiście bym nie puszczała ze smyczy, jakoś nie ufam psom w tej kwestii. Jeden dzień w roku jak pies nie pobiega to krzywda mu się nie dzieje ;) Isabelle - a w jakim wieku ten młody? Bo zauważam że niektórym psom strach się robi z wiekiem - tak jak tam wyżej napisałam , mój do 3 lat nie bał sie niczego, potem każdy huk stał się katastrofą, dzisiaj rozmawiałam ze znajomą która ma tez psa myśliwskiego i też zaczął się bać i jest coraz gorzej. Zauważyłyście takie coś? My wypoczywamy pod lasem, jest nawet cicho, Wald ma w nosie, jak huknie mocniej to wygladnie przez okno, spojrzy na mnie " idziemy? idziemy?" i jak się już zorientuje że wcale się nie ruszam to zasypia znowu. Za to widzę po wsi tragedię - akurat u mnie na ulicy 2 suki mają cieczkę i stado piesków koczuje na opuszczonej posesji, widziałam już w południe jak to się rozpierzchło w popłochu :( Biedne zwierzątka, aż strach mi myśleć o psach które są w ten dzień na łańcuchu. O zwierzynce leśnej też nie wspominam, bo miałam nawet rozmowę kiedyś z leśniczym tutejszym ile znajdują martwych zwierząt po wystrzałach, saren które gdzieś usiłowały się przedostać czy nawet ptaków . W gruncie rzeczy dziękuję niebiosom że nie mam żadnego problemu z psem i jestem trochę poza tym... -
Przepiękny ten dziadek <3 Boi się strzałów? :( I nie boisz się go puszczać w tym okresie luzem jak już strzelają?
-
Jak pojedziesz z takim killerem na wybieg? :D
-
Heheh ja dzisiaj takie zrobiłam mojej matce, bo sobie zażyczyła z wnusią na pięknym krajobrazie. Wszystko piękne, uśmiechnięte, ale wyszły jak plama, bo ostrość mi poszła na tż który własnie szedł w tle z psem :D
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A tak bawi się Mała Pańcia - widać że czuje się bezpiecznie pod opieką swojego przewoźnika ;) i takie mocno przeterminowane -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
znajdź psa cd i tak sankujemy (tu akurat najgorsza tego wersja, bo tż nie umie, trzyma krzywo, kurczowo, ja sprawuję się lepiej w roli drugiego psa w zaprzęgu :P) Chętnie wysłucham na temat sledów. Myślę o "opancernieniu" ich, albo zakupie jakichś solidniejszych. Skoro nam to wyszło to czemu nie zainwestować ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
jadę dalej, bo mam więcej i nie chce mi się potem bawić ;) i powiedzcie mi że pointer marznie na śniegu... ale za to warował niechętnie, ale czego się nie robi na potrzeby dogomanii ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
z cyklu znajdź psa