-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='motyleqq']zawsze tak jest jak się dziecko urodzi, że się wszyscy zlatują. ja myślę, że może to mieć swoje plusy, oddajesz dzieciaczka gościom i idziesz leżeć :evil_lol:[/QUOTE] Mowy nie ma, chyba bym oszalała dać komuś z rodziny dziecko i iść spać... Już z teściową przeżywam zbytniego schiza... Wczoraj poszłam z tż do sklepu na moment i zostawiłam z nią małą to omal nie oszalałam. Wprawdzie nic się nie działo absolutnie złego, ale teściowa moja wydaje mi się lekko beztroska,szczególnie że zawsze po pracy zasiada przed tv i zasypia ( moja mama z kolei gdyby została to by wisiała nad małą i śledziła każdy jej oddech...albo w te albo w te...). No i to tłamszenie,które ona z małą odprawia... Nie znoszę tego... Nie wiem co to za pradawny zwyczaj żeby tak dzieckiem tyrpać, podrzucać... Tak jak i wydawanie z siebie kretyńskich odgłosów. Ok, do dziecka trzeba mówić, ale nie trzeba od razu modyfikować głosu jak kastrowany szczur... ahhh... A muszę jeszcze jednym się pochwalić - własnie przed chwilą jak przebierałam to mała nasikała sobie do ucha. Zdolniacha. Ona to zawsze ma w zanadrzu jakąś niespodziankę. Ale i tak najlepsze robi tatusiowi ... takie odlotowo-wybuchowe :evil_lol: Ma dziewczyna wyrzut ;D -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
dostane szału... pisze 3 raz posta i po raz kolejny mi sie kasuje.... od wczoraj usiłuje dać fotke... coby ciotkom pokazac jakie piekne pijane oczki mamy :evil_lol: po mami takie piękne przepite :diabloti: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-9RCXwdYimrc/UehMoRzXJWI/AAAAAAAALkk/si_rPCdzcKE/s640/18.07%20031.jpg[/IMG] i napisac że same sukcesy za nami - wczoraj po raz pierwszy sami kąpaliśmy. To był horror ;D Prawie żeśmy dziecko utopili :D Ledwo ją włożyłam do wanienki to zrobiła sie obślizgła jak ślimak i zaczęła mi się wysuwać. Taktyka była taka że ja trzymalam z całej siły ratując żeby mi nie wpadła do tej kropli wody jaka była w wanience, a tata pieronem namydlił... Potem we dwójkę ją wyciągnęliśmy :D Musimy poćwiczyć. Całe szczęście odpadł nam już wczoraj pępuszek, to będę o tyle spokojniejsza że jej nie uszkodzę. Z sukcesów mogę sie pochwalić jeszcze że po raz trzeci udało mi się samej wbić sobie zastrzyk który dostałam w szpitalu- przy pierwszym prawie zemdlałam, popłakałam się i w dodatku tyle nieudanych prób zaliczyłam że aż mi sie igła zgięła... Mówiłam pielęgniarce że mam ogromną barierę psychiczną jak o zastrzyki chodzi to mnie wyśmiała:roll: Podobno to tylko mała igiełka i nie ma się czego bać... Ku pocieszeniu zostało mi ich już tylko 17....:placz: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Nie ma się co śmiać, bo sprawa małych podbiegaczy jest trudna... Szczególnie jak się ma większego psa. Znajoma ma sukę z azylu, prawdopodobnie mix bokser-on i diabli wiedzą co jeszcze, suka jest cięta na inne sucze jak diabli - babka ją pilnuje, omija inne suki, zawsze puszcza ją w kagańcu, a nieraz widziałam akcję z jej udziałem bo doleciała do niej mniejsza suka... Nic fajnego jak nagle w psa wstępuje siła nie do opanowania, a trzeba ratować życie tego drugiego pieska,bo nawet ten kaganiec jest zabójczy. Mało tego ta sucz ma na sumieniu już jedną cziłkę czy jakiegoś maluszka - wyskoczył nagle z ogródka z ujadaniem, prosto jej do pyska, siatki nie było, przedostal się pod żywopłotem, podobno nawet jej nie złapała w zęby, raz tylko machnęła łbem i tamta mała już nie żyła...:-( Nie wiem co ja bym w takiej sytuacji zrobiła, pewnie bym w strasznym poczuciu winy żyła. I nie dziwię się że po takim zajściu czasem właśćiciel wpada w paranoję i nadmiernie na swojego psa uważa... Znam też przypadek azjaty, który pacnął yorka. Pies bardzo miły, ułożony, to był przypadek w zabawie, raz go łbem pociągnął i pies się zwinął i już nie wstał... Właściciel fajny chłopak, ale też wpadł w paranoję i teraz jak mniejszy piesek podbiega to azjacie łapie łeb i trzyma w górze byleby tylko swojego psa unieruchomić, zeby tylko tamtego w zabawie nie zechciał pacnąć czy rąbnąć kagańcem. -
o miisiakuuuu:loveu: A co on, coś ciągnie na tych pierwszych fotach? Siła zaprzęgowa w sumie jest.
-
Dobry wieczór Szu. Cały dzień tu cisza... ahh lecą w kulki te cioteczki:mad:
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Majkowska replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Witamy się. Byliśmy, widzieliśmy fotki, bardzo piękne. Leośka wymiata! Ni to pies ni to wydra :) -
ooo jak fajnie. Myślałam że sobie żartujecie :) a, no chyba że tak. Ja to wszędzie zapęd myśliwski widzę :P Szczególnie że ostatnio dużo wyrywam z kontekstu ;)
-
Zafaflona Sintra i jej futrzaki czyli moje małe zoo
Majkowska replied to Franca81's topic in Foto Blogi
wstyd mi, tak się zaniedbać z dogo :oops: Przytłoczył mnie obowiązek rodzicielski i czasu zabrakło. Ale pamiętałam o was wszytskich, i nic się nie bójcie, kiedyś nadrobię. Dobrze że mam czas jeszcze zaglądać na swój wąteczek... -
jesteś szalona. Ale, zrobiłabym to samo ;D Ha, piękne czasy to były jak się ze szkoły zwiewało i jeździło do schroniska :loveu: Byleby ci się to na zdrowiu nie odbiło. Tfu tfu tfu... A któż stoi na drodze do waszego szczęścia - rodzice? ahh... Kraść bym się nie bała, popyrtany pies to dla mnie normalka. A pozatym jak moje dziecko sobie takiego pieska zażyczy to muszę jej życzenie spełnić, czyż nie? Kurcze, genialne, wymyśliłam sobie strategie na przyszłość :evil_lol: Niech tylko podrośnie, a nikt mi już niczego nie zabroni:diabloti: Dobro dziecka przede wszystkim :diabloti:
-
[quote name='YxNinaxY']ehe już to widzę jak gwizdek pomoże :diabloti: Hunter głuchnie jak tylko zobaczy coś ciekawego, czasami nawet chamsko na mnie popatrzy i stwierdza że ma mnie w doopie :evil_lol: ewentualnie petarda rzucona nieopodal jego doopy mogłaby coś zdziałać:cool3: Hunterek już kilka razy metodę klikania smyczką na sobie odczuł, właśnie po akcji spojrzenia na mnie i olania mnie. Zagotowałam się :diabloti: a młody i tak czasami ma odpały i ucieka[/QUOTE] No ja bym nie wątpiła tak w gwizdek, bo trochę daje. My mamy ten myśliwski firmi billik i działa. Jak nieraz gwizdnę to mi aż w uszach piszczy, ale psa wyrywa z transu i zaczyna na mnie reagować. Oczywiście od małego był szkolony że na ten gwizdek trzeba wracać. Czasem za sarną potrafi stracić rozum, ale się go już innymi mocniejszymi metodami szkoleniowymi na ziemię przywraca (np własnie lina). Gonienie i łapanie zwierzątek z czasem przechodzi i nawet pointer się potrafi opanować ( a władają nim emocje straszne, potrafi usiąść na komendę i trząść się, dyszeć, wyć, piszczeć, gryźć nerwowo wszystko wkoło... ale na komendę wytrzymać i nie pogonić). A co,dobrze czytam, czyżby wasze boksery miały takie zapędy?
-
Heeej. Brawo dla młodziaka za pojętność. One są cwańsze niż nam się wydaje. Przypomniał mi się kumpel Waldka, który się sam nagradzał za waldkowe posłuszeństwo- tak się nauczył że jak widział ze Waldek jest grzeczny i dobrze wykonuje komendę to skakał mi do ręki po nagródkę, świetny był. Ale macie korzenie, wow. Dziadzio jak ta lala. A to Sintra jest waszą autentyczną siostrą? Ja myślałam że żartujecie... Oświećcie mnie bo zginęłam.
-
Witamy się. Nas też trochę z życia wyjęło ;) Mam nadzieję że ze zdrówkiem już wszystko ok? Alex piękny! cudny! Nie zastanawiaj się nawet- bierz go! Bo jak nie to ci go podprowadzę. Będzie malutka miała go jako maskotkę :diabloti: Bo Waldek to się nie nadaje... :) :P
-
Zafaflona Sintra i jej futrzaki czyli moje małe zoo
Majkowska replied to Franca81's topic in Foto Blogi
jezusicku ile tu się naprodukowało przez moją nieobecność... kiedy ja to nadrobię?! aaaa...to narazie zostawię sobie na później, a na już teraz natychmiast wam zostawiam buziaczki od ciotki majkowskiej :loveu: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Koszmaria']najoryginalniejszy dowcip wg.klientów[słyszę go od 5 razy dziennie wzwyż] kiedy sprawdzam pieniądze:"świeżo drukowane"[i wszelkie odmiany] rzygam tymi słowami i rzygam tłumaczeniami że ja nie sprawdzam dla równie dobrego dowcipu,tylko ja sprawdzić [U]muszę[/U].bo to nie im poleci po pensji,jeśli przyjmę "świeżo drukowaną" choćby dwudziestkę. tacy ludzie są po prostu zakochani w brzmieniu swego głosu i już;-)[/QUOTE] Też to przerabiałam ;D . Nawet podłapałam, ale się szybko oduczyłam jak mi klient opowiedział że jego znajomy w hipermarkecie dając piękną nową dwusetkę kasjerce powiedział własnie " świeżo drukowana". Na to kasjerka wsadziła rękę pod kasę, nacisnęła jeden przycisk , zaraz zjawiła się ochrona i gościa przekazała policji. Co lepsze - okazało się że pieniądz faktycznie był fałszywy i gość miał przez to ogromne problemy. Od tego czasu głupim żartom stop. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='groszek83']Ja odżyłam dopiero po czterech miesiącach:roll: ale widzę, że ty już do normy wracasz;) [/QUOTE] Pewnie mi zejdzie jeszcze trochę nim wrócę do całkowitej normalnej normy. Póki co jeszcze czuję zmęczenie i czasem mi się przekształca to w lekką frustrację... która się jakoś dziwnym trafem skupia w osobie mojej teściowej... (defacto teściową mam bardzo ok). Tak to jest niestety dzielić dom z kimś, nie ma tej prywatności, intymności i samorządu. Ogólnie sama tego nie pojmuję ale zaczęłam pałać nienawiścią do niektórych ludzi. Szczególnie nią pałam jak ci ludzie teraz nagle się zapowiadają z wizytą żeby mi przyleźć potyrpać dzieckiem i nad nim podziumgać...:angryy: A może poprostu mi się wydaje że odżywam, może najgorsze przede mną dopiero...:roll: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Cześć cioteczki , jak miło że nas nie ma a mimo to zaglądacie :loveu: U nas dziś pogoda piękna. Aż zazdroszczę tż że jak wstanie (odsypia nockę) to sobie pójdzie z Waldkiem na łączki. Mogłabym próbować się wykaraskać z malutką na pierwszy spacerek, ale nasz sąsiad tak skutecznie zagracił cały korytarzyk (ba, postawił sobie tam nawet szafę na której układa góry kartonów....) że jak myślę jaka to by była przeprawa z wózkiem to mi się odechciewa... Taki sąsiad to skarb... Modlę się tylko żebym nie miała okazji z nim wejść w konflikt, bo dużo bym miała mu złego do powiedzenia... W dodatku narzeka na małą że sobie kwęknie w nocy czasem, a sam dawniej darł ryja pół nocy... Jak mu nie pasi to mogę mu psa jeszcze włączyć - wystarczy że mu rękę ze smaczkiem do góry podniosę, on bardzo chętnie będzie szczekał nawet i całą noc :diabloti: No kochani... chyba odżywam :evil_lol: Dziś to nawet lekkie sprzątanko zrobiłam. Kurzyk w te, kurzyk w te i już ciut czyściej. Ba, nawet Waldek skorzystał. Dałam mu na pastwę losu starego miśka... ja wiem że tż go sobie trzymał na pamiątkę, że miał do niego senstyment, ale na co nam siedlisko kurzu... w dodatku ani to ładne i bez oka... A tak to radość straszną sprawiłam. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-CANXWJkESrk/Uee287puAcI/AAAAAAAALiU/zVfF1sUN2aM/s640/18.07%20005.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-syowa7W2XSA/Uee29tnRVUI/AAAAAAAALic/Xk8vGmEEiFA/s640/18.07%20007.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-dQou0q0lPLs/Uee3Ay8rIsI/AAAAAAAALi8/jarVYPVKKT8/s512/18.07%20011.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--glL-Z_DhJs/Uee3DISfTeI/AAAAAAAALjU/y6oEn9vVC3c/s640/18.07%20014.jpg[/IMG] No czy nie szkoda takich pięknych zabawek marnować? Kurzyć się mialy? ;) Przynajmniej sobie bidak zmartwiony poszalał. W dodatku już rozpruł , to juz mu pancio nie zabierze ( bo poprzednim razem jak mu dałam to mu zabrał że to jego pamiątka). Trudno, będzie się dąsał jak wstanie... ale dziecka kurzem otaczać nie można :evil_lol: Dziecko się wprawdzie nie przejmuje. Kima w najlepsze z błogą minką, tylko jej palec z porciachów wystaje ;D [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-BrbwgzIAOVw/Uee3G96yg2I/AAAAAAAALj8/DaCRKwo8lJg/s640/18.07%20024.jpg[/IMG] Zmieniła się co? :D Powiedzcie choć ze przytyła ( bo przytyła! wczoraj ją doktorro ważył to ma już 3,225 ;)) Mnie to się nawet wydaje że sporo urosła, juz nawet się zaczyna mieścić w ubranka - bo przedtem się w nich topiła ;D -
Szu, nie daj się na łańcuch! Tylko kanapa wchodzi w grę ;) !
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='leónowa']Oj tam, za kilka lat jeszcze się będzie cieszył, że jest ktoś z kim można poszaleć:lol:[/QUOTE] Mama i tata wtedy się zestarzeją i będą siedzieli i pierdzieli w stołek a młode pokolenie będzie zasuwać z pointerem :evil_lol:Mam nadzieję, że odziedziczy zapał i miłość do zwierzątek po mami. Zrobimy z niej młodą prezenterkę i będzie jeździć po swiecie i podbijać z Waldkiem swiatowe ringi ;) Ot co, jaka to w córci nadzieja :cool1: -
A zdjęć jakichś nowych by nie było? Może wtedy ciotki przyjdą pooglądać. Bo ciotki leniwe, czytać to nie chcą, ale na zdjęcia zaraz się zlatują ;D
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Musiał szybko dorosnąć i to go lekko pewnie przytłoczyło,bo do tej pory to on był naszym maluszkiem i oczkiem w głowie. Nie został wprawdzie zrzucony z tej pozycji, ale stał się " jednym z dwóch" i musiał uznać powagę sytuacji. I tak jest baaaardzo baaardzo grzeczny, myślałam że z jego werwą i energią będzie ciężej, a on jakby zrozumiał że swoje trzeba przeczekać w pokorze. Doczeka niebawem momentu że z malutką będą sobie szarżować stawiając dom do góry nogami. Mam nadzieję że też tak ładnie załapie, że trzeba być wobec niej delikatnym. I że nam całkiem nie spoważnieje... o proszę jaka powaga : [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-qdNgP7g6eZc/UebPfx7B_VI/AAAAAAAALhg/py-aTxca3Ko/s512/17.07%20017.jpg[/IMG] aż na takiego smutnego psa żal patrzec... :D -
Jesteśmy jesteśmy. Pamiętamy i nie zapomninamy. Mami nie ma wcale tyle czasu (ani sił zbyt wiele) ale ogarnia dwa podstawowe wątki - waldkowy i Szu ;) Bardzo o was pamiętam i nie zapomnę. :loveu:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Dziękujemy wraz z malutką i mistrzem drugiego planu ;) Waldek z wujka staje się powoli dziadkiem... przybywa mu w oczach powagi i lat. W dodatku jakby się zrobił tęższy, poważniejszy... Biedny pieseczek... Właśnie poszedł z panciem na spacerek pobiegać na łączki. Może po godzince szaleństw się trochę na duchu podniesie. Pancio goni na pełen etat - właśnie wróciliśmy z małą z pierwszej wizyty kontrolnej u lekarza, ledwie wszedł w drzwi już na spacer z Waldkiem, a potem do pracy na nockę... Dzielny jest, nie powiem. Ja narazie jestem w trybie półsnu, ale mam nadzieję że się wkońcu wyzbieram. Trzeba zacząć wychodzić z tego domu, ogarnąć tę trudną sztukę chodzenia z wózkiem i psem i będzie można gonić na wspólne spacerki :loveu: Choć póki co to trochę brak siły na cokolwiek :( -
Co tu taka cisza? Ciotki, wpadać do Szu! Zostawiamy głaskanko.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Fociaszki powiadacie...ok, coś tam mamy... miny i mineczki : [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-W1IrMNonNpI/UeRe7kSdtrI/AAAAAAAALeI/HZ7xYi5f_K8/s512/15.07%20031.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Z5sivXf7c04/UeRe-GJJFAI/AAAAAAAALeo/u5hZfuBsFnc/s640/15.07%20036.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-T8l5qCYgIRQ/UeRfA7JFFOI/AAAAAAAALfI/8hoUFvomfKs/s512/15.07%20040.jpg[/IMG] i mistrz drugiego planu ;) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/--KIwC1ODEOg/UeRe5tG-clI/AAAAAAAALdw/--46qwXxV2A/s512/15.07%20027.jpg[/IMG] odrzucony, niekochany, pozostawiony sam w progu drzwi których przekroczyć nie wolno... z miną pełną niezrozumienia... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-NpFfVBqMHkc/UeRe6RBdNKI/AAAAAAAALd4/Y-7CNQ40Vrk/s512/15.07%20028.jpg[/IMG] i oczami przepełnionymi żalem... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-iWnB67UwTsg/UeRfLnnVgUI/AAAAAAAALhQ/fBGIqNKS9YE/s640/15.07%20061.jpg[/IMG] Pointera skrzywdził los... okrutnie. Ale pańciostwo wynagradza dużą ilością głaskania, zabawami piłeczką i spacerami z pańciem. Nie wiem czy wynagradza to do końca, ale stara się... -
teraz kolej Szu. Do domu chłopaku!