Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. Witamy w niedzielę. Tragedia...coś mnie bierze, gardło boli, nos przytkany. Chyba już ze mną koniec... a miałam wstać o 8 i o 9 mieliśmy w planach pędzić nad zalew... Właśnie chyba w psiej ślinie nie chodzi o właściwości bekteriobójcze ale bakteriodostawcze ;) Że taka niby szczepionka. Zresztą nie wiem, ja tam specjalistką od psiej śliny nie jestem ;D
  2. A witam witam. Waldek też wita, choć półświadomie, bo już śpi twardo. Najeździł się dzisiaj, naemocjonował,musi wypocząć bo jutro kolejny fascynujący dzień mamy w planach. Zobaczymy co nam wypali...
  3. [quote name='Mattilu']Mysle, zemestudio ma na mysli wlasna sytuacje: nie myslala wczesniej rozumem, tylko sercem i nabrala ogonow pod opieke, a teraz musi kombinowac jak je utrzymac. A my bedziemy kombinowac razem z nia.[/QUOTE] A to teraz rozumiem :( A jaki jest wasz obecny stan kocio-psi? Część wątków widzialam, ale nie wiem czy to wszystko.
  4. o czym myśleć? Niebardzo rozumiem.
  5. Podrzucę ci Waldka żebyś miała porównanie. Ty ponosisz za nim piłkę , a on cię będzie miał w du i poleci biegać, albo lizać siury :diabloti: To dopiero jest pieseczek :D
  6. :( ojejku... Cięzka sprawa. Jak wam można pomóc prócz pomocy finansowej? (niestety finansow u nas teraz też brakuje mimo że stada psów nie mamy :( ) Chciałabym coś dla Szu zrobić, ale niebardzo wiem co i jak... Jak się do czegoś przydam walcie śmiało. Jestem do usług, wszystko co w mojej mocy zrobię.
  7. Hej. dawno nas tu nie było. ojoj, co to problemik? Kurcze, ale się porobiło. To niesamowite że jeden taki glupi incydent potrafi psa całkiem zmienić... Osobiście mi się wydaje że pies wybiegany, podmęczony lepiej się skupia. Chyba że on należy do tych co są w pancie wpatrzone cały czas, to zazdroszczę :) A co myślisz o kantarku?
  8. [quote name='motyleqq']współczuję i trzymam kciuki za koteczkę![/QUOTE] motyleqq chyba cię myślami przywołałam ;) Byłam u was , ale u was o świnkach, a ja nic w tym temacie nie mam do powiedzienia, więc siedziałam cicho. Ale byłam!
  9. Na labki i goldeny też ludzie patrzą przychylnie, bo one mają dobrą opinię, co innego taki pointer, co nikt nie wie co to, czy jaki amstaff, chart czy cu... A my idziemy jutro za to nad zalew cobyśmy od was gorsi nie byli. Mam nadzieję że ludzi nie będzie (planujemy się dość wcześnie wybrać) i że pogoda dopisze.
  10. [quote name='Mattilu'] z tymi finansami to w ogole cienko jest, nie tylko u Szu :([/QUOTE] ojojoj, z tego co patrzyłam w pierwszym poście to Szu nawet na lipcowy hotel nie ma uzbierane. Nie mówiąc o dodatkowych kosztach, jedzenie, wet... ojojoj... :( Może bazarki coś pomogą...
  11. ale inną reakcję chyba wzbudza mały słodki piesek, a inną wielki biały rozpędzony psiur. Waldek niestety powoli nie potrafi. Jeszcze jak jest woda to zaczyna lament żeby szybciej się rzucić. Jedyne co to wzbudza pozytywne odczucia u młodych ludzi. A jeszcze jak usłyszą ze mu Walduś i widzą z jakim entuzjazmem pływa to już wogóle. Nawet ostatnio jak jakaś para wyskoczyła z krzaków i nasz pies ją obszczekał to też byli dosyć pozytywnie do niego nastawieni. A już się bałam ze będzie bura...
  12. ona cały czas tak za tą piłką? Jeeeju... a nasz nie ma czasu na pierdoły. Zazwyczaj za nim obnoszę tą piłkę i wracam z nią zrezygnowana do domu... :( buu.
  13. o kurcze żebyś ty widziała jak fukło... I akurat się obrończyni trawników wtedy znalazła:mad: i do nas z gębą dlaczego to po piesku się nie zbiera, jak my możemy , przecież tam dzieci wchodzą, niech ja pomyślę w imieniu mojego dziecka... Mówię elegancko pańci że to była woda, ze się zebrać nie da,a ona mi że trzeba coś podkładać... Mój Tomaszek tylko pod nosem powiedział że trzeba było pomocną ręką posłużyć :diabloti: Tak to jest, sto razy zbiorę i nikt nie widzi, a jak pies dostanie sraki i jeszcze w niedogodnym miejscu robi to zaraz jest sprawa dla reportera...:roll:
  14. [quote name='Sonka95'] Prawie nikomu psy nie przeszkadzały tylko jednej babce , która krzyczała , że nie nawidzi psów i jak to można z nimi nad jezioro przyjechać :evil_lol: wyglądała jakby ją osa ukąsiła :evil_lol:[/QUOTE] No właśnie miałam pytać czy nikt nie pyszczy jak przychodzicie się kąpać z psem. Ludzie mają różne reakcje, mnie zazwyczaj opieprzają, ale się im nie dziwię, bo Waldek zawsze galopem, szczególnie lubi przeskakiwać wylegujące się stare baby albo całujące się pary, przy tym sypiąc toną piasku i ziemi :diabloti:
  15. ajj no ciężko się nie martwić jak to mój kotek ukochany. Przyznaję oficjalnie że mam na jej punkcie obsesję, jesteśmy potwornie mocno związane. Gdyby Sralniczkowi się coś takiego przytrafiło, martwiłabym się, rzecz jasna, ale jakoś może mniej. Zresztą się już przyzwyczaiłam że od chorowania u nas jest Sralnik, a Nunka zawsze była zdrowa. Najgorsze że ją to boli. Widać, jest strasznie podrażniona tym, jak przemywamy to aż się trzęsie :( a to właściwie tylko sól fizjologiczna (chyba), wyje, potrafi strzelić łapą. Nawet jak jej poprawiam opatrunek dotykając tylko kokardki na grzbiecie to mnie atakuje. Dzisiaj Waldek nawet od niej pierwszy raz w życiu dostał w pysk. Zbyt się zbliżył i próbował ją polizać po ranie... Zastanawiamy się czy może by jej to pomogło,wkońcu tyle się mówi o leczniczych właściwościach psiej śliny...
  16. [quote name='(:Buńka:)']Horrorki:multi: Kolejnego psa (o ile nie będzie to schroniskowiec) nazwę Horror:loveu: CZyż nie cudnie:p [/QUOTE] ooo, masz jakieś plany? A ja mam kandydata ... ;) Zgadnij kogo ;)
  17. Karmy zauważam się przejadają. Na początku paczki się rzuca, a potem coraz mniej chętnie. Może wietrzeją coś? Dlatego my mieszamy. Apropos to mamy znów srakę... Walduś był na obiadku u mojej mamy i dostał gulaszyk z kaszą i pewnie coś jeszcze. Cudownie...
  18. [quote name='Sonka95']Zobaczysz , że rana szybko się zagoi ;)[/QUOTE] Niestety, w tą szybkość wątpię. To jest straszne, wygląda jakby się rozkładało... Coś nie daje mi spokoju stan tej rany, mimo że jest naprawdę ładnie czysto utrzymania, powinna sie choć trochę podsuszyć, zasklepić, a z niej cały czas się ślimaczy, martwię się okropnie. Biedna Inusia. Rodzice też są podłamani, mój tata widać ze psychicznie to przechodzi, że cierpi razem z tym kotem, podobno w nocy nie śpi tylko co chwila wstaje do niej, opiekuje się, karmi, daje pić, zmienia opatrunki, poprawia... A moja mama to już zaczęła przemowę wspomnieniową:crazyeye:, zaczęła wspominać jak ją znalazłam, jaka malutka była, jaka chora, jaka wystraszona, że to szkoda tracić takiego kotka, że to przecież taka iskierka, taka grzeczna, spokojna, bez problemów, a co będzie jak się okaże nagle że trzeba ją uśpić... Mam dość, ta moja mami gada coraz to bardziej niedorzecznie... Dziś temat psa zagryzającego dziecko też wałkowała, więc nie kłóciłam się tylko zaczęłam czytać strony internetowe na głos, potwierdzające to że pies i dziecko to dobry zestaw... Na dobry początek zaczęłam od forum bullowatych:evil_lol: Kilka zdań pominęłam, kilka dodałam, wyszła mi wspaniała optymistyczna wersja, która trochę mojej mami przymknęła usta...
  19. [quote name='Onomato-Peja'] [B]Majkowska[/B] - Na dole mam jeszcze pokoik, łazienkę i kuchnię. :) Dziadek tam mieszkał więc wszystko ładnie przystosowane. Kocham to miejsce. Co jak co, ale ten syf jej z pewnością nie służy. :lol: [/QUOTE] Chwal się dalej, już zazdroszczę wystarczająco ;) Ja tam po zdjęciach widzę co innego, całkiem zadowolony wypluskany w syfie pies ;D
  20. ale domek ! o ludzie, bajka! Zaszyć się w takim tylko z psem :loveu: A pannie widać że służą kąpiele w tej wannie, bo się błyszczy jak brylanty.
  21. Wieczór nadszedł, a na wątku dalej cisza... Nikt nie dzwonił? Nikt nie pytał dziś o Szu?
  22. Cześć dziewczyny, wpadliśmy na herbatkę ;)
  23. [quote name='AMIGA'] Hahahaha jak to każdy, kto ma jednego psa wmawia innym, że jak już jest jeden, to nie ma różnicy - mogą być dwa. [/QUOTE] Ja tam tylko mówię co zasłyszałam od mądrych i doświadczonych ludzi ;)
  24. [quote name='Nutusia'] Najostatniejszy z ostatnich tymczasów Amigowych - cud urody! :)[/QUOTE] Potem tymczasy też będą... Tylko może już stałe:evil_lol::evil_lol: i dlatego nas tak pewnie delikatnie w to wprowadza ;)
  25. juz długo jest przykro, bo z tą nóżką się już ze 2 tygodnie ciągnie... jak nie więcej. Tak wygląda jakby miało być tylko gorzej. Ale pani doktor powiedziała że się zagoi, tylko ze tak prosto nie będzie. A jej akurat wierzę i wiem że zrobiła wszystko co mogła. Może na innego weta bym klęła że kota z taką raną odesłał do domu, nie zszył, że kot cierpi, że się to nie zagoi nigdy... ale przez jakieś 15 lat leczę tam zwierzęta i nigdy mnie nie zawiedli. A złych myśli do siebie nawet nie chcę przywoływać, bo Nunka to mój ukochany kotek...
×
×
  • Create New...