Jump to content
Dogomania

Majkowska

Members
  • Posts

    4292
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Majkowska

  1. Buńka, a może trzeci ? :roll: Jeden w te czy w te.... A widziałam na zdjęciach ze ogród masz duży... A czy wobec Szu są jakieś preferencje co do domku? Ogród? Blok? Drugi pies? Samotnie? Koty? Dzieci? itd....?
  2. [quote name='Onomato-Peja']Kurcze... a to jakaś głęboka rana? Chyba szyć się nie da, co?[/QUOTE] Głęboka :( Widać mięsień nawet. Tak jak pisałam , małą oglądał chirurg i powiedział że rany nie da się zszyć. Jest za miękka i nie ma punktu zaczepu. W dodatku wchodzi jej to pod ogon. Beznadziejne miejsce na ranę...
  3. A tam musi. Na wsiach to się kosą kosi, a kosy nie buczą :evil_lol: A jak nóżka się sprawuje? Nie boli?
  4. [quote name='Onomato-Peja']Biedny kociak, tak właściwie skąd ta rana, bo jakoś nie mogłam tego wyłapać?[/QUOTE] Diabli wiedzą tak naprawdę skąd. Najpierw kot był osowiały, potem miał problemy z chodzeniem, a potem dopiero na jaw wyszła rana po wylaniu się okropnej ilości ropy. Możliwa jest wersja że Inusia nabiła sie na śrubę od kaloryfera próbując wskoczyć na szafkę. Wetka sugeruje że mogło ją coś pogryźc - ale niebardzo miało kiedy. W każdym razie rana jest duża, głęboka i poszarpana. Własnie jesteśmy u rodziców i przed chwilą przemywaliśmy malutką i robiliśmy zastrzyk. Biedaczka , ile się nacierpi :( Rana jest okropna! Nie wiem czy nie paskudniejsza jak była... Najgorsze że wcale się to nie goi, a nie ma co z tym zrobić... W poniedziałek znowu wet, zobaczymy co powiedzą. Jestem podłamana. Najgorsze że się jej nie da w żaden sposób pomóc :(
  5. Siema z rana proszę pana ;) Ale banner cudny macie :) Karma jest mega wygodna. długoterminowa przede wszystkim. Jak nie zje to można schować. Można spakować i zabrać wszędzie. A pary to on ma duuuużo. Jak widać to poprostu sportowiec. Wszystko co zjada przekłada na energię.
  6. [quote name='AMIGA']Cudna i kochana. Ale zaczyna się czuć coraz pewniej i zaczęła szczekać na jakieś odgłosy niepokojące, odpowiada innym pieskom. A tu jest wiocha dookoła i tych piesków jest niemało :-)[/QUOTE] To ma dobry instynkt obronny, na łańcuch ją reklamować :evil_lol: A tak ogólnie to dzieńdobry malutka. :loveu: Jak tam dzionek się rozpoczął?
  7. Witamy Gusiaczku :) Hehe :D mnie tam nie przerażają bakterie i inne takie, za dużo syfu na tym świecie żeby się każdym jednym brudkiem przejmować. Aczkolwiek pies to tylko pies, nawet mnie nie cieszy jak sobie starannie wyczyści interesa, a zaraz leci do mnie z miłością i mnie próbuje jęzorem po twarzy pochlastać ;D Nie wiedzieć czemu - obrzydza mnie to :evil_lol: Mieszkamy z takim strasznym siedliskiem bakterii jak Walduś i żyjemy, więc może i malutka tez da radę ;) U nas dziś chłodniej. Całe szczęście. Już nawet wolę deszcz i ponurą pogodę niż takie cholerne upały. Zaraz jedziemy do mojej mami bo zostaliśmy zaproszeni na obiada... Waldunia rzecz jasna też jedzie :diabloti:Ucieszą się rodzice, oni go tak kochają. Może mi go mamusia nie ukradnie, może się o niego znów nie pokłócimy... zobaczymy. Zobaczę też moją maleńką Inusię, ciekawe co tam z nią... Tata mówił że czuje się lepiej, wszystko normalnie już robi, dostaje zastrzyki i jest przemywana , ale ta rana słabo się goi bo ciągle się rozchodzi :( Jak zobaczę na własne oczy to napewno złożę meldunek o jej stanie zdrowia. Póki co pieronem lecę, bo już 12 a ja nadal się wałęsam w pidżamie:oops:
  8. Dzieńdobry Szu :loveu: Jak się miewasz w sobotnie popołudnie? [quote name='(:Buńka:)']no to doberek wielki Szu:)Pojawiam się żeby Waldusiowa mnie potem po dogo nie ścigała . . .:DFajny psiak . . . Majeczka nie zastanawiaj się tylko bież chłopaka, Walduś będzie miał z kim płwać:D:D;)[/QUOTE] Waldusiowa w obliczu psiego nieszczęścia będzie twardo i zawzięcie koleżanki ścigać żeby choć towarzystwa wirtualnie dotrzymały misiaczkowi. Brać można, ale gdzie to takie bydle wsadzić. Chyba że mamusi podrzucę skoro tak ostatnio chciała mi Waldka zabierać, niech się od razu mierzy na dużą skalę. Ale by fajnie fruwała :evil_lol: Waldzior by napewno popływał z nim chętnie. Ajjj, marzenia i pragnienia są beznadziejne...
  9. ano. Jakby mi kto dawniej powiedział że pies nie chce jesć bo nie lubi, to bym się w głowę popukała, stwierdziła że albo niedobre jedzenie dostaje, albo jest chory. Amor nigdy nie wybrzydzał, nie było mowy zeby zostawił w misce jedno ziarenko ryżu. A tu się pitolimy, polewamy mu karmę, próbujemy wszystkiego, zmieniamy, czasem nawet przyłapię pana jak siedzi z psem przy misce i mu z ręki daje ;) Ja jestem cierpliwa, nie chce jeść to nie, kij mu w oko. Zjada tyle ile chce. Gorzej że mnie potem ludzie komentują że psa głodzę. Dziś spotkałam charcicę na osiedlu, to w żebrach była o wiele grubsza niż Waldek...Taka mi się opasła wręcz wydała....
  10. [quote name='leónowa']A tak ogólnie się zawsze zastanawiałam, jak Waldek je suche, wiadomo wymierzone ilośći to nic więcej nie dostaje? Czy on się suchymi bobkami w ogóle nasyci, ja przyzwyczajona jestem do tego, że chociaż pies sobie pochrupie to i tak musi michę mokrego dostać.`[/QUOTE] Waldek je różnie tak naprawdę. Dawniej bawiłam się w gotowanie i to zjadał, potem przestał, gotowałam gary, kupowałam za 30 zł mięcho, a on to olewał, kisło, wywalałam... Bardzo chętnie zjadał barfowe posiłki, ale tak jak pisałam -czerwienił się i przestałam dawać. Po ludzkim jedzeniu niestety też miewa różne rewolucje, ale nie powiem , mimo wszystko dostaje różne poczęstunki. Z takich ludzkich rzeczy nieraz dostaje na śniadanie suchawą bułkę do pochrupania, sera, kefirku, czasem omastę z masła do chrupek itp. Z wymierzonymi porcjami suchej karmy dawno przestaliśmy się bawić. Sypiemy według tego ile ma ochotę zjadać. Mieszamy karmy żeby mu to urozmaicić, żeby chętnie zjadał. Czasem kupuję mu puszkę. Ale też nie każdą zje - najbardziej lubi Animondę carny, albo pedigree wołowinową. Innymi gardzi. To nie jest łatwy delikwent przy misce... Wybredne toto jak chorera...
  11. [quote name='(:Buńka:)']Ja też nigdy nie mogę znaleźć tego co bym chciała . . . Także nie martw się Majeczka nie jesteś sama:D Na następnym bazarku muszę upolować coś dla siebie . . . yyy znaczy dla moich psów:evil_lol: Bardzo ładne te obróżki:loveu: A licytacje uwielbiam bo to super emocje...;)[/QUOTE] A może nam nic już do szczęścia nie potrzeba? Tylko sobie wymyślamy z nudów... A tak serio, to Waldunia sobie zasłużyła już na nową obrożę. Wy robicie szpan w takich pięknych wypaśnych obróżkach, a ja to go prowadzam na jakimś wiejskim obciachowym niebieskim pasku ;D
  12. [quote name='(:Buńka:)']A tam zaraz stara . . . w podeszłym wieku poprostu:evil_lol::diabloti: [/QUOTE] Padłam :lol:
  13. [quote name='leónowa'] Dodam, że to moje pierwsze próby i ni chuchu nie wyszło mi wycięcie ze zdjęcia psa, tak, żeby mu nie uciąć kawałka ciała. Jak sądzicie?[/QUOTE] No ja sądzę że mistrzostwo. Wcale nie powiedzialabym zeby cokolwiek ci tu nie wyszło. Piękne kolory, ładnie rozlokowane wszystko. Zmieniaj czym prędzej :) [quote name='natija']moje tez maja sucha karme non stop w misce,nie da rady,zeby stala pusta,bo Bella jezdzi i drabie po calej podlodze,dopoki miska sie nie zapelni:evil_lol:[/QUOTE] To my z kolei hołdujemy zasadzie żeby pies nie był przyzwyczajony mieć cały czas w misce. I sprawdza się u nas, bo jak w misce nie ma na stałe to jak dajemy to zjada od razu. Bo toto gardziło jedzeniem jak miało go pod dostatkiem- a nam się zdawało że im więcej będzie mieć tym go to bardziej zmotywuje do jedzenie. Teraz wsuwa szybko bo wie ze jak nie zje to mu zabierzemy. Ostatnio na wystawie wygrał worek karmy fitmin - powiem że świetnie go zjada i co ważniejsze nie ma takiego przemiału tej karmy tylko większość strawia. Dziś chyba zjadł ze 3 takie miski ( nie ma dużych misek dodam).
  14. [quote name='Sonka95']Zaglądamy wieczorkiem :)[/QUOTE] a witamy :) U nas wieczorkiem potwornie leje. Grzmi jak diabli, oberwanie chmury. Znowusmy mieli szczęście i obeszliśmy na spacerek na sucho. Waldzior bardzo ładnie przy nodze bez smyczy, jestem dumna. Jeży nie spotkaliśmy dziś, ale za to byly dwa koty - coś świetnego! Były idento. Dwa zwykłe burasy, żadną kropką, plamką , niczym się nie różniące, identycznie siedzące, przyklejone bokami do siebie, jeden się ruszył, drugi to samo, jeden się położył , drugi to samo. No lustrzane odbicia. Aż żałowałam że aparatu nie wzięłam.
  15. Też ładny. Już myślałam ze coś zataiłaś ;)
  16. Siup do góry psiaku. Nikt do ciebie nie zagląda :(
  17. [quote name='leónowa']Nie znoszę licytacji, stres mnie chyba zeżre, czy mi nikt nie przebije tej która mi się podoba:evil_lol:[/QUOTE] A ja lubię taki dreszczyk emocji. Szczególnie że kasa z bazarków idzie na pieski.
  18. Jak przeczytałąm kapuśniak to mnie aż zamurowało. U nas to by się działo nie wiem co... Raz mu dałam takiej pysznej pomidorówki, to przez 3 dni i 3 kolejne noce żałowałam... Zjadł bardzo chętnie,ale efekt...szokujący. Nie wiem od czego to zależy, delikatność żołądka czy co? Nigdy nie uważałam że pieski rasowe mają jeść rarytasy, a kundlowi byle odpad wystarczy,ale coś w tym jest że kundel więcej jakby strawi, a rasówki jakieś takie przedelikacone...:/ Ja o karmy też prowadziłam wojny w kwestii Amorka, szczególnie że się naczytałam o szkodliwości, farbie, chemi itp a moi rodzice byli głusi na wszytsko. I co gorsze, na początku kupowali mi drogą dobrą karmę , a potem jak się podstarzal i podchorował to przeszli na jakieś chappi i pedigree. Przyznam szczerze że nieraz wzięłam spakowałam karmę do schroniska, a postawiłam na to miejsce bosha np... I widziałam różnicę, widać było że po marketówkach czuł się gorzej. Teraz karmię Waldka za swoje pieniadze, nikt mi się nie wtrynia i to jest piękne. No , może czasem teściowa coś mu podrzuci, ale przeważnie wiem o tym, bo widzę jaka jest kupa na spacerze...
  19. aham. Kurde, utalentowana dziewczyna. To ja muszę już Waldziorowi szyję jakoś wymierzyć żeby szybko zalicytować tą najpiękniejszą :P
  20. A ja ci moja droga nie piszę że ma najgorszej wcale ;) Mimo że o marketówkach mam zdanie straszne. Gotowane za to jest wg mnie najlepszą formą żywienia, surowe tymbardziej. U mnie Waldek niestety na gotowane się nie rzuca... a po surowym coś się czerwieni :( A jak chodzi o zupy i inne takie to u nas zaraz jest po tym sraka... Amor dostawał czasem jakieś obiadowe poczęstunki (choć wszyscy wiedzieli że nie wolno :evil_lol:) i nie było mu absolutnie nic. a wgl to juz do was nie zaglądamy, bo wy do nas też nie zaglądacie, a ja się rozpisałam na kilometr :D
  21. A bazarek jest na tej samej zasadzie co i wszystkie , czyli że nie mogę np zamówić wzoru itp?
  22. Ja dlatego kupiłam sobie obróżkę sztuczną ( pokryta jakąś gumą imitującą niebieską skórę - do zobaczenia na Waldkowym wątku), ale mi coś ostatnio szyja się waldcyna nie podoba, nie wiem czy nie farbi... Jakbyście coś kupowały to i mi dajcie znać, bo ja nigdy o niczym nie wiem... :(
  23. [quote name='Paulina_mickey']Ja też w gotowości :evil_lol:[/QUOTE] To i ja się zgłaszam, bo takie piękne obróżki na dogomani chodzą, a ja nic o tym nie wiem...
  24. no nie. ja zawsze wszystkie bazary przegapiam... No i przeważnie nie umiem znaleźć tego co mnie interesuje...
  25. [quote name='Gusiaczek']Oj też mam z tym kłopoty, ale ostatnio udało mi się: zaznaczyłam zdjęcie, skopiowałam link do wątku i wkleiłam w ikonkę "dodaj link" i zapisz[/QUOTE] Kopiuję, wklejam i guzik z tego... Jakaś całkiem nieudolna jestem dzisiaj.
×
×
  • Create New...