-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
Nie wiem. To tylko takie moje osobiste spostrzeżenie. Się nie znam, ale byliśmy na etapie zakupu belga i się naoglądaliśmy zdjęć, więc tak mi się porównało. Nie umiem wzorcowo analizować psów, ale wydaje mi się że ogólnie ma gładszą czaszkę , prostszą i dłuższą kufę. Ta głowa jest całościowo jakoś delikatniejsza od typowem onkowej. Tak mi się zdaje. Niekoniecznie mam rację :P
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Nam się coś chyba ze stabilizatorem porobiło. Inusia niestety lubi zrzucać rzeczy z półek i kilka razy uciekł przed nią na podłogę też aparat... Nowszy model też mi się marzy, ale za cooo? Ni ma budżetu narazie. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Bo mój aparacik mało tego, że robi zdjęcia beznadziejne, których nawet progamem naprawić nie umiem, to jeszcze ma zdychające baterie i bez przerwy się wyłącza... Ale to nad bateriami może zapanuję, trzeba tylko tacie podsunąć odpowiednią ilość pachnącej gotówki, a on już mi przyniesie nowe piękne akumulatorki ;) -
O boziutku ale fota:loveu: Ona jest świetna. A wiesz co stwierdziłam , że ona gdzieś tam cosik ma takie belgowate kształty. Smukły długi pysk itd. Co o tym sądzisz? Wiek wiekiem, ale w łebku to ja mam mało ;) Czasem mi się coś mądrego powie, ale to przypadkiem całkiem. Co nie znaczy że nie lubię się obficie i częśto wypowiadać :evil_lol:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
narazie zdjęć Waldka nowych nie ma. W taki upał pancia wymięka i nie produkuje zdjęć. Zresztą trochę się gniewam z tym moim aparacikiem:-? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A własnie mi w Leoście wyglądzie wszystko pasuje prócz szorstkości ;) Co gust to inny ;) Mój ma chipa , tatuaż, nr telefonu na obroży, adresówkę miał ale zgubił i ciągle wyrabiamy nową. Ale czasem jest tak że pies nie ma identyfikatora, ginie np z posesji, lub wywija się z szelek. Ja Waldka częśto puszczam bez obroży z tego powodu że lata dużo po krzakach i nie chciałabym żeby mi gdzieś zawisł. gdy jesteśmy nad wodą też mu ściągam, bo się boję że spotka pod wodą jakiś patyk, a teraz w stanie obecnym to nie wiem jak bym go ratowała... a i melduję że byliśmy już na spacerku wieczornym (bo pancio ostatnio wraca z pracki i tylko by odpoczywał...) i było bardzo pozytywnie. Pierwszy raz dziś ktoś mnie zapytał czy może psa pogłaskać nim go dotknie! Był to młody bardzo sympatyczny chłopak, ale musiałam mu zgodnie z prawdą powiedzieć, że Waldek jakiś niemiły i agresywny to nie jest, ale prawdopodobnie na niego naszczeka, bo nie lubi i nie ufa obcym. Uszanował. Potem oblecieliśmy całe osiedle modląc się o wieczorną kupkę, ale ten u góry nas nie wysłuchał. Za to Waldzior znalazł dwa jeże - ale była ekscytacja. Gdyby nasz szkoleniowiec widział jak pięknie wystawia to byłby z niego dumny. Trochę łapą chce trącac potem, ale to już inna bajka ;D Dla uszlachetnienia spaceru pociachały nas potwornie komary. Od razu widać że jaki pan taki pies - obydwoje jesteśmy w bąbelki. -
Na tym pierwszym wygląda jak foczka:loveu: A na drugim mina pewna siebie "no holuj mnie holuj, bo inaczej utoniemy razem " :D
-
[quote name='a_niusia']to jest prawda, ale nie wynika z przynoszenia bakterii. ja odkad mam psy to w ogole nie choruje. po prostu na nic. wynika to z tego, ze po prostu mam przymus wyjscia na dwor niezaleznie od pogody (moje psy nie leza pod kocykiem, kiedy pada deszcz, nie zdychaja z goraca latem itd) i wychodze nawet jak jest minus 20 czy tam leje jak z cebra. posiadanie psa po prostu pozytywnie wplywa na odpornosc.[/QUOTE] To że wyjśc z psem trzeba bez względu na pogodę jest logiczne. Z tą odpornością to różnie bywa u różnych osób, bo ja np polezę z psem chętnie na deszcz, a potem jestem i tak chora... Ale to że pies,a raczej związany z nim tryb życia dobrze wpływa na ludzi nie oznacza ze posiadanie kotów wpływa źle (bakterie, zarazki) jak to napisala koleżanka wyżej.
-
Przewetowałam sobie jeszcze wątek i znalazłam że była adoptowana w wieku 5 lat. Jakoś zakapowałam że ma 4 lata... A to ona ma 9 już? Wygląda kwitnąco!
-
Czasem łapię szaloną kreatywność hehe. Pomyśleć ze niektórzy ludzie mają taką na codzień!
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='(:Buńka:)']Nie tylko z papierami i piekne rasowce . . . przecież choćby teraz wzieta przezemnie Leokadia cudem Boga raczej nie jest (prędzej szatana):cool3::D Żeby nie było że ja to tylko te piękne i rasowe... Miałam na myśli że jeśli już miała bym brać psa ze schronu to tylko 1-1,5 roku i wzwyż... Szczeniaki i tak szybko znajdują domy a poza tym to siedzą sobie w tych boksach i potem w domach szajba im odbija:evil_lol: Wiele ludzi adoptowało szczyle od nas z hoteliku i później tylko dzwonili że to małe ADHDowce są i że ciężko zapanować i na czymkolwiek skupić... i ja się nie dziwię bo w schronie to mają tylko mały boks. Poprostu ja bym się na szczeniaka nie zdecydowała. A co do starych psów to dla mnie 8-letni pies nie jest wcale stary... Ale taki który ma już 15 lat wzwyż raczej domu nie znajdzie no chyba że trafi na zapaleńca:D Loczkowi(*) się udało i trafił a wet wyceniał go na 17 lat... czyli tak jakby rok młodszy odemnie był..[/QUOTE] Leokadia jest ładna, nie gadaj już tak źle o niej. Zresztą to nie jest ważne jaki jest pies tylko że jest wspaniałym przyjacielem, oddanym i kochanym. No tak, socjalizacja takiego szczeniora w schronie nie odbywa się normalnie. Ale nie wszystko stracone przecież,jeśli tylko trafi na dorbych właścicieli. A to ty w tą stronę, ze 1,5 wzyż :) To fajnie :) Podałam powiedzmy taką granicę kiedy pies staje się seniorem (według weterynaryjnych i wszystkich innych kryteriów). A wiadomo , senior ma już prawo niedomagać. Psy starzeją się różnie. Nie wiem czy dobrze jest im wyznaczać granicę zakończenia żywota tylko dlatego że przekroczył jakiśtam próg wiekowy ( i defacto - do 15 lat też niewiele psów dożywa w warunkach zwykłych, nie mowiac już o schroniskowych). Co te psy są winne że np przez 10 lat spały na kanapach, a nagle zaczęły niedomagać i się ktoś ich pozbył. Bardziej bym kierowała konsekwencje w ludzi. W naszym systemie jest to ciężkie, ale tak jak pisala koleżanka wyżej - obowiązkowa sterylka po pierwsze. I znakowanie psów, wtedy nie byłoby psów niczyich, a każdego właściciela by się dało pociągnąć do odpowiedzialności. Plus budowanie mentalności ludzi - jesteś odpowiedzialny za to co oswoiłeś. Zobaczymy co będzie za jakiś czas z obowiązkiem czipowania, jak to się sprawdzi. -
ale mordeczka :loveu:
-
u nas na obroży przeżywa, to czemu by miał wam na uchu nie przeżyć. Nawet se kolor możesz wybrać. Nie musisz mieć takiego samego dennego jak stada innych psów:evil_lol:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Każdy medal ma dwie strony. Ja zawsze patrzę na obydwie, jakoś tak mam. I w tym przypadku masz rację, ale np widywałam też psy z wyrokiem, a miały w schronisku swojego opiekuna który do nich wchodził bez problemu i robiły sie z nich misiaczki - czyli nie taki diabeł straszny jak go malują. Może warto doszukiwać sie gdzieś już w tym iskierki nadziei? No ale też temu psu trzeba poświęcić czas itd, bo cięzko spojrzeć na psa w klatce i od razu go określić. Zazwczyaj w schronie mało który wygląda miło, bo wszystko w boksie wściekle ujada. Napewno wybrać tego odpowiedniego psa to nie jest łatwa decyzja. -
a takim ślimorom się podaje jakieś preparaty na skorupkę? Tak teraz patrzę jakie ładne i błyszczące mają i przypominają mi się moje ampularie które się wręcz kruszyły i musiałam im wrzucać różne muszelki i inne duperołki. Tyle że może w akwarium sprawa inaczej wygląda, bo woda tam działa.
-
a jakby tak wydziubdziać mu jakiś numerek markerem wodoodpornym? I to za darmo!
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='leónowa']Moim zdaniem pod igłę powinny iść jedynie psy, u których przejawia się agresja do człowieka, takie psy mają jeszcze mniejsze szanse na adopcje niż stare, schorowane. Nie oszukujmy się, mało jest zapaleńców szkoleniowych, którzy chcieliby się podjąć resocjalizacji takiego psa, więszkość szuka tylko towarzysza dla siebie bądź całej rodziny.[/QUOTE] I w większości przypadków chyba idą... W schroniskach brakuje takich śmiałków co wejdą do klatki z dzikim psem i go będą socjalizować. Brakuje też chyba czasu na to. Choć spotkalam się z psami które byly agresywne i miały nawet duże występki na sumieniu i wyrok na karku, a przyjeżdzali po nie tak zdeterminowani ludzie że adoptowali i wyprowadzali je na prostą. Jestem naprawdę nieprzyzwoitą optymistką, ale ja w to wierzę. -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='(:Buńka:)']To możemy sobie podać rękę;) Szczeniaka ze schroniska w życiu bym nie wzięła.... Również nie przepadam.Szczyl to tylko bokserek lub inny buldogowaty:D[/QUOTE] Czemu nie? To tylko hodowla wchodzi w grę i papierowe? Wiem i rozumiem jak wygląda socjalizacja takiego szczeniora wyprodukowanego gdzieśtam u pseudo, a potem wrzuconego do schronu, ale nie zawsze jest tragicznie. Też zależy na co kto patrzy, bo pies pseudorasowy nie zawsze ma taki charakter jak rasa na którą wygląda. Ale macie twarde poglądy. Ja to jednak jestem idealistką... I żadnego psa bym pod igłę nie skazała, zawsze bym liczyła że jeszcze się mu uda. Rzecz jasna trzeba pomagać takim psiakom w szukaniu tego domu, i pomagać szczęśćiu żeby odpowiedni człowiek stanął na ich drodze. Ale nie ma rzeczy niemożliwych. I po takie pieski przyjeżdzają ludzie. Pozatym nie wyobrażam sobie organizacji takiego czegoś, jakby to miało wyglądać - pies kończy 8 lat i igła? A co z tymi dziadkami które mają nieraz i po 10,12 i podskakują jak szczeniaki? A co z tymi które chorują ciężko, ale mają taką siłę woli że mają nie chodzić, a wstają, mają nie przeżyć a żyją... I nawiasem mówiąc to wszystkie psy w schronisku się kiedyś zestarzeją... Są schroniska które działąją na tej zasadzie, ale tego nie popieram zdecydowanie... -
Zafaflona Sintra i jej futrzaki czyli moje małe zoo
Majkowska replied to Franca81's topic in Foto Blogi
noo uwaga, bo mnie nieraz nawet z zakagańcowanym psem brać nie chcieli. Ale to busiarze i czasem pksowcy. I wtedy nie pogadasz że jest piesek piękny, mily zdrowy i ma wszystkie dokumenty aktualne. Nawet za dodatkową dopłatą nie chcą brać... A nie wiem czemu bo w regulaminach mają napisane że wolno przewozić zwierzęta pod jakimiś tam warunkami... -
i to jakie moja droga, i to jakie... Waldek tak naprawdę też nie jest rodowodowym psem, wypisałam mu taki świstułeczek z psami w 4 pokolenia wstecz żeby sobie nim machać dla podniesienia ego. A dziarę na uchu mu sama zrobiłam. Znam dobre studio tatoo ,chętnie polecę jak komuś potrzeba :evil_lol:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Onomato-Peja']Ja ogółem nie przepadam za szczylami, nie rozczulają mnie specjalnie, pies jak pies tylko głupi i niezdarny. :P Ale akurat tak sobie wymyśliłam, ten pies będzie szczylem. Nad bidami też się nie rozczulam, mam swoją teorię, może trochę chłodną, ale mam. Wiadomo, że mi szkoda, jestem wolontariuszką w schornisku i sama adoptowałam psa, ale uważam, że powinno się wprowadzić obowiązkową sterylkę psów niehodowlanych oraz usypiać psy stare i chore w schroniskach. Myślę, że dużo by to zmieniło.[/QUOTE] Jest to jakby nie było ogromny obowiązek i poświęcenie. Nie mówię że dorosły pies już nie jest, ale trzeba mieć świadomość że szczeniak to nie nakręcana lalka tylko taki sam pies jak dorosły,tyle że trzeba mu więcej do główki wpoić. My i tak nie mieliśmy od szczylowatości Waldka, już taki bardziej podrostek. Zresztą ja z nim od razu przeszłam na ton oficjalny i traktowałam jak zwykłego dorosłego mądrego psa. Po Amorku już miałam żelazne postanowienie w głowie że nie wychowam go tak beztrosko. Mnie bidy łapią za serce i czasem nie powiem, spojrzę w któreś oczęta i juz mnie coś w środku gryzie że może by tak ten drugi pies wcale nie zaszkodził. Ale mnie powstrzymuje potem logiczne myślenie , no i przede wszystkim rodzinka. Sterylka a i owszem. Ale ze starymi i chorymi bym się nie zgodziła. Wiem jakie są ich szanse, ale wierzę że gdzieś jeszcze na świecie są dobrzy ludzie o miękkich bezinteresownych sercach i są w stanie takiemu staruszkowi zapewnić godne i spokojne ostatnie momenty życia. zresztą na to nie ma zasady, psów jest tak dużo że przecież i często te co się w schronisku rodzą piękne , zdrowe i młode umierają w nim nie doczekując swojego człowieka. Rzecz jasna trzeba miec coś w sobie żeby takiego psa starego czy chorego przygarnąć, nie każdy jest w stanie. Ale myślę że póki nie cierpią to wypada im dać szansę. I niech sie dla nich iskierka nadziei zawsze świeci. Co do psów to i hodowcy w swoim obrębie powinni zadbać o sterylki. U nas niestety wszystkie psy legalnie wyprodukowane mają hodowlaność. A czasem by wypadało na niektóre pieski spojrzeć i z ręką na sercu przyznać się że ten jeden czy 2 z całego miotu nie jest wymarzonym reproduktorem czy suką hodowlaną... [quote name='Sonka95']Na agility z nim widać , że skoczny chłopak jest :) [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-lWvBV4VcYUA/UdMlEEnoZ_I/AAAAAAAALSc/z8q0gAmS0kE/s640/lip 034.jpg[/URL][/QUOTE] Gdzie jak i kiedy? Cieszyłby się napewno, nie wiem czy do końca by się umiał skupić, ale myślałam o takiej formie zabawy z nim. Tylko byśmy musieli faktycznie się znaleźc pod doświadczonym okiem, bo z tego co ja z nim ćwiczę to nam czasem marne efekty wychodzą. -
Nie mów źle na kicię bo jest bardzo ładnym kotkiem. Ja lubię łaciatki:loveu: Wiek mam młodociany że tak powiem, nie dużo, nie mało a w sam raz ;) Nie jest to tajemnica państwowa, ale ciekawi mnie dlaczego pytasz? ( czy to coś ma wspólnego z tym moim podrywem? :evil_lol:) A może jakąś kartotekę mam zakładaną a ja nic o tym nie wiem ;D
-
A to jak taki wywiad robię, to jeszcze zapytam - w jakim wieku misiaczek?
-
No to trochę go jest. Ale jest milutki prawda? A jak z jego chodzeniem na smyczy? Bo czytalam coś na początku ze rozkojarzony. Do dzieci widzę super, do piesków też pokojowo, do ludzi misiak... idealny pies!
-
To zdjęcie z dziećmi jest rozczulające. Misiaczek. A ile on ma wzrostu i ile tak ok waży? Bo wcale na takiego olbrzyma gigantycznego nie wygląda. No misio to jest, ale to bardziej się przy przytulaniu liczy ;)