-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
Nuri, piękny pies, potrzebuje nowego domu
Majkowska replied to mała dzika kura's topic in Już w nowym domu
Masakra. Jak tak dalej pójdzie to wykończysz się nerwowo, zadrzesz z teściami na amen i tyle z tego będzie, a pies wyczuje wszystko i zrobi porządek... I żadnego odzewu nie ma z ogłoszeń? Prawdę mówiąc w tym układzie bym sie zastanowiła poważnie nad hotelem ze szkoleniowcem. -
Jezu chyba bym padła jakby mi sie taka przygoda przytrafiła... Może ktoś psa potrącił i przykrył workiem i wyrzucił na pobocze? W sumie dobrym pomysłem by było powiadomić kogoś o tym... A nie boisz się Negry z cieczką tak puszczać? Spotkałaby takiego luźno latającego Waldka to by nawet kaganiec nie pomógł ani Diesel, bo on by suką nie pogardził... Ja też kiedyś miałam srającego Waldka z pracy - strulam go i nie mogłam na 10h zostawić wiedząc że ma sralę... Ale generalnie wyobrażam sobie jak takie coś musi oburzać klienta - ja się np o takie rzeczy wkurzam - chce na szybko coś załatwić a baba wyciąga spod lady pieska i idzie z nim na spacerek :crazyeye: To coś na kształt odbierania w pracy telefonu - czasem mnie cholera bierze jak ja do baby mówię co poproszę, a ona "aaa Danusiu, a Grażynko..." i wogóle mnie nie zauważa - rzucam wtedy towar na ladę i wychodzę :angryy:
- 1417 replies
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='tibby']Mogłabyś mi jeszcze napisać jak wygląda praca w polu, bo ja tego zbytnio nie rozumiem :oops:, w sensie jaka jest rola przewodnika :oops:[/QUOTE] Tak w skrócie i prostym jezykiem : pointera zadanie to odszukanie i znalezienie ptaków lądowych - bażant, przepiórka, kuropatwa itd. Czyli puszczasz pieska w polu a on biegając zakosami i węsząc górnym wiatrem (toteż dobrze żeby iść pod wiatr żeby pies szedł do zapachu a nie zawracał) łapie zapach. Gdy już zapach jest na tyle intensywny że pies jest pewien obecności bażanta robi stójkę. Zamiera wtedy wyprężony w pozycji z podniesioną łapą i nosem w kierunku ptaka. Uważam że pointera stójka jest najpiękniejszym co może być w psie. Pies stójkę wykonuje różnie, widywałam pointery które np rzucały się z biegu na ziemię, przycinały sobie język w pysku i tak w dziwacznej półleżącej pozycji trwały, widywałam też psy które od tak sobie podnosiły łapę i zerkaly na przewodnika porozumiewawczo- tak np robi mój, stanie jak pokraka i łypie okiem, dlatego zdarza mi się nie uznać stójki wogóle i psujemy bażanta :oops:Również odległość może być różna - niektóre robią z 20 metrów, inne potrafią zawisnąć nad samym ptakiem. Jak pies już stójkę zrobi to nie powinien drgnąć, więc bardziej precyzyjniejsze pointery stoją tak dopóki nie przyjdzie myśliwy, a pointer wytrwać potrafi długo. I gdy myśliwy przyjdzie zabiera psa na smycz lub też prowadzi przy nodze i podchodzą razem w kierunku gdzie (nadal sztywny)pies prowadzi. Bażant może uciekać piechotą dość długo więc czasem się lezie i lezie... A jak już bażant się zerwie to jest strzał i pies wtedy nie powinien już ruszyć - ja uczę siadać gdy widzi że ptak się zrywa, a on zainterpretował to pod swoją wytrwałość i waruje coby go nie pociągnęło za bażantem :D Tzn przynajmniej my (czyli tylko szkoleniowo, do konkursów i samej pracy z psem) tak robimy, niektórzy myśliwi pointery wykorzystują też do aportowania, ale generalnie aportem powinien zająć się już pies aportujący, labrador lub kto co tam preferuje ;) Właściwie tyle pointerowej pracy. W opisie nie wiem jak brzmi, ale gdy się to widzi to człowiek otwiera gały ze zdziwienia. Po pierwsze galop, przepiękny, płynny, lekki i szybki. Po drugie precyzja, pasja i to coś - jak się widzi w polu pointera to chyba nikt nie ma wtedy wątpliwości że ten pies robi to co lubi. Po trzecie wytrwałość - pointer nie zrezygnuje, będzie szukał do upadłego. I stójka.... pies zastygający nagle w bezruchu jak posążek z mosiądzu, z zarysowanym każdym napiętym mięsniem, z hipnotycznie utkwonym w punkcie wzrokiem, z nosem chłonącym wiatr i zapach, jednocześnie aż kipiący w tym bezruchu do współpracy, czekający na ruch końcowy ze strony przewodnika, na tego bażanta który zaraz wyfrunie, opanowujący buchające w nim emocje... Pointery też sekundują- czyli biegają dajmy na to 4 w różnych kierunkach, aż tu jeden robi stójkę.Wtedy wszytkie psy jak tylko go zauważą powinny zasekundować : zwracają się wtedy w jego kierunku i zastygają w stójce tam gdzie stoją. Też piękna rzecz, choć czasem śmiesznie wychodzi - jak chodziłam z moim kundelkiem i z pointerami to mój psiak jako że się zatrzymywał , często był obiektem sekundowania. Psy potrafiły się tak strasznie zastopować że mój ruszył, tamte też, ale zaraz jeden się zawahał i stanął, a tamte wpatrzone w niego znów sekundowały, za chwilę następny i następny :lol: Rola przewodnika jest taka właściwie że idziesz za psem i kiedy on wystawia to musisz się znaleźć przy nim i podprowadzić, a potem do bażanta strzelić lub też nie i zakończyć pracę biorąc psa na smycz. I pieska choćby niewiadomo jaką pasję miał trzeba choć trochę wyszkolić, bo przynajmniej wg mnie takie wystawianie jest czymś na krztałt treningu z wytrzymałości. Wprawdzie wystawianie to naturalna cecha ( chociażby wilki również wystawiają swoje ofiary), ale pies chce to robić dla myśliwego , który powinien przekazać mu czego oczekuje ( a oczekuje przykładowo tego że jak się bażant zerwie żeby pies nie poszedł w tan i przepadł ;)). Szkolenie takiego psa jak dla mnie jest dość przyjemne - setki godzin w polu, łażenie po krzakach żeby tego bażancika znaleźć i potem powtarzanie z psem materału ;) Chyba napisałam wszystko co mi w tej chwili wpadło do głowy. Opisałam na podstawie tego co my robimy - a zaznaczę że my robimy to niemyśliwsko . Gdyby były jakieś pytania to śmiało pytaj, postaram się odpowiedzieć :) -
A przepraszam, że się w temat koński wtrącę - czy ktoś wie może co dzieje się w sprawie yorka?
-
Nuri, piękny pies, potrzebuje nowego domu
Majkowska replied to mała dzika kura's topic in Już w nowym domu
dlaczego? czy Nuri znów miał jakis wyskok w stosunku do dziecka? -
Jak namówić rodziców, aby sprawili mi gordona na Gwiazdkę?
Majkowska replied to Leneczka45's topic in Seter szkocki gordon
A jeśli można wiedzieć - dlaczego akurat wybrałaś gordona?Czy jest to tylko kwestia wizualna że podoba Ci się czy to coś konkretnego w rasie jak o charakter chodzi ?Wydaje mi się że zawsze pamiętać trzeba że pies myśliwski psem myśliwskim będzie i potrzebuje nie tylko dużo ruchu ale i pracy - choć wiem że setery ludzie mają i bez tego, ale ja jako posiadaczka psa myśliwskiego nie wyobrażam sobie zamknąć go w domu i wychodzić z nim tylko "w cywilizację". Powiem szczerze że nawet taki pies jest uciążliwy we wspólnym funkcjonowaniu bo ciągle mu czegoś brakuje. Najfaniej psu myśliskiemu jest w polu gdzie może wyżyć pasje, a jeśli masz problemy z poruszaniem podejrzewam że gonienie za psem w polu odpada.Polecony cocker również jest psem żywiołowym, jeśli chcesz pieska osobiście bym poleciła coś czego nie roznosi energia i z czym łatwo się dogadać.Chyba że masz sytuację taką że w domu jest ktoś kto zapewni psu wyżycie się w polu, a Ty będziesz opiekować się nim na wszystkich innych płaszczyznach. Znam kilka domów - nawet z pointerami - gdzie jest osoba niepełnosprawna, nawet nie poruszająca się lub poruszająca na wózku i jest pies myśliwski. Tyle że jest tam też ktoś kto chodzi z tym psem w pole -w większości przypadków tam mieszka myśliwy, więc pies ma zapewnioną pracę, a w domu dużo fajnego kontaktu z właścicielem, zabawy i przytulania. Z całą pewnością mogę powiedzieć że te psy tam są szczęsliwe bo mają wszystko co im potrzeba :)Zastanów się dobrze czy napewno gordon pasuje, czy spełnicie jego oczekiwania, czy dacie z nim radę (jakby nie było gordon to duży pies, który siłę potrafi mieć) , tak żeby zakup gordona nie okazał się nietrafionym prezentem.Może warto pooglądac inne fajne psy, które będą mniej problematyczne :) -
Album to jest fantastyczny pomysł na prezent! Kinia na chrzciny dostała taki album i tam są miejsca na zdjęcia,opisy i wspomnienia typu " mój pierwszy ząbek" " najśmieszniejsza przygoda". Są albumy takie które wypełnia się nawet i całe życie, a potem na 18 się go daje, bardzo fajne! POlecam!
-
[quote name='maartaa_89']Rozumiem że mój sąsiad który ma labradora który chce zjesc nietylko moje psy ale tez mnie, innych sąsiadów i połowę ulicy tak na prawde nie chce nam zrobic krzywdy tylko musi sie wyszalec? :D[/QUOTE] Wczoraj jak szłam z moim psem to spotkałam takiego labka. Oczy mi wylazły ze zdziwienia, no nie uwierzyłam! Mój pobiegł w krzaki,a pani zaczęła się z psicą mocować jakby miała ta sucz pół świata zeżreć, potem mi powiedziała żebym mojego psa złapała argumentując że jak sie rzucą na siebie to suki nie utrzyma... Ładnie się uśmiechnęłam i stwierdzając że to przewrażliwienie powiedziałam żeby szła spokojnie, bo mój pies z krzaków nieprędko wyjdzie, a i tak w polu psy dla niego nie istnieją, pozatym jest młody ,miły i ma kaganiec. Gdy pani niepewna mnie mijała suka skoczyła do mnie z ujadaniem... Dodam że byłam sama bez psa i nie zrobiłam absolutnie nic czym bym mogła psa sprowokować... I to nie było jakieś tam sobie ujadanie "narób hałasu dla zasady" ... Pierwszy raz bałam się przejść koło labradora.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Pani Profesor'] kartki... kartki się ignoruje wzrokiem, jak już się do nich przyzwyczai, tak samo, jak TŻ ignoruje już moją paplaninę o zamykaniu drzwi po raz n-ty :diabloti: zróbcie nam na dogo zrzutę na klatkę :roll: to chętnie nabędę taki MEBEL. właśnie, Majkowska, nie masz jakiegoś hodowcy z wyprzedażą klatek? :cool3: tylko musi być tytanowa z zamkiem na szyfr najlepiej i to z tyłu, żeby debil nie widział, jak go wpisujemy, bo wylezie po dwóch dniach :roll:[/QUOTE] To proponuję żeby TŻ się przejechał na swoim zapominalstwie ;) Jak mu pies zje pięte w najlepszych butach czy narzyga do skarpetki watą albo dostanie sraki i zakopie jego bluzą to mu pamięc się odświeży :lol:. Ja mam sposoby złote i jak mówię np żeby teściowa nie dawała psu kości z kurczaka czy przyprawionego jedzenia,a słyszę że pies chrupie w kuchni czy że teściowa mu zrzuca resztki z talerza to przeczekam w spokoju, a w nocy z niewinną miną stawiam na nogi cały dom, bo piesek dostał sraczki, strasznie piszczy, dyszy , nóżki już mu się trzęsą i ktoś wyjść musi a ja przecież nie mogę bo się opiekuję dzieckiem... Wstanie ze 3 razy i pójdzie przemrozić tyłek na pole to rezygnuje z karmienia psa byle czym. Czasem trzeba być brutalnym, jak nie prośbą to sposobem. Sama jestem na etapie zakupu własnej klatki, więc jak coś będę wiedzieć to dam znać.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Paulina_mickey']To jest niesamowite, obserwować jak różne są zwierzęta! Jak masz foty to pochwal się nimi :)[/QUOTE] Jak znajdę jakieś foty to dodam, ale coś czuję że po ostatniej pomocy kolegi w porządkowaniu moich płyt ze zdjęciami wszystkie są nie do odczytu... Miałam też gdzieś zdjęcia białej kawki z niebieskimi oczkami, pamiętam że to byłą sensjacja, wszyscy stali koło niej i cykali fotki. Jak coś znajdę to dodam ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A co wam chciałam jeszcze uświadomić... To oto zdjęcie : [quote name='Majkowska'] i biegamy. Znów w pointerowym towarzystwie :evil_lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-K3UV6Ojs3HI/UrMPzboLydI/AAAAAAAASwA/zg-Fgji6WQw/s576/DSC03395.JPG[/IMG][/QUOTE] nie jest żadnym towarzystwem. Sprawdzałam waszą czujność-2 razy jest na nim Waldek :evil_lol: Przyznać się kto się nabrał a kto nie? :P -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Żadnych powiększań póki co. Choć nie powiem że miałam plan że jakby się ostała suczka z miotu po Waldka tatusiu to bym nad nią pomyślała:oops: Ale urodziły się tylko 3 i wszystkie z góry zarezerwowane więc sprawa się rozwiązała sama. On biega dużo sam i to lubi- wczoraj nawet zastanawiałam się że właściwie bycie jedynakiem ma swoje plusy i minusy. Plusy są takie że w polu jest nie do rozproszenia, może mu pies gnać za ogonem i ujadać a on jeszcze doda gazu i będzie pędził przed siebie. Widywałam na próbach młodziaki które wychowane w grupie nie potrafiły tego zbytnio i drugi pies je strasznie rozpraszał, czasem zamiast biegać to zaczynały się bawić. Dla Waldka drugiego psa nie ma. Minus tego jest taki że nie umie zbytnio pracy zespołowej i jak np inne psy wystawiają to zamiast zasekundować to on je omija i szuka na własną łapę:roll:Praca zespołowa to dla niego bardziej wyścig kto znajdzie pierwszy i kto szybciej dobiegnie... Z tą kaczką to możliwe że to jakiś odskok od normy, jakiś genetyczny błąd i taka wyszła. Choć dla mnie jest oryginalna, jak widać w hodowlach też się rodzą pieski które mają odskok od wzorca i są cenione jako unikaty :evil_lol: -
Dzięki za podpowiedzi. Chodziczek jeden już mamy z funkcją krzesełka do karmienia, więc drugiego nie kupuję. Ale pianinka i wszystko co gra zapisuję w pamięci, bo wiem że Kinię to strasznie interesuje. Będzie muzykalna po mamusi (szczególnie że mamusia wszelkie instrumenty przerobiła i na żadnym grać nie umie :D).
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Zabawek do wanny mamy już cały arsenał ;) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='Paulina_mickey'][URL]https://lh4.googleusercontent.com/-twdF-KHDNgs/UrHnow0HPvI/AAAAAAAASu4/9XJS7arJoYc/s576/18 011.jpg[/URL] niesamowita jest ta kaczka :loveu:[/QUOTE] Uwielbiam nad Wisłą wypatrywać takie okazy. Dawniej jak chodziłam z Amorem to obserwowałam nadwiślańskie ptaszyszka bardzo (ja cykałam zdjęcia a on spał w trawie zadowolony że ma święty spokój), pamietam że miałam kormorana z białym łebkiem, kaczkę która wyglądała jak mix krzyżówki z kaczką domową, kaczkę wielkości i pokroju zwykłej krzyżówki ale całą białą, krzyżówkę która była tak ze 3 razy większa niż normalna... Kiedyś widziałąm też czaple i na Wiśle pod samym Walelem na krze widziałam dużego ptaka z czubem, tyle że zapomniałam jak on się zwie... Dużo tych moich obserwacji miałam i nadal mam , choć teraz się nie przyznaję, bo tż się śmieje że stara baba jestem a się cieszę jak kaczka ma piórko inne niż wszystkie :D -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
i kolejny "obraz" [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-7WjWadPt-zA/UrMP7yEZrsI/AAAAAAAASxI/prSTYqkzSgE/s576/DSC03407.JPG[/IMG] Aport patyczka [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-6a7jo4L9W4k/UrMP944hdlI/AAAAAAAASxY/f24xobWpOLg/s576/DSC03410.JPG[/IMG] Muszę Waldka pochwalić że zaczyna kapować komendę "aport". Wzięłam się na sposób i zawsze wyrzucam mu z siadu i nie wolno mu lecieć dopóki nie powiem "Aport!". Wtedy go podkręca jeszcze idea szukania i sam fakt że można dorwać coś co owiane jest zakazem... Strasznie dużo w tym aportowaniu jest mojego zachwytu i piania gdy tylko piesek złapie patyk, ale jesteśmy na dobrej drodze. Kilka razy fajnie mi przyniósł i oddał do ręki , kilka razy w radosnych podskokach mnie ominął, bo widocznie już za wiele od niego wymagałam... i efekt końcowy - bażancik [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-WM6mTr1e1Ok/UrMQBES6VDI/AAAAAAAASxw/Z7aVB-elJGg/s576/DSC03413.JPG[/IMG] Niestety nic nam z tego bażanta nie wyszło bo nim doszliśmy to się zerwał i bezczelnie zwiał...Waldek tylko wyniuchał i zaznaczył, ale dobre i to. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-QmjHg2ucLpI/UrMQB6CxFzI/AAAAAAAASx4/UdzF8i9DeCo/s576/DSC03414.JPG[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
i kolejne paskudne zdjęcie komórkowe, choć może ten efekt "obrazu" nie jest aż tak zły [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-z7B_3XOtowQ/UrMP0Oxv04I/AAAAAAAASwI/BgFDqyGbWOU/s576/DSC03396.JPG[/IMG] Ryjóweczka [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-9tTt2JLeeMc/UrMP092nQrI/AAAAAAAASwQ/nCa3dGvTPcw/s576/DSC03398.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-eyOeIDQLKH4/UrMP3O-8nJI/AAAAAAAASwg/5DD2NKcKTyY/s576/DSC03400.JPG[/IMG] i łyżwa na łyżwach [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--ry6wMe4PFY/UrMP4GuTK2I/AAAAAAAASwo/AbxwET8MaNU/s576/DSC03402.JPG[/IMG] podjadanie uschniętych trawsk, bo przecież sianko takie zdrowe i pożywne... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-pwNoirtd3_s/UrMP5NTyaTI/AAAAAAAASww/ud8xBBSus-Q/s576/DSC03403.JPG[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Jak już pochwaliłyście mój telefon to fotki będą telefonowe ;) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-sPSD8-3hxgs/UrMP8zFhAqI/AAAAAAAASxQ/pMM1etqAdIQ/s576/DSC03409.JPG[/IMG] Dziś Waldemar był już o niebo lepszy. Słuchał, nawet mimo że nie wzięłam gwizdka, trzymał się blisko, pieski ładnie omijał, wracał natychmiast kiedy zawołałam. Wrócił stary dobry Waldemar który biega jak opętany, ale jednym okiem kontroluje gdzie jestem i co mówię :p Jedyna wada była taka że pokaleczył mi strasznie pycho trąc kagańcem o zamarzniętą ziemią i po krótkim bieganiu wrócił Wald Red Nose, a raczej Bloodly Nose:roll: Kurcze, wygląda tragicznie... Raz też widziałam jak jadąc wbił sobie patyk prosto w oko ale chyba mnie zabolało to bardziej niż jego, bo nie zareagował zupełnie... Mogłam właściwie zdjąć mu kaganiec, bo ludzi wcale nie było, psów tymbardziej, ale zawsze jak mu zdejmę to coś nieprzewidzianego się dzieje... Spotkaliśmy tylko 2 kobiety z wózkiem i labradorem, które na nasz widok spięły się straszliwie i zaczęły wrzeszczeć żeby szybko łapać psa bo się pogryzie z ich suką. Na to powiedziałam paniom że mój pies po pierwsze nie zwraca w polu uwagi na psy, po drugie jest młody i miły, a po trzecie ma kaganiec. Na to pani odpowiedziały że ona się rzuci i jej nie utrzyma... I choć Waldek się nie pojawił bo penetrował krzaki to labradorka ujawniła swoją nietypową naturę skacząc do mnie z ujadaniem... :roll: Potem spotkaliśmy się z Patem, z którym poszliśmy na świńskie łączki pobiegać. Waldek całą drogę był w trybie poszukiwań bażantów... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-gTLkAqeuMfY/UrMPvtAQiTI/AAAAAAAASvg/IwMtgJ0Hv60/s544/DSC03417.JPG[/IMG] hen gdzieś w oddali z mgły wyłania się pointer [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-EZ7Hi0uHWE4/UrMPwnIrkOI/AAAAAAAASvo/WQi9pu9CEKg/s512/DSC03385.JPG[/IMG] Zostawić pointera na lodzie - to włożyć mu kaganiec i kazać mu biegać... Co gorsze Waldek tak samo jak wodę uwielbia lód i wcale nie przeszkadza mu wskoczyć na lód i jeździć po tafli pyskiem... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Koi11GpNNkA/UrMPyu5-GYI/AAAAAAAASv8/Qaqpo05whiI/s576/DSC03388.JPG[/IMG] Całkiem przypadkiem znaleźliśmy nasze żółte ringo które nam wpadło do stawiku jakiś rok temu :D Cos mnie tknęło żeby je zabrać,ale potem je zostawiłam, Wald się nim nie interesował a ono i tak było obżarte w połowie... i biegamy. Znów w pointerowym towarzystwie :evil_lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-K3UV6Ojs3HI/UrMPzboLydI/AAAAAAAASwA/zg-Fgji6WQw/s576/DSC03395.JPG[/IMG] -
Farabutto - załóż może osobny temat (albo pozukaj bo napewno taki jest) o tych karpiach, bo widzę że usilnie starasz się go podpiąć tutaj i zaraz zrobi się ot, a o psach i ich dalszych dziejach wieść ucieknie.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='ewaal1982'] A tego problemu, że się wszystko wczepia chyba Waldek nie ma? Waldek ma cudną sylwetkę i pysk przeuroczy.Tak się gapię na pychol to mam ochotę pogłaskać po takim ogromny policzku:D Piękne psisko,a z Waldusiową w duecie świetnie się prezentują.Nawet z Pointerem się nie da latać i biegać? Bażanty ważniejsze :D?[/QUOTE] Do Waldka się przyczepia błoto wszelkiego rodzaju, gnój itd, także to że ma krótką sierść wcale nie znaczy że unika darów natury... No i wszelkiego rodzaju kolce zawsze muszę wyciągać masowo z niego, bo on się lubi rzucać w jeżyny i inne krzaczory... Na Błoniach bażantów nie ma więc nuda straszliwa, pies krąży wkoło, czasem wronę wystawi, obleci koło jak ta się zerwie i wraca. Dziś mu obiecałam że poszukamy bażancików, i zrobimy to jak tylko wrócimy z Małą Pańcią od lekarza, do którego zaraz wychodzimy ;) [quote name='eria']fajnie tak spotkać kogoś z przedstawicielem tej samej rasy i pogadać :) a fotki jak na telefonowe są super![/QUOTE] nooo w tym tygodniu mamy na koncie 2 pointery spotkane ;) Mój telefon nawet niezlą fotkę umie zrobić, tyle że światełko musi być odpowiednie. -
[quote name='gameta']Żadnego :) Mleko krowie jest dla cieląt, i idąc tym tropem ani ja nie piję krowiego ani Ignac :) I nigdy nie pił :) Nie, żebym nie dała mu spróbować, ale on poprostu nie lubi. Za to sojowe i owszem :)[/QUOTE] A skąd wiesz że nie lubi jak nie pił nigdy?:lol: Dziewczyny macie do polecenia jakieś fajne zabawki dla dziecka w wieku ok 6mcy? Chcemy Kini coś pod choinkę dać, ale mamy dylemat, bo podoba nam się wszystko :lol:
-
Proponuję dane podsyłać odpowiednim osobom i insytucjom. Sprawa Reksa chociażby pokazuje że warto bo nie wsyztsko widać w necie - tak jak nie było widać jego łańcucha , pomyj w miscie, cierpienia i odniesionych urazów fizycznych i pschicznych. Jest dla mnie coś co nazywa się granicą człowieczeństwa. Ubrać psa a skrępować go i machać mu batem nad głową jest tą granicą właśnie. Jeśli dziecko się w czymś takim wychowuje to albo wyrasta z tego albo wyrasta na psychopatę który się nie boi żadnej żywej istocie zrobić krzywdy i tak jak pieskowi za młodu robiłą krzywdę tak potem nie będzie miała skrupułów własnym dzieckiem rzucić o ścianę albo dźgnąć matkę nożem...
-
Mój Boże co się dzieje na tym świecie... to juz jest paranoja. Naprawdę paranoja! Gdyby ktoś mi powiedział że można odebrać psa którego sobie dziecko wiąże na sznureczku czy ubiera w ubranka pewnie bym się w głowę niedawno popukała... Bo nigdy by mi do głowy nie przyszło że w domowym zaciszu kawałkiem sznurka i głupim pomysłem można taką krzywdę psu zrobić... Wygląda to jak plaga... plaga idiotyzmu i psiego nieszczęścia.
-
Może jakieś kartki mu przyklej... Mnie stale rzucali TŻ i teściowa na klatkę wszystkie bety aż się klatka pouginała, pokrzywiła, a ja latałam i prostowałam. Stale "nie kładźcie nic na klatkę" "nie kładźcie nic na klatkę" "nie kładźcie nic na klatkę" ......... "nie kładźcie nic na klatkę" .... i stale pręty zgięte w dół... Wkońcu na A4 napisalam czarnym markerem " zwracam się z uprzejmą prośbą o nie ukłądanie rzeczy na klatce" i podziałało. Nie mówiąc o tym że kilka razy np wrzuciłam kurtkę teściowej do klatki i Wald się na niej położył, wpakowałam jej buty za klatkę, wsadziłam kaganiec z błotem jej do torby... No złośliwa jestem ale oduczyłam :diabloti: