-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Majkowska
-
A mnie się wydaje że hodowlą powinien zajmować się prawdziwy hodowca. Nie człowieczek co kupuje psa i głównie kierując się tym że jest ładny i rasowy wypuszcza miot. To nie o uprawnienia chodzi, a o genetykę, a czym czasem ludzie kryją - wiemy chyba wszyscy. Hodowcą jest dla mnie nie ten co mnoży, a człowiek który siedzi w rasie, analizuje genetykę, przeszuka wszystkie możliwe źródła nim pokryje danym reproduktorem, sprawdzi całą linię, zrobi potrzebne badania. Niektórzy wypuszczają miot nic nie wiedząc o tych psach na zasadzie: kupię sukę, pokryję, będą szczeniaczki, zrobię interes, a wszystko pod legalną banderą ZK. I nieraz uda się, a nieraz nie i to nie tylko pod kątem wyglądu, a zdrowia. Jeśli np mój pies niesie wyzej wspomnianą padaczkę to sędzia na ringu tego nie wypatrzy, zrobię z nim uprawnienia i puszczę chory miot i niechaj padaczka w świat idzie. Tylko czy fajnie jest być stwórcą chorych psów które swoimi wadami wcale właścicieli nie uszczęśliwiają to nie wiem. Żeby mnożyć wypada się trochę na tym znać. Wkońcu hodowla psów rasowych ma być pewnego rodzaju selekcją najlepszych cech rasy, a nie biurem matrymonialnym piesków, bo jak się mnoży każdego z każdym byle jak i byle gdzie, to na jedno wychodzi czy to psy rodowodowe z chorobami i wadami, czy to kundle. Początkiem przygody z hodowlą powinno być zaopatrzenie się pierwsze we wiedzę, a nie "spróbuj dopuścić sukę - może się uda".No ale zdaję sobie sprawę że to dość idealistyczna wersja, bo u nas jest nadal twarda reguła że rozmnażać się mogą tylko psy rasowe i nie ważne jakie, ważne żeby miały rodowód.
-
My też u was jesteśmy ;) Tylko nie zawsze się odzywamy ;)
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jak tam powrót do szarej rzeczywistości? Warchl pozdrawia swoją rozkochaną w nim po uszy dziewczynę :loveu::loveu: Pozwolę sobie wkleić czyścioszkę, bo mam pod ręką : [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-6EwdHlls9z4/UsbdIl_iYaI/AAAAAAAAS9M/cSMI40pgukw/s576/Ledaa%20029.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-PAzzDXPkAQg/UsbdEAvmYrI/AAAAAAAAS8s/PfH5d5AtlYg/s576/Ledaa%20023.jpg[/IMG]
-
groenendaela rozważaliśmy jak szukaliśmy psa dla siebie :) Piękne psy. Właśnie to miałam na myśli mówiąc o przydomku. Czasem pies jest bardzo przecięty i ma odstępstwa od wzorca, ale kij, przecież to synek zwycięzcy świata więc ideał... To samo tyczy się importów. Czasem pies nie wygląda wcale i ni stąd ni z owąd okazuje się że cośtam przenosi , no ale piesek z Nowej Zelandii czy UK no to musi być rewealcja i każdy szanujący się hodowca musi nim pokryć. Sprawa hodowli też u nas niestety kuleje. Brakuje selekcji, prawdziwości, rozliczania się ze swoim sumieniem . Żaden pies nie jest gorszy skoro jest rasowy, jak ma rodowód musi mieć i repa, a jak ma wady czy jest średniowcorcowy to nic nie szkodzi, przecież jest z hodowli i musi stawać na podiach. Zresztą, najeździłam się tyle po wystawach oglądając teatr show że jak już kupiłam sobie psa rasowego to wcale mnie na ringi nie ciągnie już. Bo i po co mam patrzeć jak pies na bisie otwiera pysk i nie ma 5 zębów, albo ucięty ogonek bo sobie złamał (przy czym jego dwaj braciszkowie też mają krzywe ogonki bo też im się coś stało..)...
-
Z ciekawości - jaką masz rasę? Psy sędziego to też ciekawa bajka. I też ma dwie strony medalu : sędzia który sędziując daną rasę hoduje psa dążąc do ideału, a sędzia który biega po ringu z byle czym ale po znajomości wszystkie psy mają wielkie tytuły i osiągnięcia. A odnośnie hodowli to wydaje mi się że nazwa też ma znaczenie.Wydaje mi się że przydomek też dużo na wystawach daje...
-
Ale czy fakt że pies pojawia się na ringu oznacza że jest wybitny? Tak się może wydaje jak się patrzy na to z boku, jak się nie wie jak dany wzorzec psa mówi i co w psie jest dobre a co nie,ale jak człowiek siedzi w wystawach i patrzy czasem co wygrywa... To że mój pies jeździ po świecie nie znaczy że jest idealny, właściwie to nawet może mieć wadę, a jak go ładnie ustawię czy dam handlerowi to zrobi repa, championaty itd. To kwestia co się komu podoba - jeden sędzia powie że pies jest idealny i postawi na bisie, drugi da mu bdb. Wystawy to taki śmieszny teatrzyk, bo wcale nie są wyznacznikiem niczego - a ile psów jest w rasach z wadami które na podiach stają...
-
Piszecie o miotach championów, a czy naprawdę uważacie że jest coś takiego? Ja wiem że każdy hodowca powie że jego wszystkie mioty są genialne, ale wg mnie idealnego CAŁEGO miotu nie ma. Zawsze będą pieski lepsze i pieski gorsze, takie które nadają się na światowe ringi i takie które nadają się na kanapę, choćby niewiadomo po jak doskonałych rodzicach były. Widziałam psy z różnych skojarzeń i to po rodzicach hipersuper i zawsze choć jeden do wystaw się nie nadawał i już nawet nie z powodu wad, ale np miał gorszą (mniej wzorcową) budowę, był za mały/za duży itd. A jak pies stoi w jakimś śmiesznym rozkroku i chodzi jakby kucał i robił szpagat zarazem to nie jest coś nie tak?
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Z ostatniej chwili : [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-boHeaw6MHS4/UslC0BD3kaI/AAAAAAAAS_k/kwlHMkkCmKo/s576/Ledaa.jpg[/IMG] Waldemar leczy kaca :D -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
hahah świetne :) Uwielbiam jak ludzie rozmawiają z psem i są oburzeni że się właściciel wtrynia w rozmowę. Na mnie szczególnie dziwnie patrzą kiedy titają " ojej jaki ty jesteś śliczny" a ja wtedy widząc, że mój pies już krzywo się patrzy, mówię żeby tego misia nie głaskać... Zazwyczaj i tak mnie nie widzą i jest coś w stylu "nie przejmuj się piesku i tak cię pogłaskam bo przecież jesteś we mnie zakochany bo ja lubię pieski". Kiedyś w odpowiedzi na taką gadkę powiedziałam do baby " tak się składa że moj pies nie jest spragniony z panią kontaktu" - ale była wojna, bo jak ja mogę pyskować kiedy im się nić przyjaźni wiąże :D A całkiem ostatnio mój pies biegał, a przed nami szła osiedlowa gołębiara rozrzucając ptakom chleb, makaron itd. Siała tym co krok, a Waldek co kupka podchodził i sprawdzał. Wkońcu kobieta to zauważyła i chyba pokusiło ją żeby biednego pieska dokarmić więc zwolniła, a gdy Waldek był przy kupce podała mu garść jakiejś brei przemawiając do niego słodko... Odwołałam więc zrobiła drugie podejście więc ryknęłam na niego że nie wolno . Oburzenie kobiety bylo niemożliwe, coś tam zaczęła bełkotać że ona szanuje zwierzęta i każdemu należy się jedzenie i ona przynajmniej zwierzęta karmi a nie jak ja która cośtam ośtam:lol: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
DZięki kochane :):loveu: [quote name='agutka']stowka :) a się nie pochwaliłaś byśmy chlapnęły po kielichu ;)[/QUOTE] bo ja skromna bardzo i wstyd mi się przyznać ile mam lat :lol: A kielicha by my pewnie nie chlapnęły bo raz że mam głowę teraz cholernie słabą,zresztą ze względu na dziecko muszę być trzeźwa. Dawniej bym i flachę mogła chlapnąć i nie byłoby po mnie widać, teraz łyk i już leżę... A odnośnie mojej głowy to pochwalę się - wypiłam ostatnio 1,5 redsa i miałam kaca :loveu:Wczoraj wypiłam sama całego szampana i kilka kielichów - nie czuję się rewelacyjnie i spać nie mogę, ale najgorzej nie jest. A z tej racji że leżę w łóżku jak zgnity ziemniak w polu i ani zasnąć ani żyć to wstałam i że akurat miałam dogo włączone to wlazłam.( Dogo to mi leci od wczorajszego rana,bo posta zaczęłam pisać i mnie coś oderwało - ostatnio tak śmiesznie mam że jak jestem gdzieś dostępna cały czas to znaczy że mnie nie ma wcale :lol:) Wald przesiedział (z wyjściami na balkon z palaczami , na siku i na kiełbasę;)) w klatce imprezę, bo był u nas 7 letni chłopczyk. Nasz genialny pieseczek ujadał wściekle i zaciekle, aż dziecko chodziło prawie że po ścianach płacząc... Jak dziecko wyszło na chwilę to wypuściłam go do gości więc zaprezentował się z jak najlepszej strony, pokazał wszystkie sztuczki jakie potrafi i wygłaskali go okropnie. Namawiali żeby go wypuścić do dziecka, ale widząc jaką dziecko dostało histerię ( wskoczyło za łóżko płacząc i zasłoniło się zasłoną...)wolałam odpuścić. Zresztą po dwóch latach obcowania z tym kretynem wiem że to paskudna darcimorda i będzie ujadał ile się da. Szczerze wątpię w to że ugryzie, ale podleci do dziecka i ryknie a wtedy wytłumacz dziecku że piesek mu nic zrobić nie chce:roll: Nawet córeczkę kuzynki do siebie zraził, gdzie kuzynka wyraziła zgodę na kontakt psa z dzieckiem,dziecko było stabilne i nawet nam to po częsci wyszło, bo Wald się bawił z dzieckiem piłką do czasu... Dziecko się ucieszyło , podskoczyło , a Wald ogon pod siebie, doskoczył jej do twarzy ujadając a potem smyr do kuchni wiedząc że dostanie ochrzan. Kilka razy powtórzył taką serię ujadania i przyjaźń skończona, bo dziecko już się zaczęło go bać :( Nie wiem co z tym typkiem zrobić w takim przypadku - jakieś sugestie? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='agutka'] facet w pewnej chwili to chyba miał do nas pretensje że suka z cieczką i chyba go nie przekonało to że była sterylizowana ;) [/QUOTE] No tak to wyglądało :D Ale w sumie ciekawe co to miało oznaczać, byćmoże to jakaś dominacja, bo suka nadpobudliwa i nie na swoim terenie. Dzieńdobry Ruta :) Fajnie że wpadłaś :) .... Dziś znów świętujemy , tym razem to mój dzień :] W związku z tym wstałam ledwo żywa, szyją nie mogę ruszać, a tu zaraz zwalą się goście... Kinia uczciła moje urodziny i do drugiej w nocy robiła imprezę... Jeszcze dobrze nie wstałam a przyjechała do mnie moja mama z prezentami. Wzięłyśmy Warchla i Kinię i poszłyśmy na łąki. I bardzo jestem zadowolona bo Warchl się wygonił. Najpierw spotkaliśmy jamniczka rocznego, który bardzo chciał się bawić, ale niestety pani bała się że Wald go staranuje (i miała rację). Jak na zbawienie przyleciał zaraz młody weimar i rozpoczął się szał:loveu:. Weimar był dominujący (mimo że miał jakieś 9 miechów) więc wytłamsił Waldka aż mu się kolor z białego na czarny zmienił. Ale zabawa była przednia i cieszę się niezwykle bo dziś Waldkowi taka porcja ruchu była potrzebna :) -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Najbardziej mi się ten pan od gwałciciela podobał - to nie pies poczuł zew tylko suka winna że go przyciąga :D Zawsze na płeć piękną:mad: I uważam że Leda zachowała się całkiem przyzwoicie mając na grzbiecie teriera rosyjskiego. A terier swoją drogą był bossski , sama bym chciała żeby mnie taki przystojny dobrze zbudowany dżolo napadł :evil_lol: Pamiętam że kiedyś moja mama szła z Amorkiem po wsi i doleciał do nich czarnuch onkowaty i z rozpędu wsiadł Amciastemu na grzbiet. A moja mama zamiast ratować sytuację stała i wrzeszczała " ratunku!! gwałcą mi psa!!! Ratunku!!! on mu złamie kręgosłup!!!" :loveu: -
Heheh wiem coś o tym bo tam gdzie się wyprowadzamy też mamy zakaz wzięcia psa :diabloti: Ale ja już to obmyśliłam - wezmę go zwyczajnie wywalę na ulicę na zbity pysk, a jak się przybłąka to zrobię szlachetny uczynek i go przygarnę :loveu: Weźcie wracajcie juuuuż...
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='zmierzchnica'] Hm, i co, odpowiadałaś księdzu na te pytania? Jakby mi przylazł jakiś i zaczął wypytywać o takie sprawy to by szybko się za drzwiami znalazł...[/QUOTE] Miałam dziecko na rękach więc ksiądz dla mnie nie istniał zwyczajnie,bo zajmowałam się dzieckiem. Zresztą cokolwiek sie dzieje to moja tesciowa zawsze musi odpowiedzieć pierwsza , więc ona gadała z księdzem ;) Czasem doprowadza mnie do szału to jak siedzę przy stolę i usiłuję dogadać się z tż, a teściowa się wtrynia, ale tu akurat to było całkiem dobre ;) [quote name='agutka']a ja sobie wpadłam do Majkowskiej bo Pani Profesorka gdzieś sobie wybyła ;) a tak poważnie to bardzo dziękuję za spotkanie było i miło ale też i za krótko :( no cóż czasu mało dopiero wróciliśmy do hotelu . Tak jak mówiłam moja Leda to psychol ale gdyby mogła z Waldkiem a dokładnie za Waldkiem biegać też by inaczej to wyglądało bo zajęła by się dogonieniem swojej "ofiary" a po kilku minutach cały zapał na zęby by nieco zmalał ;) Walduś może nieco zbyt zajęty swoimi sprawami ale była chwilka na tarmoszenie i głaskanie. Majeczko masz wspaniałego psa a jego mięciutkie uszka zapamiętam na całe życie:loveu: Mam nadzieję że nadejdzie szybko następna okazja na spotkanie[/QUOTE] Ja również dziękuję za spotkanie, choć trochę czuję niedosyt ,że wybrałam złe miejsce i nie dało się ich puścić razem. Po cichu liczyłam że jednak się polubią i śmiało będę mogła Ledę ochrzcić narzeconą Waldusia :evil_lol: Wkońcu tradycja musi trwać - Amor miał dziewczynę bullinę w swoim haremie to i Warchl może ;) A tu masz babo placek, telenowela się rozpadła - ona nie pokochała jego, on jej wogóle nie zauważał , a jeszcze przylazł terier rosyjski i chciał ją brać siłą :evil_lol: A ja Ledy nie pogłaskałam, cholera, cały czas szykowałam się żeby ja wytłamsić i a to pies, a to Warchl, a to ona nie miała czasu...Co za dogocioteczka ze mnie, co nawet pieseczka innej cioteczki nie pogłaskała i nie potitała mu :diabloti: Przyjeżdzajcie jeszcze, przygotuję się z terenem ;) Ps - proszę mnie na ewentualnych zdjęciach wyciąć, zamazać itd. Nie chcę siebie widzieć :P [quote name='magdabroy'][URL]https://lh4.googleusercontent.com/-DJv5MWbOaNo/UsbdN1mms7I/AAAAAAAAS90/1ySYEALR-kA/s576/Ledaa 034.jpg[/URL] a co to za cudo z Waldkiem? :loveu: Rok temu jak byliśmy na świętach, to akurat u teściów trafiła się kolęda ;) Oni tacy pobożni itp. Teść mnie wkurzył, bo wszystkie zabawki Theosia, wózek i wszystko co było młodego musiałam posprzątać, bo ksiądz będzie :mad: Tak mnie tym wkurzył, że stwierdziłam, że siedzieć z księdzem nie będę :mad: I w efekcie Bogdan był z psem na dworze, a ja z dzieckiem do góry w pokoju ;) Po wyjściu księdza przyszedł teść do góry i do mnie tekst: "mogłaś zejść na dół, bo chciałem pokazać wnuka". Odpowiedziałam mu, że: "Theodor nie jest małpką w zoo, żeby go pokazywać i oglądać" :diabloti:[/QUOTE] A ta zawsze oniastego musi wypatrzyć...:roll: Nie wiem co to za pies, Wald do niego poleciał i namawiał go do rycia w ziemi, ale tamten był chyba inteigentniejszy. Za to Warchl mało że ryje, ale wyrywa zębami całe kawały trawy z ziemią, więc go muszę co jakiś czas ratować i odklejać ze szczęki kawały błota. Agutka potwierdzi bo widziała jakiej wielkości kulę wyjęłam mu z górnej szczęki.:angryy: Moja tesciowa tez lubi robic show z dzieckiem... Jak tylko ktos przyjedzie to zaraz jest "nasza Kingusia" i " nasza Majcia" i nosi małą, całuje... a jak gosci nie ma to na mnie kosy wiesza, a mała nie istnieje i choć czasem widzi że nie daję zwyczajnie rady z wyrywającym się dzieckiem i pracami domowymi to siedzi na fotelu i gapi się w tv... Czasem mi brakuje takiej dobrej mamuśki, która by pomogła, dała radę :( A u nas nawet rady wyglądają po chińsku i chyba teściowa chce dać mi zwyczajny znak że jestem złą matką wygłaszając przemówienia typu " ja bynajmniej Tomkowi....i wszystko było bardzo dobrze" lub też posądzając mnie że np nie dam dziecku do jedzenia tego i owego - a mówi to tak jakby dziecko miało mieć niedobór, głodować i jakbym dziecku skąpiła... Ostatnio jak wróciliśmy od lekarki i powiedzieliśmy że Kini można dać trochę karpia to wygłosiła przemówienie że właśnie ona mi się dziwi że w takim rygorze trzymam bo powinnam jej nawet dać smalcu polizać i kiełbasy, a jak na wigili jej chciałam dać ocupinkę rozdrobnionego w papkę karpia to najgłośniej krzyczała czy ja zwariowałam, że przecież dziecko za małe :roll: Aaaa koniec tematu, bo to wątek Wartkuni a nie teściowej, choć fajnie się czasem wypisać, bo tż to jakoś na moje żale głuchy ;) -
Kundli jest najwięcej to fakt, ale spójrz też jak niepokojąco dużo pojawia się psów rasowych w fundacjach przykładowo. Psów rasowych naprawdę lub też pseudorasowych wyglądających rasowo, w typach rasy. Zresztą po labradory których jest setki w schroniskach ustawiają się kolejki,dla niektórych to nawet okazja zdobycia za darmo pieska rasowego... Kundle nie wychodzą ze schronisk tak szybko... Są są, bo skądś się jednak te mieszanki ras się biorą. Przecież pseudo nie wyczarują " genów "z kosmosu, żeby zacząć historię rozmnażania trzeba mieć najpierw choć jednego psa rasowego,a takowe nieraz pseudo biorą z hodowli. Jak w każdej kwestii i tu są blaski i cienie, bo są hodowcy którzy trzymają rękę na pulsie, a są hodowcy "sprzedałem i nie moja sprawa" i nie obchodzi ich że suka stoi w pseudo na łańcuchu, a raczej nie chce ich to obchodzić, bo jeszcze by im dobre imię to splamiło... A już mnie ściska jak hodowca nie bierze totalnie odpowiedzialności za wyhodowanego przez siebie psa : schronisko dzwoni do hodowli z informacją że pies z ich tatuażem jest w schronie,a hodowca na to rozkłada ręce, bo co go to obchodzi, przecież on ma już swoje pieski a tamtego sprzedał i to już nie jego problem...
-
[quote name='zuzka1601']Nasza Vercia potrzebuje Caninsulin[/QUOTE] Ja mam insulnę stricte ludzką, bo po cukrzycy ciążowej.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Tyyy...znalazłeś coś? bo ja nie... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-DJv5MWbOaNo/UsbdN1mms7I/AAAAAAAAS90/1ySYEALR-kA/s576/Ledaa%20034.jpg[/IMG] pogromca wron "jak przycupnę w trawie to mnie nie zauważą" :lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-5aGbml_M0jQ/UsbdOnG3GNI/AAAAAAAAS98/3Do9p91bJIQ/s576/Ledaa%20035.jpg[/IMG] wracamy [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-kyx2Z5Mcpkw/UsbdP9bmDjI/AAAAAAAAS-E/A0mSR1LySL4/s576/Ledaa%20037.jpg[/IMG] Z kobietami zawsze lepiej trzymać dystans :D [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-J1U6PofE33E/UsbdSV8KWlI/AAAAAAAAS-U/heu1dVk0e7Q/s576/Ledaa%20042.jpg[/IMG] -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
A my już po wizycie wielebnego:roll: Chyba mu na raz następny przygotuję CV żeby wywiadu nie musiał robić... Zadał sto sztywnych pytań od tego gdzie i jak się poznaliśmy, ile zarabiamy, gdzie pracujemy, ile mamy lat, czy uprawialiśmy seks przedmałżeński, a dlaczego nie mamy ślubu kościelnego, dlaczego nie mamy samochodu....itd itd :loveu: Wogóle wszedł jak karmiłam Kingę, więc na pokropienie wodą przenajświętszą nie zdążyłam i ceremonia się odbyła beze mnie, a dopiero przyszłam na wywiad. Warchlaczka nie chciał pokropić o dziwo, więc mój pies ukazał diabelskie oblicze i ujadał z klateczki cudownym gromkim głosem. Tak poza tym spotkaliśmy się dziś z agutką i Ledą :) Leda cudna, a agutka bardzo sympatyczna - było miło i fajnie :) Szkoda tylko że Leda miała taki obłęd na widok Waldka że chciała go potraktować zębami, więc o wspólnym bieganiu nie było mowy. Ale mimo to było bardzo miło, choć Wald nie wyszalał się zbytnio, bo on na błoniach biegać nie umie - bo co pointer ma robić na płaskim terenie i równym trawniczku? : więc pointer dla rozrywki wystawia wrony albo ryje w ziemi. I cieszę się że już dzień dobiega końca bo marzę o spaniu - dziś Kinia imprezowała do godziny drugiej z hakiem... I zdjęcia : Leda :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-PAzzDXPkAQg/UsbdEAvmYrI/AAAAAAAAS8s/PfH5d5AtlYg/s576/Ledaa%20023.jpg[/IMG] Wartkunia [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-cmkctBQnNng/UsbdEx546HI/AAAAAAAAS80/QFWHew34kvc/s576/Ledaa%20024.jpg[/IMG] Wszyscy czyści i szczęsliwi... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-9CDiWzfTEqU/UsbdF-cb3JI/AAAAAAAAS88/iHak2YAwAdc/s576/Ledaa%20026.jpg[/IMG] :loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-6EwdHlls9z4/UsbdIl_iYaI/AAAAAAAAS9M/cSMI40pgukw/s576/Ledaa%20029.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-SBt6md3r7NM/UsbdJZUMeZI/AAAAAAAAS9U/IA5sZqgWXo8/s576/Ledaa%20030.jpg[/IMG] -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mój Amorek [*] też długo sikał na kucaka, aż kiedyś na wycieczce spotkaliśmy jego brata i Am tupta tupta za bratem, podchodzą do drzewa i tamten podnosi nogę. Na to Am walnął minę "ej co ty myślisz że ja tak nie potrafię wysoko nasikać?!" , wcofał się tylnymi łapami na drzewo i nasikał :D Widok był mega :lol: -
Kurcze, no on się męczy strasznie szybko, i co gorsze szybko odpoczywa. To pies ciotki tż, więc nie mam jako takiego wpływu, ale podsunę im żeby go zbadać. On naprawdę charczy przeprzeraźliwie - bez wysiłku a co dopiero po. W święta poszłam z nim na spacer i chcąc spożytkować jego energię zaczęłam truchtać. Nie przetruchtałam 5 metrów a pies był zajechany. Jak wrócił do domu to chyba z 5 litrów wody wychlał, a potem padł ledwo żywy aż mi wstyd przed ciotką było że psa do takiego stanu doprowadziłam:roll: Przy tym jego nosi straszliwie, ma pokład niespożytkowanej energii.
- 2737 replies
-
- buldog francuski
- buldożek
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Majkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mój ma prawie że 2 i też jest tak samczy że nadal sika na kucaka. Najbardziej mi się podoba jak podejdzie do niego jakiś tęgi samiec i mierzą się stojąc sztywno, a potem moj jak przystało na wielkiego kozaka odchodzi kawałek i leje jak dziewczynka :lol: Znajomej pointer ma już ponad 4 lata i leje tak samo. A co do komentarzy, to wczoraj dostałam nową dawkę, bo byłam z psem na spacerku przez miasto na Rynek. Prócz standardowych " ojejku jaki śliczny" "a jaka to rasa?" było jeszcze : " jaki śliczny kundelek!". Mój tż , mijając parę z przecudnym astem , też zasłyszał " to jest mieszaniec amstaffa" :lol:Już miał wygarnąć gościowi że sam ma mieszańca amstaffa, ale się ugryzł w język. A ast tego gościa wyglądał naprawdę dobrze i sądzę że nawet mógł mieć rodowód, więc nie wiem skąd ta nadinterpretacja. Na rynku jak mijająca mnie kobieta wrzasnęła za mną " a co to za rasa ?" , więc półobrotem odpowiedziałam " pointer". Ta chyba nie dosłyszała lub niezrozumiała i zaczęła do mnie po angielsku " hunter? hunter dog? hunting?" , odpowiedziałąm tylko "yes" i poszłam dalej bo się chyba lekko niedogadałyśmy :lol: i na końcówce spaceru goniła nas pani o kulach ciągnięta przez opasłego swetera i prawdę mówiąc bałam się że się wywali. Gdy już podeszła blisko powiedziała do swojej koleżanki komentując naszego Waldka " jaki piękny jest ten pies. Obiecałam sobie że jak ten mi zdechnie to muszę takiego psa sobie kupić..." Samobójców na świecie nie brak...:roll: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Był wyjątkowy. Z całą swoją ramolowatą naturą, ale kochany i jedyny. Nic nigdy go nie zastąpi. Pamiętam jak byłam małą dziewczynką i uświadamiałam sobie że on odejdzie, tak strasznie mi wtedy smutno było mimo że miał przed sobą jeszcze wiele wiele lat. A teraz mimo że jestem już o te 13 lat starsza i powinnam być szalenie dorosła i poważna to i tak nie potrafię się pogodzić i zawsze łezka skapnie. Cieszę się w tym wszystkim że mi się tak Waldek napatoczył i że wzięłam go mając Amorka, bo prawdopodobnie po śmierci Amcia już bym żadnego psa nie chciała - pewnie moje serce zostałoby już na zawsze przy Amorku, a ja bym gniła w beznadziei i samotności... Ja nie mam oporów przed zamykaniem psa, a właściwie nie tyle zamykaniem, bo zamykać go nie cierpię. Ja go odsyłam do siebie i on ma tam być. Klatka jest dla niego takim azylem że w niej nie jest unieszczęślwiony, zwyczajnie tam siedzi. A nawet jak teraz bym chciała zamknąć gdzieś Waldka to nie mam gdzie, bo jedyny nieprzechodny pokój oddaliśmy dziecku a tam Wald nie wchodzi. -
A wiesz choć w jaką rasę chce celować? A może spróbuj tak jak napisałam. Ja czasem trafiam na ludzi którzy z uporem maniaka muszą sukę rozmnożyć i wałkuję tak że daję im do myślenia. I nie dyskutuję i nie gadam regułek, ale okrężną drogą przedstawiam czarną stronę ("aaaa u znajomej byly szczeniaki to cały parkiet zaszczały, musiała zdzierać, poniosła ogromne koszty, potem nikt tych psów kupić nie chciał,ludzie pozamawiali a potem się rozmyślili, kasa się wogóle nie zwróciła , nie warto tak się bawić, człowiek więcej się narobi niż zarobi" itd..) I słucha mnie taki człowieczek i sobie myśli " o kurcze, a może lepiej nie?".