Fakt, faktem, ja gotowałam dla mojej szorstkiej jamniczki, gdy była mała ozory i ogony cielęce (też śmierdziało niewąsko) i dawałm jej cielęce gnaty do ogryzania - kłopoty z gruczołem zaczęła mieć w podeszłym wieku (a dożyła 17 lat), gdy już kości jeść nie mogła...Tylko gdzie ja tu w tych nieszczęsnych supermarketach gnaty cielęce znajdę...Nie mówiąc o tym, że Hopcia wygodnicka kości na balkonie ani w kuchni na kafelkach ogryzać nie chce, tylko je ciągnie na wełniany dywan do salonu!!!