Oooo, jak miło ciociu Amigo! powiem Zosikowi, to się ucieszy :-) Na razie zwolniło się pudełko na skarby - dziecko wyniosło do szkoły i rozdało swoją biżuterię (plastikową, tą cenniejszą mama chowa;) ) bo stwierdziło, że miejsce na skarby ważniejsze...
Hopica drze mordę jak opętana ile razy wypadnie na dwór po dłuższym pobycie w domu - zupełnie jak dzieci, gdy wypadają ze szkoły na przerwę :)