Nooo, wreszcie, choć trochę jaśniej. Zakładam że 10 dno to 10 dni :)
A kurza stopa wzięła się stąd, że ostatnio oglądałyśmy z Zośką ciurkiem (dzień po dniu) Czterech Pancernych i Psa, i tam to właśnie w obliczu groźnej sytuacji grożącej śmiercią nasz ukochany Janek wykrzyknął "kurza stopa!" co strasznie ubawiło Jędrka...;)